"Wnuczek" dzwonił osiem razy. Starsze osoby rac...

25.05.13, 12:55
...Niestety, był wyjątek. 76-letnia kobieta mieszkająca przy ul. Toporowskiego w Kielcach uwierzyła, że jej wnuczek rzeczywiście miał wypadek w Krakowie. Podała telefon swojej 54-letniej córce, która poszła do dwóch banków i wypłaciła łącznie 38 tys. zł. Około godziny 16 przed blokiem spotkała się z około 35-letnim mężczyzną i przekazała mu pieniądze. Niedługo potem zadzwoniła do swojego syna i dowiedziała się, że wszystko u niego w porządku...

Przepraszam, czy ja czytam o kretynach? Bo jak coś takiego słyszę, to nie mogę po prostu w to uwierzyć, że można być tak głupim. Jeszcze gdy jest to osoba samotna, starsza, chora, to może się takie prymitywne oszustwo udać. Ale w tym wypadku była to babcia i do tego matka, która wypłacała pieniądze, dała je obcemu człowiekowi (!), a dopiero potem zadzwoniła do syna. Ręce opadają.
    • Gość: smurfmadrala Re: "Wnuczek" dzwonił osiem razy. Starsze osoby r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.13, 13:48
      Przewał na "wnuka" już tylko dla osób bardzo wiekowych lub niegramotnych,
      teraz najgroźniejszy jest kit "na zielona wyspę",
      najlepiej kit łykają młodzi, wykształceni, z dużych miast.
      Z kolei numer w skali świata to "globalne ocipienie".
      • Gość: bey dowodu Re: "Wnuczek" dzwonił osiem razy. Starsze osoby r IP: *.kielce.hypnet.pl 25.05.13, 17:00
        A listonosz to tylko dzwoni ..dwa razy..
Pełna wersja