Kto odpowiada za burdel ?!

17.12.13, 15:23
Budowa nowej siedziby Starostwa Powiatowego - za burdel przy ul. Wrzosowej, zastawiony i zdewastowany chodnik, trawnik flotą podwykonawców, nie można normalnie tamtędy przejść bo przecież tabliczka (przejście drugą stroną ulicy, czy inna) kosztuje 100 tyś zł !!!
Remont byłej siedziby "tepsy" ul. Starowapiennikowa czy też "Nowy Barwinek" nie mam pojęcia kto tak brudzi ale ktoś od nich, przecież poziom upie...nia błotem najbliższych ulic woła o pomstę do nieba !!! Czy naprawdę nie może podjechać tam jakiś "dzielnicowy kredka" i wpierdzielić porządny mandat i nakaz przywrócenia czystości, na drugi dzień powtórka z rozrywki i tak do skutku aż ktoś zacznie myśleć.
    • Gość: smurfmadrala Kto zapłaci za burdel ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.13, 20:08
      Gdyby inwestorem był wstrętny "prywaciarz", okrutny kapitalista,
      "czarni" /drogówka magistracka/ sterczeliby tam całodobowo, nieustannie wypisując mandaty.
      Mandaty wymierzone przez socjalistycznych funkcjonariuszy
      socjalistycznym instytucjom zawsze społeczeństwo płaci.
      Łomot karno-mandatowy zacznie się od wypadku spowodowanego przez błocko na jezdni.
      Wtedy zapłacą prywatni transportowcy.
    • Gość: burdelmama Re: Kto odpowiada za burdel ?! IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 28.12.13, 17:55
      Przejście tak, ale nie w centrum
      – Dzięki bardzo licznym inwestycjom drogowym, które w ostatnich latach zrealizowały władze samorządowe, po mieście jeździ się dużo wygodniej, szybciej i bezpieczniej. Nie ma więc powodów, dla których władze miałyby traktować pieszych i rowerzystów jak gorszą kategorię użytkowników przestrzeni publicznej. W stolicy Podlasia nie ma takich problemów komunikacyjnych, które uzasadniałyby potrzebę pionowej separacji użytkowników ruchu drogowego. Budowa tunelu lub kładki dla pieszych może być uzasadniona w przypadku przebiegających przez miasto odcinków dróg krajowych (np. Trasy Generalskiej), ale nie w centrum, które jest przede wszystkim dla pieszych. Budowa przejścia podziemnego jest nie tylko utrudnieniem dla wielu mieszkańców (zwłaszcza teraz, kiedy jeszcze nie działają windy), ale też symbolicznym zepchnięciem części mieszkańców "do podziemi". Wydaje mi się, że ruch w centrum Białegostoku nie straciłby, gdyby na skrzyżowaniu al. Piłsudskiego i ul. Sienkiewicza przejścia dla pieszych i przejazdy dla rowerzystów pozostały w poziomie jezdni – wyjaśnia w rozmowie z „Transportem Publicznym” Jać i wskazuje, że zabrakło w tym przypadku konsultacji społecznych, dzięki którym sami mieszkańcy mogliby wypowiedzieć się, jak oni widzą to rozwiązanie. – Gdyby w ich trakcie zostały zaprezentowane różne warianty, zarówno jedno-, jak i wielopoziomowe (w tym np. pozostawienie ruchu pieszo-rowerowego w poziomie terenu i budowa skrzyżowania poniżej) wraz z wyceną, białostoczanie mogliby dowiedzieć się, dlaczego wybrano ten a nie inny pomysł na przebudowane skrzyżowanie – wskazuje wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Kreatywne Podlasie.
      Rozwiązania z ubiegłego wieku
      „Winda zepsuta, jechać nie mogę./ Buty mam zdarte i długą drogę. /Już ponad miesiąc czekam na chwilę /By kupić w windzie do nieba bilet” to pierwsze wersy wiersza jednego z mieszkańców Białegostoku, który zniecierpliwiony długim oczekiwaniem na uruchomienie windy przy niedalekim przejściu podziemnym na ul. Andersa postanowił dać upust swoim zdolnościom literackim. Z niedziałającymi windami przy przejściach podziemnych mierzą się codziennie mieszkańcy również wielu innych polskich miast – w tym Warszawy, gdzie ilość tychże przejść w centrum może przyprawić o zawroty głowy. O ile łatwiej byłoby im wszystkim, gdyby Polska odeszła wreszcie od planowania przestrzeni publicznej rodem z ubiegłego wieku i zaczęła brać przykład z rozwiązań komunikacyjnych stosowanych na Zachodzie. Tam pasy dla pieszych w centrach miast nikogo nie dziwią. Dziwią za to – przejścia podziemne, które według wielu badaczy są siedliskiem patologii i wyraźnym wskazaniem na tych, dla których miasta są projektowane. To bynajmniej nie piesi i mieszkańcy.

      • Gość: Polak faszysta Re: Kto odpowiada za burdel ?! IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.13, 18:08
        Za burdel w Polsce odpowiedzialni są PP Tusk i Komorowski !!!!!! To oni z woli Narodu przygotowali ten burdel !!!!!!
    • Gość: ja Re: Kto odpowiada za burdel ?! IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.14, 15:48
      Za burdel w Polsce od siedmiu lat odpowiadają wstrętne Kaczory faszyści, nawet ten, który już nie zyje od czterech lat. Taka obowiązuje narracja rządu P/ Tuska i zaprzyjaźnionych mediów.
      • Gość: sygitoyo Re: Kto odpowiada za burdel ?! IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.14, 16:23
        Za burdel odpowiada zawsze właściciel burdelu.
        Kto jest "właścicielem" starostwa?
Pełna wersja