Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach

23.01.12, 12:22
Czy mogę zapytać, dlaczego jeszcze nie uregulowano sprawy psów odebranych temu właścicielowi? Z tego, co pamiętam, miasto płaciło za "hotelik" ok. 45 tys. miesięcznie. Ile nas już kosztował ten paraliż urzędników odpowiedzialnych za szybkie rozwiązanie tej sytuacji?
    • plantin Moim zdaniem to kolejna kłoda rzucona pod nogi 23.01.12, 13:23
      nowych zarządców schroniska - choć mam nadzieję że się mylę i to tylko przypadek niefrasobliwości urzędników.
      Jak już dowiadywaliśmy się z mediów - najpierw było ogołocenie schroniska z rzeczy (co się z nimi stało ? - zostały wyrzucone, czy spoczywają w jakimś magazynie ?), potem przekazywanie pieniędzy na remont z opóźnieniem a teraz uraczenie na siłę kilkudziesięcioma psami. Czy jak w Kielcach nie daj Boże nastąpi jakaś katastrofa budowlana, to bezdomnych mieszkańców UM dokwateruje do zajętych już mieszkań komunalnych ? Bo na razie widać taką logikę. Ale jakoś cały czas nie widzę wyciągnięcia konsekwencji wobec kierownika PUK, który przez lata nadzorował wcześniejszą skandaliczną pracę schroniska...
    • kateriinka Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach 23.01.12, 13:59
      Gdyby nie to ,że że 99 % społeczeństwa to chrześcijanie ,którym Bóg dał zwierzęta nie tylko na kotlety i futerka to pewnie schroniska nie byłyby potrzebne.Gdzie jest ksiądz?gdzie jest ojciec i matka?gdzie nauczyciel? Oni powinni mówić głośno i bezustannie: PIES TO NIE TOWAR!!!! Psa się nie kupuje!!!!Nie wspieraj hodowli różnych zmutowanych zwierząt ,które są sprzedawane jako" RASOWE" a jak któreś się nie sprzeda za 300 500 czy 1000 zł jest WYRZUCANY na ŚMIETNIK!!!!Gdzie są szkolne gazetki ,które o tym mówią ???????????Zrobione przez Panią od biologii ,katechetkę i panią od polskiego?Gdzie kieleckie media?dzie misyjność TV?A może te wszystkie panie TEŻ mają" rasowego psa" kupionego za 500 zł ?Pies to nie gadżet dla lansu miłujący zwierzęta chrześcijanie.Jeżeli mama kupuje swojemu dziecku żywego pieska,bo koleżanka z klasy ma jorka( labradora , goldena amstafa - "rasa" bez znaczenia)u pani ,która te pieski rozmnaża w dwupokojowym mieszkaniu w bloku to należałoby usiąść i zapłakać z tą matką i dzieckiem ,bo MIŁOŚĆ to słowo ,którego nie znają..a takie wariatki jak Violetta Villas , która przynajmniej kilka biednych głodnych zwierząt nakarmiła budzą w naszym miłującym Jezusa Chrystusa kraju politowanie...
    • Gość: z(a)łamany pazur Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.play-internet.pl 23.01.12, 15:30
      Skończy się strumień kaski do familijnych hotelików a przybędzie roboty - to może byc smutna perspektywa, a naprawdę i szczególnie smutna dla psów z wielu powodów.

      Tak się płaci za olewanie problemu (latami): wszyscy są winni i wszyscy powinni ponieść swego wyrachowania konsekwencje.
      Organizacje, które omijały Białogon łukiem, inspektorat i urzędnicy- najmniej chory człowiek, nebawem skazany.

      Kolejne pytanie za 5 punktów: w jakim stanie są te psy?! Czy to kogokolwiek interesuje?
      Czy zadbano o jakąś weryfikację, ktore z nich nadają się do adopcji, które jeszcze nie, które są nieadopcyjne?
      A może będzie jak to bywało ostatnio-niczym worki z ziemniakami i loteria. Kto chce zabiera, bez spr warunków i wszystkich czynników warunkujących odpowiedzialną adopcję.
      Inaczej szybko wracją z powrotem lub znów biegają samopas i bezdomność rośnie zamiast maleć. Jeśli tak, to odbije się czkawką szybko i to ma mały sens, chyba że to ma być interes a nie uczciwa opieka i walka z porażającą bezdomnością psów i kotów.

      Jednym słowem cd fikcji odpowiedzialnej opieki, troski.Wszystkich stron.
      Byle "problemu" się pozbyć, kasa, zakres, wymiar obowiązków, hasła, statuty, nakazy, przerzucanie odpowiedzialności, wyrachowanie, aż wyć się chce.......nadal nie ma rzetelenej i uczciwej opieki nad mniejszymi braćmi.
    • Gość: księgowy Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 23.01.12, 23:41
      Czy Stowarzyszenie jest rozliczane za skuteczną adopcję?
      Tak naprawdę prowadzący schronisko nie ma interesu przekazywania zwierzaków do adopcji. Płacony jest miesięczny ryczałt i jaki jest sens dokładać starań. Kasa ta sama. A mogą zarobić znajomi hotelikarze. 600 zł. za miesiąc za jednego psa przy braku kontroli ze strony Powiatowego Weterynarza, to niezły sposób na łatwy zarobek.
      Gdyby człowiekowi z Białogona Towarzystwo Zwierzak zapłaciło za 70 psów razy 600 zł Białogon były o niebo lepszy od ich Dymin. A można było zapłacić jedną dziesiątą tej kwoty. Trzeba było jednak człowieka wsadzić do kryminału i zgarnąć przy udziale "rozsądnych" decyzji Powiatowego WETa całkiem sporą kwotę z miejskiej kasy.
      I czemu się dziwić obstrukcji ze strony Towarzystwa na decyzje pracowników Urzędu Miasta. Wygrany konkurs okazuje się jedynie pretekstem do żebractwa i naciągania kogo się da.
      Radni w tej sprawie nabrali wody w usta i zastanawiają się jak wybronić swojego kolegę z zarzutu próżniactwa i dekownictwa.
      • Gość: Sceptyk Gdzie jesteś księgowym że tak ujadasz ? IP: 81.219.189.* 25.01.12, 18:54
        O jakiej obstrukcji mówisz ze strony Towarzystwa ? Kto zabałaganił sytuację w Białogonie ? Kto wsadził tego człowieka do kryminału ? - Towarzystwo ? Masz mózg czy tylko galaretowatą substancję ?
    • Gość: Ja Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.12, 00:18
      Podziwiam za optymizm,że uregulujemy prawne kwestie piesków z Białogonu i zaczynamy adopcje...
      Adopcja to duże słowo.Powiedzmy raczej "rozdawanie i modlenie się",żeby ktoś wziął,bo nie chodzi o adopcję,czyli znalezienie odpowiedzialnych opiekunów tylko o przerzucenie gorącego kartofla.Żeby odpowiedzialnie wydawać zwierzęta,trzeba z nimi pracować-nikt nie weźmie dzikusa niezsocjaliozowanego,nawet za dopłatą:-/Nie sądzę,że psy z Białogonu to egzemplarze uspołecznione...
      Koszty hotelowania psów dowodzą o tym jak władze planują i przewidują-rzuca się ileś talonów na sterylizacje zwierząt,które są śmieszną liczbą w skali potrzeb-no to mamy-zwierzaczków do wyboru do koloru-gdyby jeszcze ktoś je chciał.Gdyby władze wydawały talony bez limitów,na pewno by na tym nie straciły tyle ile do tej pory np.na hotelach.
      A zwierzątka wyrzucone przez kogoś lubią chorować -trzeba je leczyć,choć taniej byłoby dać zastrzyk i do dołu-posprzątane miasto,selekcja naturalna i w "cywilizowany,bo humanitarny" sposób mamy załatwiony temat zwierzątek,które się komuś znudziły,a na świat się nie prosiły.
      Nie wiem jak można insynuować,że w interesie schroniska jest nie wydawać zwierząt,tylko otwierać hotele.Tak może pisać ktoś kto ma bujną wyobraźnię,bo ile trzeba ubłagać ludzi o pomoc w ogłaszaniu zwierząt,jaka jest to ciężka robota sztabu ludzi,którzy robią ogłoszenia za free przez kilka godzin dziennie-7dni w tygodniu,potem organizować transporty do innych województw,bo w Kielcach odpowiedzialnych osób gotowych przygarnąć zwierzaka jest dużo mniej niż w cywilizowanych regionach Polski (tu mamy mentalność na poziomie łańcucha i stodoły),to wiedzą ludzie,którzy to robią.Pozostali kochają zwierzaczki w filmach familijnych,a na co dzień chcą mieć posprzątane miasto z bezdomnych zwierząt,które kiedyś były czyjeś,bo żaden kotek ani piesek w śmietniku nie spadł tam z księżyca.
      • smyczapodupie Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach 24.01.12, 10:15
        "Nie wiem jak można insynuować,że w interesie schroniska jest nie wydawać zwierząt,tylko otwierać hotele".

        Oczywiście w interesie jest wydawać jak najwięcej, a hoteliki zapełniać. To oczywiście hipotetyczny punkt widzenia :) i 'handlowy" A faktycznie jak jest? Oczywiście jest wspaniale i szczerze, i uczciwie.
        Przecież można było pod pretekstem ratowania świata i zwierzęcej niedoli i z tysiąc psów i kotów pomimo zamkniętego schroniska -odłowić i poumieszczać w (pod) ostrowcach, bilczach, morawicach, pod Krakowem, w całej Polsce. Zapełnić samą placówkę bez głowy ale oczywiście z miłości absolutnie bezinteresownej.
        Logiczne, że ktoś ręce zaciera. A kto? Wszystkie przecież były po wypadkowe, szczenne, wszystkie "agresywne"Ratujemy cały świat. Wszyscy są szczęśliwi. Płacić psiakrew!
        Najczęściej to dwudziestu centymetrowe w kłębie- potwory atakujące ludzi, dzieci. Polecam zdjęcia na paru portalach.
        Super sprawa - pewny "dostawca" - pod jednym warunkiem, że płatnik się nie wkurzy a jeśli, to polamentować, zafrasować nad biednym losem (psim?)
        Sęk w tym, żeby nie wydawać: chorych, nie gotowych. nie przygotowanych na adopcję, na łapu capu, a z zasadami, które minimalizują"zwroty" lub wyrzucanie jak śmieci na ulicę.
        Ale oczywiście jest wspaniale i super.. merdają ogonami, to jest dobry wizerunek i obraz. Wiele nie zamerda ale to już przeszłość, teraz już jest super, tylko kasy brakuje, umiejętności jest aż nadto (szkolne psie traumy) i sumienna praca jest, aż kipi.

        Szkoda tych białogońskich psów, ich los jest nadal kiepski.
        Wyrokiem sądu chory zapewne na umyśle opiekun zostanie pozbawiony praw do psów, może ubezwłasnowolniony ale ich przyszłość jest nieciekawa. Bo czy ktoś systematycznie sprawdza co po adopcjach się dzieje? A tu do adopcji, "adopcji" droga daleka.
        W tym mieście nigdy nie będzie prawdziwej opieki, już w to nie wierzę - z cwaniactwem, nepotyzmem, bez uczciwej, ciężkiej (przemyślanej) pracy, oraz brakiem dobrej woli -wszystkich odpowiedzialnych za los bezdomnych zwierząt.



        • smyczapodupie umowy z gminami, hoteliki 24.01.12, 11:19
          Muszę doprecyzować. Hoteliki to jedna rzecz.
          Opłaca się wydawać: szybko, dużo o ile są podpisane (jak za puk) umowy z wieloma gminami - na odławianie bezpańskich psów) i oczywiście i o ile nikt nie kontroluje co się z nimi dalej dzieje. A tak przecież jest. Hulaj dusza dla nieuczciwości i szwindli. Pamiętajmy jak wtedy utylizowano psy, jak odpadki - tonami.

          Znalezienie dla -przygotowanego do tego psa - dobrego (właściwego) domu, "dopasowanie do konkretnej osoby, rodziny- to sprawa zawsze indywidualna i cały proces musi trwać! To się kiepsko opłaca finansowo, tu się nie zarabia.
          Tu korzyścią największą jest poczucie, że pies jest już bezpieczny i spełnia swą psią rolę, jaką mu bozia przykazała.

          Zgadzam się z lek.Powiatowym, że placówka nie powinna podpisywać żadnej kolejnej umowy. Dyminy powinny i są jedynie realizować uczciwie potrzeby miasta Kielce.
          Ilość wałęsających się bezpańsko psów rośnie, a są problemy z ich skutecznym odłowieniem.

          Po wybudowaniu (o ile tak się stanie) schroniska w Piekoszowie - w Dyminach powinna być wyspecjalizowana placówka (kwarantanna) dla psów chorych, powypadkowych- a nie żadna masówka, bo znów wypadnie spod kontroli a psy tylko znowuż ucierpią.
          To przeklęte miejsce nigdy nie będzie odpowiadało żadnym standardom a o budowie nowego miejskiego schroniska raczej można pomarzyć.



          • Gość: Zen Re: umowy z gminami, hoteliki IP: *.play-internet.pl 24.01.12, 17:56
            Z którą gminą, oprócz Kielc, Dyminy mają podpisaną umowę?
            • smyczapodupie Re: umowy z gminami, hoteliki 24.01.12, 21:04
              Powołując się na słowa dr.Wyszkowskiego wskazałem, że schronisko powinno realizować tylko potrzeby Kielc, a czy będą podpisane umowy kolejne jak za czasów PUK-u (schronisko zostało niedawno wpisane ponowne do rejestru) to czas pokaże.
              Czy umowa na to nie pozwala? Jednakże słowa i obawy dr.Wyszkowskiego świadczą, że tak się może stać.
              Schronisko (może) podoła potrzebom gminy Kielce, choć to i tak mało wg mnie - realne,skala zjawiska (bezdomność) jest bardzo duża a możliwość wysoko jakościowo pomocy/opieki z paru powodów - ograniczone.

              Do tego konieczna jest ścisła nareszcie bieżąca kontrola, co się dzieje z psem, także a teraz szczególnie - po opuszczeniu schroniska.
              Psami kieleckimi - schronisko bardzo szybko się zapełni, nawet gdy będą trudności ze złapaniem psów faktycznie agresywnych, mało "współpracujących."
              Bezdomnych, spolegliwych, wycieńczonych a potrzebujących pomocy jest w samym mieście - ogromna ilość.
              Jeśli adopcje nie będą realizowane skutecznie(j) ( to nie oznacza byle jakości w procesie wydawania psów!) to wiele zwierząt pomocy nie otrzyma, choć tak kameralne schronisko w tak barbarzyńskim mieście, nigdy tych potrzeb nie zaspokoi.
              Dlatego
              nadal uważam, że w tym miejscu mądrzej i POŻYTECZNIEJ w przyszłości byłoby usytuowanie placówki, która będzie przyjmować czasowo zwierzęta, pod rygorem kwarantanny, oraz powypadkowe, szczenne suki. Z dobrym zapleczem do zaopatrzenia psów, lekarzem weterynarii, szpitalem. Z profesjonalną załogą interwencyjną 24/24 pogotowiem do psów powypadkowych.
              Oczywiście z wykwalifikowaną obsadą pozostałych pracowników, po np. tech wet. Z kierującym placówką, wyłonionym na drodze konkursu, który będzie obecny, będzie zarządzał i zajmował się jednym miejscem pracy.
              Obecne miejsce nigdy nie spełni oczekiwań i nie zaspokoi potrzeb miasta Kielce a będzie tylko karykaturą prawdziwego schroniska.
              Oczywiście aby stworzyć takie specjalistyczne miejsce opieki potrzeba środków, właściwej woli władz. Ładowanie środków w pseudo remonty, w tym i takim terenie, mija się z celem. Tam zawsze będzie wylęgarnia chorób zakaźnych. Sztywne, ostre procedury, ludzie, zarządzanie, profesjonalizm....wszystko musiałoby "zagrać nie na 100 a na 200%.
              Ale co ja gadam jest na 500 , milion sześćset (jak mawiał Smoleń/Pelagia)...echhhhhhh.
            • Gość: gosc Re: umowy z gminami, hoteliki IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.12, 21:23
              Schronisko ma podpisaną umowę tylko z Miastem Kielce, i nie będzie podpisywać umów z żadnymi innymi gminami.
    • Gość: księgowy Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.12, 22:33
      Towarzystwo Zwierzak zajmuje się żebractwem. Nie prowadzi edukacji społecznej i nie może wykazać się prowadzeniem skutecznej adopcji.Gra na emocjach i próbuje wzbudzać litość u naiwnych. Jest niezłe w medialnych akcjach ale nic z tego nie wynika.
      Znowelizowana Ustawy mówi, że nie wolno umieszczać psów w hotelikach, przytuliskach i innych geszeftach. A tymczasem w Kielcach za sprawą Powiatowego WETa Towarzystwo Zwierzak prowadzące schronisko w Dyminach łamie prawo i umieszcza na koszt kieleckich podatników złapane psy do jak to określają hotelików.
      Bezdomne pieski zgodnie z prawem mogą być umieszczane tylko w schroniskach gdzie ma nadzór Państwowy Weterynarz.
      Możliwość nadzoru Weterynarza Państwowego jest tu decydująca. A tymczasem w Dyminach stoi 60 pustych nowo zakupionych bud dla psów a kierowniczka schroniska przekazuje bezdomne pieski do znajomych hotelików pozbawionych nadzoru weterynaryjnego.
      Wydaje się pieniądze publiczne wbrew prawu i be zachowania zasad wynikających z ustawy o zamówieniach publicznych.
      Jeśli hotelik może prowadzić każdy, który ma podwórko, budę i trzymetrowy łańcuch to kierowniczka z Towarzystwa Zwierzak powinna ogłosić publiczny nabór ofert od tych co to mają. Okazałoby się wtedy, że nie będzie to 600 zł. za miesiąc za jednego psa niezależnie od rasy i wielkości.
      Pieniądze publiczne wydaje się bez kontroli. A kieleccy radni zajmują się sami sobą. Powiatowy WET ma to w ..... bo z tego go nikt nie rozlicza.
      • Gość: Zen Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.183.199.133.dsl.dynamic.t-mobile.pl 25.01.12, 01:03
        Czytam i nie widzę w ustawie zakazu umieszczania psów w hotelikach i przytuliskach. Możesz zacytować stosowny paragraf? Jeśli prowadzący schronisko łamie prawo, to powinieneś o tym poinformować policję lub prokurtaturę, w przeciwnym wypadku sam przyczyniasz się do łamania prawa.
        • Gość: czytelnik Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: 213.77.117.* 25.01.12, 08:00
          To był jeden z zarzutów po kontrolnych schroniska postawionych przez lekarza powiatowego na długiej liście nieprawidłowości (czerwiec ub roku) oraz doniesienie do prokuratury- czerwiec ub roku. Piały o tym wszystkie gazety, tv lokalna, radio Kielce.

          • Gość: Zen Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.183.199.133.dsl.dynamic.t-mobile.pl 25.01.12, 09:15
            Zarzut dotyczył wprowadzania nowych psów na teren schroniska, a nie umieszczania ich w hotelach. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. O tym pisała prasa.
        • Gość: radca Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 25.01.12, 15:05

          W interpretacji prawa dotyczącego samorządów obowiązuje zasada literalnego stosowania się do zapisów ustaw. Czyli, inaczej mówiąc nie może być zastosowana zasada "co nie jest zabronione, jest dozwolone”.
          Przed nowelizacją Ustawy o ochronie zwierząt z dnia 16 września 2011 r. gmina była zobowiązana do zapewnienia opieki nad bezdomnymi zwierzętami ale ustawa nie wskazywała miejsca sprawowania opieki. Teraz jest inaczej. Gmina ma zapewnić miejsce w schronisku dla zwierząt. Co oznacza (tu cytuję za archiwum.komunalny.home.pl/archiwum/index.php?mod=tekst&id=14110 ),
          że nie ma możliwości zawierania przez gminę umów na zapewnienie opieki nad bezdomnymi zwierzętami z podmiotami nieposiadającymi statusu schroniska dla bezdomnych zwierząt, czyli ze wszelkiego rodzaju azylami, przytuliskami i innymi miejscami sprawowania opieki, pozostającymi poza nadzorem inspekcji weterynaryjnej.
      • Gość: Sceptyk Dalej bredzisz a nie masz grama racji - ale IP: 81.219.189.* 25.01.12, 19:02
        co szkodzi - przynajmniej zaistniejesz. A może masz w tym interes - być może jesteś związany z poprzednim do cna skompromitowanym, a mam nadzieję że i kiedyś osądzonym zarządem schroniska ? Budy stały puste bo schronisko dopiero od niedawna otwarto. Teraz te budy szybko się zapełnią - więc nie pałaj oburzeniem, że budy puste bo część i tak zawsze musi być pusta w sytuacjach awaryjnych. Nie znasz się na tym, więc czego zabierasz głos i się pieklisz. Jednak moim zdaniem masz w tym jakiś interes.
    • smyczawtlusteduupy Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach 25.01.12, 09:41
      Psy na których odławiane i opiekę miasto podpisano umowę, powinny znajdować się w schronisku. Dotyczy wszystkich zwierząt, kotów także.
      Tak to widział inspektorat.
      Psy samej organizacji/ stowarzyszenia mogą być w dowolnych miejscach.
      Koniec kropka.
      • wetkametka Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach 25.01.12, 17:07
        smyczawtlusteduupy napisała:

        > Psy na których odławiane i opiekę miasto podpisano umowę, powinny znajdować się
        > w schronisku. Dotyczy wszystkich zwierząt, kotów także.
        > Tak to widział inspektorat.
        > Psy samej organizacji/ stowarzyszenia mogą być w dowolnych miejscach.
        > Koniec kropka.

        Trudno żeby się Wyszkowski nie wkurzył jeśli pies w ewidencji schroniska przebywał - gdzieś, w wirtualnym hotelu, pod wirtualnym dozorem, w tzw domu tymczasowym.

        Sprawa się rypła, ponieważ nie chcą urzędnicy miejscy zapłacić kolosalnych pieniędzy za psie hotele.
        No to trudno, komuś interes się nie do końca udał.

        Jak się nie potrafi zarządzać to trudno oczekiwać, że na lament będą płacić.
        Trzeba teraz długi spłacać i rwać skąd się da "na biedne pieski". Tylko błagam już bez "profesjonalnych" pokazów w szkołach !
        Proszę nie dręczyć psów i nie narażać dzieci, lub wykorzystywać psy (najlepiej swojego -domowego) do tego przysposobione i opiekuna także.
        Przejmując schronisko i podpisując umowę, towarzystwo wiedziało, jakim dysponuje budżetem, na co je stać i tak powinno gospodarować.
        Jak się nie umie, to zaprzestać na stowarzyszeniu i pomagać we własnym zakresie.

        Pytam czy nadal trwa taka sytuacja?
        (...)Sporo kontrowersji wywołuje też sprawa kierownika schroniska. Pełniąca tę funkcję Anita Nawrocka wyjechała na 3-miesięczny urlop (jest właścicielką ośrodka nad morzem), a jej obowiązki przejął 23-letni Albert Łosak, syn wiceprezesa Zwierzaka, który od marca pracował w schronisku na etacie pracownika interwencyjnego i kierowcy. Bartosik wyjaśniała, że zarząd sam zdecydował o obsadzie kierowniczej funkcji na podstawie obserwacji pracy Alberta (kiedy miasto ustalało warunki zatrudnienia kierownika, wymagało wyższego wykształcenia i doświadczenia na stanowisku kierowniczym). Łosak jest z wykształcenia technikiem hotelarskim, pracował przez kilka lat za granicą, m.in. jako barman, ostatnio prowadził sklep z odzieżą. Jego jedyne doświadczenie w pracy ze zwierzętami to opiekowanie się własnym, 13-letnim psem oraz dokarmienie zimą kotów we Włoszech.
        29 czerwca 2011 Autor: Lidia CICHOCKA ED KIEROWNIK PO OBSERWACJI
        Wymogi ze strony Miasta się zmieniły ? To jakaś kpina.W ten sposób to schronisko daleko nie zajedzie.

        Jestem także za zmianą profilu tej placówki (z wyspecjalizowaną załogą) w zakresie kwarantanny, szpitala i ewentualnie resocjalizacji psów.
        W takim wypadku warto tam zainwestować nawet bardzo duże środki.
        Zarządzanie i opieka nad zwierzętami to wielka odpowiedzialność.Na amatorów i familijne zabawy moich pieniędzy nie dostaną, wolę kupić i nakarmić bezdomnego psa we własnym zakresie.
        Dlaczego schronisko polega na osobach z zewnątrz a samo nie potrafi aktywnie wyjść z akcją adopcyjną?!
        Artykuły red Kosiek, nawet najbardziej tkliwe i chwytające za serce też nie wystarczą i nie zastąpią pracy samych pracowników!
        • plantin Och jak mnie wzruszyła twoja dbałość o 25.01.12, 19:08
          poprawne prowadzenie schroniska (aż sięgnęłaś po materiał sprzed 6 miesięcy - czy może miałaś go naszykowany specjalnie na okazję aby nowemu zarządowi dołożyć ?).
          Czy tak samo walczyłaś z poprzednim zarządem, który robił wszystko tylko nie to aby schronisko można było nazwać schroniskiem ? Kiedy to Kielce zasłynęły ze swojego schroniska na całą Polskę ? Kiedy to psy zdychały na oczach ludzi ? Gdzie wtedy byłaś razem ze swoim przejęciem, zaangażowaniem, poradami itd. - gdzie ? Nie podoba Ci się że są tam teraz ludzie, którzy kochają zwierzęta, nie utylizują dziesiątków zwłok itd. ?
          • Gość: konrad Re: Och jak mnie wzruszyła twoja dbałość o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 19:45
            Psy powinny być obowiązkowo czipowane na koszt właściciela.
            Pies w schronisku na którego przez okreslony czas - miesiąca - nie znajdzie się chętny powinien być usypiany.
            Za rok czy dwa okazało by się że zamiast 8 milonów psów potrzeba nam 4 bo tylko tylu jest chętnych zapewnić im względny dobrostan.
            Po co męczyć pare milionów niechcianych psów i rujnować budżet gmin narzucając na nie obowiązek zapewnienia im opieki do usranej śmierci.
          • wetkametka Re: Och jak mnie wzruszyła twoja dbałość o 25.01.12, 22:51
            Czy coś się nie zgadza? A to jest jakiś nowy zarząd? No to chętnie byśmy się dowiedzieli, czy po staremu?
            Haniebna przeszłość może stanowić alibi dla działań, które mogły szkodzić lub są może kiepskiej jakości? Przecież to czysta hipokryzja.
            Pytanie to odnosi się do wszystkich: urzędników i towarzystwa. Jeśli czytam o iluś tam dniowej pogoni za psem ze złamaną łapą lub podawaniu środków uspakajających (sedalinu)mieszkance Kielc, leku który ma ułatwić późniejsze manipulacje przy bezdomnym psie, trudno mi nie oprzeć się wrażeniu, że jest coś nie najlepiej z zaangażowaniem w taką specyficzną i wymagającą ofiarności pracę (prawdziwą nie prezentowaną na forach dogomanii) lub z kompetencjami a przykładów naczytałam się dużo. Wypowiedzi samych pracowników też nie najlepiej świadczą o ich poziomie kultury, oraz wiedzy a przy NAJMNIEJSZEJ próbie wtrącenia, że coś zawiodło, że może nie tak, leją się pomyje. Jak teraz.
            Jestem biernym świadkiem tych dyskusji, aczkolwiek daje to pewien obraz. Na pewno brak pokory, wściekłość nie służą dobrze budowaniu schroniska i jego dobrego wizerunku.
            Niedawno jedna z forumowiczek opisywała jak psy trzęsące się i z podkulonymi ogonami zostały "przedstawiane" w szkole przez jedną z pracownic schroniska. Zapewne to szpieg i miłośniczka puk. Wpisów już nie ma (są zrzuty ekranu) ale czemu posty zniknęły? Mój Boze "dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane", nie posądzała o złe intencje a tylko i aż o brak elementarnej wiedzy i przygotowania. Nie chodzi o to żeby dzieci się rzuciły na psy i je dotykały jak przytulaśne zabawki, może trzeba edukować w schronisku, tłumaczyć, czemu jest takie miejsce, z jakiego powodu, co trzeba robić, żeby zwierzęta nie cierpiały a nie zadawać im traumy bez pomyślunku? Kto to nadzorował?
            Brak samodzielnej systematycznej akcji adopcyjnej realizowanej przez schronisko, to też fakt! Czy jest jakiś plan działania, czy jedynie zdjęcia i ogłaszanie na portalach internetowych, wzmianki Pani Kosiek? Jak zachęca się do adopcji? Co same schronisko robi ? Gdzie jest widoczne? Kiedyś jeździł fajny samochód z ładnymi nalepkami, czy na kolejnym wreszcie się pokazały jakieś informacje? Czy to nadal zielone Coś? Drobiazg ale potrzebny? Jak się chce.....

            Tak, akurat to i podawanie sedalinu zarchiwizowałam, aby skonsultować z behawiorystą
            lekarzem weterynarii, kiedyś notabene równie entuzjastycznie nastawionym do pań. Obecnie
            ma nie tylko ambiwalentne odczucia i jest też bardzo rozczarowany.
            Po roku mam chyba prawo oczekiwać większej kompetencji, fachowości i wiedzy od
            pracowników i zarządzających schroniskiem.
            Jeśli nie wolno, przepraszam. Nie widziałam, że ustanowiono zakaz krytyki obecnie kierujących schroniskiem.
            Ależ tak, śledzę uważnie rozwój schroniska!!! które miało być przykładem dla podobnych
            placówek! Nie jest dużym problemem w tej sytuacji sięgnąć do elektronicznych archiwów.
            Znam armię ludzi kochających zwierzęta i jestem pełna podziwu dla ich pracy. Mam wyrobioną opinię na podstawie moich wizytacji tego miejsca jak i konsultacji z innymi osobami, którzy dla zwierząt robią nie tylko pośrednio wiele, z racji wykonywanego zawodu a którym najzwyczajniej wierzę i ufam, od wielu wielu lat.
            Zależy mi, żeby opieka nad powierzonymi towarzystwu zwierzętami była na wysokim poziomie, z przestrzeganymi zasadami a nie tylko przez ludzi je kochających- tak, dokładnie jak oczekuje tego Lekarz Powiatowy dr Wiesław Wyszkowski. Teraz schronisko jest otwarte, przekonamy się.
            Kiedy ja przestanę się (och) wzruszać, zacznę weryfikować jak działa schronisko i nie będę
            angażować dr Wyszkowskiego z Kielc.
            Najmniej mnie obchodzi jaka organizacja, towarzystwo będzie prowadzić schronisko, byle robili to dobrze i zgodnie z zasadami skoro to nikogo mniej lub nie obchodzi.
            Wielu osobom nie podoba się taka sytuacja( cytowany artykuł), bo jest niezdrowa a i ja w rozmowie z panem kierownikiem nie usłyszałam niczego merytorycznego.
            Każda krytyka towarzystwa, sposobu działania, powoduje obrzydliwe insynuacje. To nie jest mądre i naprawdę nie służy dobrze ani schronisku ani towarzystwu, które nim kieruje.

            Rozumiem, że to niepopularne stanowisko i należy mnie wgnieść w błoto zapleść wizję mścicielki kochającej poprzedników. To już inaczej działa i jest wstrętne.
            I taki drobiazg, tam też są moje pieniądze!

            A propos pieniędzy.
            Psy w schronisku wspierałam finansowo, teraz jedynie mogę wesprzeć w inny sposób,
            darowując np karmę dobrej jakości. Nie chcę płacić na psie hotele, niech egzekwują należne im pieniądze jak tak chętnie przyjmowali psy, od jednego zleceniodawcy.
            Natomiast chętnie dołożę się w lutym ale mam jedno pytanie w związku z zaplanowaną imprezą?
            Moje pytanie brzmi.
            Czy dochód z koncertu charytatywnego "ma iść" na schronisko, na psy, tam znajdujące się, czy na długi i zobowiązania tej organizacji za hotelikowanie "swoich" psów a których nie chce uznać Miasto?
            Przepraszam, że śmiem zapytać, ale to moje pieniądze, to chcę wiedzieć.
            Czy otrzymam tym razem odpowiedź? Czy będę tylko napiętnowana jako miłośniczka bandytów?
            • plantin Nie unoś się bo to szkodzi zdrowiu 26.01.12, 06:54
              Zadałem Ci kilka pytań, bo jakoś nie pamiętam abyś zabierała tak aktywnie głos i piętnowała poprzedni zarząd, który moim zdaniem był o wiele gorszy niż obecny a w schronisku miały miejsce rzeczy, o których nawet nie da się mówić a poza tym nie można - bo nie ma dowodów i można samemu zostać oskarżonym. Pytałem - gdzie byłaś wtedy - zamiast tego czytam tyradę ze świętym oburzeniem - bo tam są m.in. Twoje pieniądze - moje też - więc tak tym nie epatuj.
              Poza tym - może zamiast generalnie psioczyć - zainteresuj się np. tym - dlaczego tak długo trwał remont schroniska ? Dlaczego - jak mogliśmy o tym czytać nie raz - pieniądze na ten cel były przekazywane przez miasto z opóźnieniem ?
              Dlaczego widzisz tylko jedną stronę zagadnienia ? - Ergo - jesteś tendencyjna i stronnicza a to - wybacz - niezbyt dobrze świadczy o Twoich intencjach.
              Co do psów w szkole - nawet śmiały pies może być wystraszony po przewiezieniu w nieznane miejsce, w obecności większej ilości ludzi (dzieci) etc. - wszak nikt nie wie co on przeżył wcześniej. Ale tego nie potrafi do końca przewidzieć najlepszy psi psycholog - nie rozumiesz tego ?!
              Mnie za to cieszy że pod nowym zarządem psy nadal żyją a nie są w zatrważających ilościach usypiane a potem utylizowane.
              Co do lekarza weterynarii - jestem laikiem w tych sprawach ale mnie dziwiło od kilku lat, bo po mieście różne rzeczy słyszano na temat tego co się dzieje w schronisku - co potem jednak zostało po części potwierdzone - czy lekarz z takim doświadczeniem nie dostrzegał tylu nieprawidłowości lub dziwnych faktów (np. ilości utylizowanych trucheł) ? - Ale to tylko mnie - laika - może dziwić.
              • Gość: gin Re: Nie unoś się bo to szkodzi zdrowiu IP: *.play-internet.pl 26.01.12, 09:28
                Rzeczywiście mając taaaaaki kawał samochodu i powierzchni, szkoda, że nie robi się tego miesiącami i nie mysli o zareklamowaniu
                schroniska, wizerunku placowki. Adres, telefon, krótkie hasło, psom by to nie zaszkodziło.
                Można to było zrobić szybko, nawet we własnym zakresie.
                Psy schroniskowe w szkole ? Idiotyzm. Zawsze będą wystraszone , mogą kąsać.
                Do takich celów bierze się sie psa PRZYGOTOWANEGO obserwownego (miesiącami, latami) stabilnego, zrównoważonego! Na pewno nie wprost ze schroniskowego boksu! Każde wyjasnienie o starannym dobraniu w takim przypadku brzmi niepoważnie.
                Nie trzeba być laikiem, żeby to wiedzieć.
                Na 100% już to powinni wiedzieć opiekunowie zwierząt.Nie wiedzą, to jest źle. Proszę konsultować, pytać ludzi mądrzejszych, mających
                doswiadczenie. Nie zgadzam sie ze akcje edukacyjne z udzialem dzieci powinny byc przede wszystkim prowadzone na terenie schroniska i starannie przygotowane.
                Sedalin jest środkiem obniżającym ekscytację, ruchliwości. Na pewno zawsze to lekarz weterynarii powinien zaordynować w konkrtetnym przypadku ilość podawanego leku. Takze przeczytałem o 20 tabletkach, ktore otrzymała osoba postronna i zastosowala cały zapas.Bez komentarza. Sedalin został wycofany z rynku.
                Nie będę polemizował w zakresie metod chwytania psów, ta metoda wydaje się niedobra.

                Mnie też zainteresował ten koncert, to będzie koncert na rzecz zwierząt czy śtozu?? Bo to bardzo duża różnica.....
                • Gość: dogomina żółw na piasku IP: *.play-internet.pl 27.01.12, 17:54
                  To ja się też uniosę panie plantin.
                  Na osiedlu biega duży pies, od połowy ub. roku a którego wyłapanie nakazano z perfidnego urzędu.
                  Łapią go miesiącami amatorzy.
                  Metody (pomysły) :
                  - na sieci,
                  - elementy mebli,
                  - firanki
                  -przy pomocy worków,
                  - hukowe z naganianiem do rozstawionych worków, skrzynek
                  - z użyciem strzałki usypiającej
                  - straży łowieckiej.
                  UWAGA SM ! (…) Kochane, właśnie rozmawiałam z bardzo miłym Panem ze Straży Miejskiej. Ale niestety...nie mają ŻADNYCH możliwości pomocy w złapaniu pieska. Nie posiadają siatki ani chwytaka, i w ogóle uprawnień do pomocy w tego typu sprawach.
                  Eureka! od tego są specjaliści w schronisku.

                  Pasie się cały czas psa „na oko” sedalinem, zostawiając miski z jedzeniem z środkiem na zewnątrz tworząc szwedzki bufet dla pozostałych istotkek, chorych , zdrowych , łakomych.
                  Dokładne opisy na forum uwielbianym głównie przez egzaltowane panie i równie uwielbianym z powodu treści tragikomicznych przez samych weterynarzy i nie tylko. Kupa ludzi to czytała , kopiowała i przesyłała dalej, tak i mnie. Link na końcu.
                  Miłej lektury i szybkiej, bo słyszę, że szybko niewygodne teksty zanikają.
                  Dla zainteresowanych i do przyszłej analizy polecam PrtSc/paint/ctlr +v
                  Słownik co oznacza pies ON, chaszczak oraz kryptonimy mój TZ, TM itp. są do opanowania po kwadransie (już widzę irytacje i trzęsący się brzuch pewnego doktora ;)

                  Brakuje tylko sideł i sztucera. Oby nie strzelby palmera(!) bo ta nieumiejętnie użyta może uśpić na amen lub ciężko poranić, ludzi też. Pomysł padł (na szczęście dosłownie i w przenośni).
                  Jak mniemam (YOKER) już jest tak zaszczuty i wystraszony, że będzie teraz faktycznie trudniej, chyba, że się pobiega, osaczy w miejscu z którego trudno będzie mu uciec, tylko no tak czasem to trwa całymi godzinami=czasem musi.Taka robota,ratunkowa,nie dla leni śmierdzących. Znajoma z Warszawy z synem łapali psa ponad sześć godzin, ale byli konsekwentni. (czyści amatorzy i 1 szy raz) A „fachowcy” zaanagażowani przez um raz zrobili próbę i już sił i entuzjazmu - brak. Niech se baby same łapią. Ale nawet wtedy może pojawić się problem, bo trzeba psa fizycznie złapać a może w stresie ugryźć. Narażają się ludzie obcy, z sercem ale bez umiejętności i wiedzy, pasąc psa Sedalinem. Schwytanie jest trudne, ale nie jest niemożliwe. Czego brakuje? Mieszkańcy nie powinni wyręczać schroniska., a czas mija, pies w coraz gorszym stanie jak piszą na forum, nie mogą go złapac.
                  Nie wystarczy prawdopodobnie przyjechać, wypalić benzynę, fajkę i stwierdzić, że nie ma, albo, że biega. Biega już cała sfora innych psów. Ratowane i łapane są szczeniaki i te spolegliwe. A „najgorsze” przypadki mają zostać luzem, dziczeć i rozmnażać, i niestety narażać ludzi. Drogie panie. kochany, "słodki" " paszczaczek" 'facet", "kudłaczek", "samotniczek" może jednak kogoś chapnąć, złapać parwo, nie wytrzymać wewnętrznego ciśnienia i dać upust frustracji, pogryźć dziecko.Nie dąsajcie się że nawet na mnie nie spojrzał, nie UCZŁOWIECZAJCIE, A schytać go dawno pownien przeszkolona załoga schroniska. Obowiązkowo zeby pomóc psu Wam i takie jest polecenie um.Pytanie- Kto IM POMOŻE takim psom jak postronne osoby nie potrafią dać rady?

                  Cd historii. Pojawia się podejrzenie nosówki, pies ma ponoć przebitą łapę. Schronisko nadal doradza i z daleka się martwi a wydaje się, że powinno w takim przypadku interweniować - natychmiast.
                  cytat:
                  hmm...jeszcze mi przyszedł taki pomysł...moze ktoś ma taki "kojec" dla dziecka składany? takie ala łóżeczko z siatki? wtedy możnaby spróbować "zarzucić na niego taki kojec - jako ala klatkę bez dna...może wtedy dałoby radę?...jeśli pani uważa, że pies, który miesiącami żyje, walczy o przetrwanie i wałęsa się po ulicach, osiedlu będzie czekał i nadstawi się na narzucany mu na grzbiet mebel, to winszuję wiedzy. To nie żółw nad morzem. Pani kieruje schroniskiem?

                  (…) ostatnio baba której zostawiliśmy sedalin dała mu…20 tabletek i psa nie pilnowała non stop! Jak przyjechali to powtórka z rozrywki(….) Co to ma znaczyć? Pani jest lekarzem weterynarii? A jak „baba” zostawi na stole i strzeli sobie śliczne cukiereczki dziecko? To sedalin nie landrynki. Rozumiem, że ta ułatwiająca życie procedura polegająca na zostawianiu sedalinu osobą postronnym.jest powszechnie stosowana.

                  To może powinienem mieć pretensje, że inspektorat i tym się nie zajmuje i um albo prokurator? Jak wtedy olewali sprawę? Zasada mniejszego zła? Innego cierpienia? Teraz psy bezpańskie w Kielcach opromieniowuje z automatu miłość i nie potrzeba się wykazywać podstawową wiedzą?

                  Kilkakrotnie panie przyznają, że podawały (raczej pasły) psa sedalinem i im uciekł.
                  To niebezpieczne, pod działaniem leków obniżających chocby tylko poziom ruchliwości pies był jeszcze bardziej narażony w nieprzyjaznym środowisku bez nadzoru, opieki.

                  Pomimo tego, widząc starania ludzi, podejrzenia choroby, sygnały o okulawieniu psa -schronisko nie podejmuje skutecznych działań, ogranicza się do kibicowania i kończy interwencje i może zainteresowanie sprawą Uwaga perełka.
                  ..." Jemu najwyraźniej pasuje takie życie. czasem są psy, które nie chcą pomocy, niestety....- 13-11-2011 16:04 #944
                  super fachowe, odpowiedzialne podejście. Niech biega dalej, może to nie nosówka, łapa się zrośnie, niech rozmnaża, nachucha na łapy, Powiedział to pani w wigilijną noc?!

                  I dochodzimy do sedna.
                  W między czasie samiec jak piszą panie na forum, pokrył sukę (zapewne niejedną)
                  Tym razem udało się szczeniaki złapać. Ojca -samca już nie .Jest Sukces. Sru do gazety.
                  Na tym polega walka z bezdomnością w Kielcach i wykonywanie założonych zadań przez um. A red.Kosiak pisze o szczeniaczkach, których przybywa lawinowo i nie ma na nie chętnych.

                  Też żądam od nowej ekipy profesjonalizmu i efektywności w odławianiu-pomocy, adopcji zwierząt. Szczególnie po j...m puku! (Jednak się uniosłem). Nie uniosę propagandy sukcesu, ponieważ to szkodzi bezdomnym zwierzętom.i
                  Proszę i mi łaskawie nie pieprzyć o pukach, truchłach, strzygach i wspomnieniach wielkiej walki wyzwoleńczej, ponieważ to manipulacja i jest już nie na miejscu - po roku działalności nowej ekipy/ Proszę mi nie kazać samemu łapać bezdomnego psa. Mam zajęć aż nadto w tym zakresie.
                  Proszę mi uprzejmie nie przypisywać sympatii do poprzedniej „ekipy” PUK To na szczęście już przeszłość. Wiedzę różnicę, kolosalną ale psy w potrzebie były wtedy i są teraz.
                  Śmierć pod kołami, z zimna, choroby, wskutek wycieńczenia, ran -też.

                  Nie przyjmuję tłumaczenia, że miesiącami, że niemożliwe, że trudne, bo biega i w tym czasie pokrywa suki a wyżyny umiejętności, to wynajdywanie szczeniąt, grzecznych, podnoszenie rannych, okaleczonych.
                  Proszę to zameldować temu Yokerowi i innym, że mają teraz zdychać cicho i z godnością, bo puku już nie ma a amatorzy nie mogą kupić strzałki usypiającej i firanki.

                  Proszę żeby schronisko wykonywało swe zadania, za które płaci miasto (mieszkańcy) z większym zaangażowaniem.
                  Mnie też się nie podoba roszczeniowa postawa, kiedy jakość wykonywanej pracy wydaje się nie najlepsza. Pytanie jest właściwe. Na co pójdzie kasa z koncertu ? Na psy w schronisku, czy długi towarzystwa za hotelikowane psy ? Właśnie i czemu tak długo ten samochód tak anonimowy? poprzedni nie był. Wycięcie literek nie jest za trudne a oznakowanie samochodu jest konieczne i pożyteczne.Może Yoker przeczyta i sam przyjdzie.
                  www.dogomania.pl/threads/214808-Kudlaty-Joker-bez-nadziei-na-lepsze-jutro-pilnie-potrzebny-DT!Pomocy!!!
                  • Gość: xxxx52 Re: żółw na piasku IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.12, 18:42
                    oooo...widzę tu samych doświadczonych ludzi pt. 'dobre rady"...to ja mam pytanie do takowych - czy ktoś wam "dobre rady" bronił przystąpienia do konkursu? Skoro jesteście tak wszechstronnie i dogłębnie wyszkoleni/przeszkoleni/doinformowani to powinniscie stanąć do konkursu na prowadzenie tegoż przybytku i wszystkim pokazać jak to się prowadzi! Przecież wam tak zależy na zwierzakach więc trzeba bylo pogonić to niedoinformowane towarzystwo ze schronu i pokazać się światu! czemu tego nie zrobiliście ludzie "dobre rady"? lepiej krytykować, szukać "haka" śledzić, domniewywać, szkalować - prawda? no ale przecież jest takie powiedzenie: czlowiek czlowiekowi wilkiem....jak widać tak było, jest i będzie, bo jeszcze się taki nie urodził, coby wszystkim dogodził. Życzę miłego knucia i kopania dołków - obyście sami w nie nie wpadli i żeby was wasz jad nie zabił.
                    • Gość: głupość Re: żółw na piasku IP: *.kielce.vectranet.pl 27.01.12, 23:06
                      Szczeniaki, ślepe mioty (o tym arbitralnie decyduje WET) zgodnie z ustawą powinno się uśpić. Ale jak widać lepiej nie. Mało zjedzą. Mało miejsca zajmują. Dużo litości wzbudzają. A koszty żadne. Schronisko przepełnione. Agresywne duże psy biegają luzem. Niech się martwią Radni Katarzyna i Joanna i ten co ma kolczyk w nosie. Pow. WET ma to w dupie.
    • Gość: ACTA Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 30.01.12, 22:30
      Pytanie za 10 punktów.
      Czy wszystkie budy w schronisku są puste ? I po co kupiono tyle metrów łańcucha ? Może odpowie na to Poseł Kotek albo radna Kasia Zapała od likwidacji K. S. Koroneczki. Pewnie radna Winiarska, co wsadziła niewinnego człowieka do kryminału, też ma coś do powiedzenia.
      Ale wszyscy milczą. Gazety też. Pani Lidia i Angelina nie chcą się wychylać. Za to im nie płacą. Nie ma zamówienia. Komercja.
      Psy szczekają, Stowarzyszenie Zwierzak liczy kasę.
    • hemoroidka Płatna "opieka" nad zwierzętami STOZU ... 04.02.12, 10:33
      A tymczasem pracownicy z kierowniczką schroniska chwalą się ze swej "pomocy"
      Czytamy na słynnej dogomanii.... www.dogomania.pl/threads/196823-PSY-KIELECKIE-DO-ADOPCJI-w%C4%85tek-zbiorczy-ps%C3%B3w-z-Dymin-i-tych-kt%C3%B3re-ich-unikn%C4%99%C5%82y/page206

      Cytuję słowa kierowniczki: A ta sunia,ktora zostala znaleziona w obrozy,weszla na magazyn Galerii Echo i nie dala do siebie podejsc...zwiała - nie wiem, czy pisałam...tak zwiała przez te pręty kwarantanny, że tylko się kurzyło ...no i parę dni temu trafila z powrotem...daleko nie uciekla, bo na Ściegiennego trachnął ją samochód i leżala w szoku i wyziębiona (wtedy nie gryzła!) jak jej tylek odzyl u weta to natentychmiast kazali nam ją zabierać...nie da się Zołza dotknąć - szczerzy zęby, warczy, gryzie -ot, taka miła sunieczka...ma polamaną miednicę...

      WŁOS SIE JEŻY NA GŁOWIE !
      Rozumiem że "superowa ekipa" nie przewidziała że mały "potwór" może przecisnąć się przez kraty i uciec.... co z terenem schroniska? niezabezpieczony? czy kiedy sunia [wielkosci jamnika] uciekała, ekipa również uciekała przed tak groźnym potworem?? Nie umiała go schwytać na terenie schroniska kiedy uwolniła się z boksu??

      Pogratulować, kiedy tak profesjonalni opiekunowie próbują "pracować" pogarszają tylko sytuację. Psa będącego już pod opieką schroniska potrąca samochód, czy ktoś go szukał kiedy zwiał?? Czy było za zimno? więcej cierpienia, więcej pieniędzy na leczenie.....
      • Gość: Angelina i Lidia Re: Płatna "opieka" nad zwierzętami STOZU ... IP: *.kielce.vectranet.pl 05.02.12, 21:53
        Brawo, brawo, bravissimo! Pani Kasiu Zapała, Pani Joanno Winiarska do dzieła. Potrzeba dodatkowych pieniędzy na utrzymanie Pań z Towarzystwa. Pan Kostek na pewno będzie z was dumny. Do kolejnych wyborów. Cały Białogon jest z wami. A i Echo Gazety też jest z wami.
        • zdzislaw_celebrak Re: Płatna "opieka" nad zwierzętami STOZU ... 07.02.12, 08:04
          Matko Boska! To mówi kierowniczka schroniska?!!!!
          W każdym normalnie zarządzanym miejscu pracy za takie niedbalstwo powinny pójść konsekwencje !A ta pani wali sobie z tego i opisuje żartobliwie całą sytuację jak gdyby chodziło o wypadnięcie pluszaka z półki. Jakaś synekura do k...y nędzy??!! Jest jakoś nadzór kontrola ?
          Pani została wybrana drogą konkursu czy jest tylko zaufaną organizacji ?
          Jeśli to prawda że często jest nad morzem w swoim pensjonacie a zstępuje ją po kierownik po tech hotelarskim z "bogatym" doświadczeniem w dokarmianiu kotów, to są jakieś gigantyczne jaja i szkoda zwierząt (jak w tym przypadku).
          Po mieście biegają sfory wielkich psów a kierowniczka się reklamuje jako nieudolna zarządzająca i pieje że jej malutki piesek zwiał "aż się kurzyło" a teraz ma połamaną miednicę! K....a! I co to za, poziom, język?????
          • Gość: Adorn Re: Płatna "opieka" nad zwierzętami STOZU ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.12, 09:09
            Ciekawe watki tu rozwijacie kochani lecz nikt z Was nie mysli o nas-ludziach !
            Co bedzie z nami jak nam będzie głowa leciała w dól a nogi nie beda sie chciały ruszyć?
            Czyz nie lepiej pomysleć i wybudować domy spokojnej starości dla nas ludzi niz wkładac
            tysiące-tu złotych a w skali kraju miliony złotych na "wygodne "życie piesków i kotków będacych
            wczesniej naszymi zabawkami -a potem "kulami" u naszych nóg ?
            Czy status schroniska to tylko przechowalnia byłych naszych podopiecznych czy jedno z ogniw
            w opiece nad zwierzetami ?
            • Gość: Myśliwy Re: Płatna "opieka" nad zwierzętami STOZU ... IP: *.kielce.vectranet.pl 07.02.12, 22:24
              Komu to mówisz? Zaadresuj to konkretnie do konkretnych osób lobbujących, jak widać bardzo skutecznie o dobrostan Towarzystwa od psów. A psy, które nie miały szczęścia trafić do schroniska niech wyjadają resztki ze śmietników i straszą ludzi.
              Wara od Towarzystwa, bo skończycie w kryminale jak naiwny opiekun zwierząt z Białogona.
              • Gość: Donek Re: Płatna "opieka" nad zwierzętami STOZU ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.12, 05:35
                Mysliwy -hasło dodane na koniec Twojej wypowiedzi to chyba zawołanie bojowe TOZ ?
                • Gość: Łowczy Re: Płatna "opieka" nad zwierzętami STOZU ... IP: *.kielce.vectranet.pl 08.02.12, 22:57
                  Nie TOZ ale poKasia, poJoasia, poKarina, poAngelina, poLidia. I dzielni niezawodni promotorzy POKostek i POArturek. Ostatnio nie wiedzieć czemu mało aktywni w tej sprawie są Jan zaRadny z Czarnowa i SLD TV-Trwam zaRadny Magdziarz dzięki swojej żonie .
            • Gość: Lidia i Agelina Re: Płatna "opieka" nad zwierzętami STOZU ... IP: *.kielce.vectranet.pl 14.02.12, 00:09
              Prawdziwi Ludzie to członkowie Towarzystwa. Cała reszta to nic nie rozumiejący motłoch.
    • zdzislaw_celebrak Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach 09.02.12, 08:07
      Bo się niektórym wydawało, że po puku to już dolce vita, laury i na martyrologii się pociągnie. Sami swoi, egzaltowana dyslektyczka, lub półanalfabetka i będzie git, a urzędasy będą szli na rękę
      Nie szli i nie będą, choć pozamiatali pod dywan, bo święty urzędniczy spokój - najświętszym!
      Jak się będzie trzymać kilka srok za ogon to też efektów będzie brak.
      A może się nie potrafi zarządzać, wymagać, to otworzyć i niech reszta "aż się kurzy" może nie wszystkie "charatnie" samochód.
      Duże nie dają się złapać, chyba że zeżrą kilogram wyłożonych prochów, głupie ludzie podają po 20 tabl sedalinu od kierowniczki (weterynarze już mówią "Pani Sedalin") i nic z tego.
      Ze schroniska spiatalają (coś często) wpada takie durne pod samochód i trzeba płacić za leczenie, precyzyjne adopcje kończą się"zwrotami".
      Pora polamentować i pokazać te merdające.
      Miało być ciężko ale przede wszystkim czy nie jest do d...y?
      A kto mówił, że będzie łatwo?
      Łatwo, to się łapy po pieniądze wyciąga.
      Można dostać od tego przykurczu i opieka jak należy staje się trudna.

    • Gość: wyborca Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 10.02.12, 20:57
      Jak to jest możliwe?
      Przez cały ubiegły rok schronisko było prawie puste a prowadzące je Towarzystwo brało pieniądze i transferowało do tzw. hotelików. Właścicielami hotelików są członkowie Towarzystwa w tym syn pani przewodniczącej ŚwTOnZ. Cały ten proceder kwitł przy wsparciu poPiSowych inspektorów weterynarii, lokalnych gazet wysługujących się zagranicznym właścicielom i "oddanych" swoim wyborcom posłom PO i radnym miejskim też PO.
      • Gość: Mysza Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 15.02.12, 22:34
        A może warto aby Pow. Wet. znowu wykreślił schronisko z rejestru. Nie miałby do niego wstępu tak jak do hotelików i przytulisk. A panie z Towarzystwa nie musiałyby się tłumaczyć z konieczności opiekowania się bezdomnymi psiakami.
        Jaki jest sens dysponowania schroniskiem skoro są z tego same kłopoty i wysokie koszty. W woj. świętokrzyskim jest tylko jedno schronisko rejestrowe. I wszyscy łącznie z Towarzystwem pastwią się nad nim. Każda Gmina, która zdecyduje się na urządzenie takiego przybytku będzie miała o wiele więcej kłopotów niż bez schroniska.
        Hasło dla Gmin:
        Likwidujmy szkoły, budujmy schroniska dla bezpańskich psów, kotów, bezdomnych wysterylizowanych szczurów i białych myszek. Kolejna kadencja zagwarantowana.
        • Gość: gość Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.play-internet.pl 16.02.12, 07:55
          Schronisko dla bezdomnych zwierząt zważywszy na arcytrudną sytuację bezdomnych zwierząt - jest potrzebne i powinno być pożyteczne, o ile są spełnione podstawowe warunki. A wygląda na to że tu nie są.
          • Gość: Mysza Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 16.02.12, 23:15
            Co to są podstawowe warunki i czym się one różnią od warunków w przytuliskach i tzw. hotelikach.
            • smyczawtlusteduupy Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach 17.02.12, 11:50
              Warunki niespełnione. Nade wszystko te zasadnicze.
              Przykłady "niespełnienia" na życzenie daje same kierownictwo placówki. Wystarczy poczytać powyżej.
              Pani kierowniczka schroniska rozpowszechnia w sieci swoje heroiczne zdjęcia skaczącej po budach, wskazując na wady.
              Następnie mamy pokazany fotoreportaż jak pies przedostaje się z jednego boksu do kolejnego.
              Pani narzeka na fatalną niedoróbkę.
              Co jest rozsądnego w pokazywaniu akrobacji psa, wykonywaniu sesji zdjęciowej i Czekaniu, że sobie skręci łapę np a w konsekwencji będzie kosztownie leczenie i stres (chyba ze pieski tam mają refundację z nfz i gratisy w gabinetach całodobowych?
              Pisanie, że się już do paru boksów przedostał w ten sposób (w kwarantannie!) poświadcza o Wybitnym profesjonalizmie.

              Gdzie było kierownictwo w czasie prac?
              W swoim (cytowanym wcześniej) nadmorskim pensjonacie? Może absorbujące są jakieś inne zajęcia w innej firmie jak pisano w prasie?
              Jak to możliwe, że nie dopilnowano się tak prostej rzeczy? Czy za mała wiedza, że psy choć nie małpki potrafią niekiedy pokonywać w ten sposób ograniczające przeszkody?
              Gdzie był dwudziestoparoletni z -ca kierowniczki też "wybitnie" jak pisała prasa -doświadczony człowiek z zakresu opieki nad zwierzętami?
              Po co w ogóle takie tam stanowisko?!
              Czy syn jednego z prezesów tego towarzystwa musi być od razu kierownikiem?
              Czyżby kierowniczka aż tak często była nieobecna?
              Jest jakieś zarządzanie, dyscyplina, szybkie reagowanie na podobne sytuacje ?jest czy nie ma? skoro pies ku uciesze pracowników - przemieszcza się, naraża na pogryzienie, zakażenie itp?
              A czy nie pożyteczniej byłoby, żeby przy pomocy wiertarki, sznurka, desek i ogólnie dostępnych materiałów, wykonać NATYCHMIAST zabezpieczenie we własnym zakresie, w celu zminimalizowania ryzyka zakażeń i kontuzji, zamiast biadolić i wyciągać łapki po kolejne pieniążki, robić z tego ciekawostkę, reportaż? Może przesunięcie budy nie wystarczy, to trzeba takiego psa jednak zabezpieczyć w innym miejscu?
              Pani pisze, że już kilka razy dziś tak zrobił?! Na co czekaliście? Na pogryzienie, lepsze światło?
              Czy to jest poważne?
              Tak wygląda odpowiedzialna troska i opieka ?
              Czy był jakiś konkurs na to stanowisko? Czy tym razem spełnione są w tym zakresie warunki UM? Może wreszcie ktoś z towarzystwa weźmie na siebie odpowiedzialność "dowodzenia" bo minął rok i jest nieciekawie.A po tym co było powinno być inaczej. martyrologii się długo się pojedzie, a psów pozostawionych bez opieki przybywa, o czym później.
              07-02-2012 22:25
              #7006
              www.dogomania.pl/threads/31124-Schron-KIELCE-mini-goldenka-GAFA-odeszła-za-TM-*-*-*-czy-inne-też-odejdą/page281
            • Gość: Mysza Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 17.02.12, 22:17
              Ciągle nie mam odpowiedzi na pytanie. Może naiwne. Ale odpowiedź nie musi być taka sama.
    • Gość: emeryt Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 19.02.12, 22:04
      Czy bezrobotny emeryt na podkieleckiej wsi może zarobić trochę grosza udzielając opieki kilku pieskom, które nie mieszczą się w Towarzystwie prowadzącym schronisko w Dyminach. Emerytury mam 600 zł. A tu słyszę, że na jednego psiaka miasto za pośrednictwem Św.Tow.Op.n Zw. płaci ponad 20zł. za każdy dzień. Z chęcią przyjmę trzy pieski za połowę ceny, na tak długo jak potrzeba.
    • smyczapodupie stop 26.02.12, 11:28
      Ruszać duupy

      www.stop-skaryszew.pl/index.php/pl/
      • Gość: dogomina jest strasznie... IP: *.play-internet.pl 27.02.12, 09:14
        Skaryszew.
        Przyjechali ludzie, organizacje z wielu, najdalszych stron Polski, z Wrocławia, Trójmiasta...są z ludzie z Tary, Poznania itp.
        W tym roku chcą zamanifestować, wykupić choć parę koni-uratować przed męką transportu (w koszmarnych najczęściej warunkach) do włoskiej rzeźni
        Haniebny proceder niewyobrażalny na skalę europejską, gdzie maltretowane zwierzęta traktowane są w sposób okrutny, nieludzki, przez pijanych troglodytów, żrących kebaby, kiełbasy (post?)
        Zdjęcia i filmy z tej "folklorystyczno/handlowej" imprezy są przerażające.

        Przyjechali ludzie z calego kraju, z Kielc także, aby zaprotestować, ludzie którym nie jest obojętny los cierpiących zwierząt.
        Przyjechali w niedzielę, w nocy...z naszego miasta niewielu, choć blisko

        Czy przyjechał ktoś z Miłosników Prawdziwych, zawiadujących schroniskiem? Czy jest choć jedna z Pań walczących niewyobrażalnie skutecznie z bezdomnością i niekontrolowanym rozmnażaniem się psów, jak opisano w wątku o psie Jokerze?

        Czy napięty harmonogram wywiadów i rzucania hasłami przed kamerami na to pozwolił?
        Jakoś nikogo nie widać w Skaryszewie, a przecież są jakieś kamery, jacyś dziennikarze, cierpiące, potrzebujące pomocy- zwierzęta-wszystko co trzeba !
        Może faktyczne są zajęci łapaniem kotów, albo przemyślaną akcją adopcyjną pt Nie zamknięta furtka?
        Czego nie ma? Czego brakuje, że nie widać Miłosników Najprawdziwszych ?
        Brak Dżoanny,ne ma tvn-u, nie ma komu wystawić fakturki, są tylko setki poszkodowanych zwierząt.

        PS. A Joker nadal nie złapany, biega...i nadal pokrywa suki..niedługo zapewne ukaże się kolejny artykuł o kasę i następnych,lawinowo bohatersko wyłapywanych szczeniakach w schronisku...Joker jest duży, biega...nawet po garści środków uspakajających, inne padły on nie, może wpadnie pod samochód będzie spokój.
    • Gość: pani róża Re: Znów mogą zamknąć schronisko w Dyminach IP: *.kielce.vectranet.pl 29.02.12, 22:20
      Jak na razie brak informacji czy hotelikowe pieski są już w schronisku. Na mój rozum nie są. Bo to się nie opłaca Towarzystwu Pań pod tytułem Zwierzak. Pewnie odprowadzają składkę na dofinansowanie biura pani Kariny i biura pana POsła. Albo, co bardziej prawdopodobne zagospodarowują pieniądze podatników we własnym zakresie. Psy szczekają, karawan jedzie do następnych wyborów, tym razem do parlamentu EU.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja