fabon
01.06.12, 12:05
Nie rozumiem czemu protest odbywa sie pod Tesco. Przeciez wina za stan rzeczy jest nasz rzad. To ze Tesco zwalnia kogo chce to ich prawo. To tak jakby wlasicciel firmy mialby byc zakladnikiem pracownikow. Otworzylem firme i jak mi sie zachce to moge ja zamknac kiedy chce, zatrudnic kiedy chce itd. Problem tu jest innny, kobieta po 50 roku zycie ma problem ze znlezieniem pracy z widocznej polityki tego krwiopijczego rzadu.
Jezeli kobieta jest jest dobra kucharka i stac ja na otworzenie malej budki gdzie robilaby swoje wypieki to niebyloby rzadnego problemu - w takim kraju to Tesco prosiloby pracownikow aby pracowali dla nich bo tak malo byloby ich. Niestety zyjemy w kraju gdzie kontrola moze wpasc i zrujnowac zycie kazdego czowieka, podatki wyciskaja kazda zotowke, kucharka nigdy nie bedzie mogla otworzyc sama malego baru ze wzgleu na koszta otwarcia jakie ida to tych pijawek urzedniczych.
Zyjemy w panstwie gdzie realizacja jakiegokolwiek pomyslu (nawet takiego co rozslawilby Polske) jest obciazona olbrzymimi haraczami jakie sciaga polska legalna mafia. ponad 70% czasu trzeba poswiecac na porzadek w papierach aby kontrola sie nie przypieprzyla, albo konkurencja jej nie naslala, na podatki pilnowanie terminowych skladek placonych na rozne wymysly mafi. O to trzeba protestowac.