Zamykają fajny młodzieżowy klub na osiedlu. Pan...

14.04.13, 14:13
Każdego młodzieżowego klubu należy bronić jak przyczółka o strategicznym znaczeniu, ponieważ śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że jeden młody człowiek, który będzie w nim rozwijać swoje zainteresowania, to o jednego łobuza na ulicy mniej. ZNACZNIE SKROMNIEJSZE ŚRODKI SĄ POTRZEBNE NA UTRZYMANIE KLUBU NIŻ TE, KTÓRE TRZEBA POTEM PRZEZNACZYĆ NA RESOCJALIZACJĘ, ORAZ NAPRAWĘ SZKÓD WYRZĄDZONYCH PRZEZ CHULIGANIĄCĄ MŁODZIEŻ.
Tym, którzy chcą zamknąć klub, dedykuję piosenkę Agnieszki Osieckiej:

Jeszcze mają w ustach smak
pierwszego papierosa,
jeszcze biegną jakby biegli na wagary,
ale to już nie jest tak,
widać to po oczach, to banda Rudej Barbary.

To wszystko z nudów, wysoki sądzie
to wszystko z nudów,
kto raz nad pustą szklanką siądzie,
wysoki sądzie, nie ma cudów.

To wszystko z nudów, wysoki sądzie,
to wszystko z nudów.
Czy sąd nad Wisłą kiedyś błądził?
Wysoki sądzie, jazda, spróbuj.

Ruda Baśka była zła, nie miała cierpliwości,
nie lubiła pod Pedetem się obijać,
nie słuchała dobrych rad,
panie z czym do gości,
ta mała była jak żmija.

To wszystko z nudów, wysoki sądzie
to wszystko z nudów,
kto raz nad pustą szklanką siądzie,
wysoki sądzie, nie ma cudów.

To wszystko z nudów, wysoki sądzie,
to wszystko z nudów.
Czy sąd nad Wisłą kiedyś błądził?
Wysoki sądzie, jazda, spróbuj.

Nienajgorszy wyrok padł,
bo mogłoby być gorzej,
Ruda Baśka kiedy wyjdzie będzie siwa.
Nie, nie będzie wcale tak,
głupia Baśka, dobry Boże,
bo sama siebie zabiła.

To wszystko z nudów, wysoki sądzie,
to wszystko z nudów.
Czy sąd nad Wisłą kiedyś błądził?
Wysoki sądzie, jazda, spróbuj.

Pełna wersja