Wszystko wiedział, dlaczego dopiero teraz powie...

17.02.12, 08:19
Pisał we wspomnieniach ,że codziennie odwiedzał chorego Sołtysiaka w szpitalu w Kielcach a teraz mówił ,że był on zbrodniarzem. Czy to normalne zachowanie? A może wielka manipulacja starcem?
    • Gość: Jaś Re: Wszystko wiedział, dlaczego dopiero teraz pow IP: 194.181.133.* 17.02.12, 08:45
      Nie wiem dlaczego Wyborcza jeszcze pisze o starym stetryczałym człowieku, który przypomniał sobie coś z czasów wojny. On też poszukiwany był za zbrodnie wojenne (oczym ani słowa w artykułach Wyborczej). Dlaczego ten starzec nie przypomniał sobie tego co on wyprawiał? Mam prośbę do gazety przestańcie pisać te dyrdymały o tym człowieku bo to jest żałosny osobnik. On powinien się pomodlić za swoje ogromne grzechy jakie popełnił sam.
    • unklod Wszystko wiedział, dlaczego dopiero teraz powie... 17.02.12, 09:06
      Żal mi człowieka, jego głupoty i żenującej próby zwrócenia na siebie uwagi. Jeśli wszyscy wokół niego byli zbrodniarzami to pytam się co ten Pan robił wśród nich?? Szkoda wspominać jego nazwisko, nic nie znaczy.
      • Gość: Ze Św. Katarzyny Re: Wszystko wiedział, dlaczego dopiero teraz pow IP: *.internetunion.pl 17.02.12, 10:29
        Nic dodać,nic ująć . Tak Pawelec podsumował swoje życie.
        • Gość: z Kielc pamiętaj że..... IP: *.183.192.130.dsl.dynamic.t-mobile.pl 17.02.12, 18:15
          mądre słowa-
          - Szanuj jeśli chcesz być szanowany -
    • jasio.4 Historia zrobiła koło. Jak sądzili partyzanta 17.02.12, 10:25
      Gdzie się dwóch kłóci, tam trzeci korzysta. Wyjdzie na to, że jedynymi sprawiedliwymi i dzielnymi byli AL-owcy. Prawa wojny są okrutne. Nie dopuszczajmy, by w czasie pokoju też takie obowiązywały!
    • Gość: Witold Wiśnia Re: Wszystko wiedział, dlaczego dopiero teraz pow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 19:00
      Doszło do tego, że historię piszą profesor filozof, doktor socjolog i magister psycholog.
      • Gość: smurfmadrala Re: jak dożyjemy, jeszcze się dowiemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 19:23
        Za dziesięć lat, jak dożyje sensacyjny informator, dowiemy się nowych rewelacji.
        Niezależne i kreatywne media podchwycą njusa.
        Niezależne od prawdy,
        i kreatywne w zakresie faktów.
      • Gość: dziadek historia jest w pamiętnikach IP: *.183.198.235.dsl.dynamic.t-mobile.pl 18.02.12, 09:29
        Przeczytane z pamiętnika AK-owca oddz. Wybranieccy

        = Hrabina M. przyjmowała oficerów niemieckich na balach jak przystało na Hrabinę . Po donosie od miejscowej ludności do "Barabasza" o niegodnym zachowaniu pani, pardon Hrabiny M. poszedł meldunek do W-wy ( Bo to jaśnie pani) . Rozkaz przyszedł - kara chłosty. Barabasz kazał go wykonać zastępcy - "Wiernemu" poszli , ogolili głowę i na tyłku Hrabiny wykonali karę chłosty. Czy ze wstydu ,czy za kolaborację z Niemcami uciekła z Niemcami prze frontem, to tajemnica może niedomówienie kolejnego kolaboranta z Londynu. gdzie uprzjmie donosił agentowi M. Czechowiczowi co słychać w Anglii
    • Gość: leśny dziadek Re: Wszystko wiedział, dlaczego dopiero teraz pow IP: *.183.196.235.dsl.dynamic.t-mobile.pl 19.02.12, 08:44
      do red. Łakwy - pisząc następny art. dotyczącego Pawelca skorzystaj Pan z broszury pt. "W obronie Barabasza" wydanej przez Koło pokoleniowe "Rodzina Wybranieckich"
      w 2000 roku gdzie oprócz listy 26 są listy 10 żyjących partyzantów o pseudo -Wojtek-Halny, Zygmunt,Nałęcz,Czyzio, Stary, Dąb,Wacek, Andrzej-syn Stefana, Danka-którzy oprócz oburzenia opisują wspomnienia z oddziału dot. Pawelca. Broszura ta napewno jest w posiadaniu Jadwigi Karolczak, Ameli Sołtysiak i rodzin partyzantów co niniejszym polecam
      • Gość: czarny Re: Wszystko wiedział, dlaczego dopiero teraz pow IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.12, 09:12
        Nie wszystko jest tylko białe i czarne, są różne odcienie rzeczywistosci, nawet bohaterowie
        są tylko ludzmi.
        • Gość: glut Re: Wszystko wiedział, dlaczego dopiero teraz pow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 16:28
          Wychodzi na to, że lepiej siedzieć cicho i "nie szargać świętości" co z reszta świętościami nie są i nigdy nie były. Uczmy się historii na podstawie wersji "oficjalnych".
    • docsalwa Historia zrobiła koło. Jak sądzili partyzanta 19.02.12, 22:23
      Ktoś wiedział jak podejść starca i wydobyć to co wygodne

      Dr Alina Skibińska z Centrum Badań nad Zagładą Żydów w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN: - Do tej pory nie pisało się o "mniej chlubnej" stronie historii AK. Zaczęło się jakieś pięć lat temu. Wcześniej była jedna publikacja. "Wspomnienia z AK" Andrzeja Ropelewskiego z 1957 r. Rozdział "Tragedie". Później cisza. Jak analizujemy źródła, same jesteśmy wstrząśnięte.

      Dlatego działacze, czy bojownicy podziemnych organizacji nie mieli większych oporów przed ukrywaniem Żydów. I tak groziła im śmierć za to co robili, nie ma się zatem czego bać ukrywania Żydów – rozumowali. Nie przypuszczali jednak, że śmierć przyjdzie do nich, i do ich rodzin, przyniesiona przez tych, którym „ratowali” życie. Gestapo rychło się zorientowało, że ścigając Żydów docierają do ludzi podziemia, a co więcej, że Polacy ufają ukrywającym się Żydom. I wykorzystali to odpowiednio. Straty spowodowane przez żydowskich agentów Gestapo trudne są do przecenienia. Ale w końcu dowództwo AK podjęło kontrakcję przeciwko konfidentom, w tym również konfidentom żydowskiego autoramentu.
      Konfidenci byli śmiertelnym zagrożeniem każdej organizacji podziemnej. Byli jak śmiercionośna dżuma, toteż zwalczano ich bezwzględnie na każdym szczeblu. W warunkach podziemia dowody agenturalnej dzielności podejrzanego było trudno zgromadzić; często wystarczało samo podejrzenie, albo splot niesprzyjających okoliczności: wystarczyło że ktoś był w niewłaściwym czasie i w niewłaściwym miejscu, aby padło na niego podejrzenie, które najczęściej kończyło się pośpieszną egzekucją. Nie było litości ani czasu na wahania czy dochodzenia. I zdarzały się pomyłki. Ale przeciwnie niż w normalnych czasach lepiej było zabić niewinnego, niż pozwolić winnemu na dalszą… działalność. O wielu tych doraźnych egzekucjach czy akcjach wyrokowych dokonanych na różnych, często niskich szczebla AK nie wiedzą nawet najlepsi badacze podziemia, jak np. prof. Tomasz Strzembosz. Podobnie było z likwidacją części żydowskich konfidentów z siatki Lolka Skosowskiego.

      Wielu żydowskich agentów Gestapo szukało schronienia…, no gdzie? A jakże! Zostali członkami PPR, wstępowali do GL i AL. Komunistyczne bojówki brały każdego, kto się zgłaszał… W komunistycznym podziemiu szukali schronienia i ocalenia przez Niemcami i AK. Po wojnie, żydowscy agenci Gestapo, którzy przeżyli, uciekli z Polski. Była to grupa która się ukrywała przez resztę wojny. I ci byli konfidenci rozpisywali się szeroko o polskim antysemityzmie. Druga grupę byłych konfidentów Gestapo stanowili ci, którzy „załapali” się do komunistycznych organizacji (bojówek). Ci z kolei, jako „weterani walki z faszyzmem”, objęli po „wyzwoleniu” często ważne funkcje w partii (PPR, PZPR) i w organach bezpieczeństwa (UB, MBP) bez oporów podejmując współpracę z sowieckim wywiadem cywilnym (NKWD) lub wojskowym (GRU). Na tej współpracy opierała się ich błyskotliwa kariera. Agent zostaje agentem, zmienia tylko mocodawców. NKWD służba Żydów w Gestapo nie przeszkadzała, bowiem dobrze wiedzieli, że przewerbowany agent jest lepszy niż świeży: ma wyszkolenie i doświadczenie, no i jest na niego hak, z którego się nie urwie. Nie jest rzeczą przypadku, że sam Leon Skosowski został członkiem (wywiadu) GL i PPR. Rozsądny postępek w jego sytuacji. Za szefem podążyli jego podwładni. Jako bojownicy Gwardii Ludowej, czy Armii Ludowej i działacze partii komunistycznej (PPR i PZPR) i jej zbrojnego organu – Urzędu Bezpieczeństwa – mogli wziąć odwet na żołnierzach AK, którzy polowali na agentów Gestapo na jesieni 1943 roku. I tak się złożyło, że zdrajcy, perfidni mordercy, agenci Gestapo, którzy setkami wydawali i Żydów i Polaków na śmierć, po wojnie torturowali, oskarżali i mordowali tych, którzy walczyli z Gestapo. Oskarżając ich o zdradę, o współpracę z Gestapo i – uwaga – o ANTYSMITYZM!!!!
      Warto przybliżyć powojenną błyskotliwą karierę wielu żydowskich konfidentów Gestapo. Polscy konfidenci lądowali w więzieniu lub wręcz w dole w lesie, zaś żydowskim powodziło świetnie: w partii, w Urzędzie Bezpieczeństwa, w nauce, w tzw. kulturze…. Niektórzy to porobili po wojnie kariery! Najpierw służyli nowej władzy, a przede wszystkim Sowietom. Gdy w partii zawiały przeciwne wiatry, po 1968 roku, wielu z nich wyemigrowało na Zachód, dołączając do kolegów z wcześniejszej ucieczki. I razem, unisono – byli żydowscy agenci Stalina i Hitlera, szyją nam ( żołnierzom AK ) szatę zwierzęcego antysemityzmu. W tym wrzasku i steku podłych kłamstw szukają ukrycia prawdy o swojej współpracy nie z UB, bo tego się nie wstydzą i nie wypierają, ale z Gestapo i współdziałania w zagładzie własnego narodu. Większość Żydów ukrywała się. Mowa jest o nielicznej, ale niezwykle hałaśliwej grupie. I niezwykle wpływowej. Ci ludzie – żydowscy agenci Gestapo i NKWD – nie mieli nic di stracenia a wszystko do zyskania. Tak się składa, że ci, co mają najwięcej na sumieniu najgłośniej krzyczą oskarżając innych.
      Łatwo zauważyć, iż nastąpiło całkowite odwrócenie sytuacji. Zdrajcy stali się bohaterami, bohaterowie zdrajcami i zbrodniarzami, konfidenci szlachetnymi, prawi konfidentami, złodzieje uczciwymi, a uczciwych oskarżano o kradzież. I trwa to po dziś dzień, bo i dziś prawda nie może się przebić do świadomości społecznej pozostając wiedzą nielicznych. Zdrajcy, konfidenci i agenci: Gestapo i NKWD, i ich potomkowie, chodzą w glorii, żyją w dobrobycie i szacunku, i dorabiają na rzucaniu oskarżeń na swoje ofiary, zaś bohaterowie walki z totalitaryzmem, i ich potomkowie żyją, w biedzie i wciąż muszą się tłumaczyć, ze nie są tacy źli jak o nich mówią ci pierwsi. I się nie wytłumaczą. Nie mają szans, bowiem na koniec, naturalną rzeczy koleją byli konfidenci uznali się dobrych, bo wybrani byli od urodzenia. A skoro żydowscy konfidenci są dobrzy to ich przeciwnicy muszą być źli. Taka jest dialektyka postępu. Warto o tym pamiętać czytając książki rozmaitych epigonów żydowskich agentów Gestapo i/lub NKWD którzy nadal rozpisują się o rzekomych zbrodniach AK, czy Polaków, wobec Żydów. Którzy piszą, że harcerze szpiclowali ukrywających się Żydów, a AK ich zabijało. Że Polacy mordowali Żydów… W tych opiniach jest trochę prawdy. Ten wpis jest na to dowodem. Harcerze istotnie śledzili ukrywających się Żydów, a bojownicy AK ich likwidowali. Prawie tak jak w tych książkach. Mała, a raczej wielka, różnica: chodziło tu o żydowskich agentów Gestapo. Zabijano ich nie dlatego, że byli Żydami, ale dlatego, że byli agentami Hitlera lub Stalina. Stare żydowskie powiedzenie mówi: pół prawdy to całe kłamstwo. A w tych opowieściach nie ma nawet pół prawdy.
      I warto się zapytać, co oni, albo ich rodzice czy dziadowie robili w czasie wojny? I co zrobili aby przeżyć? Jaką cenę zapłacili inni? Ilu ludzi wydali? Ilu zginęło Polaków i Żydów, aby oni przeżyli…? Ile ludzkich istnień kosztowało ich życie? I pytanie na koniec, lecz nie najmniej ważne: jakie prawo mają agenci i konfidenci hitlerowskiej Służby Bezpieczeństwa (SD - Sicherheitsdienst, Służba Bezpieczeństwa, której częścią było tzw. Gestapo), PRLowskiej Służby Bezpieczeństwa i stalinowskiego NKDW, którzy wiernie wysługiwali się obu totalitaryzmem, oraz ich potomkowie, do wystawiania certyfikatu moralności swoim ofiarom, którzy nieugięcie walczyli o wolność: naszą i waszą?
      publikacja
      Bielinski
      chodakiewicz.salon24.pl/81001,lonek-skosowski-koniec-zydowskich-kolaborantow-gestapo [1] lub www.glaukopis.pl/pdf/9-10/Glaukopis_9-10_Strach_sie_bac.pdf [2]
      Tomasz Strzembosz „Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939-1944” PIW, 1983


      Article printed from Bibula – p
      • Gość: Dziadek Re: Historia zrobiła koło. Jak sądzili partyzanta IP: *.183.193.219.dsl.dynamic.t-mobile.pl 21.02.12, 07:29
        - Dzięki "pożytecznym idiotom" Tygodnik Powszechny robi się coraz mniej powszechnym
        • Gość: pbrus Re: Historia zrobiła koło. Jak sądzili partyzanta IP: *.opera-mini.net 29.03.13, 10:43
          Nazwanie zbrodniarza zbrodniarzem
          niedopuszczalne, bo AK
          Nazwanie pedofila pedofilem
          niedopuszczalne, bo ksiądz
          Nazwanie moczymordy moczymordą
          niedopuszczalne, bo biskup
Inne wątki na temat:
Pełna wersja