Co się wydaje - przewodnik po Kielcach

IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.07.04, 16:44
Dlaczego bezpłatnie?

Lubawski nie dba o finanse miasta!
    • Gość: Jakub Byłem pierwszy :)) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.07.04, 16:45
      Ciekawe, czy ktoś się jeszcze głupiej wpisze?
      • Gość: piotr Re: Byłem pierwszy :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 18:44
        "piersi beda z tylu" przepowiada jedna madra ksiega ;-) Wiec nie ma sie co pchac
        do przodu...
        • Gość: piotr Re: Byłem pierwszy :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 18:44
          Moze byc? Jest glupiej?
        • kobylybbb Re: Byłem pierwszy :)) 15.07.04, 19:02
          Gość portalu: piotr napisał(a):
          > "piersi beda z tylu" przepowiada jedna madra ksiega ;-) Wiec nie ma sie co
          pcha
          > c
          > do przodu...

          Ale to ponoć na starość jak się je (piersi) na plecy zarzuci.

          Pozdrawiam :)
          • Gość: Jakub Re: Byłem pierwszy :)) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.07.04, 19:16
            Co za ulga. Już myślałem, że mi wyrosną na plecach, albo i niżej ...
            • wojciech.domagala Jakub... 15.07.04, 20:34
              ...pozdrawiam Cię.
              • Gość: znawca zaleciało homoseksualizmem.... oj ty wojtusiu..;] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 20:41
                • wojciech.domagala Jakub jest kobietą... 60letnią zakonnicą... 15.07.04, 20:42
                  ...to nasza słodka tajemnica.
                  • Gość: znawca Re: Jakub jest kobietą... 60letnią zakonnicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 22:59
                    Pozdro dla wariatów z poczuciem humoru !!;]]] tak 3mac ;]
                    • Gość: Filip Re: Przewodnik przewodzi a dziewczyna placze.. IP: 69.156.224.* 15.07.04, 23:41
                      No dobrze, ale co z tym przewodnikiem.
                      1..Czy odpowiada wam jego szata graficzna ?
                      2..Czy rzeczywiscie jego tresc zacheca do odwiedzenia Kielc i miejsc w
                      przewodniku wymienionych.
                      3..Co pominieto i dlaczego i co nalezalo by jeszcze w nim umiescic.

                      Wersji takiego przewodnika mozna zrobic tysiace.
                      Bardzo dobrze ze natreszcie cos wprowadzajacego, turyste w tajniki miasta sie
                      pojawilo. Ale czy ow przewodnika moze stac sie wizytowka Kielc, regionu, czy
                      siega sie po niego jak po zapalniczke "Ronson'a" czy raczej z niechecia siega
                      sie pon i wpycha na dno plecaka w nadzeji ze go sie po raz drugi nie znajdzie i
                      tylko tak na wszelki wypadek...
                      I gdyby nawet mial on kosztowac tyle co samochod Wojcika czy Lubawskiego warto
                      na ten cel wydawac pieniadze, po stokroc warto.
                      • wojciech.domagala Re: Przewodnik przewodzi a dziewczyna placze.. 16.07.04, 08:54
                        Przewodnik rozdawany za darmo turystom to bardzo dobry pomysł.

                        Chętnie pójde do Informacji i zapoznam się z nim osobiscie ;-)
                        • Gość: Jakub Cytaty, cytaty... Wojtek, ty jesteś cytaty? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 14:12
                          Umiesz, Wojtek, cytać? Bo tu nowa moda na cytowanie wszystkich moich znajomych
                          ze słownika biograficznego, któren stoi u mnie na półce jako pamiątka szkolna.
                          Gdy mnie wyrzucali ze szkoły (gdzieś tak około 5 klasy powszechniaka), dyrektor
                          w uroczystej asyście ciała pedagogicznego (postarał się o niezłe dupy), wręczył
                          mi w nagrodę ten słownik i powiedział: sam się ucz dalej! No to się uczyłem.

                          Przyszedł teraz taki czas, że muszę Cię, Wojtku, zacytować, jako znajomego
                          klasyka. Wybrałem, jako adekwatną na ten piątkowy wieczór, cytatę: "Wczoraj
                          byłem w Tesco ...". (koniec cytaty)
                      • Gość: Jakub Przewodnik miał być rozdawany na lotniskach IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 10:44
                        Jak pamiętam, Lubawski ogłosił, że przewodnik czy folder o Kielcach, który
                        zamierzał wydać w ilości 30 tys. szt., będzie rozdawany w samolotach i na
                        lotniskach. Tymczasem jest rozdawany na dworcu kolejowym i to w samych Kielcach.
                        Czyżby kolejna klapa prezydenckich pomysłów?
                        • Gość: TOMASZ BUJAK Re: Przewodnik miał być rozdawany na lotniskach IP: *.t-s.pl 16.07.04, 10:53
                          Ja rozumiałbym pytania zasadnicze typu:
                          1.A kto to wydrukowal, zredagowal itd, czyli kto wziął kasę za przewodnik.?
                          2Ile kosztowało miasto to wydawnictwo?
                          3.Była zachowana procedura przetargowa?
                          4.Co na to radni?
                          5.Kto wydał zgodę i na jakiej podstawie?
                          itp. itd
                          Natomiast zadawane tu pytania sprawiają wrażenie, że rozmówcy zmęczeni
                          całotygodniowym bojem z prezydentem WL, dziś już piątkowo, weekendowo niejako
                          zamierzają mu tylko "rzucić skórkę od banana zza węgła".
                          TB
                          • Gość: Agata Re: Przewodnik miał być rozdawany na lotniskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 11:12
                            Faceta nie interesuje jak wygląda polityka promocyjna miasta i jaką rolę pełni
                            w niej to wydawnictwo.
                            Facet nie ma własnych, lepszych pomysłów na promocję.
                            Po pierwsze interesuje go, kto za to wziął kasę i kto wydał zgodę.
                            Brawo, panie intelektualisto, brawo.
                            Nie jest z tym elektoratem tak źle, skoro pan przegrał wybory.
                            • Gość: TOMASZ BUJAK Re: Przewodnik miał być rozdawany na lotniskach IP: *.t-s.pl 16.07.04, 12:25
                              Podpisywanie się imieniem i nazwiskiem to nie jest pomysl na promocję, tylko
                              branie odpowiedzialności za slowo, które się mówi, czego i Pani życzę.Otóż
                              niestety mój poprzedni list, do którego się Pani odnosi był być może niezbyt
                              jasno napisany.Ja nie interesuję się tymi aspektami, które wypunktowłem. Ja
                              stwierdzam tylko, że rozumiałbym troskę współuczestników dyskusji na temat
                              przewodnika w takim kontekście. W treści listów widać jednak chęć "przywalenia"
                              prezydentowi bez względu na jakość argumentacji.I o tym pisałem.
                            • Gość: TOMASZ BUJAK Re: Przewodnik miał być rozdawany na lotniskach IP: *.t-s.pl 16.07.04, 12:37
                              Szanowna Pani Agato!
                              Ja nie piszę o promocji miasta, lecz o mało wyposażonej w realne argumenty
                              krytyce prezydenta.Widać argumenty są nieważne,byle oczernić gościa.
                              List od Pani utwierdza mnie w tym przekonaniu jeszcze bardziej.
                              A jeśli chodzi o mnie to ja się nie mam potrzeby promować, po prostu jestem tak
                              wychowany, ze podpisuję się pod tym co piszę.
                              Zakończę tę rozmowę z Panią cytatem Zaratustrą:
                              "Życie jest źródłem rozkoszy,ale wszędzie,
                              gdzie hołota przychodzi pić - zatruwa źródła".
                              Tomasz Bujak
                              • Gość: Agata Re: Przewodnik miał być rozdawany na lotniskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 13:06
                                > argumenty są nieważne,byle oczernić gościa.
                                > List od Pani utwierdza mnie w tym przekonaniu jeszcze bardziej

                                A dlaczego ? Pan się czuje oczerniony?
                                A może jest w moim poście coś, co oczernia Prezydenta?
                                Nadal pan uważa, że zadawanie takich "zasadniczych" pytań byłoby "zrozumiałe"?
                                Czy nie wydaje się panu, że zadawanie takich pytań nie tylko nie ustanowiłoby
                                wzoru konstruktywnej opozycji ale świadczyłoby jedynie o miałkości
                                intelektualnej i małostkowości czytelników forum?
                                Może skierowałby pan dyskusję od tego "kto na to pozwolił" do tego "jak powinno
                                się promować miasto"? Dopiero wtedy mógłby pan odczuwać niejaką dumę z własnego
                                nazwiska.
                                • Gość: TOMASZ BUJAK Re: Przewodnik miał być rozdawany na lotniskach IP: *.t-s.pl 16.07.04, 13:31
                                  Szanowna Pani Agato!
                                  Nie za bardzo widzę powody, by pisać po raz kolejny to samo. Jeśli się do tej
                                  pory nie zrozumieliśmy, to widocznie już się nie zrozumiemy.Nie wszyscy ludzie
                                  myślą tak samo (na szczeście), więc każdy z as pozostanie przy swoim.
                                  pozdrawiam Panią serdecznie.
                                  Tomasz Bujak
                                  PS.Swojego nazwiska nie wstydziłem się nigdy i zawsze byłem z niego dumny.
                                  A Pani ze swojego nie? przykre
                                  • Gość: Agata Re: Przewodnik miał być rozdawany na lotniskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 13:40
                                    Niemniej ...padło kilka pytań i byłoby miło, gdyby pan nie umykał, tylko
                                    udzielił jasnej odpowiedzi, choćby w stylu TAK lub NIE.

                          • Gość: Jakub Re: Przewodnik miał być rozdawany na lotniskach IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 12:29
                            Po odpowiedź na większość tych pytań wystarczy udać się na dworzec PKP i
                            skłamać, że chce się za darmo zwiedzić Kielce.

                            To już jest piątek?????
                        • kobylybbb Pozwolę sobie sprostować :) 16.07.04, 11:38
                          To miało być 10 tys. egz. Folder miał być rozdawany w supermarketach, na
                          stacjach benzynowych i w samolotach. Jednocześnie miał być skierowany do
                          wybranych odbiorców.
                          Należało się domyślać, że do selekcji odbiorców zostaną zatrudnieni
                          przeszkoleni specjaliści.
                          • Gość: Jakub Re: Pozwolę sobie sprostować :) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 12:35
                            Moja pamięć byłaby życzliwsza dla Lubawskiego od Twojej?

                            P.S.
                            Przepraszam p. Bujaka, że tak słabo przywaliłem Lubawskiemu, ale coś mi pamięć
                            nie służy.
                            • Gość: TOMASZ BUJAK Re: Pozwolę sobie sprostować :) IP: *.t-s.pl 16.07.04, 12:47
                              Panie Jakubie!!
                              Pan może przywalać ile chce i komu chce. Ja się nie gniewam z tego
                              powodu.Chciałbym tylko aby to jak Pan nazywa przywalanie bylo z sensem i na
                              temat.I jeszcze prawdziwe w treści merytorycznej.
                              Ja rozumiem , że Pana Lubawskiego, do którego ja notabene mam szacunek i
                              poważanie,można nie kochać a nawet nienawidzieć.Ale to trzeba wtedy nie pisać
                              bzdur (to nie do Pana tylko ogólne stwierdzenie) o sprawach merytorycznych,
                              tylko otworzyc temat: Wyzywamy prezydenta bo go nie lubimy. I jazda z górki.
                              Komputer cierpliwy, kazdy epitet przyjmi. A i ulga dla skołatanej niechęcia
                              duszy.
                              Natomiast jak się ma argumenty - no to do policji, do prokuratury, do gazety
                              itd.
                              Pozdrawiam Tomasz Bujak
                              • kobylybbb Szanowny Panie Tomaszu Bujak! 16.07.04, 12:56
                                Jak Pan wie, w naszym kraju prokuratura nie wszczyna dochodzenia w sprawie
                                kretyńskich pomysłów. Zresztą w naszym kraju prokuratura nie wszczyna dochodzeń
                                w wielu innych sprawach.
                                Pan Lubawski miał i ma wiele fantastycznych pomysłów. Miedzy innymi ten z 10
                                tys. folderu, supermarketami, stacjami benzynowymi, samolotami i wybranymi
                                klientami. Wiem, że to nie jest przestępstwo. Ale chyba przyzna Pan, że jest to
                                pomysł kretyński chociażby ze względów ekonomiczno – marketingowych.
                                Pan Prezydent w ciągu swojej kadencji tryska mnóstwem tego rodzaju pomysłów.
                                Trudno z tym biec do prokuratury, ale trudno także się nie irytować lub nie
                                śmiać.

                                Z poważaniem

                                Jaja kobyły BBB
                                • Gość: TOMASZ BUJAK Re: Szanowny Panie kobylybbb! IP: *.t-s.pl 16.07.04, 13:20
                                  Drogi Adwersarzu(?)kobylybbb!!!
                                  Oczywiście ma Pan rację!!!
                                  Życie jest bogatsze od kodeksów i regulaminów.Nie wszystko nadaje się do
                                  prokuratora. Trzeba wyłapywać i pokazywać ,a nawet wyśmiewac
                                  różne "głupoty".Pełna zgoda. Nawet powiem wiecej, trzeba wchodzić w spory i
                                  dyskusje na tematy kontrowersyjne, np. eksmisje przeciwników politycznych
                                  (SLD).Cóż z tego, że ja mam pogląd, że czerwonych dobrze by było wysłać w
                                  kosmos, lub chociaż za Ural. Nic. To mój pogląd. To nie upoważnia mnie do
                                  postępowania niezgodnego z prawem i moralnością ( zasady współżycia
                                  społecznego).Jeśli postępuję niezgodnie z prawem jest prokurator, jeśli
                                  niezgodnie z moralnością i zdaniem większości - są wybory, a w okresie
                                  międzywyborczym inne mechanizmy demokratyczne (referendum itd.). Jest w końcu
                                  pamięc obywateli, którzy już drugi raz nie powierzą takiej osobie urzędu.
                                  Więc krzyczmy, wyśmiewajmy i nagłaśniajmy sprawy.Ale konkretne i prawdziwe.
                                  Inaczej będziemy oszczercami, kłamcami i niewiarygodnymi kanaliami.
                                  A przecież tak nie jest....
                                  Bardzo sympatycznie jest z Panem rozmawiać, pozdrowienia (jeszcze)z Warszawy, a
                                  wieczorem już z Kielc.
                                  Tomasz Bujak
                                  • kobylybbb Szanowny Panie Tomaszu Bujak! 16.07.04, 13:25
                                    Panie Tomaszu, Pan jest rzeczywiście wielkim marzycielem skoro łączy Pan prawo
                                    z moralnością!
                                    Ale powiem Panu jeszcze jedno. Niektórzy potrafią wyciągać wnioski ze swoich
                                    błędów lub dobrać sobie względnie inteligentnych współpracowników lub wreszcie
                                    docenić zaangażowanie, pasję i dokonania innych.
                                    Udziela się na tym forum RZ. RZ jest pasjonatem Kielc we wszystkich aspektach z
                                    uwzględnieniem promocji i turystyki. Robi dla tego wiele. Śmiem twierdzić,
                                    że „dokłada do interesu”. Można się z Nim zgadzać lub nie, ale trudno Mu
                                    odmówić pasji, dokonań i pomysłów. Tenże RZ udał się kiedyś do Pana Prezydenta.
                                    Z tego, co pamiętam został potraktowany „per noga” i odprawiony z kwitkiem.
                                    Natomiast przy Panu Prezydencie nie brak miernot z ubiegłej epoki, których
                                    jedynymi dokonaniami jest to, że ich dokonania w większości nadają się do
                                    potłuczenia o tyłek.
                                    Przepraszam, że na tym zakończę, ale już mi się nie chce.

                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: Jakub No to wydało się IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 13:46
                                      Witaj Kobyły BBB
                                      Zawiadamiam Cię, iż okazało się, bo sam o tym czytałem, że pan Tomasz Bujak
                                      przyszedł na to forum napić się, jak do czystego źródła.

                                      BBB, leć na tą łódkę, póki pogoda jaka-taka.
                                      Miłego pływania :)
                                      Swoją drogą, facio postanowił dać nam nauczkę.
                                  • kobylybbb Aneks 16.07.04, 22:00
                                    Z tym referendum i pamięcią, to Pan mnie bardzo wzruszył Panie Tomaszu :)))
                                  • kobylybbb Aneks 2 16.07.04, 22:06
                                    Wspomniał Pan o lokalu SLD. Niezły przykład. Dla mnie jest to sprawa
                                    kryminalna. W którą zamieszana jest cała „górka” SLD w Kielcach łącznie z
                                    parlamentarzystami. Niektóre aspekty tej sprawy poruszyłem w wątku „Gdzie się
                                    podzieją”. Jest ich (aspektów) z pewnością więcej. Uważam, że sprawą winien
                                    zająć się prokurator. Ale z pewnością się nie zajmie. I tu jasno wychodzi
                                    relacja między sprawiedliwością i prawem, że o przyzwoitości zamilczę.
                                  • kobylybbb Aneks 3 16.07.04, 22:35
                                    Sprawa lokalu SLD rzuca także światło na ekipę Pana Lubawskiego. Otóż, jeden z
                                    najlepszych ludzi Pana Lubawskiego, Tygrys Chojnowski, kontrolował kilka
                                    miesięcy MZB. Wykrył różne nieprawidłowości i wyliczył straty (w dużej części
                                    wirtualne). Stroną w umowie z SLD był MZB.

                                    I teraz mamy dwa warianty.

                                    Wariant 1
                                    Tygrys Chojnowski, chluba Pana Prezydenta, nie jest Tygrysem tylko miernotą, bo
                                    nie wykrył umowy z SLD, a to sugeruje, że jego liczne kontrole można o tyłek
                                    potłuc.

                                    Wariant 2
                                    Tygrys Chojnowski wykrył umowę z SLD, ale sam lub w porozumieniu z Panem
                                    Prezydentem odłożył sprawę do stosownej chwili (szantażu, odwetu?).
                                    Tylko, że czekali ponad rok, przez co uszczuplili dochody Miasta. Ze strony
                                    moralnej nazwałbym to prostym skurwysyństwem. Natomiast strona prawna, jeżeli
                                    taka może zaistnieć znów stanie w konflikcie ze sprawiedliwością i o
                                    przyzwoitości mowy być nie może.

                                    Chyba nie będę pisał już więcej aneksów. A zapewniam Pana, że można ich
                                    (aneksów) znaleźć wiele.
                                    • Gość: Agata Re: Aneks 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 11:26
                                      Szanowny ...hm,
                                      Niechże pan nie będzie tak zasadniczy. Taki błyskotliwy mężczyzna, obdarzony
                                      tak przenikliwym, analitycznym umysłem i ...czarno - biały świat? Jak w
                                      amerykańskim filmie? Gangster i glina i wszystko jasne? Sprawiałoby to
                                      wrażenie, że zatrzymał się pan w rozwoju psychicznym gdzieś około trzynastego
                                      roku zycia. Ktoś inny (nie ja) mógłby pomyśleć, że nie przebiły się do pańskiej
                                      wyobraźni inne warianty:
                                      1) umowy odkryto przy okazji kontroli ale ze zmianą czynszu postanowiono
                                      poczekać do czasu stworzenia całościowej koncepcji zakładającej zróżnicowanie
                                      stawek w zależności od tego, w jakim rejonie znajduje się lokal i do jakich
                                      celów służy; o powstaniu takiej koncepcji informowała Wyborcza, nieprawdaż?;
                                      być może prace nad koncepcją przyśpieszono na stanowcze żądanie pana Stępnia,
                                      2) nie dało się wszystkiego uporządkować (podnieść stawek) natychmiast po
                                      kontroli bo:
                                      a) stan prawny większości lokali (jak twierdzi pan Kopyciński) był niejasny, a
                                      w szczególności brakowało umów najmu i aneksów,
                                      b) szef MZB okazał się nie dość rzutki do szybkiego wyczyszczenia spraw po
                                      wyjątkowo nieudolnym w sprawach lewicy poprzedniku.

                                      A może - już samodzielnie - poszuka pan innych wariantów typu soft?

                                      Mam też nadzieję, ze korzystając z poprawy pogody weźmie pan swoją towarzyszkę
                                      życia na spacer do parku, zerwie kwiat, zachwyci się jego urodą i podaruje go
                                      jej, rozmyślając o tym, jak wiele barw można dostrzec w życiu. W przeciwnym
                                      razie będzie pan za dwa lata grzmiał: Dlaczego skoczni nie odbudowano już
                                      cztery lata wcześniej? Można było przewidzieć, że to unikat i największa
                                      sensacja turystyczna w promieniu 200 kilometrów. Przecież juz 4 lata temu można
                                      było dobrze zarabiać na organizacji imprez sportowych, na turystach, którzy
                                      tłumnie zjeżdżają na zwody. Dlaczego prokurator nie zamknie prezydenta za taką
                                      niegospodarność i opieszałość?

                                      Pozdrawiam serdecznie lecz z umiarem (bo Jacek zerka przez ramię) i idę
                                      pomyśleć o obiedzie. A jak komputer będzie wolny, to zerknę wieczorkiem, jak
                                      panu poszło w parku. Życzę powodzenia.
                                      Agata
                                      • Gość: Jakub Pardonnez moi, Madame IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 12:17
                                        Uniżenie przepraszam, że siem wtrancam, w tak intymnie subtelny tete-a-tete'owy
                                        dyskurs, ale usłyszałem w nim niebezpiecznie pozamałżeńskie gruchanie.

                                        Pisze pani: "korzystając z poprawy pogody weźmie pan swoją towarzyszkę
                                        życia na spacer do parku, zerwie kwiat, zachwyci się jego urodą i podaruje go
                                        jej." I tu się Droga Pani wydała, bo, po pierwsze, w parku kwiatów zrywać nie
                                        wolno, bo zakazano, nie wyjdziesz duszko aż jutro rano, a po drugie, Pani
                                        Oblubieniec powinien zachwycić się urodą swojej towarzyszki życia, a nie - jak
                                        to Pani zręcznie mu podsuwa - zerwanego kwiatu. Pani intencje i uczucia Pani do
                                        swojego Oblubieńca są więc jak najbardziej widoczne.
                                        Niestety, zakochani są tacy nieostrożni. Ja rozumiem, miłość, namiętność, ale
                                        na litość Boską, zaklejajcie koperty, żeby małżonkowie się nie dowiedzieli.
                                        • Gość: Agata Re: Pardonnez moi, Madame IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 12:57
                                          > Oblubieniec powinien zachwycić się urodą swojej towarzyszki życia,
                                          > a nie - jak
                                          > to Pani zręcznie mu podsuwa - zerwanego kwiatu.

                                          Idę o zakład, że zachwyca się towarzyszką od dnia poznania do chwili obecnej i
                                          trudno mu będzie zachwycać się jeszcze bardziej. Prawdopodobnie nawet, większy
                                          zachwyt byłby niemożliwy. Nie chcę więc stawiać zadań niewykonalnych nawet
                                          przed tak niezwykle błyskotliwym dżentelmenem. Proszę się zachwycic kwiatem - w
                                          ramach terapi dostrzegania złozoności realnego świata - to wystarczy.
                                          Upieram się równiez przy zerwaniu kwiatu w celach darowizny.
                                          Miejsce zerwania - tu mnie pan przekonał - proszę sobie wybrać tak, aby nie
                                          sponiewierać prawa.

                                          > Uniżenie przepraszam, że siem wtrancam, w tak intymnie subtelny tete-a-
                                          tete'owy
                                          >
                                          > dyskurs, ale usłyszałem w nim niebezpiecznie pozamałżeńskie gruchanie.

                                          Czy byłby pan uprzejmy, Jakubie, nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków,
                                          czytać uważniej, ewentualnie zadbać o higienę narządów słuchu, bo z pańskiego
                                          listu wynika, że słyszy pan rzeczy inne niż te, o których rozmawiamy.
                                          Jeśli natomiast odczuwa pan potrzebę kierowania rozmowy na sprawy tete-a-tete
                                          to sądzę, że inne miejsca w internecie stworzą panu w tym zakresie szersze
                                          możliwości.
                                          Niemniej, pozdrawiam i kończę, bo czas dzwonić po pizzę
                                          • Gość: Jakub Re: Pardonnez moi, Madame IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 13:47
                                            Nie może być? Źle słyszę? Przecież słyszę, że dzwonią! Skąd mogę wiedzieć, że
                                            to po pizzę? Myślałem, że to na pomoc gasnącej miłości, S.O.S.! Skąd mogłem
                                            wiedzieć, że Pani, Madame, nie gotuje osobiście ciepłych posiłków, tylko dzwoni
                                            po pizzę? Za moich czasów, Panie, Mesdames, dzwoniły po służbę. A dopiero
                                            służba dzwoniła po pizzę - bez-ke-czu-pu - i to służba podawała pizzę,
                                            elegancko, pod przykryciem, i już pokrojoną nożem na kawałki zwane porcjami.
                                            Pizzę często polewano sosem pieczarkowym z pieczarek łąkowych. Tych
                                            sprzedawanych obecnie jeszcze nie znano, a samą pizzę jakoś inaczej nazywano,
                                            ale już nie pamiętam jak. W każdym bądź razie, życzę Pani, Madame, smacznego.
                                            Trochę szkoda, że Pani je posiłki w samotności, Madame, bez męskiego
                                            towarzystwa. Zawsze to przyjemniej, móc się oprzeć na męskim ramieniu.
                                            Sądziłem, ża Pan Jajakobyły do tego jest Pani potrzebny. Ale źle usłyszałem.
                                            Źle zadzwoniło. Nie na ten numer. Nie na S.O.S., ale po pizzę. Przepraszam.
                                            Przecież w towarzystwie nie będę czyścił uszu. Zresztą ja słyszałem dzwonienie.
                                            Ale skąd, na Boga, mogłem wiedzieć, że to kobieta dzwoni po pizzę? Czy kobiety,
                                            Madame, w ogóle mają dar trawienia pizzy?
                                      • kobylybbb Re: Aneks 3 17.07.04, 17:48
                                        Pani Agusiu!

                                        Pani warianty niczego nie zmieniają. Poza tym, warianty te wyglądają na
                                        przedstawianie tzw. „trudności obiektywnych”, które stanowią żelazny kanon
                                        miernot.
                                        Kudy mnie do błyskotliwości prezydentów, dyrektorów, członków „drużyny marzeń”,
                                        laureatów „Nagrody Kielc” (jeśli nie są chorzy), skrzywdzonych przez senatorów
                                        prawników (jeżeli nie tłumaczą po kretyńsku kretyństwa). Oni się rozwijają!
                                        A mój rozwój? Zatrzymał się nie na poziomie trzynastolatka, ale na poziomie
                                        wrzodu na dupie. A i z wykształceniem u mnie nietęgo, co bezbłędnie
                                        rozszyfrował znamienity uczestnik tego forum.
                                        Tak więc z pozycji wrzodu na dupie mówię – jeżeli Pani, Pani Agusiu zna fakty,
                                        to proszę je przytoczyć!!! Zakładając, że przedstawione przez Panią warianty są
                                        faktami, to tym gorzej dla Pana Prezydenta i zgromadzonej wokół Niego kupki.
                                        Przyznaję, że mogą niewątpliwie istnieć warianty soft.
                                        Warianty soft rzeczywiście nie świadczą o skurwysyństwie - warianty soft
                                        świadczą o zniedołężniałym skurwysyństwie :)

                                        Śp. Jacek Kaczmarski śpiewał wg W.Wysockiego:

                                        ”Ja nienawidzę siebie kiedy tchórzę
                                        Gdy wytłumaczeń dla łajdactw szukam swych
                                        Kiedy uśmiecham się do tych którym służę
                                        Choć z całej duszy nienawidzę ich!”.

                                        Gdyby Pan Prezydent i zgromadzona wokół Niego kupka odnosili to do siebie, to
                                        byłbym zadowolony.
                                        Gdyby Pan Prezydent i zgromadzona wokół Niego kupka postarali się nie popełniać
                                        czynów prowadzących do takiego stanu, to byłbym z Nich dumny.

                                        Nie żegnam Pani gdyż mam jeszcze coś do dodania, ale to może za jakiś czas :)
                                        • Gość: Agata Re: Aneks 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 18:33
                                          > Pani warianty niczego nie zmieniają. Poza tym, warianty te wyglądają na
                                          > przedstawianie tzw. „trudności obiektywnych”, które stanowią żelazn
                                          > y kanon
                                          > miernot.
                                          Proszę wymyślić lepsze, np. takie, że łatwiej się rządzi przymykając oko na
                                          drobne przywileje opozycji. Za parę złotych czynszu czy kilka pozostawionych w
                                          spokoju stołków można przepchnąć milionowe inwestycje.
                                          Pan nie jest żadnym wrzodem. Pan po prostu nigdy nie współdecydował o ważnych
                                          sprawach. Czy mylę się przypuszczając, że Pan obejmując stanowisko wyciąłby w
                                          pień wszystkie lewicowe stołki, zabrał przywileje i zafundował miastu w ten
                                          sposób okres stanu wojennego, w czasie którego jedyną inwestycją byłyby kolejne
                                          zamki do drzwi prezydenta i ulotki na referendum?

                                          Chcę pana jeszcze uspokoić, że wszystkie urzędy na świecie działają mniej
                                          więcej w ten sam sposób opieszale i powoli. Chce pan większej efektywności MZB?
                                          Trzeba sprywatyzować.

                                          >Pani Agusiu, świat w wielu aspektach jest czarno – biały.

                                          Uprzejmie proszę o używanie imienia Agata w wołaczu jako "Agato".
                                          Widzę, że sprawa MZB bardzo pana wzburzyła i chyba tylko tym należy tłumaczyć
                                          takie nagromadzenie słów, które padać powinny niezmiernie rzadko. Może
                                          przemyśli pan jeszcze kwestię słownictwa? A ja pomyślę czy warto tracić czas na
                                          taką lekturę.

                                          Poza tym świat jest piękny. Niechże pan wyjrzy przez okno.
                                          • kobylybbb Re: Aneks 3 19.07.04, 14:48
                                            Jednego z pewnością nie brak na tym forum. Nie brak specjalistów.
                                            Ci specjaliści określili już, w zasadzie wszystko, co się tyczy mojej osoby z
                                            najdrobniejszymi niuansami :)

                                            Pani Agusiu, ja już wymyśliłem. Pani natomiast wymyśla dziwne, kompromitujące
                                            Pana Prezydenta usprawiedliwienia. Przedstawiła Pani bardzo smutny wariant.
                                            Wynika z tego wariantu, że Pan Prezydent i Radni są skundleni i ciężko jest
                                            żyć, jeśli skundlonym się nie jest.
                                            Nie tak dawno zadałem Panu Prezydentowi pytanie:
                                            - Czy uważa Pan, że radnym nie zależy na losie Kielc?
                                            Odpowiedź brzmiała:
                                            - Prawie wszystkim zależy.

                                            Ostatnio zaś Pan Prezydent raczył rzec:
                                            - Mam wewnętrzne przeczucie, ze ta rada nie dorosła do czasów, w których
                                            żyjemy, po prostu jesteśmy zacofani.

                                            Tym niemniej doceniam fakt, że Pan Prezydent za cenę skundlenia chce nas
                                            obdarzyć stadionem, halą, muzeum itp.
                                            Więc ja mówię – ja nie chcę tych inwestycji za cenę skundlenia się Pana
                                            Lubawskiego!!!

                                            Pani Agusiu!
                                            Pewne zachowania są niekiedy nazwane brzydko. Bo to są brzydkie zachowania.
                                            Czytać moich wypowiedzi Pani nie musi, co więcej – zachęcam, aby Pani nie
                                            czytała. Nie Panią zresztą pierwszą do tego namawiam.

                                            Pozwoli Pani, że wyglądanie przez okno pozostawię Pani.
                                          • kobylybbb P.S. 19.07.04, 15:23
                                            Pozwolę sobie wyrazić nadzieję, że przez okno wygląda Pani uroczo :)
                                            • Gość: Jakub Re: przez okno wygląda Pani uroczo IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 17:12
                                              I dwie wnuczki Arona, młodziutkie pensjonarki,
                                              Co wieczór wyglądają z okien – a najbardziej w jarmarki.
                                              • Gość: (gość portalu) wygląda Pan uroczo IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.04, 17:57
                                                Panie Bujak,
                                                jeśli wolno się wtrącić do tej dyskusji - teraz już pan wie, jak to
                                                działa. "Wyjrzyj przez okno" zmienia się na "wyglądanie z okien". Polityka
                                                zmienia się w skundlenie i nawet pan woli paplaninę zamiast przyznać się do
                                                wpadki i odpowiedzieć na proste pytania. Tak pan sobie wyobraża czystą walkę
                                                polityczną?
                                                • kobylybbb Panie Tomaszu! 19.07.04, 18:27
                                                  Polecam powyższą wypowiedź Pańskiej uwadze.
                                                  Dla niektórych przyzwolenie na kradzież jest polityką.
                                                  Nie byłbym zdziwiony gdyby byli to absolwenci prawa UJ.
                                                  Bo niektórzy profesorowie, prawnicy z UJ, brali wielce czynny udział
                                                  w „polityce” np. w Interkrakbanku.
                                                  Czegóż, więc mogli nauczyć?
                                                  • Gość: (gość portalu) Re: Panie Tomaszu! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.04, 18:43
                                                    dopiero było skundlenie, teraz jest kradzież, za chwilę będzie pewnie
                                                    morderstwo ...i to wszystko na podstawie uwagi o polityce, która jest sztuką
                                                    szukania kompromisów? Co ja tu robię w tym wariatkowie?
                                                  • Gość: Jakub Re: Panie Tomaszu! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 18:49
                                                    Gość portalu: (gość portalu) napisał(a):
                                                    >Co ja tu robię w tym wariatkowie?


                                                    - Leczysz się na antysemityzm.
                                                  • kobylybbb Re: Panie Tomaszu! 19.07.04, 18:54
                                                    Agata napisała:
                                                    „Proszę wymyślić lepsze, np. takie, że łatwiej się rządzi przymykając oko na
                                                    drobne przywileje opozycji. Za parę złotych czynszu czy kilka pozostawionych w
                                                    spokoju stołków można przepchnąć milionowe inwestycje”.

                                                    Inaczej jest to tolerowanie okradania Miasta, co jest skundleniem.
                                                    O skundleniu złodziei, których trzeba przekupić już nie wspomnę.

                                                    Czyżby polityka była sztuką szukania kompromisów między małą i większą
                                                    kradzieżą? :)
                                                  • Gość: (gość portalu) Re: Panie Tomaszu! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.04, 19:10
                                                    > Czyżby polityka była sztuką szukania kompromisów między małą i większą
                                                    > kradzieżą? :)

                                                    Pomijając to, że kradzieżą nazywasz "drobne przywileje", to polityka szuka
                                                    codziennie kompromisów nie tylko pomiędzy mniejszą i większą kradzieżą ale i
                                                    pomiędzy mniejszym i większym ludobójstwem. Wystarczy poczytać, co się dzieje
                                                    na Bliskim i Dalekim Wschodzie w imię handlu ropą lub plastykowymi misiami. A
                                                    tam, gdzie już nie ma polityki jest otwarta, krwawa wojna. Ale ty byś pewnie
                                                    wolał sobie pozabijać niż się "skundlić" zostawieniem czerwonych na stołkach.
                                                  • kobylybbb Re: Panie Tomaszu! 19.07.04, 19:28
                                                    Muszę się jednak długo jeszcze uczyć :)))

                                                    W każdym razie jedno już wiem:
                                                    - kradzież = „drobne przywileje”,
                                                    - bandyta = „człowiek honoru” :)))

                                                    „Człowiek honoru” dlatego, że mógł pozabijać, a nie pozabijał :)))

                                                    Kolejny raz pozwolę sobie wyrazić podziw dla bezbłędnego rozszyfrowania moich
                                                    zamierzeń :)

                                                    A z tą wojną, to czy nie jest przedłużeniem polityki, czyli jej (polityki)
                                                    częścią? :)

                                                    Serdeczności :)
                                      • kobylybbb Re: Aneks 3 P.S. 17.07.04, 18:20
                                        Kontrola w MZB była prowadzona w dniach od 02.01.2003 do 24.03.2003r. Był to
                                        bardzo wyjątkowo krótki czas! :))) Tym niemniej kontrolujący stwierdzili, że „w
                                        niektórych przypadkach zaniżano powierzchnię zapisaną w umowie, w stosunku do
                                        rzeczywistej powierzchni lokalu”. Brak było umów na 247 lokali użytkowych.
                                        Kontrolującym oczywiście nie wpadło do pustych łbów zażądać w czasie kontroli
                                        uzupełnienia umów i chyba nie zażądali, bo i po co się takimi rzeczami
                                        kłopotać. Nie wiemy, czy brak było umowy z SLD. Jeżeli była, to kontrolujący z
                                        pewnością mieli ją w łapkach. Odtworzyć te brakujące umowy (czytaj odszukać u
                                        wszy urzędniczej lub poprosić wynajmującego o kserokopię) to rzeczywiście
                                        ogromny kłopot, ale dla kretyna.

                                        Wg Pana Lubawskiego I Tygrysa Chojnowskiego MZB było „w praktyce niewypłacalnym
                                        bankrutem” :)))

                                        Pomimo, że mieliśmy bankruta i stwierdzono złodziejstwo, to postanowiono
                                        zaczekać na koncepcję!!! :)))
                                        Na koncepcję czekano ponad rok i się jej nie doczekano, a kradzież tolerowano.
                                        (Czy nie lepiej było się poddać sztucznemu zapłodnieniu???)

                                        Jak Pani myśli Pani Agusiu, na ile jeszcze kradzieży przyzwala Pan Lubawski i
                                        Jego kupka?

                                        To, że osobnicy dobierani przez Pana Lubawskiego nie są rzutcy, to tajemnicą
                                        nie jest, wszak miernoty się przyciągają. Kilkakrotnie sam na tym forum w
                                        chwili nominacji wypowiadałem chamską opinię, że mianuje się kretyna. Po jakimś
                                        czasie kretyn się demaskował i nie było innego wyjścia jak kretyna odwołać.
                                        Niestety nie wszystkich da się odwołać :(

                                        Po kontroli w MZB Pan Prezydent Lubawski stwierdził, że wyśle tam bodajże 5
                                        wybitnych prawników na pół roku, aby zrobili porządek z umowami. Pamiętam, że
                                        wyliczyłem, że sprawdzenie jednej umowy zajmie prawnikowi ca 8 godzin (słownie:
                                        osiem).
                                        Czy Pan Prezydent Lubawski kolejny raz kłamał?
                                        Czy też posłani prawnicy byli nieudolni, czy też byli skurwysynami, czy
                                        wreszcie byli nieudolnymi skurwysynami?
                                        Jak Pani sądzi Pani Agusiu?

                                        Powiem jeszcze jedno – wiem z pewnego źródła i widziałem na to papiery, że w
                                        MZB panuje nadal kretyństwo. Nazwałbym to kryminalnym kretyństwem.

                                        Pani Agusiu, świat w wielu aspektach jest czarno – biały. Nie dostrzegają tego
                                        między innymi niektórzy prawnicy – dewianci, którzy stają się wspólnikami
                                        skurwysynów, a z biegiem czasu nadskurwysynami.

                                        Ja Pani nie będę doradzał gdzie się wybrać, natomiast ośmielę się zapytać czy
                                        Pani i Jacuś nie fascynujecie się i nie jesteście miłośnikami jaj kobyły?! :)))
                                        • Gość: Jakub Re: Aneks 3 P.S. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 18:45
                                          Donia Agata (taka moja znajoma z dawnych lat) nigdy by sobie nie pozwoliła na
                                          oglądanie jaja kobyły. Ona takich rzeczy po prostu nie zauważała.
                                          Donię Agatę zapoznałem już po Monteskiuszu i Serwantesie, ale też w młodości.
                                          Mojej.

                                          Skąd ten Bujak wiedział, że znałem się z Monteskiuszem? Czyżby widział moje
                                          acta actorum?
                                • Gość: Agata Re: Szanowny Panie Tomaszu Bujak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 13:24
                                  Pomysł kretyński jest wtedy, gdy najpierw się wielkim głosem wzywa do otwarcia
                                  informacji turystycznej w centrum miasta, a potem krytykuje za wydanie
                                  przewodnika, który jest jedną z podstawowych publikacji, jakie powinny być w
                                  takim biurze.
                                  Trudno się nie śmiać.
                                  • kobylybbb Sercu memu miła Agatko! 16.07.04, 13:29
                                    Wskaż mi miejsce, w którym wzywałem wielkim głosem do otwarcia biura lub
                                    skrytykowałem wydanie przewodnika, o którym traktuje tekst Gazety.

                                    Zawsze oddany

                                    Jaja kobyły BBB
                                    • Gość: Agatka i Jacek Re: Sercu memu miła Agatko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 13:47
                                      Panie ...hm
                                      Proszę nie brać tak wszystkiego do siebie i zostawić trochę przestrzeni dla
                                      tych, którzy krytykują zawsze, wszędzie, wszystkich i wszystko. Oni się tu
                                      pewnie zaraz odezwą.
                                      Agata

                                      > Sercu memu miła Agatko!

                                      Panie Szanowny,
                                      Agatka nie może się panu zrewanzować taką samą uprzejmością - z przyczyn
                                      oczywistych.
                                      Mam nadzieję, że pan wybaczy?
                                      Jacek
                                  • Gość: TOMASZ BUJAK Re: Szanowny Panie Tomaszu Bujak! IP: *.t-s.pl 16.07.04, 13:57
                                    Pani Agato!
                                    Nie umykam wcale, powodu nie mam.
                                    Każda forma promocji regionu, zwłaszcza tego regionu jest pożądana.Dlaczego
                                    tego regionu? Dlatego, że jest on w rankingach i statystykach gospodarczych, w
                                    tym w statystykach bezrobocia na szarym końcu. Dlatego, ze w niedzielę trudno
                                    na dworzec się dostać tyle osob za pracą wyjeżdza do Krakowa, Warszawy i dalej
                                    nawet poza granice kraju.A także dlatego, że to region piękny i wartościowy, że
                                    ludzie tu mieszkajacy są dobrzy i ciekawi, warto ich poznac i zrozumieć. I w
                                    końcu dlatego, ze ta prastara polska ziemia jest pełna zabytków i historii,
                                    ktorą trzeba pielęgnowac, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.
                                    I jeszcze...powodow wymieniać można dużo, lecz nie czas i miejsce po temu.
                                    Jak już są materiały promocyjne, to trzeba zadbać o to by znalazły odbiorców
                                    tych, do których są adresowane. Czy dworzec PKP jest tu najlepszym miejscem?
                                    nie wiem, ale myślę, ze skoro jest punkt informacji turystycznej to trudno by w
                                    nim nie było przewodników.Ale jeśli to ma być tylko ten punkt to strata czasu,
                                    pieniędzy i pracy kilku osób.I strata OKAZJI do promocji gdzie indziej. Mam
                                    także nadzieję, że ten przewodnik to fragment jakiegoś sensownego programu
                                    promocji miasta i regionu, nie zaś jednostkowy "wybryk natury".
                                    Myślę, że tyle wyjaśnień zadowoli Panią Agatę.
                                    Tomasz Bujak
                                    PS.Jeśli będzie ten list czytał Pan Jakub, to niech nie czuje smutku, że nie
                                    przywaliłem nikomu, nie zwyzywałem nikogo i nie byłem taki śmieszny. Taki
                                    śmieszny jak On, oczywiście.
                                    • Gość: Jakub Do Prokuratora Radzieckiego IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 14:20
                                      Ten opozycjoXX
                                    • Gość: Agata Re: Szanowny Panie Tomaszu Bujak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 11:39
                                      Szanowny Panie Tomaszu,
                                      strasznie przepraszam za stertę kłopotliwych pytań ale czegóż się w końcu mozna
                                      spodziewać po niewieście, jeśli nie mnóstwa pytań?
                                      Serdecznie dziękuję za pańską odpowiedź z której jasno wynika,
                                      ze ...eee ...no ...to znaczy ...eee, że nie ma pan większych problemów z
                                      klawiaturą. Od dzisiaj jest pan dla mnie wzorem polityka. Troche mnie korci
                                      spytać czy potrafi pan napisać dwa razy dłuższy list o niczym ...ale nie śmiem
                                      pana dłuzej stresować pytaniami.
                                      • Gość: TOMASZ BUJAK Re: Szanowny Panie Tomaszu Bujak! IP: *.t-s.pl 19.07.04, 15:34
                                        Sz.P. Agato
                                        Dziękuję za list od Pani, z którego wynika, że każdy z nas pozostanie przy
                                        swoim zdaniu.Pomimo lekkich zlośliwości pod moim adresem serdecznie Pania
                                        pozdrawiam i nawiązując do listu kobbbyłyBBB bardzo Panią proszę aby nie
                                        wychylała się Pani zbytnio za okno w czasie wyglądania za złudzeniami.
                                        (optycznymi też).
                                        Tomasz Bujak
                                        PS nie stresuje mnie Pani, bo jak słusznie Pani zauważyła "czegóż można sie
                                        spodziewac po niewiascie?"
                              • Gość: Jakub Re: Pozwolę sobie sprostować :) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 13:32
                                Jak już pan wlazł między wrony
                                to niechże pan chociaż kracze jako one

                                Tu kruki, wrony nie rozdzióbują trupów, nie przystoi więc śmiertelna powaga
                                pośród wesołej zabawy. Wybrał się tu pan, jak jaki żałobnik na wesele. O takich
                                strojnisiach nie na miejscu, kiedyś mawiano, że odpieprzył się jak stróż w Boże
                                Ciało.
                                Albo się pan baw z nami, nawet swoim odmiennym zdaniem, albo nie psuj nam pan
                                zabawy swoją żałobą. W przeciwnym razie jest powiedzonko a propos pańskiego
                                nazwiska: bujaj się pan stąd!

                                Nie w porę przypomniał mi pan, że dzisiaj jest już piatek. Takich rzeczy się
                                nie robi.

                                Pozdrawiam
                                • Gość: TOMASZ BUJAK Re: Pozwolę sobie sprostować :) IP: *.t-s.pl 16.07.04, 13:40
                                  PANIE JAKUBIE!!
                                  Chyba rzeczywiście nam nie po drodze.
                                  Monteskiusz mówil (chyba Pana znał?):
                                  "Więcej państw zginęło od zepsucia obyczajów niż wskutek pogwałcenia prawa".
                                  No na razie, to może jeszcze obyczaje jako, tako, ale przyslowiowe powietrze to
                                  Pan zepsułeś.
                                  tb (zażenowany)
                                  • Gość: Jakub Re: Pozwolę sobie sprostować :) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 13:51
                                    Owszem, znaliśmy się z Monteskiuszem. Też się lubiał bujać na bujaku. Tyle, że
                                    nie mógł się przy tym śmiać, bo wtedy strasznie głośno pierdział.
                          • kobylybbb Re: Pozwolę sobie sprostować :) uzupełnienie 19.07.04, 19:04
                            Ten nakład 10 tys. egzemplarzy miał starczyć na 2 lata :)))
                            • Gość: Jakub Re: Pozwolę sobie sprostować :) uzupełnienie IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 19:31
                              Jest to miarą umysłowości Lubawskiego, który i tak jest umysłowniejszy od
                              popłuczyn po PZPR z SLD.

                              Obawiam się, że dla ulubionych ptaków oraz przyjaciół i znajomych królika
                              Małgosi zabraknie kolorowych książeczek.
    • Gość: Jakub Czy ktoś się wpisał głupiej ode mnie? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.07.04, 22:50
      Nie? :)) No to wygrałem!

      A teraz zróbcie zrzutkę na piękną nagrodę dla mnie :)
      • wojciech.domagala <<< bezpłatny informator >>> 17.07.04, 17:55
        To bardzo dobry pomysł !

        (wolałabym aby BOSZalbum Pawła Pierścińskiego rozdawali ;-))) ale to moje
        fotograficzne subiektywne zdanie ;-)))
    • kobylybbb Co na to poeta? 19.07.04, 20:13
      Kiedyś usłyszałem, że organy władz miasta winny być jak małżeństwo. Nie pomnę
      niestety, kto tak rzekł.

      Znakomity poeta baroku Jan Andrzej Morsztyn (1621 – 1693) tak pisał:

      Małżeństwo

      Sameś skurwysyn, kurwa twoja żona,
      Tak się ty diabłu godzisz jak i ona:
      Gracie oboje, oboje pijecie,
      Wzajem kradniecie, wzajem się bijecie.
      Gdyście tak równi i tak siebie godni
      Jak wiecheć zadku: czemuż tak niezgodni?
      • Gość: Jakub Re: Co na to poeta? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:26
        Czyżbyś sugerował, że znakomity poeta baroku Jan Andrzej Morsztyn (1621 – 1693)
        wpisał się głupiej ode mnie?

        • Gość: Jakub Re: Co na to poeta? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:27
          Czy kieleccy politycy są siebie godni jak wiecheć zadku?

          Czy prezydent jest siebie godny jak wiecheć zadku?

          itd.

          • Gość: Jakub Re: Co na to poeta? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:32
            Czy prof. Żak i GW są siebie godni?
            • Gość: Jakub Godni jak wiecheć zadku ... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:34
              Dać dzieciakowi zabawke, to sie bedzie bawił :)
              Dzięki, BBB :)
          • kobylybbb Re: Co na to poeta? 19.07.04, 20:37
            Morsztyn niewątpliwie wielkim poetą był. Jak wielkim poetom przystało miewał
            prorocze wizje. Mógł więc w jednej z wizji dostrzec, że w przyszłości będą w
            miastach prezydenci i rady miejskie :)
            • Gość: Jakub Re: Co na to poeta? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:59
              Mógł.
      • kobylybbb Re: Co na to poeta? _ dozwolone od lat 18!!! 19.07.04, 20:39
        Zapomniałem!!! :)
        • Gość: Jakub Re: Co na to poeta? _ dozwolone od lat 18!!! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:55
          No to Cię mają. Tłumacz się, że masz mniej niż 15 lat.
      • Gość: Jakub Re: Co na to poeta? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 20:50
        Wydaje mi się, że prof. Żak powinien zająć się w Gazecie Wyborczej tym, co
        najlepiej umie, zamiast pełnić rolę wiechcia. Zajmuje się językiem, jego
        historią, historią literatury, a więc mógłby pisać właśnie o tym, zwłaszcza w
        oparciu o region. Mógłby wyręczać także kolegę JajakobyłyBBB i zamiast niego
        przedstawiać takie smaczki dawnej obyczajowości, jakie mamy utrwalone w
        literaturze.

        (BBB, nie pomyśl tylko, że chcę wstawić pana profesora Żaka na Twoje zaszczytne
        miejsce na forum. Nie, nie i jeszcze raz, NIE. To chodzi zaledwie o pisanie w
        Gazecie Wyborczej. Nie chciałbym, aby kamienicznicy zniechęcili Profesora do
        uprawiania własnej Tfurczości publicystycznej.)
    • kobylybbb Zagadka małżeńska 21.07.04, 17:42
      Kolejny spór między panem Prezydentem Lubawskim a częścią (lewicową?) Rady
      Miejskiej dotyczy sprzedaży użytkowych lokali miejskich.
      W dniu dzisiejszym Radio Kielce dokonało zestawienia wypowiedzi lewicowego
      Radnego Pana Jerzego Borończyka (posiadającego prawo moralne w sobie) i Pana
      Prezydenta Wojciecha Lubawskiego (posiadającego prawo moralne w sobie). Wyszła
      z tego „rozmowa” małżeńska.
      Zagadka brzmi – kto jest mężem, a kto żoną???
      Oto „rozmowa”:

      Pan Radny Jerzy Borończyk – Chcielibyśmy wiedzieć jak Pan Prezydent dokona
      takiego operatu szacunkowego za ile chce sprzedać ten lokal? Podejrzenia są
      takie, że Pan Prezydent może chcieć sprzedać ten lokal wcale nie po
      najkorzystniejszych cenach...

      Pan Prezydent Wojciech Lubawski – Zgodnie z opinią prawną jest to
      niedopuszczalne...

      J.B. – Nawet radca prawny w akapicie tam swojej opinii prawnej napisał żeby
      Komisja podejmowała takie decyzje powinna mieć niezbędne wiadomości...

      W.L. – Sto kilkadziesiąt osób chce kupić te lokale. Więc to mogą być poważne
      pieniądze. Ci Panowie z Komisji Komunalnej wiedzą o tym, że otworzenie się w
      tej chwili, czyli przekazanie ludziom tych lokali spowodowałoby, w moim
      odczuciu, bardzo dynamiczny rozwój Miasta...

      J.B. – Ja uważam, że to blokuje Pan Prezydent, bo On i tak tego operatu
      szacunkowego musi dokonać i tak musi to zrobić, w związku z tym powinien to
      zrobić i dać na Komisję. A On nie chce tego zrobić, tylko chce dać na Komisję
      bez tego operatu szacunkowego żeby Mu Radni zaopiniowali w ciemno. Żeby nie
      wiedzieli ile, za jaką cenę On to chce sprzedać. Jeżeli chce to zrobić uczciwie
      i dobrze, to czego się boi?!

      W.L. – Tutaj jakby sprawdza się ten scenariusz zły, to znaczy, czym gorzej dla
      Miasta tym lepiej chyba dla mojej opozycji...

      J.B. – Wystąpimy do Pana Przewodniczącego Rady Miejskiej, na pierwszą sesję w
      miesiącu wrześniu, aby była uchwała, która była wcześniej podjęta,
      doprecyzowana. I zobaczymy, w którą stronę będzie doprecyzowana. Żeby nie było
      tutaj żadnych wątpliwości!

      W.L. – To bardzo źle świadczy o Panach z lewicy, ale ja się nie poddam!

      J.B. – Myślę, że na sesji się temat rozstrzygnie.
      • kobylybbb Nie ma chętnych do zgadywania? :))) n/t 22.07.04, 09:57
        • Gość: Jakub Re: Nie ma chętnych do zgadywania? :))) n/t IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 10:29
          Chętny byłbym, bo zawsze wygrać nagrodę, rzecz przyjemna. Ale nie wiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja