Gość: miki
IP: 195.136.247.*
04.07.04, 23:40
Kielecki wydzial komunikacji w ogole zawsze nalezal do nadgorliwych. Zamiast
zajac sie tym , zeby ludzie nie stali po kilka godzin jak bydlo (co nie
zmienia sie od kilku lat) ciagle maja jakies chore wymagania. Na poczatku
kiedy pojawily sie samochody z kratka (1998 rok) wszystkie przerabiane na
ciezarowe auta rejestrowano wszedzie tylko nie w Kielcach. Samochod od
dealera kupowala firma ktora dokonywala przeróbki (z warszawy , katowic ,
cz\estochowy) rejestrowala u siebie i dopiero odsprzedawala jako ciezarowy ,
bo w kielcach sie nie dalo. Moze trzeba wymienic ekipe skoro doprowadzaja
miaasto do strat?