Święto Kielc. Na początek Biała Noc. Wojskowi z...

29.06.12, 23:46
Niezależnie od wysiłków organizatorów, mimo tego, że "kramy" trochę lepsze niż poprzednio i imprezy towarzyszące temu "jarmarkowi/odpustowi" ciekawsze moje odczucia po przejściu ulicą Sienkiewicza są negatywne. Z kilku powodów:
1) chamstwo / wulgaryzmy - co chwila ku..., ja pier.... itp; generalnie nie można przejść 50 metrów w spokoju, szliśmy z dwójką dzieci, nie było to przyjemne - to moje główne zastrzeżenie
2) chińszczyzny należy się pozbyć całkowicie
3) wróżki z komórką też
4) bochenek chleba 32 zł!
5) jest straszny ścisk
    • Gość: nefretete Re: Święto Kielc. Na początek Biała Noc. Wojskowi IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.12, 00:03
      jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził!!! Moja rada: papucie, herbatka, Moda na sukces tudzież inny Klan i ani wulgaryzmów, ani chińszczyzny, ani chamstwa nie uświadczysz na swojej kanapie...tym bardziej ścisku! pzdr
      • Gość: Hyn Re: Święto Kielc. Na początek Biała Noc. Wojskowi IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.12, 00:24
        No typowe. Rada godna najwiekszych myslicieli, w stylu radnych miasta Kielce. Nie podoba ci sie bluzgajace chamstwo? Siedz w domu. I tak oto, dzieki tej jakze madrej postawie, mamy bydlo na ulicy, a normalni ludzie siedza w domu, bo nie beda sie z motlochem tracac. Brawo! Ale chetnie przetestowalbym wariant odwrotny.
      • nepasanada Kielecka ulica 01.07.12, 10:48
        Po domu chodzę boso, wolę kawę, TV nie oglądam. Wolę wyjść z domu - no i opisałam ci co można zastać na Sienkiewicza i jak witają świętujących. Mogę doprecyzować: młoda śliczna dziewczyna rozmawia przez telefon: no ja pierd..., o kur...; starszy człowiek: K.U.R.W.A!!!; dwóch mężczyzn: k... ale ch...; chłopcy pod bankomatem: ale się najeb...; k... muszę jeb... kasę wyciągnąć itd itp. Kilka minut spaceru po Sienkiewicza dostarcza niezapomnianych przeżyć językowych. Bardzo negatywnych.
        Reszta bez zmian.
    • Gość: zorro Re: Święto Kielc. Na początek Biała Noc. Wojskowi IP: *.kielce.vectranet.pl 30.06.12, 00:48
      Siedź w domu oglądaj wojewódzkiego w tvn.
      Jutro parada kawalerii, 70 ułanów na wierzchowcach na Sienkiewicza. W samo południe. Nie przychodź, pobaw się klockami lego.
      • Gość: XXX Re: Święto Kielc. Na początek Biała Noc. Wojskowi IP: *.kielce.vectranet.pl 01.07.12, 10:38
        Pojechaliśmy nad zalew, poziom ten sam, a przynajmniej nikt koorwami nie rzucał. To chyba taka specyfika lokalna.
    • osse W czwartek 30.06.12, 01:00
      W czwartek, na ten przyjkład, ok. godz. 22, szłem ulicą Sienkiewiecza z dworca i już koło skrzyżowania z Paderewskiego przywitał mnie widok narąbanych dwóch dzieciaków, jeden pijany w sztok... a kończyła sie chyba 1 połowa meczu Włochy-Niemcy, to można było zrozumić, ale żeby od razu sie ubzdryngolić na amen, to tylko dzisiejsza światła młodsza młodzież potrafi.
      Dalej jak nie zwykle o tej porze na sienkiewice - ludzie. Ludzie siedzą piją w ogródkach, niektórzy nawet nie ochlani, normalnie siedzą, gadają. Zwykle to sie nie zdarza.
      Dalej 3 dziwki spacerują szukają klientów, żeby dać im ulotki do klubu gogomo. Kilka kroków dalej dwóch strażników miejskich, obok klient który wykonuje zamaszyste ruchy, jakby kopulował - wskazując na dwie panienki stojące w okolicach Placu Artystów. Widać straż miejsca ma do niego interes i bawią ją jego aluzyjne ruchy. Nieważne, jak mówią amerykańcy.
      Dalej jeszcze jedna dziwka pęta się i szuka wzrokiem jakby patrzała, który tu bardziej forsiasty może być, coby mu wlepić ulotke, w końcu za to jej płacą.
      Dalej tradycyjnie - pijane menele, kulturalna młodzież. Do wyboru do koloru i w ilości większej niż zazwyczaj o tej porze w tym miejscu w tym mieście.
      To moje obserwancje z wieczoru 28 czerwca 2012 roku.

      Ostatnie budy ze smalcem sie zwijają, a poza tym nic ciekawego. Ot Kielce właśnie.
      • Gość: Szłem Re: W czwartek IP: *.kielce.hypnet.pl 30.06.12, 01:59
        Ale szłeś na busa?
        • Gość: smurfmadrala W łikend IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.12, 05:58
          Polszczyzna daje wspaniałe możliwości :)
          "Szedłem, szłem" można semantycznie odmieniać.
          "Nie zastaniesz mnie w domu, wyszedłem do teatru"
          tu "szedłem" jest smakowite jak szpitalne jedzenie.
          "Nieczynne /pół godziny/-poszłem na piwo" -taką absencję w robocie rozumiem,
          czuję nawet zapach browara i szlugów.
          "Na uniwersytet mnie nie przyjęto a na ludzi wyszłem, zapisałem się do PSL"
          -CV zawiesiste w sobie, treściwe jak golonka, flaki i inne przysmaki.

          "Szłem na busa" -majstersztyk

          Mam alergię na bełkot multikulti
          - łikendy, sejle, iwenty, prodżektmenadżerów i merczandajzerów itp.
          Gwara góralska, śląska czy świętokrzyska niech broni nas przed szitowym slangiem from korporejszn end ritejls senters sołkold "galerie".
          Fak ju, nie się kokakola ode mnie odpepsi !

          UE wasted !!! Game Over. The End.
          Socjalizm wykorzystał swoje trzy życia .


        • Gość: :D Re: W czwartek IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.12, 08:24
          :D:D:D
          Dobre!:)
          • Gość: ??? Wojskowi z pawerem IP: *.kielce.vectranet.pl 30.06.12, 09:50
            ???

    • Gość: Power Pawer IP: *.dynamic.chello.pl 30.06.12, 10:22
      Ale co to jest ten pawer? "Wojskowi z pawerem". To jakiś rodzaj broni, czy może choroba weneryczna?
      • osse Re: Pawer 30.06.12, 11:53
        "Pawer" to taki "power", tylko że wymawiany przez buraków z podkieleckiej wsi, co to kcom być hiperpoprawni językowo i błysnąć znajomością angielskiego, ale im nie wychodzi.
        Tak samo jak łajper to viper (był kiedyś w TV taki serial o super samochodzie). Łajper to łajper, w pawer to pałer. Takie wyrównanie analogiczne, jak by to prof. Miodek powiedział.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja