Dodaj do ulubionych

W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze nie ...

08.01.13, 09:11
Sam przestałem oddawać, kiedy wprowadzili możliwość sprzedaży osocza prywatnym firmom, wiec niech się nie dziwią, że im brakuje krwi skoro ja wcześniej sprzedają
Obserwuj wątek
    • plantin 3 Posty i 3 razy bzdury i głupoty - 08.01.13, 10:15
      po pierwsze sprzedaje się nadwyżki krwi i osocza i to tylko wtedy kiedy zbliża się ostateczny termin "ważności" - po prostu tego nie można przechowywać w nieskończoność, więc lepiej niech to sprzedadzą niż mieliby wylać ? Zawsze to jednak komuś się dobrze przysłuży !
      Po drugie - nigdy - powtarzam nigdy nie odmówiono pobrania krwi ze względu na koszty ! - co za bzdury ! Mogli odmówić bo w danej chwili mieli zbyt duże zapasy jakiejś popularnej grupy krwi - rzadko, bo rzadko ale takie rzeczy się zdarzały.
      Po trzecie - komuś tatuś powiedział że powinni płacić za krew - co za mentalność ?! Jak leżysz np. po wypadku i krew ci wycieka jak z kranu a w szpitalu ci ją podają i przetaczają - płacisz coś ? Twój tatuś płaci ?!
      Najwyżej poproszą abyś w przypadku braku krwi skrzyknął znajomych lub rodzinę aby (niby dla Ciebie) oddali !
      Faktem jest, że krew oddać jest trudniej niż kiedyś, bo polikwidowano liczne punkty oddawania krwi - niestety właśnie ze względu na koszty. Ale w naszej debilnej demokracji wszystko musi się opłacać - więc od 1989 roku zlikwidowano setki przychodni zdrowia, stacji krwiodawstwa ale i bibliotek, domów kultury etc. - ale to już inny problem.
      Faktem jest, że krwiodawców jest mniej (choć ich liczba powoli rośnie) - ale m.in. poprzez rosnącą ciemnotę ludzi - znam wielu ludzi nawet porządnie wykształconych, którzy obawiali się zarażenia (były takie sprawy - także w Kielcach - ale 20 lat temu !) ! Nie wierzyli że wszystko przy pobieraniu jest jednorazowe !
      Poza tym polikwidowano wszelkie gratyfikacje i teraz dostaje się kawę, czekolady, dzień wolny (niektórzy debilni pracodawcy nie honorują a pracownicy siedzą cicho...), po oddaniu pewnej ilości (teraz chyba to 6 litrów) dostaje się darmowe przejazdy MPK (nie we wszystkich miastach !) - ale czy to mało ? - Moim zdaniem wystarczy - przecież oddaje się honorowo ! Wystarczy satysfakcja, że być może komuś moja krew pomogła uratować życie a to jest bezcenne !!!
      Dlatego każdy zdrowy człowiek, jeśli spełnia wymagania powinien oddawać krew !
      A ci co liczą na kasę - są moim zdaniem jak hieny !
      Wiem o czym pisałem - sam oddawałem przez 20 lat i namówiłem do tego wiele osób, które nadal mogą oddawać. Mogę nie mieć pieniędzy ale mam satysfakcję ! A "dorobkiewicze" na krwi - przetoczcie sobie złotówki...
      • maxikasek Re: 3 Posty i 3 razy bzdury i głupoty - 08.01.13, 10:39
        DOpiero teraz przeczytałem Twój post- już wszystko odpisałeś poprzednim "przedmówcom" ;-) Szacun.
        W kwestii "czerwonej książeczki"- darmowe przejazdy to kwestia decyzji danej rady miejskiej /gminnej. DO tego dochodzi dopłata do części leków (zdaje się cośok.13 zł do jednego leku).No i drobna ulga podatkowa- moim zdaniem aż nadto jak na HONOROWE oddawanie krwi.
        Ja oddaję (na szczęscie, czytając 3 pierwsze posty, w innym województwie- choć jak podejrzewam osoby te nie oddają i "rodzina krwiodawców" jest tu taka sama jak wszędzie) i robię to z czysto egoistycznych pobudek- poprawia to moje ego, że komuś STARAŁEM się pomóc. A nie siedzę i płaczę i pytam tatusia o zgodę ;-)
      • Gość: Zbój Łysogórski plantin- Lubisz poniżać- ale nie rozumiesz IP: *.multimo.pl 08.01.13, 10:49
        W swoim poście wyraziłem wątpliwości i mam do tego prawo. Tak jak i się mylić. System jest chory i nie przekonałeś mnie, że tak nie jest.
        Nie wiem jak do jego choroby ma się oddawanie krwi. Chciałbym aby jak najmniej...
        To nieprawda, że za darmo korzystam z usług tzw. służby zdrowia. Słyszałeś o czymś takim jak składka ZUS? Może nie płacisz, ale ja płacę. Mój tatuś też.
        Poza tym- co ty wiesz o mojej metalności?
        Chcę oddać krew za darmo potrzebującym ludziom i to się dla mnie liczy. Jak bym nie chciał tego zrobić to bym nie pisał postu.
      • Gość: Kajka Re: 3 Posty i 3 razy bzdury i głupoty - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.13, 23:30
        Chyba ta prawda nie jest taka prosta, jak Ci się wydaje ....
        Dwa lata temu odszedł z tego padołu znajomy, 20 lat oddający krew honorowo. Zszedł, bo był zakażony HCV podczas oddawania. NIKT z organizujących krwiodawstwo nie zaproponował mu w odpowiednim momencie odpowiednich testów ani odpowiedniego leczenia, tzn. interferonu. Kolejki na przeszczep nie doczekał.
        Skutecznie do krwiodawstwa zniechęcił mńie przymus potwierdzenia, że zgadzam się na ewentualne oddanie nadwyżek koncernom. To się ma nijak do idei honorowej, sorry Winnetou.
        O radosnej chęci pracodawców do udzielania dnia wolnego nie wspomnę ...
        Ilość wykluczeń z możliwości oddawania krwi też nie sprzyja akcji masowej. Łuszczyca, alergie, cień kontaktu z HCV .... (Gdzie zasada, że kontakt z kontaktem nie jest kontaktem?), ze wspomnę o szczycie góry lodowej.
        • plantin Przykro mi z powodu Twojego znajomego 09.01.13, 10:17
          - ale to sprawa sprzed więcej niż 20 lat - w Kielcach doszło do zarażenia kilku osób, zresztą wszystkie wygrały proces i otrzymały odszkodowanie (pamiętam że było jakieś niskie). Nie rozumie jakim cudem Twój znajomy nie miał testów na HCV - skoro każda krew jest na to badana.
          Chodzi o to że teraz są takie procedury, że praktycznie nie ma najmniejszej możliwości aby doszło do zakażenia. Wtedy też był to błąd ludzki a nie wynikający z procedur, teraz nawet nie może dojść do błędu człowieka - więc każdy dawca jest w 100 % bezpieczny.
          Dziwi mnie tylko jedno - dlaczego nikt z centrum krwiodawstwa nie zabrał tu głosu - a przecież jest specjalna komórka zajmująca się propagowaniem idei krwiodawstwa...
      • Gość: luki349 Re: 3 Posty i 3 razy bzdury i głupoty - IP: *.icpnet.pl 09.01.13, 09:16
        @plantin
        tak po prawdzie to tu nie masz racji:

        "Jak leżysz np. po wypadku i krew ci wycieka jak z kranu a w szpitalu ci ją podają i przetaczają - płacisz coś ? Twój tatuś płaci ?! "

        tatuś płaci, a pośrednikiem w tej płatności jest NFZ (chyba nie myślisz, że taka transfuzja to za darmo, po honorowemu ?) i jak to pośrednik większość z tego bierze dla siebie.
        A co do reszty to masz rację
    • maxikasek Re: W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze ni 08.01.13, 10:30
      > Sam przestałem oddawać, kiedy wprowadzili możliwość sprzedaży osocza prywatnym
      > firmom, wiec niech się nie dziwią, że im brakuje krwi skoro ja wcześniej sprzed
      > ają
      Boś baran. Cały czas sprzedawano- bo w Polsce nie ma możliwości jego frakcjonowania, więc zgodnie z poprzednią umową w umowie barterowej sprzedawano je do Szwajcarii w zamian otrzymywano gotowe leki na jego bazie. Nadmiar (jeśli się trafił, krew może być przechowywano bodajże pół roku)- z powodu braku zapisu o możliwości wolnorynkowej sprzedaży- przekazywano studentom do testów (czyli w sumie wylewano) bądź utylizowano.
      • Gość: Zbój Po co obrażać? Przekonaj! IP: *.multimo.pl 08.01.13, 11:17
        Celem naszych 3 postów była wypowiedź.
        Rozumiem argumenty merytoryczne jakie się pojawiły w odpowiedziach. Ok.
        Może czekaliśmy, aż ktoś rozwieje nasze wątpliwości?
        Dokopać to nie jest dobry sposób na dyskusję.
        Ja bym mógł napisać, że np. tylko frajerzy oddają krew. Że może wydaje im się przez to, że są lepsi? Że ich altruzim jest podejrzany
        Tylko po co?
        Skoro sam mam zamiar oddać i nie chcę atakować ludzi którzy oddają. Chwała im za to.
        • maxikasek Re: Po co obrażać? Przekonaj! 08.01.13, 12:22
          Zbóju- wybacz może zbyt ostry ton, ale czasem jak czyta się wypowiedzi osób,które nie mają zielonego pojęcia - bo nigdy nie oddawały- to często póxniej za szybko nerwy puszczają.
          Jesli chcesz oddać- to śmiało wal do najbliższej stacji krwiodawstwa. Na 99% trafisz na miłąi rzetelną obsługę (choć zawsze może trafić się jakiś buc albo ktoś kto ma zły humor). Ja oddaję jakieś 5 lat i mam jakieś 8-9 litrów "pełnej" na liczniku. Pamiętaj że nie robimy tego dla pracowników stacji ani dla kasy. Robimy to z czysto egoistycznych pobudek- aby poczuć się lepszymi ;-) A to że ktoś nie oddaje , bo nie będzie dawał "zarobić"innym czy że nie ma z tego powodu apanaży- to tylko wymówka. Równie dobrze można powiedzieć, że nie oddam bo być może ta krew uratuje życie jakiemuś pedofilowi czy mordercy, który dzięki temu dopuści się zbrodni ;-)
          Polecam Ci abyś równocześnie zgłosił się do banku dawców szpiku. Niewielki szanse że trafi na Ciebie, ale zawsze warto zwiększyć szanse na uratowanie komuś życia. U mnie w Szczecinie, kiedy się zgłaszałem (też skończyły się limity- końcówka roku i moja krew czekała kilka miesięcy na zbadanie) na ok. 1000 potencjalnych dawców i bodajże 10 lat programu, było dwóch dawców i jeden podejrzewany o to (nie ujawnia się takich faktów- tych dwóch się pochwaliło obsłudze).
          Pozdrawiam
    • ostry.krawat Bo mamy w Polsce kretyńskie przepisy 08.01.13, 11:11
      jestem honorowym krwiodawcą i oddaję krew w Niemczech i w Belgii, kiedy tam jestem.

      W Polsce mamy idiotyczne prawo i jestem na zakazanej liście, bo w wywiadzie przyznałem się, że w latach 1989-1990 mieszkałem ponad pół roku w Anglii.

      A kto mieszkał w latach 1980 - 1995 w Anglii dłużej niż pół roku, na mocy decyzji ministra zdrowia sprzed 15 lat, ma zakaz oddawania krwi w Polsce.

      Czy to nie idiotyzm?

      Może jakiś mądrala z Ministerstwa Zdrowia się wypowie?

      OK
      • ostry.krawat Re: Bo mamy w Polsce kretyńskie przepisy 08.01.13, 11:13

        P.S.

        dodam, że jestem relatywną rzadkością, bo mam grupę krwie "0" Rh minus.

        ...ale Państwo Polskie zabroniło mi honorowo oddawać krew potrzebującym....

        OK


        ostry.krawat napisał:

        > jestem honorowym krwiodawcą i oddaję krew w Niemczech i w Belgii, kiedy tam jes
        > tem.
        >
        > W Polsce mamy idiotyczne prawo i jestem na zakazanej liście, bo w wywiadzie prz
        > yznałem się, że w latach 1989-1990 mieszkałem ponad pół roku w Anglii.
        >
        > A kto mieszkał w latach 1980 - 1995 w Anglii dłużej niż pół roku, na mocy decyz
        > ji ministra zdrowia sprzed 15 lat, ma zakaz oddawania krwi w Polsce.
        >
        > Czy to nie idiotyzm?
        >
        > Może jakiś mądrala z Ministerstwa Zdrowia się wypowie?
        >
        > OK
      • maxikasek Re: Bo mamy w Polsce kretyńskie przepisy 08.01.13, 11:39
        Nie jestem mądralą z MZ ale taka informacja dla CIebie:
        "Taki zakaz w 2001 r. wprowadził krajowy konsultant transfuzjologii. Wnioskowali o to specjaliści w dziedzinie chorób wywoływanych przez priony - zwracali uwagę na to, że przez krew może być przenoszona choroba Creutzfeldta-Jakoba (vCJD). Taki zakaz dotyczy osób przebywających w krajach, w których wystąpił choć jeden przypadek zachorowania na tzw. nowy wariant choroby Creutzfeldta-Jakoba (odzwierzęca odmiana gąbczastego zwyrodnienia mózgu atakująca ludzi w wieku od kilkunastu do trzydziestu kilku lat). Podobne ograniczenia wprowadzono we Francji, w Japonii, Kanadzie i USA."
        Każdy kraj ma swoje przepisy, jeden łagodniejsze- inny ostrzejsze.
        • ostry.krawat Re: Bo mamy w Polsce kretyńskie przepisy 08.01.13, 16:52
          Ja oczywiście wiem, że chodzi o chorobę C-J. Z tym, że inne kraje wprowadziły te zakazy, jedne ostrzejsze, inne łagodniejsze, z tym, że większość, jeśli nie wszystkie, już zniosły, bo okazały się zupełnie niepotrzebne Tylko my pozostajemy jak zawsze w kamieniu łupanym.
          • Gość: Mi Re: Bo mamy w Polsce kretyńskie przepisy IP: *.30.25.127.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.01.13, 16:08
            Niepotrzebne?! Zastanów się co piszesz. Ta choroba nadal zabija ludzi i dalej będzie zabijać. Okres inkubacji tego świństwa jest wyjątkowo długi, pierwsze objawy mogą wystąpić nawet po 20 latach. Fakt, że media nie donoszą o kolejnych zgonach, o niczym nie świadczy. Co roku na chorobę Creutzfeldta-Jakoba umiera kilku-kilkunastu naszych rodaków, co na pewno jest wartością znacznie zaniżoną z uwagi na potworne trudności diagnostyczne. U mojej siostry najpierw stwierdzono depresję, a potem Alzheimera, którego lekarze nagminnie mylą z chorobą "wściekłych krów", gdyż mechanizmy zachodzące w mózgu w obu tych przypadkach są niemal identyczne. Dopiero tuż przed jej śmiercią znalazł się neurolog, który podjął decyzję o pobraniu próbki i przesłaniu jej do Wielkiej Brytanii, gdzie zostały przeprowadzone badania laboratoryjne (w Polsce nie było takiej możliwości).
            Wracając do Twojej wypowiedzi - na łagodniejsze zakazy mogą pozwolić sobie państwa bogate, czyli takie, które stać na bardzo kosztowną diagnostykę, wiążącą się ze stosowaniem bardzo drogich odczynników. Zresztą w tych krajach roztoczono również rzeczywisty weterynaryjny nadzór nad ubojem krów i innych zwierząt hodowlanych, podczas gdy w Polsce wciąż panuje wolna amerykanka.
            I na koniec jeszcze jedno. Tej choroby należy się bać. Śmierć jest potworna, zwłaszcza w realiach naszej polskiej służby zdrowia. Zanim jednak nastąpi koniec, chorego spotyka masa upokorzeń i nieprzyjemności, również ze strony lekarzy i personelu pomocniczego. Nikomu z nas tego nie życzę.
        • osmanthus Re: Bo mamy w Polsce kretyńskie przepisy 09.01.13, 03:14
          Oraz w Australii, w którym to kraju krwiodawstwa jest RZECZYWIŚCIE honorowe - żadnych dni wolnych, gratyfikacji w postaci tabliczek czekolady, darmowych przejazdów czy tez opisów podatkowych. Jednak ludzie krew oddają. I to sporo. Jeżeli przewiduje sie, ze podaż krwi może być mniejsza Czerwony Krzyż apeluje o jej oddawanie. Nie zdarzyło sie by rodziny zmuszano do oddawania krwi warunkujac wykonańie zabiegu okazaniem stosownych zaświadczeń!
    • salaboss W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze nie ... 08.01.13, 14:26
      I to chyba pokazuje stan jaki panuje w tych szpitalach .. Akurat mieszkałęm kiedyś w Końskich i ten szpital to jedna wielka paranoja. Jeszcze nie tak dawno żeby dostać się do okuzlisty trzeba było ustwić się w kolejkę przed szpitalem o 5 rano ...a czasami dawali tylko 10 numerków. Teraz są zapisy ...mozecie sie zapisac na grudzien 2013. Podobnie w innych poradniach. Ten szpital jest tak źle zarzadzany ze aż to woła o pomstę do nieba. Nic dziewnego że nikt nie chce mieć z tym nic wspólnego.
    • bthogut W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze nie ... 08.01.13, 18:12
      Rozdzielmy dwie rzeczy. Oddanie krwi jest czymś dobrym, czymś szlachetnym i osobie która oddaje krew należy się duży szacunek.
      Powiem ja czemu nie oddaje krwi. Chamstwo i pazerność personelu i lekarzy mnie przeraża.
      Mówię o rzeczach sprawdzonych z pierwszej ręki, nie z internetowego śmietnika. Dopóki mogę to omijam te miejsca. Wystarczy, że raz na kilka miesięcy muszę odbywać badania, które polegają na tym, że mówię, że jestem zdrowy i płacę kilkadziesiąt złotych za zaświadczenie, że jestem zdrowy (po to by móc się uczyć itp.). Jedyne do czego większość biznesmenów-lekarzy się nadaje.
      Kolejna sprawa, to setki tysięcy ludzi pracujących na "śmieciówkach" (z konieczności, nie z wyboru). Jak osoba nie mająca prawa do ubezpieczenia zdrowotnego mam oddawać krew dla innych? Tak, byłoby to szlachetne, ale chyba ciężko przekonać takie osoby do włączenia się do systemu krwiodawców. Wystarczy, że ktoś zemdleje albo zasłabnie - to nawet nikt mu nie udzieli pomocy (albo jak udzieli to każe słono za to zapłacić). Szkoda ryzyka.
    • rabbinhood proste jak drut 08.01.13, 19:17
      jaki odsetek lekarzy jest honorowymi dawcami krwi? Jaki odsetek oddaje krew w ogóle? Jak to się ma do średniej w społeczeństwie? Dlaczego skoro lekarze twierdzą że jest to zupełnie nieszkodliwe, to nie oddają wszyscy i nie namawiają do tego małżonków, dzieci, znajomych? Przykład idzie z góry.
    • xolaptop Re: W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze ni 08.01.13, 20:24
      Jeszcze latem okłamywano czytelników, że krwi brakuje z powodu letnich wyjazdów na urlopy. Kto obserwował sytuację, już wcześniej zauważył, że braki zaczęły się dużo wcześniej. Wszystko wróci do normy, gdy posłowie zrozumieją, że bez krwi nie ma leczenia i zakażą jej sprzedaży w jakiejkolwiek postaci. Oddawałem krew, jednak honorowo, aby ratować zdrowie, a nie czyjkolwiek budżet. Koncerny farmaceutyczne nie mają skrupułów ustalając wysokie ceny za leki wyprodukowane dzięki honorowo oddanej krwi. Dlatego już mojej rzadkiej grupy krwi nie zobaczą, chyba że polscy posłowie zmądrzeją.
    • anna.1068 W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze nie ... 09.01.13, 08:56
      A ja myślę, że dużo winy jest w personelu pobierającym krew. Ostatnio oddałam 300ml (150ml za mało) krwi bo Pani w Centrum nie mogła zrozumieć, że skoro mówię, że lepsze żyły mam na lewej ręce to tak jest, a krew mi pobrała z prawej- BO ONA WIE LEPIEJ! Skutkiem było 3krotne kucie i przebicie żyły, co doprowadziło do skrzepu i siniaka na pół ręki. Na koniec owa Pani chciała mi wpisać w książeczkę, że nie jestem już dawcą z powodu- braku dostępu- co jest bzdurą bo wcześniej 5 razy oddawałam krew i Panie pielęgniarki zakuwały się za raz. W książeczce jednak wpisu nie dokonała, bo się nadzwyczajnej nie zgodziłam!!! Dodam, że krew mam rzadką bo Brh-. Raczej już do tego Centrum nie zawitam, a następne mam oddalone o 100 km, więc już krwi oddawać nie będę (chyba, że zawita do Naszego miasta ruchoma stacja krwiodawstwa).
    • anna.1068 W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze nie ... 09.01.13, 19:32
      A skąd pomysł, że kłamię. Może nie wszystkie Panie pracujące w Centrach są takie wspaniałe jak w Kielcach??? Ja akurat krew oddaje w województwie mazowieckim, zawsze było ok, ale ostatnim razem wielki zonk. Swoją drogą ludzie są różni, może Pani miała gorszy dzień, nie mam pojęcia... faktem jest, że do tego punktu pobrań już się nie zgłoszę. I nie ma co wszystkich pobierających wrzucać do jednego worka, że skoro pracuje w takim miejscu to ,,dusza nie człowiek"- 100 ludzi=100 różnych charakterów i podejścia do krwiodawcy. Pozdrawiam krwiodawców i czekam na krewbusa:)
    • sueno_1 W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze nie ... 09.01.13, 19:59
      Krew oddaję od kilku lat. W lutym mam następny termin i wtedy pęknie mi 9 litrów (20. raz). Oddaje bo chce. Na obsługę w kieleckim RCKiK nigdy nie narzekałem. Zawsze bardzo miła. Może za małymi wyjątkami jak pytanie mnie co minutę czy się dobrze czuję :P
      Denerwuje mnie czasem czas oczekiwania na badanie lekarskie jeśli jest mało dawców. Rozumiem jeśli jest sporo ludzi i jest kolejka ale jeśli jest mało ludzi i trzeba czekać 40 minut to już przesada. W innych RCKiK całą operację robią w 30-40 minut. U nas do 1,5h.
      Denerwuje mnie jeszcze wymuszanie krwi przez lekarzy i to w niewybredny sposób. Lekarze potrafią powiedzieć 70 latkowi w stanie przedzawałowym, że jeśli do jutra nie uzbiera wśród rodziny kilku litrów krwi (nie ważne jakiej grupy) to operacji nie będzie. Teść kolegi był w ten sposób potraktowany a kolega prosił mnie o donację na nazwisko teścia. W ogóle powinno się zakazać takiego wskazywania, żeby odebrać konowałom możliwość takiego traktowania pacjentów... Powinno się propagować honorowe krwiodawstwo informując o jego korzyściach a tych jest sporo.

      Pomijając powyższe oddawać będę tak długo jak będę mógł i zachęcam też innych.
      • Gość: ona Re: W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze ni IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.13, 20:30
        Kto w Polsce zgodnie z konstytucją odpowiedzialny jest za zapewnienie Polakom ludzkiego dostępu do świadczeń służby zdrowia, w tym również ostępu do krwi, jeśli to jest konieczne? Czy po ponad 5 -ciu latach rządów P. Tuska , nadal za to odpowiada PiS i Kaczory? Dlaczego |Polacy, których rząd P. Tuska dzięki tzw. reformie refundacyjnej leków okradł w 2012 roku na kilka miliardów nie protestują przed gmachami NFZ czy rządu , tylko z pokorą płacą bajońskie sumy za leki? Zaszczuci przez rząd Tuska lekarze, jeśli mają do wyboru napisać na recepcie lek identycznie działający z ulgą, bądź lek ze 100% odpłatnością, w trosce o to, aby nie zostać bankrutami, w większości przepisują ten drugi. Nie dziwi mnie więc kilkumiliardowa oszczędność NFZ w budżecie lekowym. Tylko czy ktoś z Polaków pamięta jeszcze agresję rządu sprzed roku względem lekarzy ? Jak się czujecie zwolennicy i fani Księcia Kaszub i partii Jego kumpli? Robią Was na szaro na każdym kroku.
        • sueno_1 Re: W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze ni 09.01.13, 20:45
          Jak się ma Twój wpis do braku krwi? Spowoduje że jej przybędzie? Z partyjną propagandą spadaj gdzie indziej. Krwi wyprodukować się nie da więc potrzeba namawiać ludzi do jej honorowego oddawania a nie wpisywać partyjne cytaty z Gazety polskiej...

          A żeby tez było politycznie to dodam od siebie, że wśród moich znajomych którzy głosują na PiS i są jego wyznawcami (nie przeszkadza mi to), nie ma ani jednego honorowego dawcy. Klną się oni jednak na wszelkie świętości że swoją krew rozlali by za Ojczyznę ale na nie mają odwagi iść oddać jej trochę dla innych... Uważają, że krew powinien zapewnić im Tusk...
    • mwjmar W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze nie ... 05.07.13, 22:49
      A wiecie że to prywatna firma prowadzi i żeby > zyski musiała dopisać możliwość sprzedarzy "nadwyżek" 0 ciekawe kto to kontroluje... A cena krwi w szpitalu jest horendalna. Nie lepiej płacić jak na Zachodzie (dziwnie brzmi bo my w euro ...)? Nasi przekraczają kilka x granicę - sprzedają i potem się za nasze pieniądze leczą,, :)
      Dobre nie?
      To jak fabryko osocza! Gdziejest? Gdzie KASA? Gdzie winni? A oto Polska cała...
      • Gość: sygi Re: W szpitalach brakuje krwi. Tak źle jeszcze ni IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.13, 15:49

        W Polsce uzyskuje się ok. 250 tys. litrów osocza rocznie (ok. 97% pochodzi z krwi pełnej), z czego do celów klinicznych (przede wszystkim do przetoczeń pacjentom w szpitalach) zużywa się ok. 30% osocza pochodzącego od honorowych dawców. Pozostała nadwyżka - około 70% (ok. 180 tys. litrów rocznie) powinna zostać przeznaczona do przetwarzania w leki, m.in. na hemofilię. Obecnie nadwyżka osocza jest sprzedawana zagranicznym firmom, które wywożą ją do innych krajów.

        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Bedzie-fabryka-osocza-w-Polsce-Tym-razem-bez-skandalu,wid,13594888,wiadomosc.html?ticaid=110e6f
        taka drobna nadwyżka - 70% krwiodawców jest traktowanych jak dojne krowy,
        a wmawia się im, że ich krew ratuje życie ich najbliższym.
        Tylko w 30%.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka