rurowy
08.02.14, 21:38
Pod "grubą kreską": ARiMR za kumoterstwo i nepotyzm
Okazuje się, że w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa prowadzona jest - a przynajmniej była - bardzo prorodzinna bądź kierowana motywami towarzyskimi polityka kadrowa. Agencja twierdzi, że zalecenia raportu wprowadziła w życie. Ale CBA już wzięło ją na celownik.
Wedle ustaleń kancelarii premiera, zawartych w wystąpieniu pokontrolnym ministra Jacka Cichockiego, w agencji kumoterstwo i żerowanie na publicznych finansach to codzienność. Okazało się bowiem - wedle raportu - że np. 23 z 81 członków kierownictwa agencji posiadało bądź posiada tam członka rodziny lub osobę bliską.
Jak przytoczyła "Rzeczpospolita", która dotarła do pełnego raportu, sprawa dotyczyła 2 z 4 wiceprezesów, 9 z 25 dyrektorów komórek centrali, 12 z 51 wice- i dyrektorów oddziałów regionalnych. A co więcej: na 3629 pracowników centrali agencji 1707 posiada powtarzające się nazwiska! Z kolei 206 mieszka pod tymi samymi adresami. Słowem: w agencji wyjątkowo często zatrudniało się żony, mężów, synów, córki, zięciów albo innych krewnych czy partnerów.
W agencji - wynika z raportu - znajdowały się też osoby szczególnie doceniane, choć z niewielką pracą na rzecz agencji na koncie, ale za to z dużymi nagrodami. Nie brak też awansów mimo braku kwalifikacji.
W dokumencie zwrócono jednocześnie uwagę, że system zgłaszania zachowań mobbingowych nie funkcjonował właściwie. Agencja na nie zatem nie reagowała. A w efekcie trzeba było w latach 2009-12 wypłacić byłym pracownikom ok. pół miliona złotych odszkodowań.
( za onet.pl )