sygitoyo
07.04.13, 10:57
wracając autobusem z Targów Kielce
usłyszałem relację kierowcy autobusu,
który spontanicznie opowiedział o swoim dziadku, który przeprowadził oddział Hubala spod Sielpi do Radoszyc.
Opowiedział też o jego skrwawionych stopach - szedł boso po łąkach koszonych kosą.
Opowiedział coś autentycznego ze szczegółami.
Dlaczego skazuje się nas na sztuczne 40 minutowe inscenizacje,
zamiast udostępniania relacji świadków i ich rodzin?