felong
21.05.13, 19:25
Co zrobić, aby w autobusach zimą było cieplej? W Lublinie i kilku innych miastach w Polsce mają na to sposób. Drzwi otwierają nie kierowcy, ale pasażerowie. - To rozwiązanie ma same plusy - uważa prezes MPK Elżbieta Śreniawska. ZTM jest sceptyczny.
Nadeszły upały, pasażerowie narzekają na zbyt wysokie temperatury w pojazdach mimo klimatyzacja, a to ich wina. Mimo tego, iż wysiada tylko kilku pasażerów, każdy z nich idzie do innych drzwi. Cóż może zrobić kierowca? Pozostaje mu tylko otworzyć, a gdyby tylko spróbował nie, to zaraz awantura na cały autobus, jaki to kierowca nieodpowiedzialny i , że nie umie jeździć autobusem, a robi to tylko i wyłącznie dla dobra pasażerów. Przy otwarciu autobusu, wnętrze w momencie wypełnia gorące powietrze przez co klimatyzacja jest o wiele mniej wydajna. Rozwiązanie wiele lat temu pojawiło się w np.: Lublinie, Szczecinie czy tez Krakowie. Nosi nazwę "ciepły guzik". Polega ono na tym, iż drzwi otwierają pasażerowie za sprawą niebieskiego przyciska "drzwi", umiejscowionych przy wyjściach. Dzięki temu otwierają się tylko i wyłącznie drzwi potrzebne pasażerom, autobus niepotrzebnie nie wypełnia się gorącym lub zimnym powietrzem przez co temperatura wewnątrz niego jest optymalna. Niestety Zarząd Transportu Miejskiego w Kielcach, jak każdy zauważył jest bardzo oporny na zmiany. A jak ty myślisz, czy "ciepły guzik" powinien być w autobusach w Kielcach ??
[sonda=Czy "ciepłe guziki" powinny być w autobusach ?]
Oczywiście. Ma to same zalety !!!
Nie. Jest to zbyt duże utrudnienie dla pasażerów
Tak, ale tylko w pojazdach klimatyzowanych
Można wprowadzić w kilku pojazdach na próbę
[/sonda]