Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wres...

02.02.13, 11:04
Widocznie ani pan Jarubas, ani pan Wielgus nie mieli dzieci własnych leczonych w tym szpitalu. Warunki urągające wszystkiemu, a zwłaszcza rodzicom, którzy śpią na karimatach przy łóżeczkach swoich chorych dzieci... brak posiłków dla rodziców koczujących w szpitalu... brak warunków higienicznych... I to wszystko w XXI wieku, w dobie szokujących odkryć medycznych, laparoskopii i skutecznego leczenia poważnych chorób. Pan Jarubas zadbał o swój wizerunek przedwyborczy, mamił budową nowego szpitalika, a potem, po wygranych wyborach, odstąpił swoje poselskie miejsce komu innemu, mając nadzieję na inne apanaże w swojej partii... Niestety, płonne to były nadzieje. Wstyd mi za lokalnych polityków, dla których własne stołki są priorytetem, a taki "drobiazg" jak lecznica dla dzieci - w ogóle jest pomijana. Zgadzam się również z zarzutem niewykorzystania do rewitalizacji szpitalika środków z unii - to jest bardzo poważne zaniedbanie i ktoś powinien być z niego rozliczony.
    • Gość: harry Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 11:23
      Autorka felietonu pyta dlaczego nikt od lat nie pomyślał o skutecznym rozwiązaniu problemów z jakimi od lat boryka się podległy marszałkowi województwa Jarubasowi szpital dziecięcy w Kielcach. Dlaczego nikt nie poczynił najmniejszych nawet starań o to by te problemy rozwiązać z wykorzystaniem przede wszystkim środków unijnych? Odpowiem dlaczego: do tego by można to było przez wiele ostatnich lat zrobić potrzeba czasu. A zajęty rozlicznymi sprawami dyrektor Wielgus za bardzo go dla swojego szpitala nie miał. Dyrektor Wielgus przez minionych kilka lat bardziej chciał być lokalnym politykiem niż dyrektorem powierzonego mu szpitala. Z informacji płynących teraz w sprawie szpitala dziecięcego w Kielcach jednoznacznie wynika, że Wielgus jako dyrektor tego szpitala to kompletny nieudacznik. Dał temu choćby wyraz wicemarszałek Świercz we wczorajszym Echu Dnia. No bo co to ma oznaczać, że w ubiegłym roku Wielgus był uprzejmy zrealizować jedynie 5 procent założonego planu restrukturyzacji swojego szpitala. To kiedy jest w stanie zrealizować pozostałe 95 procent? No chyba, że wicemarszałek Świercz kłamie twierdząc, że Wielgus pracuje w skali roku jedynie na jakieś 5 procent. A jeśli Świercz kłamie to niech Wielgus to natychmiast prostuje. Chodzi przecież o to by w sprawach jakby nie było publicznych i ważnych wyborcy mieli jasność kto mówi prawdę. Do niedawna Wielgus był tak niesamowicie aktywny w mediach w rozmaitych sprawach dotyczących Kielc, gdzie zasiada jako miejski radny. Jest też chyba w radzie nadzorczej radia Kielce i jeszcze gdzieś tam. Widać, że ciągle coś nadzoruje, komuś doradza, kogoś poucza. Nigdzie za to w sprawach szpitala dziecięcego, któremu z marszałkowskiej łaski od lat dyrektoruje. .W coraz to innej gazecie, radiu albo telewizji można było Wielgusa usłyszeć jak krytykuje władze Kielc, doradza im, przekonuje je, próbuje ośmieszyć etc. To w sprawach śmieci, to organizacji ruchu, to wydatków na kulturę, to na sport. Wszystko dotyczyło Kielc. Ani słowa w tych dyskusjach Wielgus nawet nie zająknął się w sprawie sytuacji szpitala dziecięcego, któremu dyrektoruje. Jak się okazuje na dodatek bardzo nieudolnie. Tak określa go przynajmniej w tym artykule sam Świercz. Jego przełożony. Trzeba będzie również panu Wielgusowi zadać pytanie co stanie się ze zleconą przez niego dokumentacją na szpital dziecięcy, który miał powstać według jego koncepcji od podstaw i w innym miejscu? Czy te 2 miliony złotych wydane na nią to pieniądze bezpowrotnie zmarnowane? Czy też ktoś powinien je kiedyś zwrócić? Choćby w części. Albo za ich bezpowrotną stratę ponieść konsekwencje. Wygląda na to, że przez kilka ładnych lat Pan Wielgus nie za bardzo miał czas kompetentnie i dogłębnie zajmować się sprawami lecznicy dziecięcej. Widać też, że przez tych ładnych parę lat dyrektorowania Wielgusa nie znalazł się nikt kto z polecenia Pana Marszałka Jarubasa dokładniej przyjrzałby się temu co w szpitalu dziecięcym na Langiewicza wyrabia dyrektor Wielgus. Albo bardziej konkretnie: temu czego Wielgus nie raczy w ogóle robić mimo, że marszałek nieźle mu przecież co miesiąc płaci. Zajęty za to rozlicznymi innymi sprawami dużo czasu Wielgus poświęcał by przy każdej okazji dokopać innym, pouczyć ich, nadzorować czy strofować. Choćby rządzącym w Kielcach. Teraz okazuje się powoli, że ani jednego ani drugiego nie potrafił robić skutecznie. Przewrotność ludzkich losów ujawniła rzeczywistą wartość publicznych poczynań dyrektora z łaski marszałkowskiej Wielgusa. Poczynań czy raczej ich braku? Z pożytkiem czy ze szkodą dla interesu publicznego? Ten dylemat z wolna znajduje odpowiedź.
      • oloros Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr 02.02.13, 13:07
        tylko sie podpisac po prostyu
        czesto sie z twoimi wpisami nie identyfikuje ale tu masz absolutna racje
        wioelu dyrektorow funkcjonuje po prostu jako politycy psl - zachowuja swoje posady tylko dlatego ze wypelniaja zadanie powierzone im przez zwierzcnika partyjnego
        to jest wlasnie szkodliwosc upartyjnienia w Polsce wszystkiego do sprzataczek wlacznie
        oburzajace po prostu
        a fakt ze miasto z siedziba wladz wojewodzkich nie ma z prawdziwego zdarzenia szpitala dla dzieci jest hanba dla wladz wojewodzkich
        to jest niewybaczalne po prostu
        oboje radni z pSL tak sie angazowali w obrone szpitala miejskiego - piane bili bez przerwy i krytykowali Lubawskiego za te rozwiazania - no i sie okazala ze miasto mialo racje !! - obaj nie powinni w ogole sie wypowiadac tylko zajac sie wlasnymi jednostkami - ktore maja ogromne probklemy - za to oni robia z siebie kompletnych slugusow partyjnych okresowych wtazkow ,
      • Gość: Stefan Kim jest Włodzimierz Wielgus? IP: *.kielce.vectranet.pl 02.02.13, 15:44
        Uzupełniając powyższą wypowiedź, warto zwrócić uwagę na "osiągnięcia" zawodowe szanownego dyrektora i ich potencjalny wpływ na obecną sytuację szpitala. W zasadzie trudno się dziwić dlaczego pan ten niewiele mówi o sytuacji szpitala ani niewiele robi by była lepsza. Bo i skąd miałby wiedzieć jak to robić. Z wykształcenia jest niby lekarzem, ale co to za lekarz który w swoim życiu zawodowym nie uzyskał tytuły specjalisty w jakiejkolwiek dziedzinie (podawanie się przez tego pana za specjalistę chirurgii dziecięcej jest kłamstwem ponieważ w swoim życiu dorobił się jedynie pierwszego stopnia tej specjalizacji co, w cywilizowanym świecie, jest tożsame z jej brakiem). Następnie nie widząc siebie w zawodzie lekarze był przedstawicielem firmy farmaceutycznej i tak od przychodni do przychodni komiwojażował że swoimi proszkami... Czyli lekarz z niego żaden. No to może ekonomista? No też nie bardzo, jakieś tam paraekonomiczne MBA, co to właściwie jest? No cóż, z wielu felietonów i galerii widać że lubi się dobrze zabawić, lubi postrzelać do zwierzątek, ale to wciąż jakoś nie za bardzo wpływa na jego autorytatywność. Zatem mój drogi przedmówco, sądy Twe są nad wyraz niesprawiedliwe, bo jak można wymagać czegoś od nikogo....
      • Gość: m Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 18:14
        Widzę, że ma Pan dużo do powiedzenia na temat Pana Wielgusa i jego działalności w mieście.
        Pyta Pan:
        "Dlaczego nikt nie poczynił najmniejszych nawet starań o to by te problemy rozwiązać z wykorzystaniem przede wszystkim środków unijnych?"

        Ponieważ Pan komentarze pokazują, że jest Pan związany z Urzędem Miasta, Pan pozwoli, że zapytam, dlaczego nie rozwiązano do tej pory problemów kieleckiego Teatru Lalki i Aktora? Dlaczego nie skorzystano ze środków unijnych, by wybudować nową siedzibę? Lub rozbudować/wyremontować np. budynek kina Moskwa i przeznaczyć go na kompleks rozrywkowy (np. dla dzieci)? Albo dlaczego nie pomyślano, żeby obecne BWA przeznaczyć dla Kubusia? Jest wola miasta, żeby wspierać inicjatywy kulturalne, bo powstaje nowy teatr w budynku synagogi. Dlaczego więc nie szuka się docelowego miejsca dla TLiA Kubuś?
        Urzędnicy miejscy (wyrazy szacunku za podejmowanie dyskusji z mieszkańcami dla Pana Hajdorowicza) narzekają, że nic się nie dzieje na Rynku. Gdyby zainwestować w Kubusia, przy obecnym dyrektorze, czyli profesjonaliście (aż dziwne, że wygrał w miejskim konkursie, prawda?), może byłaby scena letnia i Kielce mogłyby organizować tam przedstawienia dostępne wszystkim mieszkańcom? Takie "rodzinne przedpołudnia na Rynku"? Dla dzieci, rodziców, dziadków? Z innymi atrakcjami, również tymi handlowymi, restauracyjnymi (rodzinne obiady domowe), leczniczymi (dla dziadków).
        Chcę też wyraźnie powiedzieć, Panie Harry Krytykujący, że nie będzie wielkich pieniędzy na kulturę w następnym okresie programowania, więc wygląda na to, że Kielce po prostu przespały szansę na budowę teatru dla dzieci.
        Jak Pan to wytłumaczy? Czym Pan się zajmował, gdy Pan o tym nie myślał?
        Polecam Panu Prezydentowi i urzędnikom miejskim:
        www.youtube.com/watch?v=LlD-q9GlOTw
        Tak będzie wyglądać Teatr Lalki i Aktora w Opolu. A teraz idźcie Panowie na Dużą (daleko nie macie) i porównajcie. Nie wstyd Wam?
        Czy już ustalono kwestie własności budynku na Dużej? Czy będzie wkrótce jakaś rocznica ustalania tych praw? Z tego co pamiętam, chyba od objęcia władzy w mieście, czyli od jedenastu lat - od 2002 r.- nie było i nie jest to ciągle niemożliwe?

        Dlatego bardzo proszę, by krytykując innych, pomyślał Pan o sobie.
        • Gość: Dość Hipokryzji Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.13, 17:37
        • Gość: Dość Hipokryzji Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.13, 17:49
          Człowieku, opanuj się. Jak ktoś ma inne poglądy od Twoich to zaraz musi być z ratusza? Przecież to idiotyzm. Wielgusa i jeszcze dwóch innych radnych z PSL widać od jakiegoś czasu publicznie tylko wtedy gdy krytykują głównie władze Kielc i Lubawskiego. I może nawet w jakiejś części podnoszą kwestie słuszne. Ale na ich własnym podwórku nie całkiem czyściutko. Ale Wielgus skupiony jest tylko na przykładaniu władzom miasta. Nawet ostro protestował w sprawie Szpitala Miejskiego a ostatnio śmieci. Coraz to w innych akcjach stoi na Sienkiewce, mizdrzy się w telewizjach i radiach, rozdaje ulotki, wspiera pielęgniarki. I co ? Pytam co? Szpital Miejski kwitnie a dziecięcy idzie w ruinę. A zresztą, kiedy taki gość ma mieć czas na dyrektorowanie w szpitaliku. To jest poziom na jaki go stać? Jak nie umie kierować to dla dobra publicznego niech idzie do centrali PSL projektować ulotki wyborcze, a niech nie wyjeżdża tu o jakimś Kubusiu, kulturze i innych sprawach. W tym wątku mowa o szpitalu dziecięcym a skoro tyle szczegółów w Twojej wypowiedzi to pewnikiem mam do czynienia z kimś blisko Wielgusa albo nawet z nim samym. To taki krzyk wściekłości a powinien być krzyk wstydu.
    • Gość: misiek Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 11:29
      Warunki, w jakich funkcjonuje Szpitalik, są znane każdemu. Całe szczęście, są tam lekarze, którzy swój zawód szanują, wiedzą, czym jest powołanie i pasja.
      Nie wyobrażam sobie przeniesienia Szpitala Dziecięcego na Czerwoną Górę. Mówię to jako kielczanin.
      Nie zmienia to faktu, że (moim zdaniem) Świercz został wpuszczony w maliny. Bardzo wysokie.
      • wyslij_list Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr 02.02.13, 11:33
        Świercz nie jest typem dworskiego głupka, ten człowiek ma studia, jest lekarzem i ma głowę, którą powinien myśleć. Niestety, w kwestii szpitalika dziecięcego wpuścił się w maliny na własne życzenie. Usprawiedliwianie go jest zwyczajnie nieuczciwe. Wielgus, Jarubas i Świercz pokpili sprawę we własnym mieście. Idiotą będzie ten, kto na nich zagłosuje w następnych wyborach, bo jakoś nie wierzę, żeby ww. panowie w nich nie wystartowali.
        • Gość: misiek Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 12:01
          Nikogo nie usprawiedliwiam, ale uważam, że Świercz został wmanewrowany w sytuację bez wyjścia. Harry i n o tym pisali kilka tygodni temu: forum.gazeta.pl/forum/w,60,141540349,,Tydzien_z_glowy_Wicemarszalek_to_czy_przekupa.html?v=2.
          Przedstawili scenariusz, który właśnie się realizuje.
        • Gość: Aga Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr IP: *.centertel.pl 02.02.13, 12:04
          Problem w tym ,ze PSL jako tzw partia chłopska ma działaczy nie nadających się do niczego.
          Nadają się oni tylko do zajmowania stanowisk oraz zajmowania się sprawami z tzw "Przytupem". Przytupem "oj dana oj.dana".
          Kto zarządzał służbą zdrowia ? Od początku XXI wieku niejaki inż rolnik Marek Gos.Do czego doprowadził wiadomo.Onkologia dług chyba ze 300 milionów,Likwidacja WSZON ,gdzie zarządzającą była Teresa Czarnecka (dawny Sekretarz KW PZPR). Teraz wyprowadza na prostą Onkologię -z nadania Gosa i wyprowadzić nie może.Szpitalem Onkologicznym zarządza członek PSL ,który był już członkiem wielu partii.
          Szpitalem w czerwonej Górze kto zarządzał? Oczywiście Marek GOS i Skowronek obaj PSL co wyszło-megalomania 6 sal operacyjnych pustych i 50 milionów długu.Wszędzie przerost zatrudnienia i nie tylko w szpitalach zarządzanych przez tych zdolnych ludzi.
          Budowa Koziołkowa 30 milionów i dalsze 1 milion co rok , a obiekt cały rok stoi pusty.
          Turystyka zarządzana przez Kowalczyka -co wyszło i ile na to nic poszło pieniędzy?
          Teraz rzekę z Wisły chce doprowadzać do Koziołkowa .Jedynie co mu dobrze wyszło to zatrudnienie chorej siostry (przez 3 lata na zwolnieniu) w WDK ,gdzie Dyrektorem był Łaganowski inż.metalurg i o niczym nie wiedział Teraz został w nagrodę posadę Dyrektora od Dyplomacji w Urzędzie marszałkowskim.
          Na zabytki kościelne poszło już ze 40 milionów w tym na Święty Krzyż (oddany bezprawnie Watykanowi) 7,5 miliona na podwyższenie Krzyża.
          Lotnisko Obicie marszałek dał lekka rączką 25 milionów , a lotnisko gdzie?Gdzie ono ma być?
          Wyliczać tego nie sposób bo trzeba by było poruszać sprawy wybudowanych kolegom knajp jak ta w Mniowie czy Pralni dla żony Palysa razem jakieś 2.5 miliona.
          Zatrudnienie Pałysa z pensją 15.000 miesięcznie tego co to rozsławił swoim pijaństwem Sejm i Świetokrzyskie.
          Budowa kamiennego Rynku w Daleszycach za 10 milionów ,czy przykład budowy Starostwa w ,gdzie zapomnieli o drodze dojazdowej.

          O czym wiec mowa tylko wladza i pieniadze.Brak kompetencji.
          • Gość: ja Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.13, 12:57
            Fakt.
            Tylko jedno sprostowanie -Czerwoną Górą kto zarządzał ? Jako rzekł kilka lat temu publicznie
            Gos Marek: Szpitalem tym rządzi takich dwóch "menadżerów " jakich nie ma w całym województwie , a chodziło o dyr Skowronka i dyr Szeblę. Nie pomijajmy zasłużonych ...
    • Gość: miś Re: Tydzień z głowy. Pomysł na leczenie dzieci wr IP: *.play-internet.pl 02.02.13, 12:30
      A co z PARKINGIEM przy szpitalu ????? Przecież tam jest masakra z miejscami parkingowymi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • swamp-thing Przecież jest 02.02.13, 13:20
        Na Spokojnej zawsze są miejsca, to tylko 400 m od wejścia do szpitala, czyli masz bliżej niż do części oddziałów na Czarnowie z parkingu wielopoziomowego.

        Buractwo by chciało pod same drzwi podjeżdżać.
        • Gość: cyrkonia Re: Przecież jest IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.13, 15:57
          Za sprzedaz terenu przy Langiewicza mozna zbudowac skromna, ale wystarczajaca siedzibe przy Artwinskiego.
          • Gość: Kielce Re: Przecież jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.13, 16:12
            To niech sprzedają i budują a nie wkładają kasę w ruinę, to najbardziej oczekiwane rozwiązanie i w środowisku medycznym i społecznym
          • Gość: ? Re: Przecież jest IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.13, 11:00
            Jak znam mechanizmy polskiego myślenia, natychmiast pojawi się podejrzenie, że ta działka komuś była potrzebna.
            Jeśli można rozbudować Szpital tam, gdzie jest, czyli jest na Langiewicza dodatkowa działka i można przeznaczyć na rozbudowę środki, to w czym jest problem? Skoro ten pomysł uzyskał akceptację władz, lekarzy, nie widzę powodu, by się kłócić.
            Poza tym teraz ciężki czas na rynku nieruchomości...
            • Gość: jaga Re: Przecież jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.14, 00:32
              Szpitalik dziecięcy- to jakaś kpina.Łóżka jak hamaki, dzieci leża wygięte w kabłąki, a matki obok na podłodze i myszy po nich biegajace- wiem bo tam byłam. I co ,trzeba milionów z unii ?, nie trzeba gospodarza,Ale dokąd stanowiska dyrektorów szpitali będa obsadzane przez "swoich" nic sie nie zmieni.
              Ludzie opamiętajcie się, możemy to zmienić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja