Gość: Kaczusia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.08.04, 22:07
W tym roku pierwszy raz od dwóch lat pojechałem na rowerze na Świętą
Katarzynę. A ponieważ był to dla mnie półmetek mojej jazdy więc chciałem się
przy źródełku ochłodzić. Niestety ku mojemu zaskoczeniu dziwny pan z brodą,
pracownik Świętokrzyskiego Parku Narodowego, nie pozwolił mi dojechać do
celu. Stwierdził, że dojazd na rowerach jest zabroniony. Zaskoczenie było dla
mnie tym dziwniejsze, że na wjeździe do lasu, na teren Parku Narodowego nie
było żadnych informacji, o zakazie wiazdu rowerzystom. Nie wiem jaką
mądrością kierowała sie dyrekcja ŚPN zabraniając rowerzystom dojeżdżać do
źródełka. Dla mnie zakaz jest co najmniej dziwny i bez sensowny. No cóż
widocznie dla dyrekcji Parku wszystkiemu winni sa cykliści.