bikogt
24.05.12, 15:30
Opisane zachowania kierowców samochodów sprowadzają się do jednego - braku kultury. Może to wynika ze zdenerwowania, że samochód stoi, a rower sobie swobodnie jedzie dalej. Może ktoś faktycznie nie lubi rowerzystów i w ten sposób stara się odreagować swoje frustracje. Myślę jednak, że wyzwiska nie ma co reagować. Agresja budzi bowiem nową i większą agresję. Jeśli na mnie ktoś trąbi, to tylko macham ręką, aby jechał dalej, przecież ma jeszcze pół jezdni dla siebie. A ja jadę sobie dalej zupełnie ignorując takiego delikwenta. Czasami tylko jeszcze odwrócę się i uśmiechnę szczerze. Trzeba pokazać, że rowerzyści to kulturalni użytkownicy ruchu, w przeciwieństwie do niektórych kierowców. Że nie jesteśmy wyłącznie dzieciakami, które bawią się na ulicy swoimi rowerkami.
Ja stosuję jedną radę. Zawsze jadąc jezdnią zachowuję szczególną ostrożność, ale jadę odważnie dalej.
Idealna sytuacja, gdyby można było korzystać z dróg dla rowerów, czy innych udogodnień. Skoro jednak miasto nie stara się być nowoczesnym i inwestować w alternatywne środki komunikacji, to cóż zrobić. Zachęcam jednak wszystkich do jazdy rowerowej, również ulicami, bo jeśli będzie nas więcej, to może w końcu zostaniemy dostrzeżeni w Urzędzie Miasta i MZD.
Wszystkim życzę szczęśliwych przejazdów przez nasze miasto.