moherrr
03.02.13, 10:26
Parę cytatów dających do myślenia:
"Tymczasem zacząłem egzekwować jakość usługi udzielanej przez Aeroklub Kielecki na rzecz spółki Lotnisko Kielce i właściciela nieruchomości, czyli samorządu. Dostrzegłem, że obowiązki zarządzającego lotniskiem były ewidentnie zaniedbane. I to się komuś nie podobało."
"Na znanych mi innych lotniskach lokalny aeroklub płaci Aeroklubowi Polskiemu za zarządzanie lotniskiem ok. tysiąca złotych miesięcznie, ale są i stawki po 500 złotych przy podobnej infrastrukturze i większej liczbie użytkowników komercyjnych. U nas spółka Lotnisko Kielce płaci za to samo Aeroklubowi Polskiemu 2,5 tysiąca złotych, a oprócz tego, praktycznie za to samo, jeszcze 15 tysięcy Aeroklubowi Kieleckiemu."
"Zauważyłem, że Aeroklub Kielecki nie pobiera opłat od podmiotów trzecich korzystających z lotniska. Chodziło np. o samolot inwestora budującego galerię Korona albo biznesmenów z "Luksemburga, Niemiec czy Szwajcarii, którzy przylatywali na targi. To opłaty za starty, lądowania, włączenie świateł czy postój. Ten obowiązek też spoczywał na Aeroklubie Kieleckim, a wynika to z zapisów w tzw. AIP, czyli oficjalnym spisie lotnisk z informacjami dla pilotów."
"900-metrowy pas przedłużono jeszcze w 2010 roku o 250 metrów. Ale faktycznie nie było to odnotowane we wspomnianym AIP. Niedopełnienie tego zgłoszenia obciąża zarządzającego, czyli Aeroklub. Niezrobienie tego to było już działanie na szkodę lotniska i całego regionu. "Władze województwa wydały kilka milionów na uatrakcyjnienie lotniska, a Aeroklub - można powiedzieć - trzymał to w tajemnicy. Bez tej informacji, nawet jeżeli ktoś chciałby tu przylecieć, a w oficjalnym AIP nie ma tej informacji, to szuka innego miejsca do lądowania. Nie wiemy, kto ominął Kielce."
Cały tekst: kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,13336362,Prezes_Lotniska_Kielce__Obecny_uklad_nie_sprzyja_lotnisku.html#ixzz2JpD3X1Ot
Podziwiam odwagę Pana Erdowskiego. Wreszcie nazwał rzeczy po imieniu.