Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z ratus...

29.12.12, 10:30
No wreszcie ktoś zacznie patrzeć urzędasom na ręce i wytykać im błędy! Oj, nie podoba się to Naczelnemu Wizjonerowi i jego bandzie wazeliniarzy, oj nie podoba!
    • grzesiek-kielce Fałszywa symetria 29.12.12, 11:35
      Jest mi bardzo przykro, że pan redaktor pisze o "wojnie" stowarzyszenia z miastem, tak jakby mała organizacja pozarządowa mogła w ogóle prowadzić jakąś wojnę z samorządem miasta wojewódzkiego. To jest przyjmowanie perspektywy urzędników, dla których każda prośba złożona w trybie kpa (bo większość pism stowarzyszenia to właśnie prośby, których UM Kielce nie musi realizować, a co najwyżej na nie odpowiedzieć) to jakiś kolejny atak.

      Stowarzyszenie postępuje zgodnie z najlepszymi praktykami organizacji pozarządowych. Nie prowadzimy ataków, nie obrażamy się, każdą inicjatywę zaczynamy od uprzejmych próśb skierowanych do odpowiednich władz. Naszym głównym celem jest to, by Kielce były bardziej przyjazne dla mieszkańców, by wprowadzono pozytywne zmiany. W odpowiedzi zarzuca nam się złą wolę i motywacje polityczne.

      W innych miastach, gdzie organizacje pozarządowe tworzyły instytucję społecznego Rzecznika Osób Niezmotoryzowanych (Warszawa, Łódź), na takiego rzecznika powoływano konkretną osobę. My tego nawet nie robimy, bo nie chcemy słyszeć zarzutów, że chodzi nam o lans albo o politykę. Do tego stopnia staramy się być umiarkowani w naszych działaniach. Tym bardziej jest mi przykro, gdy czytałem ten komentarz, który sugeruje, że "prawda leży po środku".

      A stwierdzenie, że "władze miasta lubią przeprowadzać potajemne postępowania administracyjne" nie jest żądnym "kopaniem po kostkach, tylko delikatnie wyrażoną szczerą prawdą. W wielu sprawach UM Kielce twierdził, że przeprowadził prawidłowe konsultacje społeczne, bo dwa lata wcześniej powieszono ogłoszenia gdzieś na słupie, na które nikt nie odpowiedział. A kiedy stowarzyszenie próbowało się (niewiążąco) wypowiedzieć w sprawie, Prezydent Miasta Kielce stwierdzał, że interes społeczny przemawia za tym, by inwestycje przeprowadzano szybko, bez słuchania strony społecznej. My naprawdę byliśmy bardzo oględni w ocenie takiego postępowania.

      Grzegorz Borek
      Stowarzyszenie Kieleckie Inwestycje
      • Gość: Mysza Re: Fałszywa symetria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 12:14
        A ja bardzo się cieszę, że działacie i trzymam za Was kciuki!
        I wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku!!!
    • r_z Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z ratus... 29.12.12, 12:27
      Rozumiem, że rolą komentarza jest wezwanie do umiaru, współpracy itd. Gdy się jednak "wgryźć" w jego treść, u mnie jako członka SKI pojawia się niepokój. W jaki właściwie sposób powinniśmy się KONKRETNIE do tego wezwania zastosować? Najbardziej konkretne i jednocześnie najbardziej niepokojące jest zdanie: "Mam nadzieję, że członkowie stowarzyszenia nie wykorzystają go tylko do totalnej krytyki urzędników i jeszcze sprawniejszego monitorowania, a w praktyce utrudniania inwestycji." Jak to rozumieć? W założeniach pomysłu na rzecznika właśnie chodzi o sprawniejsze monitorowanie. Taka m.in. jest jego strażnicza rola. Czy zatem chodzi o to, żebyśmy zbytnio nie monitorowali? Czy rzeczywiście jest symetria między zacytowanym zdaniem z wniosku do Fundacji Batorego a lekceważącym zbywaniem organizującego się społeczeństwa obywatelskiego, że jest to grupa amatorów, która - w domyśle - przeszkadza fachowcom? Nie mogę się ponadto zgodzić, że SKI twierdzi, "że każdy pomysł urzędników jest idiotyczny i w praktyce oznacza wygodne naginanie przepisów". Tak po prostu nie jest. Przede wszystkim jednak z komentarza wybrzmiewa mylące przeświadczenie o równych siłach ratusza i stowarzyszenia. Stety czy niestety, ale nie są one równe. Trudno to w ogóle porównywać. Dodam, że SKI długo próbowało "miękko" zwracać na różne rzeczy uwagę i w przypadku innych dziedzin niż "działka MZD" nasze uwagi były niejednokrotnie uwzględniane. W "dziedzinie MZD" jednak spotykaliśmy się ciągle - a priori - z lekceważeniem i igrorowaniem, niezależnie od tego na jakie konkretne fakty się powoływaliśmy. Dodam, że zawsze staramy się powoływać na konkretne casusy z innych miast i krajów UE, konkretne sprawdzone rozwiązania i konkretne przepisy, dane i statystyki. Nie krytykujemy bez pokazania alternatywy. Fakty są takimi samymi faktami niezależnie od tego, czy mówią o nich "fachowcy" czy "amatorzy". No ale okazało się, że jesteśmy niegodni, żeby z nami na te tematy rozmawiać. Czy mieliśmy zatem skulić uszy po sobie i dać sobie spokój? Spokojne robimy swoje. Nie jesteśmy wyjątkiem na mapie Polski - podobne ruchy miejskie "upierdliwych amatorów" działają w wielu innych, szczególnie dużych miastach. I zmieniają te miasta, bo rzeczywiście im na nich zależy. Przede wszystkim naszym celem nie jest wojna z ratuszem tylko konkretne zmiany w Kielcach. Obecny "ratusz" nie jest naszym wrogiem, ale po prostu aktualnym "środowiskiem naturalnym", w jakim przyszło nam działać. "Wojna" nam nic nie da.

      • Gość: konserwator co Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 12:44
        Niby dlaczego młodzieżówka PO nie wygrywając jakichkolwiek wyborów ma mieć wpływ na losy miasta a przy tym nie ponosić odpowiedzialności karnej, cywilnej i finansowej za ewentualne nietrafne decyzje jakie i tak będzie musiało firmować wyłącznie miasto?
        • r_z Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat 29.12.12, 12:57

          Gość portalu: konserwator co napisał(a):

          > Niby dlaczego młodzieżówka PO nie wygrywając jakichkolwiek wyborów ma mieć wpły
          > w na losy miasta a przy tym nie ponosić odpowiedzialności karnej, cywilnej i fi
          > nansowej za ewentualne nietrafne decyzje jakie i tak będzie musiało firmować wy
          > łącznie miasto?

          Szanowny konserwatorze CO - strzelasz na oślep:) Ani nie jestem wiekowo "młodzieżówką" ani nie jestem w żaden sposób związany z PO :) A jeśli chodzi o rolę w systemie demokratycznym typu zachodniego partycypacji społecznej, rzetelnych konsultacji i w ogóle organizacji pozarządowych to dobrze byłoby, gdybyś trochę pogrzebał w internecie i poszerzył swą wiedzę na ten temat. Bo widzę, że póki co jesteś zwolennikiem białoruskiego modelu demokracji.
          • Gość: konserwator co Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 13:40
            Nie obrażaj mnie już na początku polemiki twierdząc, że cytuję "jestem zwolennikiem białoruskiego modelu demokracji". Po pierwsze przedstawicielu absolutnie wszystko wiedzących wieszczów skupionych w tych Waszych stowarzyszeniach, na Białorusi jedynie ślepiec lub głupiec widzi jakikolwiek model demokracji. Tam gdzie nie ma wolnych wyborów tam nie ma demokracji. To zapewne nie pierwszy z Twoich jakże "celnych" argumentów. Po drugie: ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem anarchizowania demokracji. Interesuje mnie model, w którym rządzi, podejmuje decyzje i odpowiada prawno-karnie wyłącznie ten, który został wybrany. Jeśli on robi to źle to w następnych wyborach po prostu go nie wybieram. Jest to analogią do indywidualnej sytuacji: jeśli udaję się do urzędu załatwić jakąkolwiek sprawę to zawsze chcę mieć do czynienia wyłącznie z tym, który ma prawo przybić na papierze urzędową pieczątkę. Zupełnie nie interesuje mnie ktoś kto z drugiego pokoju, na dodatek nie widziany przeze mnie wykrzykuje czy przybić mi tą pieczątkę na dokumencie czy nie albo w jakim miejscu to zrobić. To są dwie podstawowe prawdy, którym nie zaprzeczy chyba nikt zdrowo myślący. Dlatego mam gdzieś Twoje odwołania do teorii typów zachodnich modeli partycypacji społecznej. Interesuje mnie wyłącznie demokracja, w której rządzi ten, którego wybieramy w wyborach i on ponosi odpowiedzialność za to jak rządzi. Również prawną. Mam za to gdzieś krzykaczy, którzy przez nikogo nie wybierani i nie ponoszący żadnej odpowiedzialności uzurpują sobie na dodatek wyłączność na mądrość i uczciwość, a przy tym usiłują w sposób głupio-pokrętny wmawiać, że na Białorusi dopatrzyli się śladów demokracji.
            • grzesiek-kielce Nie nadymaj się 29.12.12, 13:52
              Ustaliliśmy już, że nie rozpoznajesz ironii. Czas na kolejny eksperyment: czytałeś kiedyś naszą Konstytucję?

              To, co opisujesz to nie jest demokracja, tylko jakiś absurd. Demokratyczne państwo prawne nie polega na samodzierżawiu osoby, która wygrywa wybory.

              A zresztą - przypomnij mi proszę, ile osób głosowało na następujące osoby:
              - Czesław Gruszewski?
              - Piotr Wójcik?
              - Tadeusz Sayor?
              Czy to oznacza, że dokumenty podpisane przez te osoby też ignorujesz? Chciałbyś może, żeby te osoby nie podejmowały decyzji, bo nikt ich nie wybrał?
              • Gość: konserwator co Re: Nie nadymaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 14:04
                Dokumentów podpisywanych przez Gruszewskiego, Wójcika czy Sayora nie ignoruję ponieważ oni podpisują je z upoważnienia legalnie wybranego prezydenta Kielc w przeciwieństwie do dokumentów mających rzekomo zmienić oblicze Kielc, masowo wydawanych i podpisywanych przez gromady jakiś krzykaczy z coraz to rosnącej liczby permanentnie zawiedzionych kolejnymi, wyborczymi porażkami
                • grzesiek-kielce Re: Nie nadymaj się 29.12.12, 14:14
                  Aha, czyli już nie trzeba mieć "społecznego mandatu", wystarczy upoważnienie? Dobrze wiedzieć.

                  SKI ani jego członkowie nie startowali w wyborach, więc te "wyborcze porażki" to chyba jakaś twoja projekcja. Nie martw się jednak, ja ciebie doskonale rozumiem. Po prostu lubisz silną władzę, która robi co chce, bez oglądania się na innych, a od obywateli co najwyżej egzekwuje odpowiedzialność "karną, cywilną i finansową". Takiej władzy uwielbiasz się podporządkowywać, więc denerwujesz się, gdy ktoś ci przypomina, że wcale nie musisz, że możesz wyrażać własne zdanie. Osobowość autorytarna to częsta przypadłość, nie jesteś sam.
                  • Gość: konserwator co Re: Nie nadymaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 14:22
                    Jeżeli masz ozdrowieńczą wizję by wszyscy prezydenccy urzędnicy w mieście również wybierani byli w wolnych i powszechnych wyborach to jako stowarzyszenie natychmiast podejmijcie inicjatywę ustawodawczą w kierunku takich rozwiązań. Wybory podrzędnych urzędników miejskich będą więc trwały permanentnie przez wszystkie lata, ale za to jaką wielką szansę uzyskacie na to by ta czy tamta droga powstała lub nie, albo zbudowano ten most zamiast tamtego.To dopiero będą inwestycje...
                    • grzesiek-kielce Re: Nie nadymaj się 29.12.12, 14:31
                      Przecież to tylko ty uważasz, że jedynie osoby wybrane w wyborach mają prawo do wypowiadania się o sprawach miasta. Ja, razem z innymi osobami, które przeczytały Konstytucję i nie boją się książek, wiem na czym polega ustrój Polski. I że jest w nim miejsce na organizacje pozarządowe, które mają prawo zabierać głos w sprawach publicznych.
                      • Gość: cyrkonia Re: Nie nadymaj się IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.12, 15:05
                        Uuuuu chyba za kilkaset złotych premii swiatecznej ktos z MZD robi nadgodziny. Szkoda, ze nie ma pojecia o ustroju naszego Panstwa. Wezcie sie lepiej ludzie za edukacje, bo kompromitujecie swoimi inwestycjami Kielce i upokarzacie nas - mieszkancow wszechobecna tandetą, marna jakoscia, a raczej jej brakiem i juz kazdy smieje sie z waszej nieudolnej, niegramotnej dzialalnosci.
        • grzesiek-kielce Co? 29.12.12, 13:03
          Po pierwsze, SKI nie jest młodzieżówką PO ani żadnej innej partii. Ktoś próbuje nas w ten sposób dyskredytować, a przecież my naprawdę nie jesteśmy zainteresowani startowaniem w wyborach. SKI jest organizacją pozarządową i taką pozostanie.

          Po drugie, rola organizacji pozarządowej jest w naszym systemie prawnym ściśle określona. SKI ponosi pełną odpowiedzialność karną, cywilną i finansową za swoje działania. Nawet większą niż urzędnicy, którzy często odpowiadają tylko dyscyplinarnie.

          Po trzecie, bardzo często słyszymy o olbrzymiej odpowiedzialności, jaką ponoszą urzędnicy. Najczęściej jednak przywoływana jest ona, gdy trzeba uzasadnić, że czegoś "niedasię" zrobić. Tymczasem kiedy rzeczywiście dochodzi do jakiejś porażki (że wymienię np. spółkę Yu Long, schronisko w Dyminach i sposób prowadzenia przebudowy Krakowskiej), to okazuje się, że ta "wielka odpowiedzialność" jest tylko teoretyczna.
          • Gość: konserwator co Re: Co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 13:49
            Zgłoś to niezwłocznie odpowiednim organom i dopiero po ich decyzjach propaguj publicznie tezę, kto imiennie i za co ponosi odpowiedzialność. Po drugie: faktycznie ponosicie odpowiedzialność karną, cywilną i finansową, ale jedynie za swoje działania statutowe i organizacyjne jako stowarzyszenie. Nie ponosicie natomiast absolutnie żadnej odpowiedzialności za decyzje, które w sprawach publicznych muszą podejmować ludzie obdarzeni w wolnych i powszechnych wyborach - w przeciwieństwie do całej masy hałaśliwych stowarzyszeń pozarządowych - mandatem społecznego zaufania.
            • grzesiek-kielce Przemyśl to jeszcze raz 29.12.12, 13:59
              Przecież to ty się tak podniecasz tą odpowiedzialnością nie ja. Biegnij, zgłaszaj, skoro dla ciebie to takie ważne, żeby ktoś ponosił odpowiedzialność "cywilną, karną i finansową"! Ja jednak widzę, że tobie głównie zależy na tym, żeby dokopać SKI, a to pisanie o odpowiedzialności to tylko taka wymówka.

              SKI zajmuje się w dużej mierze obserwowaniem działalności MZD. Z tego co mi wiadomo, nikt w MZD nie otrzymał "mandatu społecznego zaufania" w wolnych i powszechnych wyborach. Więc twoje argumenty są całkowicie nietrafione.

              Czekam na tego maila podpisanego twoim nazwiskiem, anonimku. Już cię nie interesują moje kwalifikacje?
              • Gość: konserwator co Re: Przemyśl to jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 14:10
                Ten mandat nadał Miejskiemu Zarządowi Dróg legalnie wybrany w wyborach powszechnych prezydent Miasta. Widzę, że Wy dopatrujecie się jednak nielegalnej, rzekłbym podziemnej działalności MZD. Twoje wypowiedzi określają mi Twoje kwalifikacje. Niepotrzebne w tym wypadku jest Twoje CV.
                • grzesiek-kielce Tchórzysz? 29.12.12, 14:21
                  Czyli mocny w gębie jesteś tylko anonimowo? Czemu mnie to nie dziwi.

                  Fajnie potwierdziłeś, że to całe podpieranie się wolnymi wyborami to był kolejny pretekst do zwalczania SKI. Nawet nie wiesz, kto powołał MZD (podpowiedź: nie prezydent), nie bardzo też czujesz na czym polega społeczeństwo obywatelskie.
            • Gość: mieszkaniec miasta Re: Co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 13:40
              Gość portalu: konserwator co napisał(a):

              Nie ponosicie natomi
              > ast absolutnie żadnej odpowiedzialności za decyzje, które w sprawach publicznyc
              > h muszą podejmować ludzie obdarzeni w wolnych i powszechnych wyborach

              Ciekawe kto i kiedy poniesie odpowiedzialność za wpuszczenie tranzytu do centrum miasta, oszpecenie ekranami, utrudnianie poruszania się mieszkańcom i tworzenie świetnych warunków dla rozwoju przestępczości? Czy urzędnicza głupota i brak wyobraźni są karalne?
        • Gość: civitas kielcensis Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 13:15
          Gość portalu: konserwator co napisał(a):

          > Niby dlaczego młodzieżówka PO nie wygrywając jakichkolwiek wyborów ma mieć wpły
          > w na losy miasta a przy tym nie ponosić odpowiedzialności karnej, cywilnej i fi
          > nansowej za ewentualne nietrafne decyzje jakie i tak będzie musiało firmować wy
          > łącznie miasto?

          Młodzieżówka PO? Skąd wnioski, że ludzie ze Stowarzyszenia mają cokolwiek wspólnego z polityką? Nie masz na to żadnych dowodów, a insynuujesz. Nieładnie. Jeśli "pezydenccy" posługują się podobnie uproszczonym i stereotypowym tokiem myślenia, to bardzo źle o nich świadczy.
          Druga sprawa, dlaczego niby mieszkańcy nie mieliby decydować o swoim mieście???! To oni tu mieszkają i to oni płacą tu podatki i pensje urzędnikom (!!!) w przeciwieństwie do wielu urzędników, którzy wyprowadzili się do sąsiednich gmin, a decydują o życiu kielczan. Czasy dyktatury szczęśliwie minęły i z definicji mamy kraj demokratyczny - jakim prawem więc prezydent i część urzędników odmawia mieszkańcom prawa do decydowania o swoim miejscu zamieszkania?
          • Gość: konserwator co Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 14:00
            To jednak mamy tu demokrację? Twoi koledzy powyżej twierdzili co innego? Idiotyczny jest Wasz schemat myślowy zakładający, że każdy kto myśli odmiennie od Was natychmiast jest przez Was określany jako "prezydencki". Czy to jest ten propagowany przez Was i jak sami to powyżej określacie model "partycypacji społecznej" , w którym nikt inaczej myślący nie może mieć racji? I czy na pewno taki schemat jest dobrym prognostykiem do uzurpowanych sobie przez Was konsultacji społecznych z legalnymi władzami? W takich konsultacjach będziecie uwzględniać wyłącznie swoje poglądy na sprawy publiczne, a absolutnie bagatelizować będziecie poglądy myślących podobnie jak ja? No to zapowiadają się ciekawe konsultacje... I bardzo ciekawy scenariusz niedemokratycznego sprawowania rzeczywistej władzy bez ponoszenia odpowiedzialności za to co się robi...
            • r_z Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat 29.12.12, 15:49
              Ponieważ manipulatorski trolling uprawiany przez bojącego się ujawnić swoją tożsamość konserwatora jest symptomatyczny, warto rozłożyć go na czynniki pierwsze:

              > To jednak mamy tu demokrację? Twoi koledzy powyżej twierdzili co innego?

              Po pierwsze, skąd wiedza, że "civitas kielcensis" to członek SKI? Po prostu TY tak stwierdziłeś?
              Po drugie ani Grzesiek ani ja nie twierdziliśmy, że nie ma tu demokracji. Właśnie jako SKI z niej korzystamy, co konkretnie Tobie się nie podoba. Twierdzimy jedynie, że konkretnie TY nie rozumiesz (lub udajesz, że nie rozumiesz) roli w niej społeczeństwa obywatelskiego. No chyba, że TY to "ratusz" - wtedy takie utożsamienie staje się zrozumiałe.

              > Idiotyczny jest Wasz schemat myślowy zakładający, że każdy kto myśli odmiennie od > Was natychmiast jest przez Was określany jako "prezydencki".

              Z czego konkretnie wysnułeś taki wniosek? Poproszę o konkrety.
              Przy okazji zdradzę Ci pewną tajemnicę ;) - otóż "prezydenccy" urzędnicy często mają bardzo odmienne podglądy na różne sprawy i się w nich między sobą bardzo różnią.

              > Czy to jest ten propagowany przez Was i jak sami to powyżej określacie model >"partycypacji społecznej" , w którym nikt inaczej myślący nie może mieć racji?

              To co my nazywamy modelem partycypacji społecznej nie my wymyśliliśmy - jest on szeroko stosowany w krajach zachodniej demokracji. Na jakiej podstawie insynuujesz, że uważamy, że nikt inaczej myślący nie może mieć racji?

              > I czy na pewno taki schemat
              > jest dobrym prognostykiem do uzurpowanych sobie przez Was konsultacji społ
              > ecznych z legalnymi władzami? W takich konsultacjach będziecie uwzględniać wyłą
              > cznie swoje poglądy na sprawy publiczne, a absolutnie bagatelizować będziecie p
              > oglądy myślących podobnie jak ja? No to zapowiadają się ciekawe konsultacje...

              Jaki schemat?
              Jakiego uzurpowanie? Przeprowadzanie konsultacji społecznych jest obowiązkiem zarządzających miastem. Z czego wynika, że chcemy, by konsultacje były przeprowadzane jedynie z nami? To podła i chamska insynuacja, bo zawsze, wszędzie i od dawna postulujemy jak najszersze konsultacje, do których zapraszane jest jak najwięcej rozmaitych środowisk i które moderowane są przez niezależne podmioty (np. uczelnie). W ogóle jednym z naszych celów jest pobudzanie społecznej aktywności kielczan, tak aby coraz bardziej interesowali się przestrzenią publiczną i sposobem organizacji miasta.

              > I bardzo ciekawy scenariusz niedemokratycznego sprawowania rzeczywistej władzy
              > bez ponoszenia odpowiedzialności za to co się robi...

              Jaki scenariusz?
              W jaki sposób możemy niedemokratycznie sprawować rzeczywistą władzę, jeśli działamy ściśle w granicach demokratycznego państwa prawa?
            • Gość: civitas kielcensis Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 18:07
              Gość portalu: konserwator co napisał(a):

              > [...]Twoi koledzy powyżej twierdzili[...]?

              Nie mam nic wspólnego z SKI, poza tym, ze szczerze i obiema rękami im kibicuję i życzę jak najbardziej owocnej pracy. Nikogo ze Stowarzyszenia nie znam osobiście.


    • Gość: czytacz Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 29.12.12, 12:50
      Jeszcze kilka lat temu, p. Jureczek guru stowarzyszenia wychwalał p. Lubawskiego jaki to doskonały prezydent, inwestor. Teraz odwrót, krytyka i to często głupawa.
      Nie dziwi więc śmiech w ratuszu na wywody "inwestorów".
      Trzeba przykładać przednikom ale mądrze ze znawstwem. Tego stowarzyszenie nie robi, bo ludziki tam się nie znają. Opinie biorą z popatrywania innych miast.
      Teraz maja chałturę za unijne pieniądze.
      Zobaczymy czym stowarzyszenie się zajmie.
      • Gość: konserwator co Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 13:00
        Każdy obywatel w ramach ustawy o dostępie do informacji ma prawo znać szczegóły każdej sprawy prowadzonej przez każdy urząd w Polsce. Jako zwykły obywatel tego miasta, który z niepokojem oczekuje wpływu na losy miasta grupy jakiś bliżej nie znanych, ale już dość krzykliwych osób domagam się by każdy z członków tego stowarzyszenia publicznie poinformował Kielczan o tym kim jest, jakie posiada wykształcenie i jakie ma dotychczasowe bardzo konkretne osiągnięcia i dokonania zawodowe w obszarze zagadnień, z zakresu których uzurpuje sobie wraz ze swoimi kolegami ma mieć wpływ na sprawy Kielc.
        • grzesiek-kielce Oczywiście! 29.12.12, 13:12
          Chociaż prawo do informacji publicznej nie obejmuje danych osobowych, to ja się nie wstydzę. Napisz do mnie maila, podpisanego prawdziwym imieniem i nazwiskiem, to ci z przyjemnością odpowiem. Z pewnością mam lepsze kwalifikacje od ciebie, internetowy krzykaczu.

          A reszcie krytykantów polecam lekturę art. 63 Konstytucji RP. Nikt ze SKI niczego sobie nie "uzurpuje". Kielce to także nasze miasto i mamy prawo dbać o jego rozwój - niezależnie od tego, co o tym sądzą trolle internetowe.
      • Gość: bzzyk Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 13:17
        Na poczynaniach Lubawskiego wile osób się zawiodło to co się dziwić że poglądy p. Jurka uległy radykalnej zmianie.Prezydent uważa że skoro został demokratycznie wybrany to nie zaszkodzi wprowadzić władzy absolutnej . Twory takie jak stowarzyszenia które nie są uległe wobec niego to szkodniki , mącą jego wewnętrzny spokój i nie jest to mile przez niego widziane.Ten folwark zwany Kielce to nie własność prezydenta a ludzie w nim mają prawo uczestniczyć w jego przeobrażeniach tym bardziej że dotyczą nas wszystkich. Wygrywając wybory to nie znaczy że wygrał licencję na mądrość i nieomylność ,zatem dobrze jest czasami wysłuchać innych .
    • Gość: pytanie Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 13:40
      Czyżby to Gazeta chciała taką wojnę wywołać? Mielibyście medialny i gorący temat, ale czy o to chodzi? Czy taka wojna byłaby z korzyścią dla miasta?
      • Gość: elle Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.12, 15:59
        Patrzcie Lubawski się odezwał.
        • Gość: pusty śmiech Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.12, 17:09
          Hahaha bez kitu :)

          PS Sztandera jako znajomy SKI teraz pewnie chce trochę popisać co by wynikało, że myśli inaczej niż oni :)) Co by go w urzędzie jeszcze lubili a nie jako rzecznika SKI :)

          PS2 Pani Sztandera red. naczelna pisma Pasażer - MPK Kielce - to pańska żona?? :))
          • Gość: fotoradar Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.12, 18:57
            Mam pytanie co robiło wieczorem w mieście, po co jeździło Audi zwykle wożące prezydenta, czwartek wieczór... wieczorem to chyba się już nie pracuje? A benzyne my lejemy, mieszkańcy, zgłoszę wniosek o udostepnienie informacji publicznej do jakich celów urzędowych służyła ta jazda w czwartek wieczorem.
            • Gość: rysiodrzew Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.12, 19:49
              Pewnie robiło widmo-objazd po inwestycjach w miescie, specjalnie noca, zeby nie widziec wszystkich fuszerek :D
    • Gość: Pis by pis Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.kielce.vectranet.pl 29.12.12, 20:48
      Wirtualni onaniści na smyczy manipulatorów. Szkoda pieniędzy. Lepiej je dać Ochojskiej. Byłoby więcej studni dla spragnionych. Może poszlibyście do Premy, MANa lub PKSu i pogadali z prawdziwymi obywatelami upadającej cywilizacji. Ciekawe co sądzą o waszej elokwencji i trosce o was samych.
      • Gość: Czytelnik Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 22:36
        Nic się nie bój! To nie twoje pieniądze wirtualny nienawistniku. Ja popieram stowarzyszenie, bo oni przynajmniej coś dobrego robią w tym mieście.

        A "prawdziwi obywatele" z Premy, MAN-a i PKS-u mają swoich związkowców, którzy się nimi zajmują. Nie muszę chyba nic więcej o nich pisać. I naczelnego eksperta od wspierania przedsiębiorców, Wojciecha Lubawskiego, z wieloletnim doświadczeniem z Chemadinu.
        • Gość: Człowiek Widmo Re: Tydzień z głowy. Będzie wojna rzecznika z rat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 10:07
          Ma Pan rację Panie Redaktorze... Dyskusja na forum świadczy, że będzie dokladnie tak jak to czego się Pan obawia.
    • Gość: www Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: 212.160.196.* 30.12.12, 11:30
      Bo tak rozumiem obawy dziennikarza. Władza się będzie burzyć więc ciiii... nie możemy mówić co myślimy, a potem co? Taka infrastruktura jaką tam zaserwują? Obwodnice w centrum, likwidacja przejść i gettoekrany w każdym możliwym miejscu. Po prostu ohyda. Nawet Warszawska do Rynku niby została uśpiona ale dla pieszych jest mniej miejsca niż było przed "rewitalizacją". Nie mówiąc o tym, że ciemno tam jak 4 literach:/
      • Gość: lizus Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 11:42
        Stowarzyszenie które występuje do władz rządowych by nie dawały pieniędzy na inwestycje jest szkodnikiem. Nie ma prawa zabierać w sprawach Kielc głosu. I basta!
        • Gość: antyspołecznik Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 12:00
          Wsparci unijnymi grantami dopiero teraz pokażą ile unijnej kasy zamiast na potrzebne inwestycje drogowe przejdzie Kielcom koło nosa. Bo oni uprawiają społecznikowsko-szkodnikowską działalność typu "na złość tej pieprzonej babci jednak odmrożę sobie uszy"...
          • Gość: historyk Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.12, 12:04
            Dość traktowania mieszkańców jak przedmiot a nie podmiot! 10 lat wielkiej smuty w Kielcach trwa nadal..
            • Gość: mętlikwełbie Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 12:11
              A kiedy będzie trwać tylko, że nie nadal?
              • Gość: pan japa Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.12, 23:44
                jak se kupisz słownik.
            • Gość: pozarządowiec Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.183.151.48.dsl.dynamic.t-mobile.pl 30.12.12, 12:37
              „Władza zbyt często zapomina, że jest zatrudniona przez lud na umowę (na czas określony) i że to lud płaci jej pensje (całkiem wysokie). Bo władza niby wie, że jest z woli tego ludu i za jej przyzwoleniem. Ale lubi też pokazać, kto tu rządzi. Pogrozić palcem, stanąć w pierwszym szeregu. A powinna pamiętać, że jest PIERWSZA, ale WŚRÓD RÓWNYCH.”

              Paweł Koch, DlaRadnych.pl
              • Gość: Bartek Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.12, 21:12
                Historia - archeologia - etnografia - odkrywają milionowe miasta metropolie, które z jakichś powodów przestaja istniec.
                Najpierw wyludniają się, następnie popadają w ruinę.
                Z obecnej perspektywy niezwykle trudno jest ustalić "punkt zwrotny" historii tych miast, punkt decydujący o mającej wkrótce nastapić zagładzie miasta, jednak temat wart studiów.
                Bezmyślne rozwlekanie granic miasta, niemoznośc utrzymania tego miasta w nalezytym i bezpiecznym porządku, wygania stąd mieszkańców najbardziej mobilnych - najbogatszych,
                tych o wyższych potrzebach , tych z wyobraźnią..
                ;dalej łatwo dopowiedzieć.
                Życzę Kielcom , aby po wiekach doświadczeń losowych - takze z powudu pewnego historycznego faktu który uczynił z Kielc narzędzie Światowego Syjonizmu do budowania Israela - dopracowały sie dobrych , mądrych - delekowzrocznych włodarzy ;

                Naród świętokrzyski, to dobry naród a często zupełnie bezbronny.
                • Gość: zdzicho Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.kielce.vectranet.pl 02.01.13, 12:09
                  Bartek - naród swiętokrzyski to dobry naród? naród, który wybrał debila z ostatniego miejsca na liście PISu na posła? naród, który wybiera na trzy kadencje nie potrafiącego porządnie wyglądać nieogolonego miernotę, marnotrawcę pieniędzy podatników, nie liczącego się ze zdaniem mieszkańców? Kto toto rozliczy za finansowanie z naszych kieszeni podrzędnego klubiku sportowego bez żadnych osiągnięć, władowania / utracenia bezpowrotnie/ 30 milionów na nieużytki w obcej gminie - gdzie nigdy nic nie powstanie - ci głupcy wyborcy widzieli, że ich oszukał - jumbo jety z tysiącami inwestorów miały wylądować w 2010 roku. I co - gdzie oni są? mamy za to pomniki, fontanny i witacze do zrujnowanej mieściny po milionie zł sztuka. To jest gospodarz? To jest miernota i oszust.
          • Gość: biblista Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.12, 20:40
            cytat : " Bo oni uprawiają społecznikowsko-szkodnikowską działalność typu "na złość tej pieprzonej babci jednak odmrożę sobie uszy"... "

            Czasami trzeba uszy odmrozić, podpalić się, aby geriatryczno- melepeyczna instytycja urzędnicza , swoją umysłowa powolnością ..a i impotencją, nie dała sie wodzić pazernym i bezwzględnym projektantom, inwestorom na pokuszenie,
            a owoce grzechów tych , nie miały by trapić mieszkańców Kielc przez TRZY POKOLENIA !
            • Gość: cd Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.12, 21:51
              ciekawe.onet.pl/spoleczenstwo/pobudka-z-amerykanskiego-snu,1,5364909,artykul.html
              • Gość: fakty Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.13, 12:33
                Rozlewanie się miasta.. zupełnie to co robią w Kielcach...
                • Gość: logik-statystyk Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.13, 13:20
                  W Detroit są następujące proporcje:

                  1. 10 procent to ludność biała
                  2. 82 procent to Afroamerykanie

                  I tylko tyle. Absolutnie nic więcej.
                  • Gość: czesiek Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.13, 15:11
                    Ta za polityke prowadzącą do rozlewania się miasta też odpowiadają Murzyni... daj spokój człowieku.
                    W Kielcach są tacy co to mówią do ludzi żeby się nawet wyprowadzali pod miasto a za nic nie docierają do nich negatywne konsekwencje dla miasta... inni już to dawno przerobili.. czy w usa czy w Europie.
                    • Gość: logik-statystyk Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 10:37
                      O jakiej polityce jakiego "rozlewania" się miast człowieku bredzisz? Co to w ogóle za zjawisko? Na czym takie "rozlewanie" ma polegać? Chyba, że ci się w głowie porozlewało. A co do migracji ludzi z miast do obszaru podmiejskiego to przecież najnormalniejszy trend i najnormalniejszy kierunek. Ludzie budują albo kupują domy w miejscowościach podmiejskich, a do miast przyjeżdżają jedynie do pracy. W PRLu modny był kierunek odwrotny. Chłopstwo z podmiejskich wiosek pchało swoje pociechy do miasta do bloków bo to była nobilitacja. I stąd teraz mamy za dużo takich co według nich miasta za bardzo się "porozlewały"
                      • r_z Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ 02.01.13, 11:32
                        Specjaliści mają nieco inne zdanie:
                        suburbanizacja
                        • Gość: logik-statystyk Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 12:01
                          Suburbanizacja wg Wikipedia

                          Skocz do: nawigacji, szukaj
                          Suburbanizacja (ang. suburb – przedmieście) to jedna z faz rozwoju miasta. Polega ona na wyludnianiu się centrum i rozwoju strefy podmiejskiej. Wynikiem suburbanizacji jest rozwój infrastruktury (zabudowa mieszkaniowa, punkty handlowo-usługowe, połączenia komunikacyjne) na obszarach podmiejskich oraz tworzenie się tzw. miast-sypialni, których mieszkańcy dojeżdżają do pracy do centrum.

                          Czytają niektóre wpisy na tym forum widać, że tylko w Kielcach oznacza to zupełnie co innego. Bo tu elita intelektualna jest wynikiem PRLowskiego "rozlania się" Kielc do niebotycznych rozmiarów

                          • pkrehbiel Znalazł się ekspert 02.01.13, 12:05
                            Te, panie intelektualista, wiesz pan, co jest najlepszym predyktorem tego, że ktoś jest internetowym głupkiem? Cytowanie polskiej Wikipedii. Może gimnazjum udało ci się skończyć przy użyciu bezmyślnego kopiuj-wklej z wiki, ale tutaj nikomu nie zaimponujesz. Wróć jak przeczytasz jakąś książkę, intelektualisto z Koziej Wólki.
                        • Gość: logik-statystyk Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 12:02
                          Suburbanizacja wg Wikipedia

                          Skocz do: nawigacji, szukaj
                          Suburbanizacja (ang. suburb – przedmieście) to jedna z faz rozwoju miasta. Polega ona na wyludnianiu się centrum i rozwoju strefy podmiejskiej. Wynikiem suburbanizacji jest rozwój infrastruktury (zabudowa mieszkaniowa, punkty handlowo-usługowe, połączenia komunikacyjne) na obszarach podmiejskich oraz tworzenie się tzw. miast-sypialni, których mieszkańcy dojeżdżają do pracy do centrum.

                          Czytając niektóre wpisy na tym forum widać, że tylko w Kielcach oznacza to zupełnie co innego. Bo tu elita intelektualna jest wynikiem PRLowskiego "rozlania się" Kielc do niebotycznych rozmiarów

                          • Gość: suburbidiot Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.13, 12:11
                            Jesli po przeczytaniu tego wpisu w wikibredni dalej uwazasz, że to pozytywne zjawisko to masz coś nie tak z mozgiem jednak i trzeba na kuracje się udać nie do Solca a do Morawicy.. nie długo nawet tam super dwupasmówką dojedziesz. By żyło się lepiej... mieszkańcom podkieleckich gmin... ( za nasze)..
                            • Gość: zdzicho Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.kielce.vectranet.pl 02.01.13, 12:29
                              suburbidiot - "Międzynarodowy Port Lotniczy Obice" już przyjmuje jumbo -jety z inwestorami z całego świata od 2010 roku - tak jak obiecał jaśnie oświecony pan prezydęt. Dwupasmowa autostrada E73 łączy ten międzynarodowy port lotniczy z placem Moniuszki, gdzie są pomniki, witacze i fontanny. Miło mieszkać w metropolii. Miło mieć takiego gospodarza. Tylko dlaczego eksperci z UE nie dali nawet eurocenta, wyśmiali go? to głupki, nie docenili aspiracji naszego wspaniałego gospodarza naszej metropolii na miarę światową.
                          • Gość: czytaj! Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 14:47
                            Masz tu artykuł o szkodliwości suburbanizacji:

                            poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,8031360,Poznan_sie_rozlewa__Jak_poradzila_sobie_z_tym_Haga_.html
                          • Gość: do logika - statys Re: Nie możemy walczyć o własne prawa?:/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.13, 18:17
                            Powiedzał co wiedzał.
                            Szpagatowa logika ;
                            taka sama statystyka Twa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja