Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 22:07
W tym roku pierwszy raz od dwóch lat pojechałem na rowerze na Świętą
Katarzynę. A ponieważ był to dla mnie półmetek mojej jazdy więc chciałem się
przy źródełku ochłodzić. Niestety ku mojemu zaskoczeniu dziwny pan z brodą,
pracownik Świętokrzyskiego Parku Narodowego, nie pozwolił mi dojechać do
celu. Stwierdził, że dojazd na rowerach jest zabroniony. Zaskoczenie było dla
mnie tym dziwniejsze, że na wjeździe do lasu, na teren Parku Narodowego nie
było żadnych informacji, o zakazie wiazdu rowerzystom. Nie wiem jaką
mądrością kierowała sie dyrekcja ŚPN zabraniając rowerzystom dojeżdżać do
źródełka. Dla mnie zakaz jest co najmniej dziwny i bez sensowny. No cóż
widocznie dla dyrekcji Parku wszystkiemu winni sa cykliści.
    • Gość: q Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: 195.136.247.* 01.08.04, 23:23
      Bo oni jeszcze sie nie kapnęli , że rower to nie jest pojazd spalinowy. A tak
      poważnie , to bezczelność , za jaki czas zgodza sie pod presją na rowerzystów
      ale za opłatą 20 zł. Niedługo lesnicy będą najlepiej zarabiającą grupą
      społeczna w Polsce. a tak swoja droga , rowerzystom nie wolno , a lesniczemu z
      dymin wolno jeździć po lesie NIVą po drugiej stronie skoczni 100km/h... Raz mi
      mało psa nie rozjechał , a ze 2 razy mnie samego na rowerze
      • Gość: q Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: 195.136.247.* 01.08.04, 23:25
        A swoją droga trzeba było wziąśc rower pod pachę , i powiedzieć że to jest twój
        bagaż (dopóki menda będzie w zasięgu wzroku).
    • Gość: Jakub Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 00:54
      Primo: kaczusie nie jeżdżą na rowerze. Powód? Bo mają krótkie nóżki, jak zwykle
      u kaczuszki.
      Secundo: "dziwny pan z brodą" to mógł być bies. Nie byłeś ostatnio na Biesaku?
      Czatował przy jedynym źródełku w okolicy... To takie diabelskie. To ich
      sposoby.
      Kaczusia, gdybyś potrzebował ze cztery furmanki drewna jodłowego, to nie krępuj
      się, daj znać. Pojedziemy se trachtorem do Puszczy Jodłowy i ci wytne, które
      bedzies chcioł.
      Tertio: ochłodzić było się w karczmie spółki pracowniczej Świętokrzyskiego
      Parku Narodowego.
    • wojciech.domagala Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie 02.08.04, 18:51
      Idioci zniszczą to województwo totalnie niedudolnym zarządzaniem.
      • Gość: Jakub Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 19:28
        Kto to są ci twoi "idioci"?

        Czy szkieletczyznę można jeszcze bardziej zniszczyć? Cooo, żebra wam pokradną?

        Co innego u nas, burdel jakich mało.
        • wojciech.domagala Można jeszcze zburzyć klasztor na Świętym Krzyżu.. 02.08.04, 20:02
          • Gość: Jakub Re: Można jeszcze zburzyć klasztor na Świętym Krz IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 02.08.04, 21:35
            No, jeśli zawadza dyrekcji Parku Narodowego, to można się spodziewać.
    • Gość: exm Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: 195.114.160.* 03.08.04, 01:14
      Moim zdaniem nie powinno się jeździć rowerem po rezerwacie ścisłym. Nie
      dlatego, że rower nie jest pojazdem spalinowym, ale dlatego, że niektórzy
      jeżdżą nim po prostu zbyt szybko - a to jest rezerwat ,gdzie powinna być cisza
      spokój, gdzie żaden człowiek nie powinien niepokoić mieszkajacych tam zwierząt.
      Sam widziałem jak jeden pan popierdalał na rowerku po grzbiecie za przełęczą
      Sw. Mikołaja i spłoszył jelonka, którego obserwowałem zza krzaka.
      Rozumiesz już?
      • Gość: Jakub Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.08.04, 01:46
        Jelonek to młody jeleń? Samczyk?
        • Gość: exm Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: 195.114.160.* 03.08.04, 01:55
          a co ma piernik do wiatraka?
          • Gość: Jakub Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.08.04, 01:59
            O co ci chodzi z tym wiatrakiem? To nie był jelonek? To co ty podglądałeś?
            Samiczkę?
            • Gość: exm Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: 195.114.160.* 03.08.04, 02:17
              tak, miał fiutka, jesli to cię interesuje
              nie wiedziałem, że interesujesz się fiutkami zwierząt leśnych
              • Gość: Jakub Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.08.04, 10:19
                Bo się nie interesuję. Ale zauważ stan swojej psychiki: zamiast rzeczowo mi
                odpowiedzieć (lub nie odpowiedzieć), rzuciłeś w e-eter aż trzy epitety,
                piernik, wiatrak, fiutek. Po co?
                Od dawna zauważyłem, że osoby mające wakacje są bardzo przemęczone. Nawet
                założyłem na forum wątek na ten temat, gdzie wpisałem swoje wyrazy współczucia
                umęczonym urlopowiczom. :)
                Pozdrawiam
                A ja w niedzielę obserwowałem bobra lub bobrzycę. A może była to bobrówna?
                • Gość: exm Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: 195.114.160.* 03.08.04, 13:02
                  Chm, ciekawe, że nie zauważasz stanu swojej psychiki... :)
                  1. Twój post przyjąłem jako próbę ataku, zobacz jak go sformułowałeś i zastanów
                  się, czy o to chodziło, jeśli to nie był atak, to przepraszam, jeśli był - nie
                  przepraszam
                  2. piernik, wiatrak, fiutek, to nie epitety - zauważ, że najpierw zapytałem "co
                  ma piernik do wiatraka" - jesli uwazasz to za obraźliwe (epitety), to się
                  pogubiłeś chyba (...), słowa na "f" uzyłem do objaśnienia części ciała, która
                  odróżnia jednoznacznie płeć zwierzęcia - jeśli znasz lepsze okreslenie, które
                  generalnie nie uchodzi za "epitet", proszę o radę w tej sprawie
                  3. wakacji nie mam tylko stos roboty w pracy, a gdybym miał, to chyba bym
                  zwariował ze szczęścia, więc twoje teorie o przemęczeniu wakacjami (sic!) można
                  o kant d... potłuc (znów te epitety, cóż to z przemęczenia, ale bynajmniej nie
                  wakacjami)
                  4. co złego to nie ja

                  pozdrawiam!
      • Gość: Kaczusia Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 14:50
        Bardzo ciekawa teoria, że rowerzysta wyrządzi zbyt dużo szkód. Dziwne dlaczego
        wiec nie jest zabroniony wiazd na rowerze do Parku, tylko dojazd do źródełka?
        Troche się nie trzyma kupy. Poza tym to większy chałas robi wrzeszcząca
        dzieciarnia niż rowerzysta.
        • Gość: Jakub Re: Niemiłe zaskoczenie na Świętej Katarzynce IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.08.04, 15:29
          ...chałas jest bardziej hałaśliwy...
        • Gość: miki Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: 195.136.247.* 03.08.04, 17:23
          Albo jadący szybko rowerzysta od jadącego wolno rowerzysty? A tym bardziej od
          idącego na piechote turysty? Czy piechur nie może spłoszyć jelonka? Bez
          wzgledu na jego płeć?
          • Gość: Jakub Re: Nie miłe zaskoczenie na Świętej Katarzynie IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.08.04, 17:34
            Piechur bardziej przestrasza jelonka od spokojnie jadącego rowerzysty. Dzięki
            rowerowi mogłem zbliżyć się do wielu zwierzątek. Zwierzęta trochę mniej się
            boją. W odróżnieniu od strażników ŚPN.
          • Gość: exm szybko czy wolno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 23:07
            czepiacie sie szczegółów, a tymczasem spróbujcie zakazać szybkiej jazdy rowerem
            po rezerwacie - 20% szans, że zakaz będzie brany pod uwagę
            inaczej ma się sprawa, jesli zakaz będzie bezwzgledny i dotyczył będzie
            wszelkich pojazdów - "szkoła" mówi, ze szanse rosną

            i tylko o to mi chodziło

            a tak w ogóle, to chcemy chronić przyrodę, czy tylko udajemy?
            bo jesli tak, to rezerwaty trzeba by było zamknąć bezwzględnie dla zwiedzających
            • Gość: Kaczusia Re: szybko czy wolno IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 07:58
              I ciekawe co nam przyjdzie z bezwzględnie zamkniętego dla ludzi rezerwatu. Czy
              to, że człowiek nie bedzie mógł wejść do rezerwatu oznaczać będzie, że go
              ochronimy? Ciekawe przed czym? Bo napewno nie przed zanieczyszczonym
              powietrzem, czy może przed mieszkańcami okolicznych wsi, co noc okradającymi
              las z drzew, lub przed zanieczyszczonymi wodami gruntowymi. Sorki, ale wydaje
              mi się, że ekolodzy zbyt często popadają w paranoję.
              • basia996 Re: szybko czy wolno 04.08.04, 08:56
                Myślę że się mylicie, przy wjazdach są umieszczone znaki drogowe Zakaz ruchu i
                dotyczy to wszystkich pojazdów tagże rowerów.
                • Gość: Jakub Re: szybko czy wolno IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 09:53
                  Specjalnie pojechała swoją karetką pogotowia996, żeby sprawdzić i zagiąć
                  zwolenników wolności. Te znaki zakazu wolnych ruchów były przybite zapewne
                  grubymi gwoździami do wiekowych jodeł?
              • Gość: exm co NAM przyjdzie IP: 195.114.160.* 04.08.04, 10:51
                Właśnie: co nam przyjdzie z zamknietego przed ludźmi rezerwatu?
                oto jest pytanie, czy chcemy chronić przyrodę przed ludźmi, czy chcemy robić
                ZOO z rezerwatu?
                To nie chodzi o paranoję, chodzi tylko o przestrzeganie zasad: czarne jest
                czarne, białe jest białe:
                1. jesli jest to rezerwat - to nie jeździjmy po nim rowerami, nie wpuszczajmy
                tam ludzi - szlaki niech przechodzą obok, a nie przez środek
                2. jesli MY LUDZIE chcemy koniecznie cos z tego mieć i zastanawiamy się co NAM
                LUDZIOM przyjdzie z istnienia rezerwatu - zlikwidujmy rezerwat i nie oszukujmy
                się, załóżmy park krajobrazowy - będziemy mogli zakładać tam ścieżki rowerowe,
                nartostrady, zwiększy się ilość szlaków, tylko co NASZYM DZIECIOM z tego
                przyjdzie kiedyś?
                Rozumiecie? Czarne jest czarne, białe jest białe.

                pozdrawiam Kaczusię, z tego co widzę jesteś mądrym człowiekiem, wiesz wczoraj
                oglądałem TVN Fakty, w którym turystki skarżą się, że w Bieszczadach są
                zaniedbane szlaki. Na czym polegało to zaniedbanie? Szlaki nie są utwardzone,
                brakuje poręczy przy stokach, itd, itp... Ludzie! może jeszcze zrobić wam
                betonowe schody i windy, a może postawić McDonaldy co 2 km w lesie?
                Wiesz o co mi chodzi?
                • Gość: Kaczusia Re: co NAM przyjdzie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.04, 11:18
                  Kilka moich uwag do wypowiedzi exm.

                  exm:
                  1. jesli jest to rezerwat - to nie jeździjmy po nim rowerami, nie wpuszczajmy
                  tam ludzi - szlaki niech przechodzą obok, a nie przez środek.


                  Kaczusia:
                  Tylko czasami te ciekawe rzeczy są w środku rezerwatu, a nie na brzegu. Dlatego
                  uważam, że w każdym szlaku powinien byś wyznaczony jeden może dwa szlaki, po
                  których tylko można byłoby się poruszać. Nie wyobrażam sobie, abym nie mógł
                  zobaczyć Gołoborza. I nie chodzi mi o jakieś wylewanie asfaltu czy betonu, aby
                  znudzonym turystkom było wygodnie iść w szpilkach.
                  • Gość: Jakub Człowiek też jest z lasu. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 12:16
                    O gołoborza to ty, Kaczusia, już się nie bój. Są już zaplanowane i wykonywane
                    specjalne platformy i podesty do oglądania gołoborza, i żadna żadną szpilką
                    nawet nie depnie po kamieniu. Nie jestem tylko pewien, czy to nadal będzie
                    gołoborze, czy podestoborze.

                    Kaczusia dobrze pisze: są zwierzęta i rośliny brzegu lasu, i są i takie, które
                    trzymają się tylko głębi lasu. Dlatego zainteresowani mają naturalne prawo
                    pogapić się tu i tu.

                    Dobrze prowadzony przez pogapowicza rower jest o niebo lepiej tolerowany przez
                    zwierzątka dostrzegalne ludzkim okiem, czyli większe od myszy, niż pieszy
                    piechur.

                    Człowiek też jest z lasu.

                    Ponadto przy człowieku, nawet w miastach, żyje cała gromada dzikich zwierząt,
                    często niewidocznych na codzień, bo żyje dyskretnie, w naturze, tak samo
                    dyskretnie, jak żyją leśniaki w środowisku lasu.
                    Ponad rok temu wymieniałem tu długą listę zwierzątek, jakie można spotkać w
                    ogródkach miejskich, m.in. moim i moich sąsiadów. Są tu nawet gronostaje.
                    Dlatego pisząc o lesie, nie należy pieprzyć tych pseudoekologicznych głupot,
                    które od czasu do czasu wpisywane są w tej rozmowie. Popieram w tym względzie
                    umiarkowane stanowisko Kaczusi.

                    Pytanie problemowe: a jako co, czy kto, występują w lesie ŚPN sfory zdziczałych
                    strażników? Czym się różnią od sfory zdziczałych psów? Czy tylko tym, że psy
                    rozszarpują leśną zwierzynę, a strażnicy leśnych miłośników przyrody?
                    • Gość: exm Re: Człowiek też jest z lasu. IP: 195.114.160.* 04.08.04, 14:25
                      Jakie "pseudoekologiczne głupoty" są wypisywane?
                      Jak chcecie iść do ZOO (POŁOGLONDAĆ), to nie róbmy rezerwatów, tylko ogrody
                      Safari (czy jak to sie tam nazywa). Ja tylko nazywam rzeczy po imieniu. Białe
                      jesli jest szare, to nie jest białe. Zwierzęta/rośliny żyjące koło ludzi to
                      inne zwierzęta/rośliny niż te, które żyją w środku puszczy.

                      Jakub, skąd ty wiesz, że rower jest lepiej tolerowany przez zwierzęta niż np
                      kalafior??? Skąd ty w ogóle bierzesz takie teorie??? Co ty pieprzysz???

                      • Gość: Jakub Re: Człowiek też jest z lasu. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 15:59
                        ... a bo niedźwiedzie chętnie jeżdżą na rowerze ...
                        • Gość: exm Re: Człowiek też jest z lasu. IP: 195.114.160.* 04.08.04, 16:31
                          ... aaa to zmienia postać rzeczy ...
                          • Gość: exm Człowiek nie jest z lasu... IP: 195.114.160.* 04.08.04, 16:32
                            ... mówią, że jest z sawanny
                            • Gość: Jakub Bzdury mówią IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 16:41
                              Rozumiem, że to żart. Najwięcej jedzonka znajduje się w środowiskach
                              urozmaiconych, a nie w monotonnych monokulturach.
                              Las, wody, łąki etc., to jest życie. Do tego darmowe jedzonko :)

                              • Gość: exm nie byłbym tego taki pewny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 01:10
                                ... że to żart:
                                "...Kolebką ludzkości jest Afryka, gdzie kiedyś żyli wspólni przodkowie
                                człowieka i małp człekokształtnych. Bodźcem dla rozdzielenia się linii
                                ewolucyjnych było zróżnicowanie klimatu Afryki, związane z wypiętrzeniem pasm
                                górskich wielkiego rowu tektonicznego około 10 mln. lat temu. W warunkach
                                wilgotnych lasów równikowych zachodniej Afryki rozwijały się formy naczelnych
                                przystosowane do nadrzewnego trybu życia. We wschodniej Afryce klimat stawał
                                się co raz bardziej suchy, prowadząc do powstania otwartych terenów sawanny.
                                Właśnie tam, w wyniku adaptacji do nowych warunków środowiska, ewoluowały
                                populacje przodków człowieka ..." - www.sciagawa.pl/a/2422.html

                                i jeszcze tu - www.mens2000.nl/teksten/humans.html

                                i wiele innych
                                • Gość: Jacques Re: nie byłbyś tego taki pewny... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 01:59
                                  1. ściągaj dalej, to zamienisz się w eseldowca albo w żyda. To są brednie, to
                                  są całkowicie bezpodstawne wydumki jakichś dupków. Zdaj sobie, chłopie, sprawę
                                  o jak odległych czasach te debile rozprawiają z wielką swobodą. Na pewno
                                  przeczytali o tym w Gazecie Wyborczej. Nie zawracaj mi więcej głowy tymi
                                  debilizmami.

                                  2. Dowiedziałeś się już dlaczego rower mniej stresuje zwierzątka leśne, polne,
                                  łąkowe, niż pieszy piechór?
                                  Dlaczego na koniu zbliżysz się do wielu zwierząt, a gdy jesteś spieszony
                                  uciekają z odległości 100 metrów?
                                  Nie czytałeś nigdy w książkach przygodowych dla dzieci i młodzieży o Indianach
                                  (to ważne źródło naukowe), jak przebranie w skórę zwierzęcą pomagało ludziom
                                  zbliżyć się do bizonów? Może wypróbuj ten sposób na łące Popielów w
                                  Kurozwękach. Zobaczymy, czy cię byk kopnie :) Zamów okolicznosciowe zdjęcia u
                                  Wojtka Domagały.

                                  Wstałem z łóżka na szklaneczkę piwa, bo trzeźwy przecież nie będę spał, a tu
                                  tyle pisania czekało. A niech to licho ...
                                  • Gość: eximues quiz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 02:33
                                    Jak cię jakieś pijaki, dupki, debile, eseldowcy a może nawet żydzi odkopią z
                                    wielką swobodą za 10 tys. lat, to wolisz być:
                                    1. bezpodstawny
                                    2. wydumany
                                    3. czy z Gazety Wyborczej ?
                                    • Gość: Jacques de Orange Re: quiz - kwiz rozwiązany! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 10:16
                                      1. Mnie nikt nie wykopie. Mam pewny stołek propagandysty antysemickiego i
                                      trzymam się go mocno.

                                      2. Teorie naukawe na podstawie najzupełniej szczątkowych i geograficznie
                                      przypadkowych odkryć typu archeologicznego sporządzają wyłącznie głupcy lub
                                      oszuści (w tym Żydzi).

                                      3. Zapoznaj się z opinią Pauliny o A. Einsteinie, to może ci tylko pomóc.
                                      Oszuści nie boją się najbardziej horrendalnej chucpy, my nie bójmy się nazywać
                                      ich oszustami. Jeśli ktoś wymyśli aż tak bezczelną chucpę, że prostaczki nie są
                                      w stanie jej pojąć, zostaje najwybitniejszym uczonym żydowskim.
                                      • Gość: eximous prostaczek Re: quiz - kwiz rozwiązany! IP: 195.114.160.* 06.08.04, 14:18
                                        nie rozumiem cię Jakub, czyzbys juz zostal najwybitniejszym uczonym
                                        zydowskim? :P

                                        ps. prawde mowiac nie trafiaja do mnie teorie o tym ,ze wszystko co proste jest
                                        prawdziwe
                                        zycie nie jest proste

                                        ps. opinia Pauliny mnie nie interesuje, Paulina nikogo nie odkopala
                                        • Gość: Jacques de Orange Re: quiz - kwiz rozwiązany! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 14:37
                                          1. Niewykluczone, że jeszcze ci odkopie ...

                                          2. Życie jest proste od urodzenia aż do śmierci. Tylko ludzie je sobie
                                          komplikują.

                                          3. Comprenez vous?
                                          • Gość: Eximeoux Wisigoth quiz - kwiz rozwiązany! -dzienki IP: 195.114.160.* 06.08.04, 15:42
                                            1. Niewykluczone
                                            2. A jak sobie juz skomplikują to wciąż jest proste... (?) ...
                                            3. W pociągu był taki napis: "Ne pas se pencher" - to o to ci chodzi? Może o
                                            coś innego ?
                                • Gość: Paulina Re: nie byłbym tego taki pewny... IP: 69.156.224.* 06.08.04, 05:06
                                  Teraz wszystko robi sie na potrzeby polityki. Bogate fundacje szykaja naukowcow
                                  pasujacym im do programow politycznych, a pozniej go sprawdzaja czy jest
                                  politicli correct, czy to co robi nie godzi w ich.
                                  Kilka miesiecy wstecz nagrode Nobla odtrzymala jakas pani architekt z Iraku
                                  tylko nie moglam zrozumiec za co ona dostala ta nagrode ? Poprostu -"Zachodnie
                                  bogate kraje sa dobre ! " Ale najwiekszym oszustem naukowcem byl A.Einstein.
                                  Filozofie robilo blazny !
                                  Lubie kaczusie zwlaszcza takie malenkie.

                                  Paulina jest dobra !
                                  • Gość: eximous prostaczek Re: nie byłbym tego taki pewny... IP: 195.114.160.* 06.08.04, 14:35
                                    "...Ale najwiekszym oszustem naukowcem byl A.Einstein.
                                    Filozofie robilo blazny ! ..."

                                    Przykro mi, ale chyba jesteś wybitną zydowską intelektualistką, bo nie
                                    rozumiem ... szczegolnie ostatniej kwestii...
                                    Jakub z pewnoscią zrozumie, on jest mondry
                                    • Gość: Jacques de Orange Re: nie byłbym tego taki pewny... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 14:46
                                      Tłumaczę: Filozofię robią błazny.

                                      Teraz rozumiesz?

                                      Paulina nie używa tzw. "polskich znaków", bo jest jej łatwiej pisać "bez
                                      polskich znaków". Przy czytaniu należy sobie tłumaczyć amerykanizmy na system
                                      polski dokładnie w taki sposób, w jaki robi to dziesiątki tysięcy osób w
                                      Polsce, które również nie używają "polskich znaków".

                                      No to ci wytłumaczyłem. :)

                                      Pora na kawę :))
                                    • Gość: Jakub Re.: żydowska złośliwość IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 15:12
                                      Napisałeś: "Przykro mi, ale chyba jesteś wybitną zydowską intelektualistką, bo
                                      nie rozumiem"

                                      To twoje stwierdzenie, jest właśnie kwintesencją stanu twojej umysłowości i
                                      informacją, że w przeszłości miałeś przygodę z żydosocjologicznym "praniem
                                      mózgu".

                                      Przyjmij do wiadomości - choć lepiej by było, gdybyś zrozumiał - że nie ma
                                      zależności pomiędzy twoimi możliwościami percepcji a wyimaginowaną przez ciebie
                                      możliwością przemiany Polki w żydowską intelektualistkę. Polki się tak nie
                                      przemieniają. Przyczyn twojego problemu szukaj u siebie.

                                      Najważniejsze to nie być złośliwym. :)
                                      A Paulina jest rzeczywiście dobra! :)
                  • Gość: exm Re: co NAM przyjdzie IP: 195.114.160.* 04.08.04, 14:38
                    Kaczusia, jak zrobisz sciezkę przez środek rezerwatu, to ten rezerwat
                    podzielisz na pół i będziesz miał dwa rezerwaty i dwa środki. Rośliny i
                    zwierzęta mieszkające w środku albo przeniosą sie do nowych dwóch środków, albo
                    zginą z braku potrzebnej przerstrzeni zyciowej.
                    Z samej definicji rezerwat powinien być niedostępny dla zwykłych ludzi, bo jego
                    zadaniem jest zachowanie naturalnego środowiska. Robienie tam szlaków dla ludzi
                    wypacza tę ideę i robi z rezerwatu park safari, który jest pseudorezerwatem.
                    Przykładem zwierząt, które nie dostosowały się do pseudorezerwatu "Sw. Krzyż"
                    są kozice górskie, które sprowadzone tam w latach 60-tych nie chciały się tam
                    rozmnażać w takich warunkach.

                    Przykładowe gołoborza (rozumiem że chodzi ci o te łysogórskie, bo jest ich
                    pełno na innych pasmach...) są NIBY na terenie rezerwatu. Przez środek
                    rezerwatu na Sw. Krzyzu biegnie asfaltowa ulica, po ktorej walą dzikie tłumy i
                    jezdzi (szczegolnie w soboty) samochod za samochodem, szlak schodzi do
                    goloborza, ludzie schodzą na gołoborze. Czy to ma być REZERWAT zgodnie z
                    zasadami? Nie oszukujmy się - zróbmy tam park krajobrazowy, skoro nie można
                    inaczej.
    • Gość: Icek Mało że cykliści... IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 11:33
      Przede wszystkim winni temu są ŻYDZI!!! ;)

      Z partyjnym pozdrowieniem ;) hihi
Pełna wersja