Dodaj do ulubionych

Na Polanę Langiewicza w rocznicę powstania

21.01.12, 12:11
Rocznica klęski to jedno, ale rocznica głupoty to coś zupełnie niezwykłego. Chyba, że potraktować ją jako przestrogę na przyszłość. Bez mówienia o bohaterstwie tych, co bezmyślnie poszli do walki, żeby przegrać resztki autonomii. Bezkrytyczne spojrzenie współczesnych to głupota dorównująca bezmyślności organizatorów powstania. Branka Wielopolskiego miała być ostatnim ratunkiem przed histerią tych, co rwali się do boju, a jak się okazało przyspieszyła nieszczęście, bo margrabia nie docenił furii i szaleńczego oślepienia stronnictwa "czerwonych". Zresztą "biali" też nie kierowali się wystarczającym zmysłem politycznym, bo mogli w odpowiednim momencie poprzeć reformatorskie i ugodowe plany Wielopolskiego i w ten sposób uśpić carską czujność i przekonać Rosjan o słuszności polityki złagodzenia sankcji nałożonych po powstaniu listopadowym. Chcecie na własnej skórze poznać różnice w sytuacji między rokiem 1855 a 1875? Wystarczy przejść się do kieleckiego archiwum i skorzystać z dokumentów z obu okresów. W tym drugim nie znajdziecie już słowa po polsku. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka