Dodaj do ulubionych

Kłopoty z wnioskami o stypendia dla uczniów - cd.

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 00:26
Napisanie wniosku w ciągu miesiąca jest możliwe.

Napisanie w ciągu kilku miesięcy, jakie miał na to Urząd, DOBREGO wniosku do
średnio skomplikowanego programu unijnego jest możliwe.

Napisanie w ciągu miesiąca DOBREGO wniosku jest prawie niemożliwe.

Żeby dostać unijne pieniądze, trzeba napisać DOBRY wniosek. Można też napisać
byle jaki, a potem narzekać na wredną Unię, że nie dała pieniędzy.
Obserwuj wątek
    • Gość: figielek Musimy żebrać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 13:43
      Gość portalu: unijny napisał(a):

      > Napisanie wniosku w ciągu miesiąca jest możliwe.
      >
      > Napisanie w ciągu kilku miesięcy, jakie miał na to Urząd, DOBREGO wniosku do
      > średnio skomplikowanego programu unijnego jest możliwe.
      >
      > Napisanie w ciągu miesiąca DOBREGO wniosku jest prawie niemożliwe.
      >
      > Żeby dostać unijne pieniądze, trzeba napisać DOBRY wniosek. Można też napisać
      > byle jaki, a potem narzekać na wredną Unię, że nie dała pieniędzy.

      Napisanie wniosku jest możliwe w okresie krótszym niż miesiąc. Zależy to od
      rodzaju wniosku, posiadanych danych i fachowości osób (zespołu) opracowującego
      wniosek.
      To nie wredna Unia daje pieniądze. To my sobie sami dajemy pieniądze. Tylko te
      pieniądze przechodzą przez Brukselę. Do tego z tych pieniędzy musi „uszczknąć”
      swoją działkę po drodze jeszcze kilka osób.
      Ta gorączka, która ogarnia wszystkich dokoła jest wynikiem tego, że możemy nie
      odzyskać własnych pieniędzy wpłaconych do UE.
      Nie zapominajmy o tym.
      Nie zapominajmy o tym, że te pieniądze są pieniędzmi nam wydartymi w formie
      podatków, obniżonych świadczeń i nakładów na różne dziedziny naszego życia.
      Teraz musimy o nasze pieniądze żebrać. Urzędnicy muszą wymyślać fantastyczne
      projekty. Wiadomo, że pieniądze te będą wydane nieefektywnie. Chociażby,
      dlatego że przejdą przez łańcuszek ludzi „dobrej woli” i wydany zostaną na cel
      określony przez urzędnika, czyli człowieka, dla którego efektywność nie jest
      kryterium działania.
      • Gość: też dosyć unijny Re: Musimy żebrać IP: *.wseia.edu.pl / 217.96.114.* 13.07.04, 14:30
        Twierdzisz, że Polska będzie otrzymywać tyle ile wpłaca do kasy Unii? Większość
        sądzi, że będzie inaczej. Pożyjemy - obliczymy.

        A co do projektów, to kiedyś były na tym forum podawane efekty starań Kielc o
        fundusze unijne z czasów przedakcesyjnych (i przed-Lubawskich). O ile pamiętam
        ok. 200 000 Euro w ciągu 12 lat. Właśnie jest informacja w Wyborczej o aferze w
        Gorzowie, ale ja nie o tym. Zacytuję krótki fragment który dotyczy naszych
        rozważań:

        "Dzięki dobrze przygotowanym projektom miastu udało się uzyskać z unijnego
        funduszu PHARE kilkadziesiąt milionów euro na inwestycje. Zbudowano nowy most
        na Warcie, kilka dużych dwupasmowych arterii, rozpoczęto budowę obwodnicy,
        skanalizowano kilka dzielnic, wzniesiono za ponad 50 mln zł Centrum
        Rehabilitacyjno Sportowe "Słowianka" (m.in. basen olimpijski)."

        Gorzów jest miastem znacznie mniejszym od Kielc.
        • Gość: figielek Re: Musimy żebrać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 15:08
          Rzeczywiście Kielce nie skorzystały na tzw. funduszach przedakcesyjnych.
          Jednakże te fundusze nie były, wbrew pozorom, zapomogą. W wyniku tzw.
          dostosowania Polski do UE wprowadziliśmy wiele zasad, w tym gospodarczych, na
          których zarabiały kraje UE, a my traciliśmy. Są to wymierne środki idące w
          miliardy EUR. Może ktoś pokusiłby się o sporządzenie rachunku zysków i strat.
          Wracając do dnia dzisiejszego - jeżeli nawet otrzymamy więcej, załóżmy 20%, to
          policz ile z tego pójdzie na wzrastającą armię urzędników i jak na Polskę
          wpływa konieczność kumulacji
          środków na składkę. O przyjętym modelu rozwoju już nie wspomnę. A ten model,
          faszystowsko-socjalistyczny krystalizuje się na naszych oczach. Model w wyniku,
          którego będziemy tracili niewspółmiernie więcej niż ewentualna dodatnie saldo z
          rozliczeń unijnych.
          Policz, ile środków wpompowano w dawną NRD i spójrz, co z tego wyszło. Pamiętaj
          o tym, że w dawną NRD nadal się pompuje i będzie pompowało niewspółmiernie
          więcej niż w Polskę. To sobie Niemcy zagwarantowały.
          Na razie UE chce doścignąć USA. Chce to zrobić dzięki nauce i postępowi
          technicznemu. Na ironię zakrawa fakt, że to my będziemy ten postęp finansować.
          Jest bowiem tak, że bodajże 1,5% składki będzie się przeznaczało na naukę.
          Natomiast my nie mamy żadnych szans żeby te 1,5% składki otrzymać z powrotem. O
          tym wypowiedzieli się profesorowie polskich uczelni.
        • r_z Re: Musimy żebrać 13.07.04, 15:29
          Gość portalu: też dosyć unijny napisał(a):

          > "Dzięki dobrze przygotowanym projektom miastu udało się uzyskać z unijnego
          > funduszu PHARE kilkadziesiąt milionów euro na inwestycje. Zbudowano nowy most
          > na Warcie, kilka dużych dwupasmowych arterii, rozpoczęto budowę obwodnicy,
          > skanalizowano kilka dzielnic, wzniesiono za ponad 50 mln zł Centrum
          > Rehabilitacyjno Sportowe "Słowianka" (m.in. basen olimpijski)."
          > Gorzów jest miastem znacznie mniejszym od Kielc.

          Dobry przykład sld-owskich piewców osiągnięć tragicznego prez. Stępnia.
          Przeczytajcie sobie powyższy post kilka razy. Dodam, że większość środków
          przedakcesyjnych była dostępna przez ostatnie lata przed przystąpieniem do UE
          czyli właśnie za kadencji Stępnia.
        • Gość: figielek Re: Musimy żebrać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 16:31
          Jak rozumiem, z IP: *.wseia.edu.pl / 217.96.114.* pisze pracownik lub student
          przesławnej w Kielcach Wyższej Szkoły Ekonomii i Administracji. Z reklam wiem,
          że jest to jedna z najbardziej renomowanych uczelni w kraju.
          Czy na WSEiA wybitni pracownicy naukowi mogą pokusić się o jakieś naukowe
          opracowania?
          Np.:
          - Koszty procesu dostosowania Polski do UE.
          - Koszty i skutki jednolitej taryfy celnej.
          - Skutki ujednolicenia systemów podatkowych.

          Co do „Pożyjemy – obliczymy” - ile czasu musimy żyć? Czy będziemy obliczali
          także utracone korzyści?
          Jeszcze na tym forum można znaleźć polemiki z mrzonkami przygłupich polityków,
          autorytetów, naukowców, którzy przed referendum składali nam solenne obietnice.
          Pożyliśmy, obliczyliśmy. Obietnice przygłupich polityków, autorytetów,
          naukowców można sobie wsadzić w niewymowną część ciała. Co najśmieszniejsze, ci
          przygłupi politycy, autorytety, naukowcy, wypierają się teraz w żywe oczy tego
          co rok temu głosili.
          Bardzo się cieszę, na przesławnej WSEiA otwiera się Europeistykę. Wyobrażam
          sobie, że będą tam wykładać wyżej wymienione jednostki.
          Zapodam jeszcze kilka kierunków do utworzenia:
          - Kretynistyka stosowana,
          - Ignorancja ekonomiczna,
          - Ułuda zbrodnicza,
          - Debilizm wrodzony.
    • Gość: Kaczusia Re: Kłopoty z wnioskami o stypendia dla uczniów - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 23:32
      Ostatni wniosek dla pewnej firmy X na pewną inwestycję w ramach PHARE 2001,
      która właśnie sią rozpoczęła, napisałem w dni 7 poświęcając na to około 5 godz.
      dziennie. Przypuszczam, że tak na dobrą sprawę urzednikom napisanie tego
      wniosku nie powinno zająć więcej czasu niż miesiąc, gdyż nie potrzebują tam
      żadnej dokumentacji technicznej, pozwoleń itp. itd. jak przy projektach
      inwestycyjnych jak np. budowa drogi, stadionu, itp. itd.
      • kobylybbb Re: Kłopoty z wnioskami o stypendia dla uczniów - 13.07.04, 23:41
        Gość portalu: Kaczusia napisał(a):
        > Ostatni wniosek dla pewnej firmy X na pewną inwestycję w ramach PHARE 2001,
        > która właśnie sią rozpoczęła, napisałem w dni 7 poświęcając na to około 5
        godz.
        >
        > dziennie. Przypuszczam, że tak na dobrą sprawę urzednikom napisanie tego
        > wniosku nie powinno zająć więcej czasu niż miesiąc, gdyż nie potrzebują tam
        > żadnej dokumentacji technicznej, pozwoleń itp. itd. jak przy projektach
        > inwestycyjnych jak np. budowa drogi, stadionu, itp. itd.

        Czyli dla inteligentnego człowieka nie jest potrzebny minimum miesiąc :)
        Ale nie każdy jest inteligentny, a pośród wszy urzędniczych inteligentnych to
        ze świecą szukać.

        Pozdrawiam :)
    • kobylybbb Do Pana Dosyć Unijnego z WSEiA 14.07.04, 22:58
      Cyt. za Gazetą:
      „Wszystko to może okazać się niepotrzebne, bo uczniowie i studenci i tak nie
      dostaną pieniędzy na czas. - Zwleka ministerstwo gospodarki, które do dziś nie
      wydało rozporządzenia w tej sprawie - mówi Jerzy Strzelec, dyrektor
      departamentu rozwoju regionalnego i współpracy z zagranicą Urzędu
      Marszałkowskiego.
      Chodzi o określenie zasad tzw. prefinansowania, czyli wypłat z polskiego
      budżetu - pieniądze najpierw wykłada krajowy budżet, a potem UE je zwraca”.

      No i co Pan na to?
      Na WSEiA nie wiecie o tym?
      To jak to jest z tą Waszą osławioną renomą? :)))
          • Gość: Kaczusia Re: I co Pan na to Panie z WSEiA? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.04, 11:24
            Obliczenia sa mylne ponieważ zakładają, że każdy przygotowany projekt
            przejdzie. Co jest co najmniej błednym założeniem. Myślę, że najgorszą i
            najbardziej szkodfliwą robotę zrobili urzędnicy z Urzędu Marszałkowskiego.
            Rozpropagowali informacje, że jak ktoś spełnia kryteria dochodu oraz mieszkania
            na obszarach wiejskich to może ubiegać się o stypendium. Obecnie na wsiach jest
            oczekiwanie, że każdy otrzyma pieniądze.
            • kobylybbb Dużo chyba :) 22.07.04, 11:45
              Pozwolę sobie w części się nie zgodzić.
              Pieniądze są już chyba w zasadzie rozdzielone (przynajmniej tak wynika z
              doniesień prasowych i wypowiedzi „szych”). Świętokrzyskie otrzymało niecałe 4
              mln. PLN. Teraz jest problem z podziałem. Kwota, którą Polska i Świętokrzyskie
              otrzymało z UE jest pochodną kwoty wpłaconej. Inaczej mówiąc są to te same
              pieniądze. Kryterium dochodowości zostało chyba także określone przez UE.
              Stypendia dla studentów obejmują chyba także „miastowych”. I tu wyliczenie jest
              proste – 8 PLN (słownie: osiem) na studenta miesięcznie przy określonym
              kryterium dochodowym.
              Nie wiem czy na wsiach wszyscy oczekują pieniędzy. Chyba nie liczy na nie te ca
              15%, którzy nie złożyli wniosków o dopłaty. Może inni liczą, ale chyba
              zaczynają zdawać sobie sprawę, że się przeliczą. Wprawdzie ceny wzrosły, ale
              niewspółmiernie wzrosły także koszty. Znamienna była wczorajsza lub
              przedwczorajsza rozmowa w Radio Kielce. Otóż ustalona cena skupu zboża jest
              niższa niż w ubiegłym roku. Jako jeden z argumentów padło stwierdzenie, że –
              przecież dostaną dopłaty!
              A co w tym najśmieszniejsze, to ponoć o skupionym zbożu będzie decydowała
              UE :)))

              P.S.
              Przepraszam za dużo „chyba” ale nie chce mi się dokładnie sprawdzać :)
              • Gość: Kaczusia Re: Dużo chyba :) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.04, 13:46
                Pieniądze w ramach fynduszy strukturalnych sa tylko rozdzielone na województwa.
                I tak jeżeli mamy pewną kwotę przyznaną na lata 2004-2006 na działanie 2.2
                ZPORR to tylko tyle oznacza, że takie pieniądze trafią do projektodawców, a
                potem przez nich do uczniów i studentów. Projektodawcami są organy prowadzące
                szkołę lub w przypadku studentów Powiatowe Ośrodki Pomocy Rodzinie.
                Przygotowane projekty sa nastepnie oceniane i tylko te otrzymają
                dofinansowanie, które przejdą pozytywną weryfikację, spełnią pewne kryteria. Co
                oznacza, że nie każdy wniosek dostanie dofinansowanie, a zatem nie do każdego
                ucznia trafi pomoc w postaci stupendium. Jezeli zaś chodzi o wiedzę
                dziennikaży, no cóż mam tu pewne wątpliwości, co do tego na ile zgłębiają oni
                wiedzę na każdy temat, o którym piszą.
                • kobylybbb Re: Dużo chyba :) 23.07.04, 08:55
                  www.echo-dnia.com.pl/?news=11188&mutacja=1&dzial=1
                  Jak myślisz czy zdołali jednak sporządzić wniosek w ciągu 2 tygodni? :)
                  Czy projekt został został pozytywnie zweryfikowany?
                  Czy jak zwykle wykazują się ignorancją?
                  • Gość: Kaczusia Re: Dużo chyba :) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 11:28
                    Jezeli będą mieli wszystkie dane dotyczące zapotrzebowania na stypendia plus
                    wszelkie załączniki to powinni sie wyrobić. Pisanie wniosków naprawdę nie jest
                    trudne.
                    Projekt nie mógłbyć pozytywnie zweryfikowany, bo jeszcze nie został
                    przygotowany. Jak rozumiem te wypociny z Echa, to Urząd Miejski dopiero zebrał
                    informacje dotyczące zapotrzebowania na stypendia. I jeszcze przed nimi troche
                    pracy.
                    Czy w urzędzie wykazują sią ignorancją? Raczej nie. Powiedziałbym, że
                    ignorancją wykazują sie politycy. Pierwsze konkursy z Funduszy Europejskich są
                    już zakończone. Niestety projekty nie mogą być jeszcze realizowane bo brak
                    jest przepisów wykonawczych, których nie przygotowały Ministerstwa. Ale jak
                    Ministerstwa mają przygotować wszystkie rozporządzenia, jeżeli politycy woleli
                    zajmować się bzdurami. Dla przykładu powiem. Ustawa o Narodowym Planie Rozwoju
                    (dokument, który określa zasady wykorzystania w Polsce Funduszy Strukturalnych)
                    została uchwalona i podpisana przez Prezydenta dopiero w lipcu tego roku.
                    Dopiero mając ją uchwaloną mogą być wprowadzana rozporządzenie w szczegółach
                    okreslające zasady korzystania z kasy UE. Tak wygląda sytuacja w Polsce, a np.
                    na Węgrzech ustawę o NPR uchwalono w zeszłym roku i projekty z Funduszy
                    Strukturalnych realizują już od marca tego roku.
                    A jeszcze troche o tendencyjności tego artykułu. Ten dochód nie jest jedynym
                    kryterium, ponieważ osoba ubiegająca się o stypendia musi na stałe zameldowana
                    na obszarach wiejskich tzn. poza granicami administracyjnymi miast i miasta do
                    5 tys. mieszkańcówi. I to są kryteria dla osób ubiegajacych sie o stypendia, a
                    są jeszcze kryteria wyboru projektu do realizacji tzn.:

                    "Za priorytetowe będą uznawane projekty spełniające następujące kryteria:

                    I. wspierania rozwoju edukacyjnego młodzieży wiejskiej:

                    - jakość i potencjał instytucjonalny projektodawcy oraz efektywność jego
                    dotychczasowych działań (odpowiednia kadra i zaplecze techniczne),
                    - wielkość dających się oszacować korzyści z realizacji projektu,
                    - zaangażowanie uczestników życia lokalnego i partnerów społecznych w
                    regionie w realizację projektu,
                    - możliwość kontynuowania projektu,
                    - spójność z polityka edukacyjną.

                    II. wspieranie rozwoju edukacyjnego studentów:

                    - jakość i potencjał instytucjonalny projektodawcy oraz efektywność jego
                    dotychczasowych działań (odpowiednia kadra i zaplecze techniczne),
                    - wielkość dających się oszacować korzyści z realizacji projektu,
                    - zaangażowanie uczestników życia lokalnego i partnerów społecznych w
                    regionie w realizację projektu,
                    - możliwość kontynuowania projektu." (Cytat z Uzupełnień ZPORR).

                    Co Urząd Miejski może zrobić aby spełnić te kryteria.
                    Doświadczenie, urzędnicy doświadczenia w przyznaniu stypendiów nie mają, ale
                    mogą znaleźć sobie partnera społecznego, które takie doświadczenie ma choćby
                    np. Stowarzyszenie Rozwoju Lokalnego i Filantropii, które juz od 4 lat wspólnie
                    z Fundacją Batorego i Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce realizuje programy
                    stypendialne w naszym województwie i, żeby nie skłamać co roku ok. 20
                    uczniów/studentów otrzymuje stypendia.
                    • kobylybbb Re: Dużo chyba :) 23.07.04, 13:22
                      Jak rozumiem program dotyczy obszarów wiejskich i tzw. zmarginalizowanych.
                      Zmarginalizowane to także miasta do 20 tys.
                      Obszary wiejskie, to tereny położone poza granicami administracyjnymi miast,
                      miasta do 5 tys. itd.
                      Czy w takim razie student mający miejsce zamieszkania w Kielcach może na coś
                      liczyć?
                      Czy w ogóle ktoś mieszkający w Kielcach może na cokolwiek liczyć?
                      • Gość: Kaczusia Re: Dużo chyba :) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 14:49
                        No cóż, może już nie w takim zakresie, ale troche tak np. staże, które mają być
                        finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego i osoby zagrożone wykluczeniem
                        społecznym. Ze stażami jest problem taki, że projekty robi tylko i wyłacznie
                        PUP, a co do jakości pracy urzędników tej instytucji to ja mam duże
                        wątpliwości. Jeżeli chodzi zaś o młodzież zagrożoną wykluczeniem społecznym to
                        tu też mam pewne obawy a mianowicie:
                        Ministerstwo Gospodarki ustalając zasady przekazywania kasy na ten cel
                        załozyło, że bez konkursu duzo da OHP.
                        Są jeszcze inne instytucje wymienione, ale niestety je już obowiązuje procedura
                        konkursowa. Chyba nie trzeba tłumaczyć, jaka może byc jakość projektu, który
                        nie musi konkurować i jest przygotowywany przez coś tak skostniałego jak OHP.
                        Niestety przykre to jest, ale czytając dokumenty Programowe mam wrażenie, że
                        Ministerstwu Gospodarki bardziej zalezało na przerobieniu kasy niż na jakości
                        realizowanych projektów.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka