nepasanada 15.04.13, 07:10 To urzędnicy nie mogą się dokształcać za własne pieniądze i gdzie chcą? Ja osobiście płaciłam sobie za studia podyplomowe, które były mi potrzebne do pracy i awansu zawodowego. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: rozczarowany Re: Kto kształci naszych urzędników? Najtańsza re IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 07:34 A doktoratów nie da się w Starachowicach zrobić? Można wiedzieć, kto odpowiada za takie szastanie publicznym groszem? To ma być pomoc społeczna w świętokrzyskim wydaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Pogratulować wyboru! IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 07:54 "Policja gospodarcza i prokuratura sprawdzają, czy podczas szkoleń prowadzonych przez starachowicką firmę Nowator doszło do oszustwa na gigantyczną skalę. Sprawa dotyczy wielkiego programu zorganizowanego w 2006 roku z funduszu Phare pod nazwą "Zawodowe Drogowskazy - Wsparcie dla modernizacji oferty szkół o profilu zawodowym". Skorzystało z niego prawie 4,5 tys. osób, przeprowadzono 229 cykli szkoleniowych. Uczestnicy mieli do wyboru pięciodniowe kursy ze szkolnego doradztwa zawodowego lub czterodniowe z metodyki nauczania przedsiębiorczości. Organizator pokrywał nie tylko koszty nauki, ale też materiałów, jedzenia, hoteli. Koordynatorem programu na cztery województwa - świętokrzyskie, lubelskie, podkarpackie i małopolskie - była starachowicka firma Ogólnopolskie Niepubliczne Centrum Doskonalenia Nauczycieli "Nowator". Jak się dowiedziała "Gazeta", znaczna część dokumentacji dotycząca kursów prowadzonych w ramach "drogowskazu" została sfałszowana. - To było fałszerstwo na wielką skalę. Podpisy uczestników, fikcyjne oświadczenia i inne dokumentny. Takiego wyłudzenia unijnych dotacji jeszcze w regionie nie mieliśmy - mówi nasz informator. Naczelniczka wydziału ds. przestępczości gospodarczej KWP w Kielcach Agnieszka Wardzichowska potwierdza, że policja interesuje się szkoleniami Nowatora. - Zebraliśmy materiały i uznaliśmy, że zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 297 kk. Przekazaliśmy sprawę do prokuratury w Starachowicach - mówi. Art. 297 kodeksu karnego dotyczy osób, które w celu uzyskania dotacji lub subwencji "przedkładają podrobiony, przerobiony, poświadczający nieprawdę albo nierzetelny dokument albo oświadczenie". Za to przestępstwo grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Krzysztof Grudniewski, prokurator rejonowy w Starachowicach: - Prowadzimy wstępne postępowanie w związku ze szkoleniami organizowanymi przez jedną z firm. Nic więcej nie mogę powiedzieć ze względu na dobro postępowania. Nowator to znana firma nie tylko na świętokrzyskim rynku. Startuje w przetargach w całym kraju, realizuje programy zlecane przez kuratoria, m.in. mazowieckie i świętokrzyskie, ale też szkoli pracowników tych kuratoriów. Ma filię w Gdańsku. Do maja tego roku dyrektorka Nowatora Magdalena Grochulska była też współwłaścicielką Ośrodka Szkoleń dla Nauczycieli MEJ w Warszawie, ale - jak mówi - sprzedała je, bo nie spełniało pokładanych nadziei. Sama Grochulska też jest osobą znaną w Starachowicach. ONCDN "Nowator" prowadzi od lat. - Nie rozumiem, w jaki sposób mogłam cokolwiek wyłudzić. Mnie nigdy nikt nie płaci za liczbę uczestników, ale za całe szkolenie. Nie ma możliwości, żeby szkolenie się nie odbyło. Jeżeli chodzi o "Zawodowe drogowskazy", to byłam tylko odpowiedzialna za załatwianie hoteli i świeże ciasteczka - przekonuje. Wie, że policja interesuje się "Zawodowymi drogowskazami", słyszała, że wypytuje uczestników szkolenia. - Czekam, niech ktoś mnie wreszcie przesłucha mnie w tej sprawie. Może mnie ktoś wreszcie poprosi - mówi. To nie jedyny kłopot Nowatora. Niedawno MEN zakwestionował prowadzone przez firmę płatne studia podyplomowe (800 zł za semestr), za które kursanci już zapłacili. Według ministerstwa studia takie mogą prowadzić jedynie wyższe uczelnie, a Nowator taką nie jest. - Przez całe lata prowadziliśmy studia podyplomowe na podbudowie kursu kwalifikacyjnego, program zatwierdzała WSP w Łodzi. Robiło tak wiele firm i nikt tego nie kwestionował. Teraz żałuję, mogłam przed ich rozpoczęciem zapytać o opinię ministerstwa. Zaoferowałam uczestnikom uzupełnienie zajęć o dwa semestry lub zwrot pieniędzy - tłumaczy Grochulska. Musi się też tłumaczyć przed prokuraturą z jeszcze jednej rzeczy, już opisywanej przez "Gazetę". To jej firma organizowała kurs dla dyrektorów szkół w Świętej Katarzynie, podczas którego uczestnicy otrzymali świąteczne paczki z... butelką wódki. Prokuratura wyjaśnia okoliczności finansowania i przebiegu tego kursu." kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,4974677.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Ewaluacja:P IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 07:58 Polecam opinie wdzięcznych klientów wyrażone na forum: Nowator w starachowicach milka43.4 29.02.08, 12:17 Odpowiedz Po przeczytaniu artykulu. Smutek. Ja czekam na swiadectwo od 2 lat.Nikt nie odpowiada na moje pisma i telefony. Slysze odpowiedzi uspokajajace. Ostatnio czekam na zaswiadczenie o tym ze bylam uczestnikiem doksztalcania, ale nikt mi nie proponowal zwrotu pieniedzy. Raczej to ja bede zwracac bo szkola mnie dofinansowala. Nie licze dojazdow i straty czasu. Szkoda ze ludzi tak potraktowano. Pani dyrektor wydawala sie bardzo kompetentna osoba. Czy ktos ma jeszcze podobny problem Re: Nowator w starachowicachIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl Gość: poszkodowany 29.02.08, 23:04 Odpowiedz Mnóstwo jest ludzi z takim problemem na terenie kraju. Jakie licho tam nas powidło, ani tam kadry, ani nic, żadna jakość, a teraz masz za swoje. Trzeba sprawę skierować do Prokuratora. Re: Nowator w starachowicachIP: *.telkonet.pl Gość: oszukana 02.03.08, 14:43 Odpowiedz Podobny problem ma bardzo wiele osób, które zostały oszukane przez panią Grochulską.Uczestnicząc w studiach podyplomowych nie miały pojęcia, że organizatorka nie posiada uprawnień do przeprowadzania tego typu kształcenia. Wiele osób nadal czeka na świadectwa mając nadzieję na cud. Re: Nowator w starachowicachIP: *.216.udn.pl Gość: helga3 15.04.08, 17:25 Odpowiedz Niestety ja również i moi koledzy z roku należymy do osób poszkodowanych. Nam obiecują od sierpnia 2007 dyplomy za studia podyplomowe i nic. Ciągle miło, z usmiechem i zapewnianiem o sukcesie. Kolejne zmiany uczelni patronackich itd. A kasy też zwrotnej nie widać Piszecie do Prpkuratury, ale gdzie i o jakie przstępstwo ją oskarżyć? Może ktos sie orientuje? Re: Nowator w starachowicachIP: *.telkonet.pl Gość: md 26.04.08, 10:25 Odpowiedz Nie tylko uczestnicy kursów i studiów podyplomowych są oszukiwani przez "Panią" Grochulską. Zaproponowała mi 1 semestr zajęć, opracowałam program na 30 godzin, z czego przeprowadziłam 11 i kurs kwalifikacyjny się zakończył. Do dziś ( minęły 2 m-ce)mi nie zapłacono. Gdy dzwonię "Pani" pyta, czy chcę się kłócić. Czy ktoś się orientuje, jaka instytucja sprawuje nadzór pedagogiczny nad tą "szkołą" ( przepraszam, że obrażam normalne szkoły) Re: Nowator w starachowicachIP: 82.160.37.* Gość: załamana 08.05.08, 16:06 Odpowiedz Ja niestety też należę do "pechowych" studentów Pani Grochulskiej!!nie mogę zrozumieć, że prokuratura jeszcze nie dobrała jej sie do skóry!!to oszustka!!miałyśmy kontynuować studia, właśnie mija 3 semestr, którego nie dokończyłyśmy, a Pani Magda zapewnia, że wszystko jest w najlepszym porządku, mimo ze od lutego nie mamy zajęć i ZERO wiadomości!!!NIE WIEM CO robić!!!po prostu porażka!!!NAJLEPIEJ byłoby GDYBY WSZYSTKIE"OFIARY" skrzyknęły sie W JEDNYM MIEJSCU POLSKI I SAME zrobiły PORZĄDEK!!!:):) Re: Nowator w starachowicachIP: *.internetdsl.tpnet.pl Gość: Anna P 15.05.08, 18:16 Odpowiedz Starachowice to moja życiowa porażka. Nigdy nie czułam się tak źle potraktowana jak przez tą firmę, a korzystam z wielu szkoleń. Ukończyła w Starachowicach kurs kwalifikacyjny z zakresu ologofrenopedagogiki, następnie kontynuowałam trzeci semestr w celu uzyskania świadectwa ukończenia studiów podyplomowych. Tuz po ukończeniu trzeciego semestru otrzymałam zaświadczenie podpisane przez pania dyrektor, w którym zaświadcza, iż ukończyłam studia podyplomowe i czekam na odbiór śwoadectwa. Do dnia dzisiejszego (15 maja 2008)świadectwa nie mam. Wysyłanie pism nic nie daje, zamierzam uzupełnić od początku moje studia na innej POWAŻNEJ uczelni, a z dyrekcją niewykluczone, że spotkamy sie w sądzie. Odradzam, po raz pierwszy i ostatni udałam się na cokolwiek do Starachowic. forum.gazeta.pl/forum/w,60,76372233,,Nowator_w_starachowicach.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm... Re: Ewaluacja:P IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 08:08 "Urzędnicy tłumaczą, że jedynym kryterium przy wyborze ofert była cena. - Kryterium oceny ofert jest ustalone przez komisję przetargową. Wybrana oferta spełniała wszystkie warunki zamówienia. Nie było żadnych zastrzeżeń ze strony wykonawców - zaznacza Anna Pawłowska z oddziału zamówień publicznych urzędu marszałkowskiego w Kielcach. Podkreśla, że urzędnicy nie mogli brać pod uwagę rankingów. - To byłoby nieuczciwe. Takie rankingi są subiektywne i mogłyby łatwo zostać zaskarżone. Poza tym uczelnia, mimo że nie jest znana w Kielcach, może ma się czym pochwalić w swoim regionie - dodaje." kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,13738456,Kto_ksztalci_naszych_urzednikow__Najtansza_recepta.html Może ma, ale czym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez komentarza Bardzo dobra szkoła IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 08:23 CHOJNICE - JAK POSEŁ LAMCZYK „POMERANIĘ” PRZEJMOWAŁ 25 sierpień 2010, 14:53 Średnia: 0.0 (0 głosów) PWSH „Pomerania” znów należy do spółki Collegium Pomerania. Tej samej, która ją założyła. Półtora roku były rektor Janusz Daszkiewicz walczył o odzyskanie uczelni, którą przejął poseł Stanisław Lamczyk. Poseł mówi jednak, że z uczelnią nie ma nic wspólnego. Daszkiewicz natomiast zapowiada szybkie przeniesienie „Pomeranii” do budynku po starym szpitalu. Były rektor jest przekonany, że w garażu Lamczyka dalej stoi luksusowy volkswagen passat, za którego uczelnia płaci leasing, a w „Pomeranii” nadal zatrudniona jest żona posła, która w Chojnicach praktycznie się nie pojawia. CHOJNICE - JAK POSEŁ LAMCZYK „POMERANIĘ” PRZEJMOWAŁ Poseł PO Stanisław Lamczyk chciał wygryźć z interesu swojego wspólnika. W 2007 roku skonfliktował się z Januszem Daszkiewiczem i postanowił odsunąć go od uczelni. A „Pomerania” wtedy była niezłym kąskiem. Rozwijająca się uczelnia i wart miliony (wtedy szacowano, że 8 mln, teraz nawet kilka razy tyle) budynek w centrum miasta po szpitalu. Właściciele obiektu nawet sondowali wtedy, czy można przekształcić jego funkcję z edukacyjnej na handlową i mieszkaniową, ale burmistrz Arseniusz Finster i radni miejscy powiedzieli stanowcze nie takiemu pomysłowi. Zebranie w tajemnicy Wówczas spółka Collegium Pomerania miała czterech właścicieli. Każdy miał po 25 procent udziałów. Swoją część miał poseł Stanisław Lamczyk, jedną z części jego żona Maria Lamczyk, po 25 procent mieli też Dorota Bronk i Janusz Daszkiewicz. 27 czerwca 2007 roku Stanisław Lamczyk zwołał zgromadzenie wspólników. Zaprosił na nie tylko swoją żonę, dwójki pozostałych właścicieli już nie. Zgromadzenie, mimo iż nie miało takiej mocy, zmieniło skład rady nadzorczej. Wszedł do niej między innymi senator Edmund Wittbrodt, były minister edukacji, który niedawno wraz z kolegami z PO otworzył biuro poselsko-senatorskie w Chojnicach. Na samym początku swojej działalności rada zmieniła zarząd spółki Collegium Pomerania. Jej prezesem został Zygmunt Grabowski, a jedynym członkiem zarządu Stanisław Lamczyk. Sąd unieważnił Janusz Daszkiewicz, widząc co się dzieje, wystąpił do sądu. Zaskarżył uchwały nowej rady nadzorczej, wiedząc, że została ona zmieniona niezgodnie z prawem. - Rok zajęło nam unieważnienie uchwał podjętych przez pseudoradę nadzorczą – mówi Janusz Daszkiewicz. 30 maja 2008 roku Sąd Okręgowy w Słupsku przyznał byłemu rektorowi rację. Unieważnił uchwały. Jednak zarząd w składzie Grabowski i Lamczyk złożył od tej decyzji apelację. Nic to nie dało, bo sąd apelacyjny też przyznał rację Daszkiewiczowi. – Lamczyk sam zgromadzenia wspólników w 2007 roku zwołać nie mógł, bo w zarządzie byłem ja jako prezes i on jako członek – mówi Janusz Daszkiewicz. – I tak źle się stało, że pseudozarząd zarządzał spółką i dwiema szkołami PWSH „Pomeranią” i kolegium językowym – dodaje Daszkiewicz. Trzy dni przed apelacją Apelacja stała się prawomocna 11 grudnia 2008 roku. Poseł nie zrezygnował z PWSH „Pomerania”. Trzy dni przed uprawomocnieniem apelacji w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego złożył wniosek o przeniesienie pozwolenia na utworzenie PWSH na inną spółkę. Na nową o nazwie „Pomerania” Mostostal – Chojnice, która została wpisana do KRS krótko wcześniej – 27 listopada 2008 roku. Co ciekawe, ministerstwo przeniesienia dokonało w 11 dni, wydając pozytywną dla posła decyzję 19 grudnia. – Nie wiem, jak to możliwe. Zazwyczaj takie procesy trwają długimi miesiącami – mówi Janusz Daszkiewicz. Przeniesienie pozwolenia na utworzenie to nic innego jak przejęcie szkoły. Uczelnia stała się więc własnością nowej spółki, której właścicielami wtedy byli: Mostostal Chojnice (większościowym – 75 procent; którego prezesem jest Marcin Garus) i Stanisław Lamczyk (25 procent udziałów). Prezesem zarządu nowej spółki został Zygmunt Grabowski. Spółka staje na nogi Janusz Daszkiewicz zaczął wyprowadzać spółkę Collegium Pomerania na prostą. Odbyło się nowe zgromadzenie wspólników. Do spółki weszło też małżeństwo Górskich, przedsiębiorców z Kartuz, które wcześniej przejęło 25 procent udziałów Stanisława Lamczyka w Collegium Pomerania. Swoje udziały zachowała żona posła. Daszkiewicz, Bronk i Górscy, mając własnościową większość, na zebraniu wspólników zdecydowali o zmianach w radzie i zarządzie. Wcześniej sąd z rady wykreślił Lamczyka, Wittbrodta i Grabowskiego. Nowym, jednoosobowym zarządem Collegium Pomerania został Janusz Daszkiewicz. – Jak już mieliśmy wpływ na spółkę, mogliśmy wystąpić do ministerstwa o cofnięcie decyzji o przeniesieniu uczelni na spółkę powstałą w listopadzie 2008 – mówi Janusz Daszkiewicz. Miesiące, nie 11 dni 15 lutego 2010 roku nowe władze wystąpiły do ministerstwa o przywrócenie uczelni spółce Collegium Pomerania. Swój wniosek argumentowały tym, że władze spółki, które zezwoliły w 2008 roku na oddanie PWSH „Pomerania” spółce „Pomerania” Mostostal – Chojnice, działały nielegalnie. Ministerstwo przyznało rację wnioskodawcom. Proces przeniesienia nie trwał jednak jak wcześniej 11 dni, ale cztery i pół miesiąca. 2 lipca w ministerstwie podjęto decyzję o cofnięciu decyzji o przeniesieniu uczelni, co de facto oznacza, że „Pomerania” wraca do spółki Collegium Pomerania, której prezesem jest Janusz Daszkiewicz. Wcześniej do ministerstwa spłynęła opinia prawna w tej sprawie, którą na zamówienie „Pomeranii” Mostostal – Chojnice wykonał były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Nie zrobiło to jednak wrażenia na pracownikach ministerstwa. Poseł Stanisław Lamczyk, mimo że w rozmowie z nami powiedział, że nie ma już z uczelnią nic wspólnego, zapowiedział że odwoła się od decyzji ministerstwa. Tak też się stało. Tyle, że od decyzji ministra odwołać się nie można. Można jedynie złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie tej sprawy w ministerstwie. Tak też za pośrednictwem kancelarii Zbigniewa Ćwiąkalskiego zrobiła spółka „Pomerania” Mostostal – Chojnice. Wniosek nie został jeszcze rozpatrzony. Stanąć na nogi i budować Janusz Daszkiewicz zapowiada teraz, że szkoła przeniesie się z budynku Mostostalu do swojej siedziby w centrum miasta. Uczelnia trafiła pod dach fabryki, bo spółka nią zarządzająca nie zdążyła wykończyć remontu budynku starego szpitala. – Zgromadzenie wspólników spółki wypowiedziało się, że chce adaptacji naszego budynku w centrum Chojnic – mówi Janusz Daszkiewicz. Były rektor PWSH zapowiada, że będzie to możliwe w lutym. Samochód w poselskim garażu Janusz Daszkiewicz zwrócił się do żony posła o zwrot volkswagena passata 1,9 TDI variant comfortline, który spółka posiada w ramach umowy leasingowej. Prezes zażądał zwrotu samochodu do 19 lutego. Do dziś spółka nie ma auta, za które opłacała leasing. - Jeśli pani Lamczyk dalej chce jeździć tym wygodnym samochodem, to niech za niego płaci. Jeśli nie chce płacić, powinna go zwrócić – mówi Janusz Daszkiewicz. Zabiegi Daszkiewicza na razie poskutkowały tym, że żona posła zadeklarowała na piśmie zwrot samochodu. Praca żony posła 1 października 2008 roku Collegium Pomerania, reprezentowane przez Zygmunta Grabowskiego i Stanisława Lamczyka, zatrudniło żonę posła Marię Lamczyk. Jej płacę ustalono na 5 000 zł brutto. Maria Lamczyk miała nienormowany czas pracy na stanowisku specjalisty ds. promocji. W sierpniu 2009 roku zmniejszono jej wynagrodzenie do 2 870 zł brutto. – Pani Maria ani razu nie podbiła karty pracy – uważa Janusz Daszkiewicz, który po powrocie na stanowisko prezesa spółki 26 stycznia 2010 roku wezwał Marię Lamczyk do świadczenia pracy. W odpowiedzi przyszło pismo, że żona posła jest na chorobowym i zaraz po nim skontaktuje się z władzami spółki. Maria Lamczyk stwierdziła też, że Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez komentarza Re: Bardzo dobra szkoła IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 08:25 "Praca żony posła 1 października 2008 roku Collegium Pomerania, reprezentowane przez Zygmunta Grabowskiego i Stanisława Lamczyka, zatrudniło żonę posła Marię Lamczyk. Jej płacę ustalono na 5 000 zł brutto. Maria Lamczyk miała nienormowany czas pracy na stanowisku specjalisty ds. promocji. W sierpniu 2009 roku zmniejszono jej wynagrodzenie do 2 870 zł brutto. – Pani Maria ani razu nie podbiła karty pracy – uważa Janusz Daszkiewicz, który po powrocie na stanowisko prezesa spółki 26 stycznia 2010 roku wezwał Marię Lamczyk do świadczenia pracy. W odpowiedzi przyszło pismo, że żona posła jest na chorobowym i zaraz po nim skontaktuje się z władzami spółki. Maria Lamczyk stwierdziła też, że w jej ocenie takie działania spółki noszą miano mobbingu. Pod koniec lipca przysłała kolejne pismo z propozycją rozwiązania stosunku o pracę za porozumieniem stron. Umowa o pracę i tak wygasa 30 września." gazetylokalne.pl/a/chojnice-jak-posel-lamczyk-pomeranie-przejmowal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leming Re: Bardzo dobra szkoła IP: 213.77.117.* 15.04.13, 08:45 A rektor politechniki świętokrzyskiej zatrudnia swoją żonę , ona nie zawsze wykłada, ciągle ma zastępstwa i jakoś nikogo to nie bulwersuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to jasne Re: Bardzo dobra szkoła IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 09:08 A potem się dziwimy, że są możliwe takie sytuacje: kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,13728514,Cd__skandalu_w_Czerwonej_Gorze__Dokumenty_sprawdzi.html Widocznie urzędnicy prawdziwego dyplomu nie widzieli... Odpowiedz Link Zgłoś
plantin Co za gigantyczne brednie ?! Kto jest za to 15.04.13, 10:05 odpowiedzialny ?! Po pierwsze rankingi nie są subiektywne tylko powstają w oparciu o konkretne kryteria ! To nie jest tak że ma nasiadówę kilka osób, które przy kawie, napoju chłodzącym lub czymś mocniejszym oceniają według humoru uczelnie z Polski lub ze świata !!! Mówienie że ranking powstał subiektywnie, świadczy o tym że albo ktoś nie zna znaczenia słowa subiektywny albo nie wie nic na temat powstania danego rankingu ! Po drugie - myślałem że urzędnicy to już ludzie wykształceni w zakresie swoich obowiązków ! Po jakiego diabła te wszystkie konkursy, szukanie najlepszych kandydatów, pieczołowite przesiewanie aplikacji ? Co się zmieniło w zakresie pracy socjalnej w przeciągu ostatnich np. 2-3 lat aby potrzebne było aż dokształcenie (nie przeszkolenie !) urzędników ? Czyżby czegoś w ich wykształceniu brakowało już wcześniej ? Poza tym, jeśli ktoś chce sprawować daną funkcję i stanowisko - to może niech sam zainwestuje we własną przyszłość i dokształci się za własne pieniądze ! Potencjalni nowi pracownicy muszą się dokształcać, sami za to płacą a potem i tak są przegrani w wyścigu z kimś kto ma jakąś tam praktykę a dokształci się za nasze pieniądze ! Jak ktoś nie spełnia wymaganych kryteriów - niech sam zadba o podniesienie kwalifikacji - bo to w jego p..ym interesie ! - nie widzę powodu, żebyśmy to my podatnicy płacili za to żeby jakiś urzędnik nadal sprawował swoją funkcję ! A wybór tak "doskonałej" uczelni i to aż z Pomorza świadczy o złych kryteriach przetargu i o głupocie ustalających warunki tego przetargu (nawet jeśli są to wymogi ustawowe). A kto zapłaci za dojazdy urzędników na uczelnię, czy to będzie przez internet ? I jeszcze jedno - znam trochę młodych i wykształconych ludzi - mają wykształcenie i pracy nie mogą znaleźć, znam też innych, którzy z pewnością obiecają że wprawdzie nie mają stosownego wykształcenia ale z pewnością za pieniądze publiczne dokształcą się na każdym dowolnie wybranym kierunku i specjalizacji. Moim zdaniem urzędy w Polsce ocierają się już o granice absurdu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bk Re: Co za gigantyczne brednie ?! Kto jest za to IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 10:12 www.sejmik.kielce.pl/regionalny-osrodek-polityki-spolecznej-,351.html Studia 2013 r. W związku z kontynuacją zadań projektu systemowego „Edukacja receptą na lepsze jutro" przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego w Kielcach informujemy, że rozpoczynamy rekrutację na studia podyplomowe dla pracowników JOPS województwa świętokrzyskiego. Zakończenie rekrutacji planujemy na 12.04.2013 r. W roku 2013 będziemy realizować następujące kierunki studiów podyplomowych (czas trwania 2 semestry po 30 słuchaczy na jeden kierunek): - zarządzanie instytucjami pomocy społecznej; - administracja i zarządzanie dla kadry kierowniczej administracji publicznej; - ekonomia społeczna. Wszystkie powyższe kierunki studiów będą realizowane w systemie niestacjonarnym - zaocznym w formie zajęć dydaktycznych odbywających się w weekendy w szczególnych uzasadnionych przypadkach również w piątki po godzinach pracy. Podstawą uczestnictwa w Projekcie jest dostarczenie kompletu poprawnie wypełnionych dokumentów rekrutacyjnych (w wersji papierowej) drogą pocztową (liczy się data stempla pocztowego) lub osobiście na sekretariat ROPS (pok. 233) w terminie określonym w ogłoszeniu o rekrutacji. Warunkiem uczestnictwa w szkoleniach jest dostarczenie kompletu oryginalnie wypełnionych dokumentów: - Formularz zgłoszeniowy na studia (Załącznik nr 1); - Oświadczenie uczestnika o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz Deklaracja uczestnictwa w projekcie (Załącznik nr 2); - Dane do Formularza PEFS (Załącznik nr 3); - Dane instytucji objętej wsparciem w ramach projektu „Edukacja receptą na lepsze jutro" realizowanego przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej (Załącznik nr 4). Dokumenty przesłane za pomocą faksu, skanu, kserokopii nie będą brane pod uwagę. Rekrutacja na studia podyplomowe realizowane w 2014 r. zostanie przeprowadzona do końca 2013 r. O jej rozpoczęciu powiadomimy Państwa osobnym pismem oraz na naszej stronie internetowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Co za gigantyczne brednie ?! Kto jest za to IP: *.spine.pl 15.04.13, 10:26 Niech sie GW dowie przy okazji kto z urzednikow porobil za nasza kase studia... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . To projekt systemowy IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 10:33 To działa od kilku lat! z 2011: "Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej podsumował działania w ramach projektu systemowego pn. „Edukacja receptą na lepsze jutro" który już od czterech lat umożliwia kadrze świętokrzyskich instytucji pomocy i integracji społecznej podnoszenie swoich kwalifikacji zawodowych. W tym roku w ramach projektu przeszkolonych zostało około 2 tysięcy osób. Wykonano także badania społeczne, dotyczące podmiotów ekonomii społecznej w regionie oraz świętokrzyskich rodzin zastępczych.. – Przystępując do realizacji czwartej edycji tego projektu mieliśmy nadzieję, że przeznaczone na ten cel pieniądze będą wydane dobrze i sensownie. Mam wrażenie, że udało się to osiągnąć. Poszerzyliśmy ofertę o nowe podmioty, które mogły brać udział w szkoleniach, rozpoczęto także współpracę z kolejnymi partnerami, m.in. Komendą Wojewódzka Policji w Kielcach – mówił podczas konferencji wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Grzegorz Świercz. – Jest to projekt długoletni, więc będziemy się starali coraz lepiej wykonywać wszystkie zaplanowane zadania i usprawniać go, aby Państwo mogli więcej na tym zyskać, a przede wszystkim, aby zyski z projektu osiągnął wasz klient – podkreślił." Ze strony "Wrota Świętokrzyskie". "Edukacja receptą na lepsze jutro" to projekt systemowy realizowany przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej i Zdrowotnej współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Projekt obejmuje bezpłatne szkolenia skierowane do kadr pomocy i integracji społecznej z terenu województwa świętokrzyskiego. Z bezpłatnych szkoleń mogą skorzystać: Pracownicy OPS, PCPR, ŚDS, DPS, WTZ i innych jednostek oraz organizacji pozarządowych prowadzących działalność z zakresu pomocy i integracji społecznej. Udział w szkoleniu potwierdzony jest zaświadczeniem. Ofertę i tematykę szkoleń zaplanowano dla poszczególnych beneficjentów: - pracowników Ośrodków Pomocy Społecznej i Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie, - pracowników Środowiskowych Domów Samopomocy, Domów Pomocy Społecznych i Warsztatów Terapii Zajęciowej, - przedstawicieli organizacji pozarządowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: To projekt systemowy IP: *.spine.pl 15.04.13, 10:39 Członkowie Ruchu Palikota przygotowali dla Grzegorza Nowaczyka ...ten ostatni prezent. W hołdzie przedwczesnemu zakończeniu jego nieudolnej prezydentury złożono mu wieniec oraz butelkę szampana. 95,01% to polityczny nokaut i totalna porażka elbląskich struktur Platformy Obywatelskiej w Elblągu, mało tego Grzegorz Nowaczyk oraz Rada Miasta nie została znokautowana przez politycznych przeciwników, ale przez wyborców! Przez ludzi, którzy dwa lata temu im zaufali i powierzyli swoje miasto. Ci sami ludzie dziś powiedzieli KONIEC, KONIEC arogancji władzy, kolesiostwa i niewyjaśnionych spraw! - mówi nam Poseł Wojciech Penkalski, który na miejscu oczekiwał na ogłoszenie wyników referendum. O dziwo tej nocy, kiedy ważyły się losy Elbląga, w ratuszu nie było żadnych innych mediów. www.elblag24.pl/fakty/85090-zlozyli-wieniec-na-drzwiach-bylego-prezydenta.html W Elblągu to mają mądrych obywateli..... kiedy u nas tak?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech!!! Re: Co za gigantyczne brednie ?! Kto jest za to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.13, 10:48 W czasach, kiedy na rynku pracy mamy w bród licencjatów i magistrów, fundowanie przez instytucje państwowe studiów dla pracowników uważam za rozrzutność i machlojstwo.Podejrzewam,że wśród osób ,które dostały ten przywilej są "sami swoi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kronikarz Re: Co za gigantyczne brednie ?! Kto jest za to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.13, 11:13 Napewno znacie też sprawę studiów chłopourzędników kieleckich we Staszowie. Łona to pikus z opisanymi na forum przewałkami. We Staszowie wystarczyło, aby w ciapkach, jeden wybrany przynosił kupę indeksów i hurtowo je podpisywano. A później otrzymywało się dyplomy AŚ czyli teraźniejszego UJKa. Nie dziwota, że teraz trzeba uzupełnić brak wiedzy o następny brak wiedzy. Nie liczy się wiedza ale papiurek. Mamyjakąś dziwną pewność, że tylko wybrańcy czyli podpadziochy z pracy karnie będą z indeksami jeździć do tych Chojnic. Kieleckie chłopourzedniki maja to przetrenowane. Ale ma sie papiur i jest sie wtedy mundrym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Kto kształci naszych urzędników? Najtańsza re IP: *.181.102.118.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 11:13 To nie są studia dla urzędników Panie redaktorze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vivat Re: Kto kształci naszych urzędników? Najtańsza re IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 13:58 a dla kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawski Re: Kto kształci naszych urzędników? Najtańsza re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.13, 14:15 Ilu klientów pomocy społecznej przeszło do sektora ekonomii społecznej za te wielkie środki EFS, wydatkowane od 2007 r. ? w końcu EFS w trosce o nich, upływa 6 lat co z tego zostało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kielce Re: Kto kształci naszych urzędników? Najtańsza re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.13, 14:36 Jak można, przy tak dużych środkach EFS, dysponowanych na cele kształcenia kadr polityki społecznej przez samorząd województwa, zaoferować pracownikom socjalnym takie cudo!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czy faktycznie, przy tego rodzaju projektach powinno być w przetargach tylko kryterium ceny ? A programy dydaktyczne, a specjaliści. Dobrze, że są studia podyplomowe, ale przecież każdy myślący, wolałby okazać się dyplomem kieleckiego UJK, niż czegoś tam....... Wydawałoby się, że kto jak kto, ale Pan Wicemarszałk Świercz wie o tym najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :P Lepiej ogłosić przetarg na dyplomy IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 15:01 Podpowiadam wicemarszałkowi Świerczowi: Tyle kosztują lewe dyplomy 449 – 499 dolarów – dyplom licencjata 449 – 499 dolarów – dyplom magistra 599 dolarów – doktorat 898 dolarów – dyplom licencjata + magistra 988 dolarów – dyplom magistra + doktorat 1405 dolarów – dyplom licencjata + magistra + doktorat " Czy można w ciągu 14 dni dostać dyplom magistra, którego zdobycie prawdziwemu studentowi zajmuje lata wytężonej pracy? Owszem. Trzeba mieć tylko kartę kredytową i tupet, by potem taki dokument pokazywać. Bo dyplom z sieci, choć bezwartościowy, może pomóc w znalezieniu pracy. A za posługiwanie się nim nic w Polsce nie grozi. (...) Na stronie Rochville University widnieje informacja, że działa on na mocy pozwolenia wydanego przez International Accreditation Agency for Online Universities. Podobne pozwolenie IAAOU wydała jeszcze jednej szkole – Belford University. Agencja nie posiada żadnego adresu pocztowego, kontakt z nią jest możliwy jedynie za pomocą formularza znajdującego się na stronie www oraz przez telefon. Zdaniem amerykańskiego Departamentu Edukacji za obiema uczelniami oraz IAAOU stoją ci sami ludzie. Tacy, którzy za pieniądze każdemu pomogą otrzymać jakikolwiek dyplom. – Mój kolega z węgierskiego ENIC/NARIC chciał sprawdzić ich działanie. Wysłał do nich książkę telefoniczną w języku węgierskim. Zapytał, czy mogą zakwalifikować to dzieło jako pracę doktorską. I otrzymał pozytywną odpowiedź. To tylko potwierdza, że instytucjom tym zależy wyłącznie na pieniądzach – mówi Reczulska. Bez problemu dyplom Rochville University dostał też Chester Ludlow. Przesyłka z dokumentami poświadczającymi ukończenie przez niego kursu Master of Business Adminstration dotarła do niego z Dubaju. W paczce znajdował się spis zajęć, na które uczęszczał, z adnotacją, że wyróżniał się zwłaszcza na tych poświęconych finansom. Był też list pochwalny za wyjątkową aktywność w samorządzie studenckim. Można wyć z radości. W przypadku Chestera jest to o tyle zasadne, że jest on... psem. Zaś o dyplom w jego imieniu wystąpili ludzie z grupy konsumenckiej GetEducated. com. (...) Do Polski, jak zdradza opiekun z Rochville University, każdego roku trafia kilkadziesiąt dyplomów. " www.dlaczego.com.pl/news/show/1784/t/t/1 Ciekawe, jaki dyplom doktorski miał dyrektor z Czerwonej Góry... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kielce Re: Kto kształci naszych urzędników? Najtańsza re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.13, 15:16 Najbardziej sensowne wydatki to specjalizacje w zawodzie pracownika socjalnego, I i II stopień, to oni prowadzą trudnych klientów i w nich należy inwestować systematycznie. Poza tym, ktoś powinien zrobić jakiś projekt na lini PUP - Pomoc społeczna - Pracodawcy (są organizacje pracodawców), tak aby wyprowadzić grupę szkolonych klientów pomocy społecznej na rynek pracy albo do ekonomii społecznej, jako twarde rezultaty projektu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tdi Re: Kto kształci naszych urzędników? Najtańsza re IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 16:42 uuuuuuuuuuuuuuuuuurzędasy na księżyc Odpowiedz Link Zgłoś