oloros
04.05.13, 15:28
problem jest szerszy - każda władza traktuje organizacje pozarządowe jako wroga
nie ma bowiem nad nią kontroli ani finansowej ani personalnej - a to dla władzy jest nie do przyjęcia
a jak już jakaś organizacja pozarządowa - stowarzyszenie wypowie dwa słowa krytyczne - ściąga na siebie nieszczęście - każdy pretekst jest wtedy wykorzystywany
i nic sie nie liczy - tylko władza
to spadek po systemach totalitarnych - nowe wyrosło i wyssało ten klimat - nie umie inaczej po prostu - inni tacy jak Bauman mówią ze to właśnie jest owoc nowoczesności - dyktatu urzędnika - który zawsze chce dobrze a w poprzek staja mu jakieś dziwne organizacje mówiące o morale, etyce, prawach człowieka czy o zgrozo zwrerzat!!!!! itd