Lipiec o radach Pałysa: Podlał "zwiędłą koniczy...

21.08.12, 19:21
To straszne , doczekalem czasów kiedy musze zgodzić się z kimś z PiS-u. Oczywiście już bez zdania o "ruinie do której doprowadziły rządy PO", bo każdy funkcjonariusz PiS bez takiej wrzutki byłby chory, wszystko trzeba uzupełnić jakimiś bredniami, w PiS to obowiązek.
PSL to wrzód na naszej demokracji taki sam jak PiS, tyle tylko, że PiS w inny sposób, w sumie zastanawiam się która z tych partii jest groźniejsza. PSL gdyby miał wladzy trochę więcej, rozdrapałby wszystko dla swoich kolesi, bez wstydu przed narodem. Bo samo dalsze istnienie takiego Pałysów w partii, to policzek w twarz wyborców. Ale kolesiom trzeba pomóc, choćby ich usranych w rynsztoku kamera przyłapała, to przecież mają kwalifikacje do zajmowania stanowisk lepsze niż niejedem fachowiec który nie zatacza się przed kamerami. Glupi ten lud, że głosuje na takich ludzi i takie partie, na szczęście jestem pewien, że zielona koniczynka do reszty zwiędnie w następnych wyborach.
    • Gość: andrzej Re: Lipiec o radach Pałysa: Podlał "zwiędłą konic IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.12, 21:33
      Pan Pałys dla mnie jest kimś, kto pomaga w pracy samorządom na rzecz mieszkańców województwa.
      Pan Lipiec nic nie robi, judzi ludzi, robi ferment.
      • Gość: GOŚĆ Re: Lipiec o radach Pałysa: Podlał "zwiędłą konic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 21:49
        cała sprawa jest żenująca, to co każdy urzędnik "radzi" petentowi, jak chce mu dobrze doradzić, a nie karać go za sprawy kary niewymagające nazywa się łamaniem prawa, a nie skutecznym jego wykorzystaniem. Głupie przepisy trzeba omijać, a nie je łamać jak ten pan powiedział. A cała GW powinna się zastanowić i Pałysowi chyba płacić kontrakt bo bez niego nie byłoby co pisać (co drugi artykuł jest o Pałysie) POWODZENIA GAZETO z takim dziennikarsstwem
    • Gość: gosc Re: Lipiec o radach Pałysa: Podlał "zwiędłą konic IP: 77.252.222.* 21.08.12, 22:13
      Mój boże ile jeszcze powstanie "artykułów". Całą ich zawartosc ,można spokojnie zmieścic w 10 zdaniach.
      • Gość: archiwista Re: Lipiec o radach Pałysa: Podlał "zwiędłą konic IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.12, 09:59
        Za czasu PiSu było inaczej, bo głównym kadrowym był PiS.

        "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?"

        Dla przypomnienia:
        Zachłanny jak PiS
        Anna Roży, Janusz Kędracki
        2006-08-01, ostatnia aktualizacja 2006-08-01 00:00

        Prawo i Sprawiedliwość opanowuje ZEORK w Skarżysku-Kamiennej. W tej państwowej spółce posady znaleźli już nie tylko aktywni działacze partii, ale także członkowie ich rodzin.

        Zakłady Energetyczne Okręgu Radomsko-Kieleckiego od początku były łakomym kąskiem dla partii rządzącej. Dlatego od przejęcia władzy dążyła do odwołania ze stanowiska prezesa Mieczysława Kwietnia, który kierował spółką od połowy lat 90. i przetrwał poprzednie koalicje zarówno prawicy, jak lewicy. Początkowo broniły go związki zawodowe, ale PiS w końcu postawił na swoim. Kwiecień odszedł 30 marca.

        Na opuszczone przez niego stanowisko został wprawdzie ogłoszony konkurs, ale już wcześniej wiadomo było, że wygra Sylwester Bania, były wiceprezes Elektrowni Połaniec, w PiS pełniący obowiązki pełnomocnika powiatu staszowskiego. Jego pierwsze decyzje sprowadziły się do zatrudniania kolejnych działaczy partii. Intratne posady znalazło tam już dwóch pełnomocników powiatowych partii, syn wiceprezesa zarządu regionalnego, członek tego zarządu i dwóch asystentów posłów.
        powiatowy i członek zarządu regionalnego PiS Jerzy Stopa. - Dlaczego mam być niezatrudniony? Ktoś odchodzi, ja dostałem pracę - dziwi się, że pytamy o jego zatrudnienie w ZEORK. - Jestem samodzielnym referentem, mam wymagane wykształcenie, bo średnie techniczne, a mój zawód to technik elektromonter - dodaje.

        Koledzy pomogli też, od końca roku bezrobotnemu, Mariuszowi Gorajowi. W poprzedniej kadencji Sejmu był szefem biura posła Przemysława Gosiewskiego, a jeszcze na początku tego roku rzecznikiem prasowym świętokrzyskiego PiS. Pozostaje członkiem zarządu regionalnego, jest także radnym miejskim w Kielcach. Od tygodnia jest specjalistą ds. marketingu w ZEORK. - Dostałem propozycję i z niej skorzystałem - twierdzi Goraj. Uważa, że ma przygotowanie do nowej pracy, ponieważ ukończył Wydział Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UJ.

        Dariusz Kowalski, do niedawna pracownik biura i nadal asystent poseł PiS Marii Zuby, poprzednio zajmujący się m.in. handlem obwoźnym, nie chciał się pochwalić, na jakim stanowisku pracuje w ZEORK. To niejedyny asystent, który nieoczekiwanie trafił do państwowej spółki. Posadę dostał tam także Radosław Śledziowski, asystent społeczny posła Krzysztofa Lipca, oraz Rafał Barański, syn wiceprzewodniczącego zarządu regionalnego PiS Janusza Barańskiego. - Zadecydowały moje kwalifikacje, jestem z wykształcenia prawnikiem - stwierdził Barański junior. Co konkretnie robi, nie powiedział. Nie chciał się również odnieść do tego, czy w załatwieniu pracy pomógł mu ojciec.

        Wiceprzewodniczący Barański nawet nie chciał przyznać się, że to jego syn. - Uchylam się od odpowiedzi - powtarzał. I odsyłał do "odpowiedzialnego za politykę kadrową prezesa Bani". Ten jednak był wczoraj bardzo zajęty. Nie udało nam się z nim skontaktować przez sekretariat ZEORK, nie odbierał też telefonu komórkowego.

        Poseł Maria Zuba zapewnia, że nie pomagała swojemu asystentowi w znalezieniu posady. - Wiem, że otrzymał pracę w ZEORK, ale nie wiem, jakie stanowisko tam zajmuje - twierdzi.

        Odwagi do skomentowania faktu zatrudniania osób związanych z PiS w spółce skarbu państwa nie ma też wojewoda świętokrzyski Grzegorz Banaś. - To nie należy do moich kompetencji. Nadzór nad spółką pełni minister skarbu państwa, jest też rada nadzorcza - tłumaczy.
        Poseł Przemysław Gosiewski, prezes świętokrzyskiego PiS, od niedawna szef komitetu stałego Rady Ministrów w randze ministra, nagle niewiele ma do powiedzenia. - Trudno mi komentować tę sytuację, bo jej dobrze nie znam. Jeśli osoby te spełniają wymagane kwalifikacje, to nie widzę przeszkód, żeby członkowie partii pełnili takie stanowiska - twierdzi. - Gdyby jednak doszło do sytuacji, że któraś z tych osób otrzymała pracę w podejrzany sposób, że górę wzięły jakieś przesłanki niemerytoryczne, trzeba to wyjaśnić - mówi Gosiewski."

        wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,3519486.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja