kielec
29.06.12, 11:07
Widać na tym przykładzie jak można naciągać dotąd sztywne założenia do potrzeb chwili i kolesiostwa. Wszyscy wiedzieli o tym, że od samego początku Baza Zbożowa ma być miejscem bez alkoholu i biletów. Zarząd Bazy podkreślał to na każdym kroku, przez lata na oficjalnej stronie widniał baner na czarnym tle, że wszystkie imprezy są i będą darmowe "taka jest i będzie idea Bazy Zbożowej". Baner gdzieś zniknął ostatnio :)
Hasarapasa jest od lat dofinansowywana przez Pana Prezydenta dziesiątkami tysięcy złotych, w tym roku, jak widać, to już było za mało dla Organizatorów więc sięgnęli też do kieszeni uczestników sprzedając bilety po 30 zł, licząc jeszcze na zyski ze sprzedaży alkoholu, którego nigdy w Bazie miało nie być. Z kilkuset tysięcy złotych rocznie z MOPR czyli de facto z kasy miasta korzysta praktycznie grupka aktorów Teatru Ecce Homo, wielbiący dopalacze aktywiści z WICI i zarząd ciężko pracujący "społecznie" na etatach.
Grube pieniądze na Kotłownię otrzymał kolega Pana Prezydenta, bez jakiegokolwiek konkursu czy przetargu. Na dodatek nagle zmieniły się też odwieczne założenia Bazy Zbożowej, która teraz nagle może już prowadzić działalność komercyjną, gdy przez lata wcześniejsi pomysłodawcy tego typu imprez w tym obiekcie byli odprawiani z kwitkiem. Nie prowadzenie takiej działalności było głównym argumentem w przekazywaniu pieniędzy z kasy miasta poprzez MOPR na utrzymanie obiektu i prowadzenie Ośrodka oraz dziesiątków tysięcy dotacji z konkursów dla podmiotów tam rezydujących. Daj komuś palec to będzie chciał całą rękę ;)
Z Hasaparasą i Kotłownią widać, że wystarczy mieć podobne upodobania muzyczne do Pana Prezydenta, by naciągać dotąd sztywne założenia i misyjność Bazy Zbożowej. Kinior wziął nazwę Bazy zbyt dosłownie i chciał zbić kasę na sprzedaży "Zbożowej" i innych trunków. Wszyscy oponenci nagle są przez niego określeni jako "klub anonimowych alkoholików". Co za tupet? Ale jak się ma za sobą Pana Prezydenta to widać zdaje sobie sprawę, że wszyscy mogą mu "naskoczyć".
Odwieczne kłótnie, konflikty, brak współpracy, interesowność, kolesiostwo, zawiść to klimat Bazy Zbożowej, zamiast partnerstwa, misyjności, przejrzystości.
Szkoda potencjału tego obiektu, ale z tymi ludźmi i takim stylem zarządzania oraz podejściem Pana Prezydenta będzie to Baza Sztuki , a jedynie Młyn Kotfliktów :(