Gorąco po liście od rowerzysty. "Próbowano mnie...

24.05.12, 15:30
Opisane zachowania kierowców samochodów sprowadzają się do jednego - braku kultury. Może to wynika ze zdenerwowania, że samochód stoi, a rower sobie swobodnie jedzie dalej. Może ktoś faktycznie nie lubi rowerzystów i w ten sposób stara się odreagować swoje frustracje. Myślę jednak, że wyzwiska nie ma co reagować. Agresja budzi bowiem nową i większą agresję. Jeśli na mnie ktoś trąbi, to tylko macham ręką, aby jechał dalej, przecież ma jeszcze pół jezdni dla siebie. A ja jadę sobie dalej zupełnie ignorując takiego delikwenta. Czasami tylko jeszcze odwrócę się i uśmiechnę szczerze. Trzeba pokazać, że rowerzyści to kulturalni użytkownicy ruchu, w przeciwieństwie do niektórych kierowców. Że nie jesteśmy wyłącznie dzieciakami, które bawią się na ulicy swoimi rowerkami.
Ja stosuję jedną radę. Zawsze jadąc jezdnią zachowuję szczególną ostrożność, ale jadę odważnie dalej.
Idealna sytuacja, gdyby można było korzystać z dróg dla rowerów, czy innych udogodnień. Skoro jednak miasto nie stara się być nowoczesnym i inwestować w alternatywne środki komunikacji, to cóż zrobić. Zachęcam jednak wszystkich do jazdy rowerowej, również ulicami, bo jeśli będzie nas więcej, to może w końcu zostaniemy dostrzeżeni w Urzędzie Miasta i MZD.
Wszystkim życzę szczęśliwych przejazdów przez nasze miasto.
    • Gość: chodzikarz Re: Gorąco po liście od rowerzysty. "Próbowano mn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.12, 20:13
      Niektórzy bojąc się samochodów szaleją po chodnikach odgrywając się na pieszych. Frustraci kierujący rowerami, nie jeździjcie po chodnikach, bo straszycie przechodniów. Można dostać zawału, jak taki bzyknie ci zza pleców, a nie daj Boże jakby pieszy w takim momencie zrobił krok w bok - to już po nim. No i co wy na to?
      • bikogt Re: Gorąco po liście od rowerzysty. "Próbowano mn 25.05.12, 09:37
        Również i ja zachęcam wszystkim rowerzystów do jazdy po ścieżkach, a jeśli ich nie ma, to normalnie po jezdni.
        Jazda rowerzystów na chodniku wynika z tego, że po prostu boją się jechać po jezdni, ponieważ nie ma w Kielcach dróg dla rowerów. Stąd cały problem.
        • Gość: bikuś MZD, radni i Lubawski - na rowery !!! IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.12, 21:33
          Żadna siła nie zmusi mnie do jechania po jezdni. Otarł się o mnie autobus, ledwie uciekłem przed debilem skręcającym w prawo, takich zachowań było wiele. Pozostaje chodnik. Ale na chodniku przestrzegam jednej zasady: pieszy ma bezwzględnie pierwszeństwo, zjeżdżam na bok i się zatrzymuję w razie potrzeby. A jak ktoś ułatwi przejazd - to grzecznie dziękuję.

          Które ścieżki rowerowe? Te brukowańce?

          MZD, radni i Lubawski - na rowery !!! Może stowarzyszenie MTB zaprosi tych darmozjadów na jedną z mas krytycznych? W końcu by się dowiedzieli, o co chodzi.
    • Gość: Źmior Re: Gorąco po liście od rowerzysty. "Próbowano mn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 08:28
      Nie można odmówić Ci racji ale trzeba też dodać jeszcze kilka powodów agresywnych zachowań kierowców. Pierwszy to absolutny i powszechny brak wiedzy o przepisach regulujących poruszanie się rowerami oraz niecierpliwość wynikającą z utrudnień w ruchu. Czy to się zmieni? Może z czasem tak, tak jak powoli są zauważalne zmiany w zachowaniu w stosunku do innych kierowców.
      Co do ścieżek rowerowych to... marzy mi się aby rajcowie miejscy wraz z pracownikami MZD choć przez jeden tydzień poruszali się po mieście na rowerach inaczej na poprawę nie mamy co liczyć.
      W moim umyśle nieustannie wierci się pytanie. Czy Oni mają tam jakiś ranking? Ten kto wymyśli największą durnotę lub najskuteczniej utrudni życie rowerzystom wygrywa?
      • Gość: / Re: Gorąco po liście od rowerzysty. "Próbowano mn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.12, 09:23
        nie - polska spolecznosc przezywa amok samochodowy jak na zachodzie jakies 50 lat wczesniej - oni uwazaja ze drogi sa tylko dla samochodow a wszysko co im przeszkadza - piesi, rowerzysci, motocykle to wrog i trzeba czym predzej ich wyrzucic
        druga sprawa to zwykle dziedziczne chamstwo - om kto wiekszy tym wazniejszy im kto ma lepsza bryke tym wazniejszy itd
        trzecia rzecz to sprawnosc a wlasciwie niesparwnosc fizyczna i umyslowa wiekszosci kierowcow - przepici albo niedopici, zacadzeni papierosami, niewydolni, bez refleksu
        nastepna sprawa - kursy prawa jazdy - no jak obserwuje czesto podstawowe braki np w parkowaniu - malo kto potrafi np tylem jadac zaparkowac -
        ale domunuje te dziedziczone chamstwo i pycha -
        uczeni sa we wspolzawodnictwie - scigaja sie
        calkowity brak umiejetnosci wspolpracy i myslenia na drodze - to jest czesc tzw kapitalu spolecznego ktory be zyczliwosci, wspolczucia i myslenia nie ma szans zaistnienia
        to w Poslce jest powszechne
        stad tylu martwychrowerzystow
        wielu moich znajomych zrezygnowalo nawet z jezdzenia do pracy rowerem stad te haslo Polska na rowery jest puste
    • bikogt Gorąco po liście od rowerzysty. "Próbowano mnie... 25.05.12, 09:44
      Tak jeszcze w uzupełnieniu mojego wcześniejszego komentarza.
      Opisane zachowania kierowców, to przecież nie tylko niski poziom kultury w stosunku do rowerzystów, ale w ogóle niskiego poziomu kultury na naszych drogach. A kierowcy do kierowców jak się zachowują? Też przecież niejednokrotnie słyszymy trąbienia. Sam jestem również kierowcą z 24 letnim stażem i doskonale wiem, jakie czasami zwyczaje panują na jezdniach.
      Inna sprawa, że tak z ręką na sercu czasami trzeba się zastanowić, czy faktycznie rowerzysta nie powoduje takich zachowań swoją jazdą. Tak jak wśród kierowców, tak i wśród rowerzystów są różne elementy. Jeżdżąc zawsze trzeba mieć na uwadze swoje bezpieczeństwo i jeździć tak, aby nikt inny do nas nie miał pretensji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja