nienietak6
09.02.13, 13:53
Właśnie wróciłem z zakupów w Galerii Korona. Mam pytanie do zarządzających, kto zezwala na generowanie potwornego hałasu w zamkniętej przestrzeni. Grał tam jakiś zespół, ale wzmacniacze były tak podgłoszone, że można było zwariować. Pytałem sprzedawczyni w jednym ze sklepów, jak ona to wytrzymuje, uśmiechała się smutno, że nie ma wyjścia. Ależ ma - każdy może zaprotestować, bo normy nie przewidują takiego hałasu, denerwującego pracowników i kupujących. Wszelkie dane na temat muzyki w centrach handlowych mówią, że muzyka działa na kupujących kojąco, ale muzyka PRZYCISZONA. A już na pewno nie puszczana tak głośno, że człowiek własnych myśli nie słyszy i chce uciec ze sklepów, co i ja zrobiłem. Proponuję się nad tym zastanowić, bo to naprawdę działa na niekorzyść galerii.