aga23034 Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, lał... 28.01.13, 18:00 Nie rozumiem co niektórych z Was. Czy nie rozumiecie, że czasem trzeba oddać chorego na oddział? w domu nie można podawać niektórych leków, zwłaszcza tych przy takich schorzeniach. To nie są zwykłe antybiotyki przecież! tylko lekarz dyżurny w szpitalu ma uprawnienia do podawania takich specyfików. Poza tym czy ktoś z Was chciałby leżeć zamiast tego pana? chyba nie. Fajnie jest krytykować, prawda? Sama pracuję w lubelskim szpitalu. Teraz gdy oddziały są zamknięte przez reżim sanitarny to opieka medyczna jest w stanie krytycznym. Rodziny, które przychodziły bardzo nam pomagały, teraz ledwo się wyrabiamy. Są pielęgniarki i pielęgniarki (jak w każdym zawodzie). Jedne robią wszystko by tym ludziom pomóc, inne odbębnią swoje i mają generalnie w poważaniu co dalej będzie bo "one zrobiły swoje". Tych pierwszych jest garstka, a tych drugich duża większość. I jeszcze jedno: nie zgadzam się ze stwierdzeniem pana doktora, że odleżyny zawsze są. NIEPRAWDA! przy odpowiedniej opiece , dokładnej kosmetyce i pielęgnacji oraz pilnowaniu systematycznych zmian pozycji leżącego pacjenta nie ma odleżyn i nie będzie! co jest ważniejsze: zapewnienie dobrej troskliwej opieki, godnej śmierć jeżeli już? czy personel medyczny, który odwala pańszczyznę, bo jest chroniony durnymi przepisami? czy człowiek chory na raka musi być już od progu skreślany z obowiązków personelu? dlaczego? bo się nie opłaca, bo i tak umrze? a nie może umrzeć godnie otoczony opieka i pomocą ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KSENIA Re: Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, l IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.13, 21:38 DO PANI DZIOBEK ;;;DROGA PANI ZGADZAM SIE Z PANIA W ZUPELNOSCI ;;PODKESLAM ROWNIEZ ,,ZE NIE MOZNA OBWINIAC WSZYSTKIE PIELEGNIARKI ;;OCENIAC I STAWIAC W ZLYM SWIETLE ;;MOZEMY OCENIC TYLKO TE KTORE ZNAMY ..CZESTO TE KTORE ODWALAJA tz. PANSZCZYZNE ;;SA PERFIDNE ,,ZAKLAMANE ,,WREDNE ...DRWIACE Z CZLOWIECZENSTWA ;TYMBARDZIEJ NASZYCH KOCHANYCH CHORYCH BLISKICH ;;OSOBY PO 70tce ;;Z CHOROBAMI PRZEWLEKLYMI ;;I CHOROBAMI NOWOTWOROWYMI SA DLA NICH ;;JAK PAPIEREK WYRZUCANY DO SMIECI ;;NIE POTRZEBNY :: ZGNIECIONY ;;TAK TO WSZYSTKO WYGLADA ::JEDNAK STAROSCI NIKT NIE UNIKNIE ;; Odpowiedz Link Zgłoś
konto.do.komentarzy Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, lał... 28.01.13, 19:00 "A ordynator przekonuje, że odleżyny pojawiają się nawet mimo najlepszej opieki. - To na pewno nie jest objaw zaniedbania - mówi Dymek." Ta pani, pielęgniarka, nie słyszała o materacach przeciwodleżynowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja Re: Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, l IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.13, 19:25 Na pewno nie słyszeli o materacach przeciwodleżynowych. To prawdopodobnie bardzo duża nowość i nasze środowisko lekarskie i pielęgniarskie jeszcze jej nie poznało. Nawet w szpitalu wolskim w warszawie nie znają tej nowości. Kupiłam na własny koszt i zainstalowałam go sama z pomocą męża mojej leżącej tam mamie po wylewie - sparaliżowanej, bez kontaktu, karmionej sondą. Miałam wielką ochotę nagłośnić sprawę opieki na oddziale neurologicznym tego szpitala - ale dałam sobie spokój - z lekarzami trudno wygrać. Ale na pamiątkę posiadam zdjęcia - jak dyr. tego szpitala bryluje w telewizji mam wielką ochotę je upublicznić. Mama nie żyje. Lekarze i pielęgniarki też mogą być bardzo chorzy, życzę im takiej samej opieki jaką obdarzali soich podopiecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noo! dopuścić do opieki wolontariuszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.13, 20:29 Uważam, że po pierwsze lekarzom i pielęgniarkom powinno się zabrać połowę pensji i zakupic materace p/odleżynowe do szpitali.Po drugie niech też w ramach kar zakupią wygodne fotele dla odwiedzajacych,bo trudno wysiedzieć na tych taborecikach,zwłaszcza jak leci jakiś serial.Po trzecie uważam,że powinni serwować chociaż jakąś herbatkę dla odwiedzających.A tak wogóle to lekarze i pielęgniarki powinni pracować jako wolontariusze z powołania ,bo jak pracują za kasę to opieki nie ma żadnej,bo oni tylko myślą o pieniądzach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwe bydlę Re: Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, l IP: 79.139.34.* 28.01.13, 22:39 > Lekarze i pielęgniarki też mogą być bardzo chorzy, życzę im takiej sam > ej opieki jaką obdarzali soich podopiecznych. Jakie to polskie-katolskie Odpowiedz Link Zgłoś
flavio79 Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, lał... 28.01.13, 21:37 Coś ostatnio niefartci sie p.Stemplewskiemu - najpierw zatrudnił łapówkarza Grzegorka, a teraz ta rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Rodzina oskarża szpital. Bardzo go bolało, la IP: *.lsanca.fios.verizon.net 28.01.13, 22:30 macius, jestes idiota Odpowiedz Link Zgłoś
mniklasp Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, lał... 28.01.13, 22:39 osoba musi byc przewracana co dwie godziny, gdzy zauwazysz pierwsze zaczerwienienie wystarczy podeprzzec te czesc ciala zeby odlezyna nie dotykala materaca czy poscieli. Cialo nalezy ogladac dokladnie co dwie godziny stosowac mascie lagodzace na miejsca czerwone. Rany z odlezyn wynikaja z pozostawienia pacjenta bez opieki, robia sie bardzo szybko nawet w ciagu doby od normalnej skory do otwartych ran. Nie wolno dopuszczac do otwartych ran. Odpowiedz Link Zgłoś
gr_ub_y Nigdy więcej nie oddam tatusia do szpitala 28.01.13, 23:28 Po 2 tygodniach na OIOMie i 2 tygodniach na wewnętrznym oraz praktycznie zamieszkaniu w szpitalu rok czasu leczyliśmy u taty odleżyny. Tak się skończyła nasza wiara, że w szpitalu mu "pomogą". Tylko dzięki naszemu uporowi i wręcz heroicznej walce jaką mama stoczyła o tatę udało się odratować tatę po zatorze płucnym. Byłem świadkiem jak można osiwieć w noc i stracić w miesiąc 10 lat zdrowia. Dziękuję ci publiczna służbo zdrowia. Będę ciebie przeklinał do końca życia, a własne życie skończę poza twoimi mackami. Odpowiedz Link Zgłoś
wz43 Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, lał... 29.01.13, 07:59 W 2000 roku mój ciężko choryi nieprzytomny ojciec trafił na jeden z oddziałów Woj. Szpitala Zespolonego w Kielcach, gdzie opieka była taka, że jedna pielęgniarka była na zmianie i miała zajmować się kilkudziesięcioma pacjentami. Ojciec dostał odleżyn i leżał w odchodach. Pielęgniarki pojawiały się jak zauważyły, że przyszła do pacjenta rodzina. Kiedy zmarł zostaliśmy powiadomieni o tym dopiero po kilku godzinach przez dyżurnego lekarza. Nie mam pewności, czy w przyspieszeniu jego śmierci mu nie dopomożono. To wszystko są skutki kolejnych reform w służbie zdrowia, gdzie zlikwidowano stanowiska salowych, noszowych oraz ograniczono wielkość personelu pielęgniarskiego. Jak jedna pielęgniarka na zmianie ma sobie dać radę z obsługą kilkudziesięciu pacjentów? Jak sama ma zmienić pozycję ciężko chorego i zajmować się zabiegami mającymi nie pozwolić na powstanie odleżyn? Odpowiedz Link Zgłoś
kodob Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, lał... 29.01.13, 13:23 Pacjent był chorym w terminalnej fazie choroby nowotworowej pod opieką fachowych osób w domu (hospicjum domowe - możliwość podawania antybiotykow i.v., płynoterapia i.v.)), nie rozpoznano u niego zapalenia płuc(też informacja z tego artykułu) tylko zapalenie oskrzeli. Z tego jasno wynika, że szpital z armią patogenów szpitalnych i niemożnością zapewnienia opieki pilęgnacyjno rehabilitacyjnej na poziomie koniecznym mógł mu tylko pogorszyć sprawę!!! Z własnego doświadczenia wiem, że rodziny takich chorych raczej wbrew radom lekarskim naciskają na hospitalizację (i dla świętego spokoju sie ich przyjmuje wbrew interesom samego chorego ale zgodnie z potrzebami rodziny i spokojem personelu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie.pis Re: kodob IP: *.183.159.231.dsl.dynamic.t-mobile.pl 30.01.13, 19:05 @ kodob komletne bzdury piszesz . Pacjent w podeszłym wieku ,z chorobą nowotworową , z zapaleniem płuc czy też oskrzeli /w tym wieku oba groźne dla życia pacjenta tak schorowanego i w takim wieku /nie ma prawa do opieki szpitalnej ?! To jest zwyczajne koorestwo lekarzy i pielęgniarek ! Kiedy moja mama była w szpitalu ,przed i po operacji ,pielęgniarki i lekarze ochoczo przyjmowali prezenty i koperty . A obok niej na łózku lezała starsza pani ,która niczego nie dała .I nad moją mamą trzęsli się jak nad jajkiem ,a starsza pani jęczała z bólu i żadna pielęgniarka nie raczyła uśmierzyć jej bólu . Mama musiała interweniować ,choć nie powinna po operacji wstawać z łóżka .Dodam ,że dyżurka była naprzeciw sali dla chorych !! Ten pacjent z artykułu całe życie zapewne płacił składki na złodziejski zus i co ? rodzina najlepiej,żeby za grube pieniądze zatrudniła pielęgniarki ,prywatnych lekarzy , bo szpital ma pacjentów w doopie ?!Za co biorą kasę ,za pierdzenie w krzesełka ?! Coś ci sie kodob pomylilo . Czy pomyślałeś ,że rodzina tego pana pewnie musi pracować ,żeby żyć ,a jeśli żyje jeszcze jego żona to już staruszka sama wymagająca opieki ?? To na uj sa szpitale ?? dla ludzi zdrowych i bogatych ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rolka Re: kodob IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 12:07 Gość portalu: nie.pis napisał(a): > @ kodob > komletne bzdury piszesz . Pacjent w podeszłym wieku ,z chorobą nowotworową , > z zapaleniem płuc czy też oskrzeli /w tym wieku oba groźne dla życia pacjenta t > ak schorowanego i w takim wieku /nie ma prawa do opieki szpitalnej ?! Ma. Ale trzeba się liczyć z możliwością innych powikłań ( np. odleżyny). > To jest zwyczajne koorestwo lekarzy i pielęgniarek ! Ty się koo..a zajmij swoim światem. Nie obrażaj ludzi, bo w doopie byłeś i goowno widziałeś. > Kiedy moja mama była w szpitalu ,przed i po operacji ,pielęgniarki i > lekarze ochoczo przyjmowali prezenty i koperty . A kto dawał to wszystko ? Przecież to logiczne. dawaliście po to, żeby lepiej się zajmowali twoją mamą. Żeby nią się lepiej zajmować zaniedbywali innych. Osobiście nigdy nic nie dawałam, chyba, że przy wyjściu. Ale tylko wtedy, kiedy widziałam dobrą wole i tzw. serce ze strony personelu. Oczywiście są oddziały ( w Kielcach), że dobrego słowa nie powiem, ale też i takie, że złego powiedzieć nie mogę. I jedne i drugie są w jednym szpitalu, więc reguły nie ma. A obok niej na łózku > lezała starsza pani ,która niczego nie dała . Było powiedzieć, że połowa tego co daliscie to od tej starszej pani ;) I nad moją mamą trzęsli się jak na > d > jajkiem Nie ma się czym chwalić. :/ ,a starsza pani jęczała z bólu i żadna pielęgniarka nie raczyła > uśmierzyć jej bólu . Mogła poszukać w swojej torebce jakiegoś procha przeciwbólowego i dać. A to jędza. > Ten pacjent z artykułu całe życie zapewne płacił składki na złodziejski zus Hmmm...biorąc pod uwagę, że cierpiał na chorobę nowotworową to na samo leczenie onkologiczne, zapewne brakło składek, więc argument jest do doopy. i c > o ? rodzina najlepiej,żeby za grube pieniądze zatrudniła pielęgniarki ,prywatny > ch lekarzy , > bo szpital ma pacjentów w doopie ?! Ty wiesz jak się to robi, co ? Za co biorą kasę ,za pierdzenie w krzesełka > ?! Było zostać lekarzem, pielęgniarzem i pierdzieć w krzesło. > Coś ci sie kodob pomylilo . > Czy pomyślałeś ,że rodzina tego pana pewnie musi pracować ,żeby żyć ,a jeśli > żyje jeszcze jego żona to już staruszka sama wymagająca opieki ?? Oooo! Jakie daleko posunięte spekulacje. Jeżeli w domu była staruszka- żona pacjenta to chyba można się zajmować dwójką- skoro w szpitalu nie ma możliwości jeden pacjent- jedna pielęgniarka ? A kto zajmował się tym panem wcześniej ? A ile jest rodzin z ciężko, nieuleczalnie chorymi dziećmi i zazwyczaj matka rezygnuje z pracy, żeby zajmować się swoim dzieckiem ? > To na uj sa szpitale ?? No właśnie. W mniemaniu Polaków to przechowalnia. Często hotel, albo sanatorium. Dowiedz się jak jest za granicą i przeanalizuj. dla ludzi zdrowych i bogatych ?! ech, Szkoda słów na takie kretyńskie stwierdzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szacunek75 Re: Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, l IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.13, 16:30 JAK MOZNA POMOC W DOMU TAKIEJ OSOBIE CHOREJ KIEDY TRACI BEZDECH I SIE DUSI : WIDOCZNIE PAN BY ZARADZIL W TAKIEJ SYTUACJI ::MOZE UDZIELI PAN TAK NIEDORZECZNYCH RAD INNEJ RODZINIE ::CWANIAKOWAC W TAKIEJ SYTUACJI W KTOREJ PAN NIE BYL ::TO JAKAS ZENADA :: CORKA :: Odpowiedz Link Zgłoś
chory_65 Re: Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, l 17.03.20, 13:13 płynoterapia uratowała moją żonę. dużo czytałem o tym, dobrze że robią teraz kampanie społeczną Tekst linku to mogłem się czegoś dowiedzieć o tym. W szpitalach milcza Odpowiedz Link Zgłoś
szacunek75 Rodzina oskarża szpital. "Bardzo go bolało, lał... 11.02.13, 18:54 PANIE ORDYNATORZE CZY MOZE MI PAN POWTORZYC WSZYSTKO TO <O CZYM PAN WYPOWIADAL SIE DO GAZETY ::WPROST TWARZA W TWARZ ::CZY MOZE PAN SPOJRZEC MI PROSTO W OCZY ::CZY PAN SLYSZAL TE WULGARNE SLOWA Z MOICH UST :LUB Z UST CZLONKOW MOJEJ RODZINY ;;JAK PAN MOZE TAK KLAMAC ::W WYPOWIEDZI PANA PADLO ZDANIE ::KTOREGO JA NIE SLYSZALAM ::CYTUJE ::WEZWALEM TA PANIA I POWIEDZIALEM ZE NIE ZYCZE SOBIE TAKIEGO ZACHOWANIA :: ::WOGOLE PAN NIE UZYL TAKICH SLOW W ROZMOWIE ZE MNA :::PAMIEC MAM DOSKONALA I DOKLADNIE PAMIETAM ROZMOWE Z PANEM ::KAZDE SLOWO I ZACHOWANIE PANA PAMIETAM ::DOSKONALE PAN WIE ZE BYLA MOWA O ZACHOWANIU TYCH TRZECH PAN ::KTORE ZACHOWYWALY SIE W TYM DNIU BARDZO BRZYDKO W STOSUNKU DO MNIE I DO MOICH BLISKICH ::WIEC ZEBY UKRYC SWOJE ZANIEDBANIA ::ZLOZYLY SKARGE NA RODZINE ::TO JEST W PORZADKU ::PAN DOSKONALE WIE JAK BYLO ::DOPOKI NIE ZROBI PAN PORZADKU Z PERSONELEM ::(OCZYWISCIE NIE MAM TU NA MYSLI WSZYSTKIE PIELEGNIARKI ) TO ZAPEWNE ZNOW PAN TRAFI NA BUT INNEJ RODZINY ;;GDYZ TAK BYC NIE MOZE ::::CORKA :: Odpowiedz Link Zgłoś