1.ophio
07.12.12, 11:09
Trudno się nie zgodzić, że rosnie liczba odwiedzających Świetokrzyskie, zwłaszcza na podstawie korzystających z noclegów. Chciałbym jednak do tej beczki miodu dodac nieco dziegciu. Nie zauwazyłem w wywodach p. Kowalczyka rozgraniczenia ilu ze śpiacych w hotelach, to goście Targów Kielce. Nie trzeba byc specjalnie spostrzegawczym, aby zauważyć - chociazby po korkach w Kielcach - że w Kielce sa tłumnie odwiedzane tylko w dniach imprez targowych. Zgadzam się, że Bałtów, Kurozwęki, Św. Krzyż czy Sandomierz są regionalnymi ikonami turystyki, że coraz więcej jest miejsc ciekawych dla potencjalnych turystów, ale z praktyki "intensywnego" turysty krajowego widzę jak bardzo daleko nam do polskiego turystycznego standardu. Fatalna infrastruktura ( parkingi, toalety - z wyłaczeniem ok Św. Krzyża i Bałtowa ), fatalna jakość gastonomii - kto próbował zjeśc cos nie trującego w Krzyztopoże, Nowej Słupi, na Sw.Krzyzu lub Chęcinach wie o czym pisze, kompletny brak regionalnych pamiątek, mizeria w kartkach pocztowych, promowanie tylko wybranych miejsc itd, itp powoduje, że samozadowolenie p. Kowalczyka i ROT jest wysoce nieuzasadnione.
Reasumując, rosnie liczba odwiedzających Swietokrzyskie, bo Polacy stają sie coraz bardziej mobilni i choc to może kontrowersyjne stwierdzenie także zamozni - więc jeżdżą. Obawiam sie jednak, że opinie jakie wystawiają po odwiedzeniu większości tzw "atrakcji w naszym regionie, nie są i długo nie będa prezentowane przez ROT i dep. Turystyki Urzedu Marszałkowskiego, bo okazałoby się, że król jest nagi. Od siebie dodam, że nagi, często brudny, śmierdzący chińska taniochą i w odróznieniu od miejsc prawdziwie turystycznych także i niestety chamski wobec gości.