Gość: oceniający - juror
IP: *.arena.net.pl
28.06.04, 16:31
Panie Prezydencie Wojciechu Lubawski !
Blisko 2 lata temu oddałem na Pana swój głos - w obydwu turach głosowania w
wyborach samorządowych w 2002 roku. Byłem wówczas szczęśliwy uważając, że jest
wreszcie szansa na zastąpienie Prezydenta Postkomunisty - Prezydentem Wszyst-
kich Kielczan - w tym również tych którzy mają dość nazywania naszego Miasta
Czerwonymi Kielcami.
Od tego czasu z należytą uwagą obserwowałem wszystkie Pana poczynania - chcąc
wierzyć, że prowadzą one ku lepszemu. Godziłem się na opóźnienie "ukończenia
remontu Sienkiewki", zapowiedź budowy wielopoziomowych parkingów i skrzyżowań,
bdowę podziemnego przejścia pod Wzgórzem Katedralnym, wykonanie kładki od
Pałacu Biskupiego do Bazyliki Katedralnej, budowę sieci jadłodajni "dla bied-
nych" itp. Zakładałem "a priori", że zmiany kadrowe w Urzędzie Miejskim, Ra-
dach Nadzorczych i Zarządach Miejskich Spółek oraz "działania" podejmowane
przez Pana w MPK oraz "restrukturyzacja" w ZOZ-ie doprowadzą do polepszenia
się życia mieszkańców Kielc. Czytając w Kwrtalniku "Kielce" /w samolocie LOT/
Pańską wypowiedź o tym, że pozyska Pan na inwestycje w Kielcach co najmniej
64 mln.zł. min. z Unii Europejskiej byłem dumny z tego iż wreszcie jest Prezy-
dent pragnący zrobić tak wiele dla naszego Miasta. Z troską czytałem w prasie
i słuchałem w radiu o tym "jak przeszkadza Panu w urzeczywistnieniu tych pla-
nów" Rada Miasta w której nadal przewagę mają Radni Lewicy.
Teraz jednak po blisko 2-ch latach Pańskich rządów w Kielcach uważam, że Pań-
ski wybór na Prezydenta był Największym Nieszczęściem jakie mogło spotkać
nasze Miasto. Wybraliśmy bowiem Prezydenta Wizjonera - człowieka któremu jest
wyjątkowo łatwo składać obietnice bez pokrycia. Prezydenta który "współpracę"
z Radą Miasta sprowadził do ciągłej walki o obsadę KOZY na stanowisku Sekre-
tarza Urzędu Miasta, otoczył się grupą wyjątkowych nieudaczników i głupców -
Prezydenta który spełniając swoje przedwyborcze zobowiązania pozbawił Kielce
kwoty 6 mln.zł. przy sprzedaży atrakcyjnej działki na Ślichowicach. Nie mogę
przy tym "wyjść z podziwu" skąd w Gronie Pańskich Kadr tacy ludzie jak: KOZA,
PRZYBYLSKI, MAZUR, klan braci KLIKOWICZÓW, małżeństwo BIELECKICH, HAMERA, SOS-
NOWSKI i Stary Komuch SKOWRON - że o innych równie znanych już nie wspomnę ?
I jak to się stało, że zwalniając z Urzędu Miasta i Spółek wielu często szere-
gowych pracowników pozostawił Pan w tych instytucjach na stanowiskach kierow-
niczych kilkunastu ludzi oddanych Poprzednikowi ?
Ostatecznie z Pańskich "wizjonerskich planów" nic nie wyszło - poza dwiema ja-
dłodajniami "dla biednych". Dalszy remont Sienkiewki i remont ulicy Jesiono-
wej to "zadania" z okresu Stępnia. Ale za to sprzedaje Pan wszystko co możli-
we ładując forsę w Jedynie Słuszny Kościół Katolicki i przekazuje atrakcyjne
lokale użytkowe różnego rodzaju hochsztaplerom za przysłowiową złotówkę -
przepraszam za 5 zł. A tego co uczynił Pan w ZOZ-ie nie wybaczą Panu nigdy
emeryci. Może udać się Panu jeszcze tylko jedno - otwarcie /uroczyste - z Bi-
skupem/ Muzeum Sakralnego, które jest wyjątkowo niezbędne mieszkańcom Kielc.
Szkoda nawet pisać o reszcie Pańskich "sukcesów" - to żałosne, że z tych
nadzieji jakie wiązaliśmy z Pańskim wyborem nic nie zostało Wyborcom, którzy
Pańską obecną walkę o lokal z SLD i opowieści o powołaniu Spółki Wodociągowej
AGVA uważają tak naprawdę za przejaw Pańskiej całkowitej bezsilności wobec
przeciwnika politycznego oceniającego właściwie Pańską działalność.
Łatwo było Panu Panie Prezydencie Lubawski w tamtej kampanii wyborczej atako-
wać Prezydenta Włodzimierza Stępnia - dzisiaj to Pan jest w pełni słusznie tak
bardzo negatywnie oceniany za swoją działalność czy też jej całkowity brak. To
Pan ma dziś "przeciwko sobie" wszystkie te środowiska które wcześniej Pana
jednoznacznie popierały tj: oświatę, kulturę, służbę zdrowia, handel prywatny
i usługi, urzędników Urzędu Miasta oraz pracowników Miejskich Spółek. Dobrego
słowa nie powiedzą dziś o Panu wczorajsi Konkurenci do stanowiska Prezydenta
tj. KAMIŃSKI, BURAS, KOŚMIDER, JĘDRZEJKIEWICZ i Olszewski - wyjątkiem jest
tylko "oddany Panu jak pies" Komunista SKOWRON. Tak naprawdę to miałby Pan
dziś duży kłopot gdyby przyszło Panu wymienić tych którzy są nadal zdecydowani
popierać w roku 2006 Pańską kandydaturę - poza nieliczną grupą Pańskich ludzi
obsadzonych na stanowiskach Dyrektorów, Prezesów i Członków Rad Nadzorczych.
Na poparcie nie może Pan liczyć nawet w Kieleckiej "Platformie Obywatelskiej"
oraz "Prawie i Sprawiedliwość" - o "Samoobronie" nie wspominając. Tylko Biskup
Ryczan może załatwić Panu poparcie "Ligi Polskich Rodzin".
Jest dzisiaj już pewne, że każdy Pański Kontrkandydat w wyborach samorządowych
w 2006 roku wygra z Panem znacznie większym stosunkiem głosów niż Pan wygrał
ze Stępniem. Poprze Go bowiem co najmnie 2/3 Wyborców - mieszkańców Kielc któ-
rzy tak bardzo zawiedli się na Panu. I ja sam będę w gronie tych Wyborców -
popierając każdego /tylko nie Pana/ a w tym nawet Stępnia będącego znacznie
lepszym Prezydentem. A Pan sam zostanie odesłany przez Wyborców w "niebyt
historii Miasta Kielce" - do Grona Jego Najgorszych Prezydentów wśród których
są: PŁOSKI, RZEPKA, BORKOWSKI i JĘDRZEJKIEWICZ. I będzie to jedyna SŁUSZNA
DECYZJA WYBORCZA Kielczan - ludzi ZMĘCZONYCH PAŃSKĄ PREZYDENTURĄ.
PS
Miełem okazję przeczytać treść ulotki rozdawanej przez młodych ludzi /Człon-
ków "Federacji Młodych Socjaldemokratów"/ na ulicach Kielc w dniu odbycia się
Sesji Absolutoryjnej. Choć niechętnie to przyznaję, że zawarte w tej ulotce
"pytania do Prezydenta Miasta" właściwie oddają "klimat jaki towarzyszy Pań-
skiej Prezydenturze". Tak samo, a nawet często znacznie gorzej oceniają Pana
przeciętni mieszkańcy Kielc - czemu dadzą na pewno wyraz przy następnych wy-
borach samorządowych w 2006 roku - wyborach które przegra Pan sromotnie.