lumpior 20.11.12, 11:03 Miałby szanse gdyby był posłem,sam zrezygnował wiec nic z tego nie będzie.Przekombinował. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mowa nienawiści Re: Marek Sawicki: Możliwe, że Jarubas będzie wic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.12, 14:50 Na wsi siedmiolatki kierują już traktorami / aż tata puchnie od dumy/, niektóre dwunastolatki to samo ale już po pijaku, więc tow. Jarubas Adam nadaje się nawet na pierwszego sekretarza/komisarza unii ekogejskiej. Maoista Baroso już zgredziały, otłuszczony jak wierchuszka KC KPZR, czas na wymianę, na ładniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prorok Re: Marek Sawicki: Możliwe, że Jarubas będzie wic IP: *.centertel.pl 21.11.12, 08:45 Mściwość Sawickiego w obec Pawlaka jest bezgraniczna, Za półtora roku Jarubas będzie prezesem PSL i wice premierem a za dwa lata PSL będzie z 3% po za sejmem /wybory parlamentarne/ do tego doprowadzi młody i piękny zarozumiały smakosz dań regionalnych, nie samym żarciem i pychą człowiek, żyje, chyba że ma "klasę" polityczną aktywisty PSL i nepotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harry Re: Marek Sawicki: Możliwe, że Jarubas będzie wic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 10:52 Czy Pan Jarubas i jego świętokrzyscy poplecznicy mają plan alarmowy na wypadek gdy Walduś powróci ? Bo, że jest on mistrzem powrotów nikt chyba nie ma wątpliwości. Historia również to pokazuje. I czy znamienny udział Pana Jarubasa w chwilowym obalaniu Waldusia czasem już nie podzielił świętokrzyskiego PSL? I niektórzy z tutejszych działaczy już nie biją Waldusiowi czoła w Warszawie. W ten weekend też. Bo coś mi się obija o uszy... No i jednocześnie sprawia mi niezaprzeczalną radość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harry Re: Marek Sawicki: Możliwe, że Jarubas będzie wic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 11:14 Po tym co się stało w PSL panuje spore przerażenie. Chłopakom pękło dosłownie na pół. Dla Tuska to sytuacja komfortowa. On i tak ma alternatywę pod nazwą SLD, a w ostateczności Palikota. W świętokrzyskim PSL poziom emocji zbliżony za to do popłochu. Tym bardziej, że na stronach WP w dniu dzisiejszym przeczytać już można, że: - Będę deklarował panu premierowi Tuskowi, że w tym "pakiecie PSL-owskim" nie zmieniamy ani jednego ministra - zapowiedział Janusz Piechociński odnosząc się do planowanego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem. Po ostatnich wyborach parlamentarnych Pan Marszałek Jarubas, nie dostawszy wymarzonego stołka ministerialnego obraził się na Waldusia, zrezygnował z mandatu posła i stał się filarem spisku przeciwko niemu. Istnieje realne prawdopodobieństwo, że po tych słowach Piechocińskiego Pan Marszałek Jarubas również poczuje się urażony choć dla publiczności będzie udawał iż nic się nie stało. Jarubas pogniewany z Pawlakiem i urażony wobec Piechocińskiego oznacza oczywistą izolację świętokrzyskiego PSL w całej partii. Nie można bowiem stabilizować pękniętego dokładnie na pół PSL z użyciem Jarubasa i świętokrzyskich struktur tej partii bowiem całe to towarzystwo było najaktywniejsze w rozbijaniu na pół całego PSL. A te pół będące twardo za Pawlakiem tego sobie nie życzy. Dało już zresztą jasny sygnał Piechocińskiemu. I ten wie, że nie utrzyma jedności całego PSL jednocześnie mając Jarubasa i rozbijackie struktury świętokrzyskiego PSL u swojego boku. Tak jak nie łączy się przerąbanego na pół stołu przy pomocy siekiery, którą wcześniej ten stół przerąbano. Zdaje się, że istotę tej sytuacji pojął w rozpaczy nowo wybrany lider Piechociński i dlatego los Pana Marszałka Jarubasa obchodzić będzie go od tej chwili stosunkowo najmniej. Słowem, Pan Jarubas będzie już tylko znacząco marginalizowany, choć by stworzyć pozory iż tak nie jest może zrobią go mało przecież znaczącym wiceprezesem PSL. Tutaj w świętokrzyskim jego struktury też pękły na pół ze wskazaniem, że więcej niż pół to zwolennicy Waldka. Nie mogą Jarubasowi wybaczyć jego znaczącego udziału w ojcobójczym spisku przeciwko Pawlakowi. W konsekwencji Pan Marszałek musi się liczyć, że już za 2 lata nikt z naczelnych władz PSL nie wystawi go nawet w wyborach samorządowych, tak jak za 3 lata nikt nie da mu szansy ponownego ubiegania się o mandat parlamentarny. Marginalizowanie Pana Marszałka służyć będzie miało ponownemu scalaniu pękniętego PSL. O ile w międzyczasie nie dojdzie do przewrotu w świętokrzyskich strukturach PSL i wówczas Pan Marszałek przestanie być marszałkiem województwa szybciej niż życzą mu tego najbardziej zajadli obecnie jego rywale. Zaraz po tym zwycięska opcja "wytnie" wszystkich jego rzekomo najbardziej oddanych mu popleczników bo w PSL - choć partia to niewielka - to apetyt na stołki przeogromny. Pozostali klęczeć będą wiernie przed każdym suwerenem byle tylko ten nie odsunął ich kiedykolwiek od "wspólnie pieczonego bochna" PSL-owskiego chlebka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harry Re: Marek Sawicki: Możliwe, że Jarubas będzie wic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 13:08 Chyba nikt nie ma wątpliwości, że Pan Jarubas otrzymał małoznaczący ochłap. Jedynie naiwni mogą nadal sądzić, że będąca bez politycznego znaczenia w każdej partii funkcja wiceprzewodniczącego jest znaczącym krokiem na drodze politycznej kariery Pana Marszałka Jarubasa. Po jego ostatnich wypowiedziach jasno widać, że nawet on jest zaskoczony tak znaczącą marginalizacją w partii, w której tak niedawna ze wszystkich sił zabiegał o przywództwo dla swojego kumpla Piechocińskiego. Przecież Pan Jarubas ułożył sobie z niemałym udziałem żony zupełnie inny scenariusz. Sam o tym publicznie mówi. Co to oznacza? Otóż pozycja Pana Piechocińskiego po „wygranych – przegranych” wyborach w partii staje się nie do pozazdroszczenia. 1. Piechociński jest tak słaby, że większość w kierowniczych gremiach PSL jest nadal w rękach zwolenników Pawlaka. Nawet mało istotne funkcje 4-ch wiceprzewodniczących PSL należą w 75 – procentach do ludzi Pawlaka. Zostali nimi: Kosiniak-Kamysz mianowany jeszcze za Pawlaka ministrem pracy, Pasławska będąca od kilku lat przecież z woli Pawlaka wiceministrem skarbu oraz Hetman – marszałek województwa lubelskiego, zwolennik Pawlaka. Jedynie Jarubas jest wiceprzewodniczącym z nadania i woli Piechocińskiego. Trochę mało jak na prezesa partii, który tydzień temu wygrał wybory. 2. Piechociński będzie musiał wejść do rządu, w którym Tusk na pewno nie będzie okazywał mu życzliwości. Tusk z rozkoszą wykorzysta każdy przejaw słabości i Piechocińskiego i PSL. Okazji do tego mu nie zabraknie. Zresztą, polityczna słabość Piechocińskiego i tym samym Jarubasa już uwidoczniła się w rzekomo wielkim planie politycznym jaki przedstawił nowy prezes PSL. Zajmie się teraz mową nienawiści polityków. Dopiero potem pewnie tym wszystkim co rzeczywiście nurtuje Polaków. Dość szybko Piechociński – i zapewne nie bez powodu – przestał marzyć o audycie dotychczasowej koalicji PO-PSL i nowym, koalicyjnym rozdaniu. Jeszcze kilka dni temu plótł o tym po gazetach. Do pionu przywrócił go bezceremonialnie pewnie i Tusk i zwolennicy Pawlaka. Bo, że ten czeka za kurtyną nikt nie ma wątpliwości. 3. Jarubas znacząco osłabił swoją pozycję w samym świętokrzyskim. Świętokrzyscy zwolennicy Pawlaka – a jest ich sporo – tak łatwo nie odpuszczą. Okopani od lat na rozmaitych stanowiskach we wszystkich strukturach administracji rządowej i samorządowej są w zasadzie bezkarni. Jarubas w imię jedności rozbitej partii nie będzie skłonny pogłębiać linii podziału. Nikogo nie odstawi na boczny tor. Musi trwać i zbierać baty. A reszta PSL-owskiego towarzystwa z uwagą śledzić będzie każdy przejaw słabości Pana Marszałka. Po to by w porę zdążyć z pokłonami wobec każdego innego pana, rosnącego jak on jeszcze tak niedawno w tym świętokrzysko-PSL- owskim mateczniku w siłę. Odpowiedz Link Zgłoś