katamaran21
29.01.14, 20:08
z siebie idiotę. Jeśli były zastrzeżenia do pracy płk. Makowskiego to się wysyła innego oficera, przekazuje kontakty operacyjne, a tego odwołuje i zatrudnia do pracy w kotłowni. Niech pali zniszczone dokumenty. A nie rozwiązuje całe służby, ogłasza to całemu światu, a na ich miejsce zatrudnia dyletantów po kilkunastodniowym szkoleniu. A najlepszy numer to szef straży miejskiej szefem słuzb specjalnych, pewnie ma doświadczenie w łapaniu bab handlujących pietruszką.