januz1
02.07.12, 06:16
Super strategię widać było na święcie Kielc. Tłumy ludzi w Rynku, upał, obcokrajowców też czasem było słychać, pełne ogródki ludzi, działające wodotryski - super sprawa. A tu co nagle godzina 21:58 i pan wyłączył wodotryski. Zapadła cisza i wyłączono największą atrakcję tego miejsca w momencie gdy masa dzieci się bawiła, a przez Rynek przewijały się tłumy kielczan, choć pewno i nie kielczan też. Tylko pogratulować takiego pomysłu. Wizja Kielc jako miasteczka w którym o godzinnie 22 wszystko zamiera i trzeba się zbierać do spania.... Powodzenia z takim podejściem.