Proces kierowniczki schroniska w Dyminach. "Med...

21.05.12, 13:06
Skoro "media dokonały linczu" - to właśnie zeznania - wyczerpujące i skrupulatne, mogą być najlepszą formą obrony przed oskarżeniami i to na forum publicznym ! Wtedy każdy będzie mógł sobie wyrobić własne zdanie a nie będzie polegać na mediach lub plotkach. Adwokat tej kobiety - właśnie to jej powinien doradzić.
    • Gość: / Re: Proces kierowniczki schroniska w Dyminach. "M IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.12, 13:44
      niekoniecznie - przeciez o tym co sie dzialo wiedzieli jej zwierzchnicy
      dla wielu ten proces moze byc wygodny
      ale czy na nim sie skonczy?
      • Gość: Sceptyk Tym bardziej powinna wszystko powiedzieć IP: 81.219.133.* 21.05.12, 15:15
        publicznie, przecież to jasne, że jeżeli okaże się winną któremukolwiek zarzutowi, to przecież schronisko nie działało ot tak sobie w ukryciu - było nadzorowane, kontrolowane etc. !
    • ona3010 Proces kierowniczki schroniska w Dyminach. "Med... 21.05.12, 16:16
      Dzięki pani Grażynce Kielce są sławne na cała pl:)
      szkoda że akurat z tego...
      do klatki ją na parę lat a za krat niech podziwia plac zabaw dla dzieci, który postawiła. Toksyczna żmija.
      • plantin Wszystko przemawia przeciwko tej kobiecie - ale 22.05.12, 06:33
        zaczekajmy z ferowaniem wyroków, poza tym czy tylko Ona tam powinna być w charakterze oskarżonego ?
        • Gość: Lena Re: Wszystko przemawia przeciwko tej kobiecie - a IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.12, 18:38
          Moralnie, etycznie jest winna i to wszyscy wiemy , czy jej się uda uniknąć prawnie winy?..myślę, że możliwe -przecież "koledzy" jej pomogą . Narazie broni się idiotycznie obwiniając o wszystko media i TOZ. Ona jak by była pozbawiona uczuć wyższych albo miała braki duże w intelekcie. Jeśli nawet nie tylko ona, to tymbardziej po co pchała się w "układy" kosztem życia zwierząt.
    • smyczawtlusteduupy Proces o znęcanie się nad zwierzętami w schroni... 24.05.12, 06:17
      Poniżej cytat oświadczenia Stowarzyszenia z Jędrzejowa.
      Jest dużo racji w prezentowanym stanowisku.
      Krzywda, ta najdotkliwsza została wyrządzona zapewne tysiącom zwierząt.
      Winni nie zostaną właściwie ukarani nigdy, przynajmniej..tu, w tej zapaskudzonej układzikami rzeczywistości.
      Czy ta pani jeszcze uczestniczy w procesie, czy już nieobecna a występują jedynie jej obrońcy?

      Oświadczenie
      Wobec urzędniczego łajdactwa i knowań prokuratury


      Stowarzyszenie Obrona Zwierząt, KRS 0000292939, organizacja pożytku publicznego, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, zawiadamiający w sprawie nieuzasadnionego i niehumanitarnego uśmiercania zwierząt oraz znęcania się nad nimi w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach, oświadcza iż nie będzie uczestniczyło w rozprawach procesu byłej kierowniczki schroniska, Grażyny Khier, w którym posiada status oskarżyciela posiłkowego.

      Stowarzyszenie pragnie wyrazić w ten sposób swój głęboki sprzeciw wobec postępowania kieleckich prokuratur w sprawie ukarania winnych wieloletniego zadręczania na śmierć bezdomnych zwierząt w w/w schronisku. W ocenie organizacji społecznych działania organów ścigania w tej sprawie miały na celu jedynie rozmycie odpowiedzialności i zapewnienie bezkarności rzeczywistych i głównych sprawców przestępstw popełnianych na zwierzętach: urzędników Gminy Miasto Kielce oraz zarządu Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych - spółki miejskiej i właściciela schroniska. Na ławie oskarżonych posadzono bowiem jedynie byłą kierowniczkę schroniska, która jakkolwiek zasługuje na karę, jednak w sprawie tej ma do odegrania jedynie mało zaszczytną rolę kozła ofiarnego. Tymczasem mocodawcy Grażyny Khier, dzięki usilnym zabiegom prokuratury, pozostają bezkarni i mają się dobrze na posadach opłacanych z publiczny pieniędzy. Na marginesie należy dodać, że liczne wnioski organizacji społecznych o wyłączenie prokuratur kieleckich z rozpoznawania doniesień w sprawie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach oczywiście nie odniosły skutku.

      Dlatego Stowarzyszenie nie życzy sobie brać udziału w tym wątpliwym pod kątem celowości przedsięwzięciu, odbywającym się całkowicie pod dyktando warunków narzuconych przez kielecką prokuraturę. Wykazuje ona bowiem wyraźne deficyty w należytym przyswojeniu sobie zasad legalizmu i prawdy materialnej, było nie było, obowiązujących organy ścigania w polskim postępowaniu karnym. Zasady te nakazują ścigać sprawców przestępstw oraz dążyć do ustaleń faktycznych zgodnych z rzeczywistością. Tymczasem prokuratura nierzetelnie zinterpretowała lub wręcz całkowicie zignorowała znakomitą część zgromadzonego materiału dowodowego, aby dzięki temu móc „przeoczyć” wiodący i świadomy udział kieleckiego magistratu i PUK w stworzeniu precyzyjnego mechanizmu mordowania bezdomnych zwierząt za publiczne pieniądze w gminnym schronisku.

      Prokurator ograniczył się więc jedynie do sformułowania, wadliwego zresztą, zarzutu wobec podmiotu najoczywistszego w tym przypadku, usiłując przekonać do fikcji stworzonej na użytek tego postępowania, jakoby była kierowniczka schroniska utrzymywała w nim zwierzęta prywatnie, amatorsko, może nawet hobbistycznie, ale całkowicie na własny rachunek i na własną odpowiedzialność, w oderwaniu od struktur prawnych, organizacyjnych i finansowych, w jakich osadzona była jej działalność, działalność samego schroniska i wreszcie PUK jako spółki gminnej Miasta Kielce. To konsekwentne działanie prokuratury obliczone jest na „przemilczenie” udziału w sprawie kieleckich urzędników samorządowych, co jest nie bez znaczenia w kontekście 5-letniego terminu przedawnienia karalności za te czyny.

      Proces, który właśnie rozpoczął się przez Sądem Rejonowym w Kielcach będzie dzięki temu całkowicie fasadowy i nie mający żadnego związku z ustaleniem i ukaraniem wszystkich i głównych winnych zaniedbań w kieleckim schronisku. Jako taki leży więc poza zainteresowaniem Stowarzyszenia Obrona Zwierząt, które nie będzie brać udziału w tej kpinie z wymiaru sprawiedliwości zafundowanej przez oskarżyciela publicznego. Mamy zamiar tylko bierne śledzić proces i w miarę jego postępu udostępniać publiczności dowody przestępstw popełnionych przez urzędników. Dokumenty sprawy na naszej stronie internetowej: Prokurator ograniczył się więc jedynie do sformułowania, wadliwego zresztą, zarzutu wobec podmiotu najoczywistszego w tym przypadku, usiłując przekonać do fikcji stworzonej na użytek tego postępowania, jakoby była kierowniczka schroniska utrzymywała w nim zwierzęta prywatnie, amatorsko, może nawet hobbistycznie, ale całkowicie na własny rachunek i na własną odpowiedzialność, w oderwaniu od struktur prawnych, organizacyjnych i finansowych, w jakich osadzona była jej działalność, działalność samego schroniska i wreszcie PUK jako spółki gminnej Miasta Kielce. To konsekwentne działanie prokuratury obliczone jest na „przemilczenie” udziału w sprawie kieleckich urzędników samorządowych, co jest nie bez znaczenia w kontekście 5-letniego terminu przedawnienia karalności za te czyny.

      Proces, który właśnie rozpoczął się przez Sądem Rejonowym w Kielcach będzie dzięki temu całkowicie fasadowy i nie mający żadnego związku z ustaleniem i ukaraniem wszystkich i głównych winnych zaniedbań w kieleckim schronisku. Jako taki leży więc poza zainteresowaniem Stowarzyszenia Obrona Zwierząt, które nie będzie brać udziału w tej kpinie z wymiaru sprawiedliwości zafundowanej przez oskarżyciela publicznego. Mamy zamiar tylko bierne śledzić proces i w miarę jego postępu udostępniać publiczności dowody przestępstw popełnionych przez urzędników. Dokumenty sprawy na naszej stronie internetowej: www.obrona-zwierzat.pl/dyminy.html


Inne wątki na temat:
Pełna wersja