Dodaj do ulubionych

Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 15:02
Od kilku dni obserwuje buraka, ktory chyba niedawno kupil sobie ten
niemieckopododobny produkt i nie wie co z soba zrobic ze szczescia.
Codziennie jezdzi toto Krakowska uparcie lewym pasem, bo chyba boi sie, zeby
koleiny na prawym nie uszkodzily tego delikatnego pojazdu. Ale dzisiaj burak z
czerwonym ryjem trafil na mnie. Jechal lewym pasem za ciezarowka juz od
slowika, wiec go wyprzedzilem prawym, zrownalem sie z ciezarowka i tak
jechalismy kilka kilometrow. We wstecznym widzialem tylko jak czerwony ryj
robi sie jeszcze bardziej czerwony ze zlosci. A tak nawiasem mowiac, to kto
normalny kupuje Skode Superb, jesli za ta sama cene moze miec markowego
Passata, Mondeo czy Vectre. Po prostu nie rozumiem tego. Kupowac badziewie,
jesli moze kupic produkt markowy, naprawde nie rozumiem.
Obserwuj wątek
          • tsubaki Re: Antyburak jest chyba z Kielc? 06.09.04, 14:48
            dobry gosc jest. Patzryłes na cene Passata i na jego wyposazenie ?? Porównałes
            z Superbem ?? Chyba nie. Jak wam nie pasi nazwa Skoda to jej nie kupujcie. Co
            was obchodzi kto to kupuje i kto tym jezdzi. Zapewniam Was antyburaki i kazie
            ze w zachodniej Europie wiecej ludzi woli kupic Superba niz Passata , to tez sa
            buraki bo kupili Skody ?? Dla mnie Carisma jest burackim autem bo wyglada jak
            pomieszanie poloneza z łada i dodany srodek od wołgi.
              • tsubaki Re: Antyburak jest chyba z Kielc? 07.09.04, 08:24
                > Czlowieku. Czy ty jestes chory?
                raczej nie a Ty ??
                > Superb to kiepska podrobka Passata
                jakbys był mądry zauwazył bys ze Superb jest wiekszy. troche wiedzy i
                szperanaia w danych samochodu.
                Rozumiesz gosciu w Calibrze z
                > czarnymi szybami
                Widze ze jestes ograniczony umysłowo. Zdziwie Cie nie mama Calibry i miec nie
                bede.
                Na zachodzie Superba kupuja najwyzej Turcy i Yugole, sama elita
                > intelektualna, naprawde pozazdroscic.
                Chyba nie byłes na zachodzie juz dawno. Jak nie wiesz kto kupuje i kto jezdzi
                nie pisz bredni i głupot. Debilem jestes Ty bo nie rozumiesz tego co sie do
                Ciebie pisze. Baranie jeden kto tu porównuje VW i Skode czytaj co sie pisze
                buraku jeden, a pozniej dopiero pisz. No tak najwieksza elita intelektualna
                kupuje Carismy i nimi jedzi bo to jest superowy wózek bo robią go zółtki w
                Holandi. Widze ze sam mienisz sie nickiem antyburak a wyłazi z Ciebie totalne
                buractwo. Pewnie Ci zal do dupy zajrzal ze Cie nie stac na takie auto. Kup se
                CXalibre z ciemnymi szybami pasuje do Ciebie takie auto do ANTYBURAKA.
                • Gość: WRX Re: Antyburak jest chyba z Kielc? IP: 212.244.153.* 07.09.04, 09:48
                  Nie zgadzam się ANTYBURAKU z Tobą. Akurat na codzień pracuję zludźmi, którzy
                  mają pieniądze na dobre samochody, maja dobrą sytuację materialną i społeczną,
                  i tak się składa, że kilka osób posiada skody. Są to OCTAVIE i SUPERB.
                  Osobiście nie posiadam SKODY, ale mój znajomy (osoba z Akademii Obrony
                  Narodowej z Wa-wy) posiada SUPERB. Jest czarna, ma silniczek 2.8, jasna skórka
                  w środku, piekna 17 calowa felga, klima, piękne wyposażenie... Nie sądze, że
                  takie samochód jest "buracki", życzę aby kazdy "burak" jeździł taką fura... Ale
                  niestety "buraków" nie stać na takie auta... Więc, proszę Cię delikatnie, nie
                  uogólniaj i nie błaźnij się. Dla innych Ty możesz być burakiem w swoim
                  japońskim samochodziku. A uwierz mi,że dla niektórych japońskie samochodziki to
                  naprawdę wynalazki bez charakteru...
    • Gość: mysko Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa! IP: *.zagiel.com.pl / 212.182.117.* 09.09.04, 10:56
      abstrahując od tego kto, kiedy, gdzie i jakim samochodem jechał: jedno pytanie - z jaką szybkością. Jeśli jechał prawidłowo 50 km/h lub 70 km/h - jest ograniczenie na różnych odcinkach Krakowskiej, to jest to bicie piany o nic.
      W takim wypadku to wyprzedzanie prawym pasem i blokowanie przejazdu są objawem buractwa, chamstwa, debilizmu, analfabetyzmu, ignorancji i łamaniem przepisów. Kto w takim razie jest burakiem?????
      • Gość: Re: Skoda Superb T Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 15:13
        Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa!Re: Skoda Superb TK 552448 - burak n
    • Gość: proteg Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.04, 08:56
      pytanie do antyburaka - czy wszystkie seat-y to też niemieckopodobne badziewie?
      wydaje mi się że akurat czesi i hiszpanie nie mają się czego wstydzić jeśli
      chodzi o ich motoryzację - produkują bardzo dobre samochody, sprzedawane w
      całej Europie, fakt że konstrukcyjnie związane z niemieckimi, ale za to pod
      własną marką!!! Za to my Polacy mamy koreańskopodobne badziewie pod nazwą
      daewoo, które rozsypuje się po kilku latach używania, dokładnie tak jak
      polonezy.
      Sprawa kultury i świadomości polskich kierowców to już zupełnie inna bajka...
    • Gość: Tommy Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:10
      Antyburaku, jak to czytam, to mnie smiech ogarnia. Ale ty jestes czlowieku
      ograniczony. Czemu od razu oceniasz twojego kolege z pracy, ze to ciota, ze
      przeprasza ze zyje. Dla kogos, ty mozesz sie takim wydawac. Na Zachodzie ty
      kiedys byles? Chyba gary amywac u Turka? Co ty w ogole wiesz o samochodach.
      Kupiles to dziadostwo Carisme, zalujesz tego i cie krew zalewa, ze ktos ma cos
      lepszego, z poteznym silnikiem. Jezdilem firmowa Carisma, pozal sie Boze.
      Tragedia. Zawieszenie jak u dorozki. Teraz jezdze Superbem V6... Jakbys sie
      przejechal to bys trysnal w gacie z miejsca. I jeszcze jedno: jesli ktos
      przecenia jakosc Passata i w ogole Volkswagenow, to ulegl mitowi, ze VW to
      niezawodny samochod..... Bardzo sie myli...
      • Gość: vero Re: Skoda Superb TK 552448 - burak na maksa! IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:38
        Prawda jest taka ze antyburak jezdzi pewnie jakims małym autkiem np. tico i
        dostaje kopa od ycia i smiech od sąsiadów że nie jeździ porządnym
        autkiem.Jeżeli nawet ma tą Carisme to pewnie z 89r i musi ją napędzać własnymi
        nogami.Człowieku bądz tak miły i nie wypowiadaj się tu więcej albo daj swoję
        zdjęcie bo gdy je zobacze to bardzo chętnie strace parę dni i odnajdę cie po to
        aby zlac twoja buracka morde.


        POZDRO dla wszystkich pozostałych którzy nie wykazali się taką glupotą
        jak "antyburak" który niestety ma problemy w domu tzn. żona mu nie daje i takie
        tam i dlatego pierdoli takie glupoty
            • Gość: burak A to było tak! IP: *.czajen.pl / 195.205.230.* 16.09.04, 18:13
              Jechał sobie człowiek skodą z prędkością zbliżoną do dozwolonej na tym odcinku.
              Dostrzegł przed sobą ciężarówkę, włączł lewy kierunkowskaz, zmienił pas ruchu i
              rozpoczął wyprzedzanie wyżej wymienionego pojazdu. W tym czasie został
              dogoniony przez pojazd prawdopodobnie marki Polonez, w którym znajdował się
              burak i to raczej nie za kierownicą, gdyż z jego okrzyków wynika, że ma blade
              pojęcie o prawie o ruchu drogowym. Pojazd w którym znajdowł się antyburak
              wykonał prawdopodobnie opisane przez niego manewry, ale o tym że są one
              niezgodne z prawem antyburak już nie wie. Zaskoczyła mnie niestety reakcja
              części forumowiczów, którzy się dali wciągnąć w dyskusję na temat wyższości
              Volkswagena nad Skodą. Dobiła mnie już zupełnie dyskuskusja forumowiczów z
              antyburakiem na temat związku umiejętniści kierowców z marką kierowanego
              pojazdu. Niemal trzydzieści lat jestem właścicielem i kierowcą pojazdów
              samochodowych. Zaczynałem od Syreny 104 póżniej miałem już auta wielu marek z
              hołubionym przez niektórych w tym wątku Audi włącznie. Obecnie jeżdżę Lanosem,
              który regularnie serwisowany po 106000 nigdy mnie nie zawiódł. Moja konkluzja
              jest taka: nie ma już złych samochodów, da się jeżdzić wszystkim. Klasyfikację
              kierowców: nie "jak", ale "czym" uważam za totalne nieporozumienie.
    • Gość: antyskoda Slow kilka na temat Skody i jej kierowcow IP: *.cenvis.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:33
      Nie jestem z Kielc, ale kumpel, ktory z Kielc pochodzi dal mi cynk, ze jest taki
      watek, bo wie ze nie lubie Skody. Przeczytalem wszystkie odpowiedzi i powiem
      szczerze, ze sie nie dziwie, ze tyle tu burakow gotowych wejsc w d... Skodzie. W
      koncu Kielce to znane siedlisko prymitywow. Wiec nie dziwi mnie to az tak bardzo.
      Ale powiem kilka slow na temat Skody. Jezdzac Skoda czlowiek naraza sie na
      posmiewisko. To marka buracka i plebejska. Wystarczy spojrzec na reklamy. W
      jednej z nich w rytm piosenki "mam tak samo jak ty" ludzie zamiast chodzic to
      podryguja i kazdy ma Skode. Znaczy, ze Skode kupuje sie po to, bo sasiad ma, a
      nie bo sie podoba czy jest dobrym samochodem (a nie jest). W innej reklamie
      reklamuje sie unikalny wyglad tapicerki i specjalnie zaprojektowane kolpaki.
      Smiech na sali. Naprawde was to napawa duma, ze macie unikalna tapicerke? Nie
      macie bardziej gornolotnych powodow do dumy wy prowincjonalen burasy? A w
      jeszcze innej reklamie reklamuje sie specjalna promocje na czujnik parkowania w
      cenie auta, ktory tak naprawde kosztuje 500 zl. To nic, ze inne marki daja
      upusty do 3000 zl. Wy przeciez dostajecie cos za darmo, wiec pewnie jestescie
      wyjatkowi.
      Skoda Fabia. Tyle tego sie sprzedalo w Polsce i kto to kupuje? Biedaki, ktore
      cale swoje marne zycie pracowaly na nowy samochod i teraz moga poczuc sie jak
      paniska, bo maja prawie niemiecki samochod. To nic, ze beda splacac kredyt
      jeszcze przez 5 lat. Przeciez sasiedzi o tym nie musza wiedziec. W cenie Fabii
      mozna kupic przynajmniej 10 lepszych i bardziej prestizowych samochodow,
      poczynajac od Punto, a konczac na Lanosie, ale co taki burak moze o tym
      wiedziec. Nie kupi przeciez Lanosa, bo to polskie, a polskie to be. Tak samo jak
      woli juz tu wspomniane dzinsy Lives od noname'ow. No bo przeciez trzeba byc
      europejczykiem. Jesli nie mentalnie, to chociaz ubraniowo.
      Skoda Octawia. Przez samego producenta zachwalana jako czeski Passat. To nic, ze
      to Golf z doklejonym bagaznikiem kosztem miejsca na nogi z tylu. Z zewnatrz
      wyglada przeciez tak dostojnie. Kupuje taki kmiot ten wynalazek i jezdzi dumnie
      po wsi, bo naprawde mysli, ze ma Passata. Nie przeszkadza mu, ze ten samochod ma
      juz 8 lat i jest przestarzaly. Nie przeszkadza u to, ze juz go przestaja
      produkowac. On go i tak kupi, bo to przeciez taka okazja. Passat za pol ceny. I
      jaki duzy bagaznik. Zmiesci sie lozeczko, wozek i przewijarka dla dziecka. I
      jeszcze nocniczek. Z przodu laduje gruba tesciowa, z tylu zone i bachory i jazda
      na wczasy do Kolobrzegu. Mozna poczuc sie panem zycia i smierci w takiej limuzynie.
      Skoda Superb. To juz zupelna zenada. Pepiki myslaly, ze ktos normalny skusi sie
      na Skode za ponad 100 tys. zl. Oczywiscie sa tacy, ale w koncu w kazdym
      spoleczenstwie sa debile. Bo normalny kupujac auto za ponad 100 tys. wybiera
      prestizowa marke typy Volvo, Honda, Toyota czy nawet BMW. Bo kupujac samochod za
      tyle kasy kupuje sie go przede wszystkim dla prestizu, bo miejsca ma niewiele
      wiecej niz taki Passat czy Mondeo. Wiec kupujac Skode Superb udowadnia sie swoje
      krancowe buractwo i prymitywizm. Bo myslac, ze Skoda Superb jest prestizowa,
      jest sie prostakiem i prymitywem. Debilem krotko mowiac.
      I na koniec jeszcze jedno. Samochod czy tego chcecie czy nie jest elementem
      budujacym prestiz czlowieka. A prestiz zwlaszca w wypadku czlowieka
      wyksztalconego i mieniacego sie byc kulturalnym to sprawa priorytetowa.
      Wlasciciel Skody takiego prestizu nie ma i miec nigdy nie bedzie. Jak myslicie,
      to ktorego lekarza pojdzie wiecej ludzi? Do jezdzacego Skoda czy Mitsubishi? Bo
      odpowiedz chyba jest jasna. Mozna sobie lubic Skode, ale najwyzej w ramach
      hobby, ale jezdzic tym sie nie da, bo traci sie przede wszystkim na tym kupe
      kasy, kupe interesujacych znajomosci i kupe dogodnych okazji. Nawet jesli sie
      zaplaci 500 zl mniej, to i tak koniec koncem jest sie stratnym. Tak wiec,
      inteligentny czlowiek i umiejacy przede wszystkim liczyc, nigdy tego nie kupi.
      Dotarlo do was scyzoryki?
          • Gość: proteg prestiżu nie buduje się samochodem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 10:21
            oczywiście poza faktem że auto kupuje się żeby nim jeździć a nie po to żeby
            budować prestiż. Naprawdę mierny to człowieczek jesli prestiż swój musi budować
            w oparciu o auto!!! Widocznie nie potrafi go zbudować na czym innym. Myślałem
            że liczą się kultura, klasa i wykształcenie.
            A swoją drogą to naprawdę niektórym już się w dupach (i mózgu) poprzewracało od
            tego czym jeżdzą i gdzie mieszkają...
            • Gość: prestizowy A czym? IP: 216.127.82.* 17.09.04, 10:32
              Prestiz mozna budowac samochodem, mieszkaniem/domem, szkola, w ktorej ucza sie
              nasze dzieci.
              Przeciez mowi sie: prestizowa dzielnica, prestizowa szkola, prestizowy
              uniwersytet, prestizowy samochod. A prestizowy znaczy zwykle lepszy, bo placac
              za prestiz, placi sie takze za jakosc.
              Jedno pytanie: czy gdybys mogl wybrac corce meza, wybralbys jej takiego, ktory
              mieszka w prestizowej dzielnicy i skonczyl Harvard, czy mieszkajacego w melinie
              pijackiej i po WSU w Kielcach?
              • Gość: proteg Re: A czym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 10:50
                niestety zwykle jest tak, że płacąc za coś co jest uważane za prestiżowe
                wydajemy znacznie więcej niż za produkt podobnej jakości, który nie ma tego
                statusu.
                Co do szkoły lub uniwersytetu to się zgadzam - prestiż znaczy dobre
                wykształcenie (ale nie zawsze!!!), na to pracowały jednak pokolenia studentów i
                wykładowców, a nie fakt jakimi jeździli samochodami.
                A kupując tzw. prestiżowy samochód lub dom w tzw. prestiżowej dzielnicy to
                człwiek ma na celu tylko pokazanie że ma więcej pieniędzy niż wynika to z jego
                potrzeb, nic więcej. Bo zupełnie nie rozumiem czemu kupować super drogi
                tzw. "prestiżowy" samochód skoro autem dwa razy tańszym jeździ się dokładnie
                tak samo. No chyba tylko po to żeby pokazać że się jednak ma te pieniądze,
                innej argumentacji nie znajduję.
                Co do córki - jeszcze nie mam więc nie wiem, ale człowieku!!! męża córkom to
                się wybierało w XIX wieku.
                • Gość: prestizowy Re: A czym? IP: 216.127.68.* 17.09.04, 11:40
                  Gość portalu: proteg napisał(a):

                  > niestety zwykle jest tak, że płacąc za coś co jest uważane za prestiżowe
                  > wydajemy znacznie więcej niż za produkt podobnej jakości, który nie ma tego
                  > statusu.
                  > Co do szkoły lub uniwersytetu to się zgadzam - prestiż znaczy dobre
                  > wykształcenie (ale nie zawsze!!!), na to pracowały jednak pokolenia studentów i
                  >
                  > wykładowców, a nie fakt jakimi jeździli samochodami.
                  > A kupując tzw. prestiżowy samochód lub dom w tzw. prestiżowej dzielnicy to
                  > człwiek ma na celu tylko pokazanie że ma więcej pieniędzy niż wynika to z jego
                  > potrzeb, nic więcej. Bo zupełnie nie rozumiem czemu kupować super drogi
                  > tzw. "prestiżowy" samochód skoro autem dwa razy tańszym jeździ się dokładnie
                  > tak samo.

                  Nie prawda! Tansze znaczy gorsze. Zwlaszcza w przypadku samochodow i ostrej
                  konkurencji pomiedzy markami. Gdzies te oszczednosci musza byc. A to ciensza
                  blacha, a to gorsze materialy. Z wierzchu tego nie widac, ale wychodzi potem.


                  > No chyba tylko po to żeby pokazać że się jednak ma te pieniądze,
                  > innej argumentacji nie znajduję.

                  Co w tym zlego, ze ma sie pieniadze?

                  > Co do córki - jeszcze nie mam więc nie wiem, ale człowieku!!! męża córkom to
                  > się wybierało w XIX wieku.

                  Napisalem, ze "gdybys mial mozliwosc". Nie umiesz czytac czy tylko czytac ze
                  zrozumieniem?
                  • Gość: proteg Re: A czym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 12:26
                    dzisiaj nikt już nie kupuje samochodu żeby jeździć nim 100 lat. Parę lat jazdy
                    i wymiana. Tak też są robione samochody. A różnice w cenie wynikaja głównie z
                    kosztów pracy, dlatego np. super niezawodna toyota będzie montować samochody
                    chyba na słowacji, albo w czechach. Tam po prostu mniej ich będą kosztować
                    pracownicy. Ciekawe co wtedy będą mówili antyskodziarze? hehe czeska toyota?
                    Absolutnie nic nie mam przeciwko posiadaniu pieniędzy!! Tylko po co je wydawać
                    na drogi "prestiżowy" samochód skoro część z nich można wydać na inny cel, np.
                    podróże, a i tak jeździć dobrym samochoedm. Ale to są jego pieniądze
                    oczywiście, i jak kto woli. Tylko że nawet jeśli będzie jeżdził prestiżowym
                    samochodem a poza tym nosa z tego zadupia nie wychyli to "prestiż" jego marny.
                    Ja tego trochę nie rozumiem, ale widocznie nie wszystko muszę rozumieć. Ale co
                    napisałeś to wiem i rozumiem, więc nie musisz się wdawać w pyskówki.
                    • Gość: prestizowy Re: A czym? IP: 216.127.82.* 17.09.04, 12:47
                      A myslisz, ze gdzie teraz sa robione Toyoty? Na pewno nie w Japonii, tylko w
                      Europie.
                      Ale mimo to Toyota jest bardziej niezawodna od robionych w japonii Mitsubishi i
                      drozsza, mimo ze w Japonii koszty pracy sa wyzsze. Taka sama bedzie Toyota z
                      Czech, bo pepiki beda tylko sila robocza skrecajaca srubki wedlug instrukcji. A
                      kontrola jakosci i tak bedzie japonska.
                      A w samochodzie tym nie bedzie zadnego elementu z napisem Made in Czech
                      Republic, bo inaczej to nie bylaby juz Toyota.

                • Gość: Gózik Re: Superb IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 17:48
                  Superb bardzo mi się podoba.Czy nie uważacie,że 170tys.zł.to trochę dużo jak na
                  Skodę?Albo jeszcze jedno,kto by dał 196 900zł.za Alfe Romeo???!!!Ja napewno
                  nie!!!!!!!!!!!!!Przecież to najgorszy samochód jaki można było wyprodukować!!!
                  Wszystko sypie się po paru miesiącach!!!!Znam kolesia,który kupił alfe 147 i po
                  pół roku wszystko mu się rozleciało.
              • Gość: Tommy Re: A czym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 10:51
                Mylisz sie bratku, ze prestiz buduje sie samochodem. Jesli jezdzisz prestizowym
                samochodem, to nie znaczy, ze na drabinie spolecznej jestes kims. Znam wielu
                ludzi z kilkoma fajnymi literkami przed nazwiskiem typu "prof.", ktorzy nie
                posiadaja prestizowych samochodow, bo im to akurat do szczescia nie jest
                potrzebne. Bo to jest tylko samochod, rzecz nabyta potrzebna do przewiezienia 4
                liter, a nie do przedluzania penisa i leczenia sobie kompleksow. Nota bene ci
                ludzie mieszkaja w prestizowych dzielnicach i sa zaliczani do elity.
                PS. Jezdze nie Skoda, a "prestizowym" VW Polo, ktory ma płytę podłogową od
                nieprestizowej Skody Fabii. Finito.
                • Gość: prestizowy Re: A czym? IP: 216.127.82.* 17.09.04, 11:30
                  Gość portalu: Tommy napisał(a):

                  > Mylisz sie bratku, ze prestiz buduje sie samochodem. Jesli jezdzisz prestizowym
                  >
                  > samochodem, to nie znaczy, ze na drabinie spolecznej jestes kims. Znam wielu
                  > ludzi z kilkoma fajnymi literkami przed nazwiskiem typu "prof.", ktorzy nie
                  > posiadaja prestizowych samochodow, bo im to akurat do szczescia nie jest
                  > potrzebne.

                  A co taki prof. robi pozytecznego? Bada zycie seksualne pasikonikow albo
                  zawartosc cukru w cukrze. Oczywiscie sa pozyteczni prof., ale ci zarabiaja tyle,
                  ze moga sobie pozwolic na prestizowy samochod.

                  > Bo to jest tylko samochod, rzecz nabyta potrzebna do przewiezienia 4
                  >
                  > liter, a nie do przedluzania penisa i leczenia sobie kompleksow.

                  A mieszkanie jest glownie do spania, a spac mozna w namiocie.

                  > Nota bene ci
                  > ludzie mieszkaja w prestizowych dzielnicach i sa zaliczani do elity.

                  Moze jakies nazwiska?

                  > PS. Jezdze nie Skoda, a "prestizowym" VW Polo, ktory ma płytę podłogową od
                  > nieprestizowej Skody Fabii. Finito.

                  Chyba ci sie cos pomylilo. To Fabia ma plyte podlogowa od VW Polo (podobnie jak
                  Seat Ibiza), a Skoda byla dla VW tylko takim modelem testowym VW. Niestety duza
                  czesc testerow to Polacy, nad czym boleje.
            • Gość: helmut Mylisz sie IP: *.com 17.09.04, 23:17
              Albo specjalnie tak mowisz, bo robisz dobra mine do zlej gry. Nie stac cie, to
              musisz wszystko negowac, zeby wyszlo, ze cie nie obchodzi samochod. A po cichu
              pewnie bys chcial jezdzic BMW na zimnego lokcia, ale cie nie stac.
      • Gość: moon Re: Slow kilka na temat ANTYSKODY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:43
        DO ANTYSKODY

        Ty półgłówku ! Przyjedź do Kielc a Ci skopę ryja, za to że nazwałeś
        Kielce "siedliskiem prymitywów". Swoją drogą nieźle traktujesz kumpla z Kielc!
        Mnie nie obchodzi gdzie Ty mieszkasz oraz to kto Ci taką krzywdę wyrządził, że
        pałasz taką nieniawiścią do użytkowników Skody. Może to zazdrość, zastanawiam
        się czy sam niechciałbyś takiej Octavii czy Superba, (z szacunkiem) pewnie
        jakbyś się ojca zapytał czy chciałby mieć Superba, daje 95% że by chciał.

        Nie uważam, że jeżdżąc Skodą można narazić się na pośmiewisko - no chyba że ma
        się płytę CD pod lusterkiem, albo coś podobnego - ale dotyczy to każdego
        właściciela auta różnych producentów. Więc nie zdziw się jeśli ktoś zobaczy
        kogoś kto jeździ takim samym autem jak Twoje i bedzie miał CD-ka pod
        lusterkiem, że zobaczysz taki temat na forum !!! I co i wtedy już nie będziesz
        taki dumny.

        Niewątpliwym faktem jest to, że w całej Polsce dużo niekulturalnych i
        nieumiejących się zachować na drodze kierowców, którzy co najśmieszniejsze
        umieją się zachować poza granicami Naszego Państwa. Dziwne, ale prawdziwe.

        Wracając do tematu, pisałeś że: "Nie kupi przeciez Lanosa, bo to polskie, a
        polskie to be." Nie wiem skąd masz takie informacje i czy się zastanowiłeś jak
        pisałeś ten tekst, ale Daewoo Lanos nie jest polskim samochodem, tylko
        koreańskim. Bo w myśl tego co napisałeś powinieneś dodać jeszcze, że Opel Astra
        to też polski samochód - no bo go przecież produkują u nas w kraju. Bez sensu.
        POLACY JUŻ NIE MAJĄ SWOJEGO NARODOWEGO SAMOCHODU - A CZESI MAJĄ - i tu może Cie
        coś gryzie, że Czesi potrafią!

        Poza tym przyjrzyj się NOWEJ OCTAVII i NOWEMU PASSATU. Design właśnie tej
        czeskiej Skody jest o wiele ładniejszy niż Passata i zobaczysz ile zostanie
        zakupionych nowych Octavii - nawet w Twoim mieście - i gwarantuje Ci, że nie
        dlatego że kupują Skodę "buracy" jak to chórem wszyscy ogłosiliście - tylko Ci
        którzy przekonali się do jakości obecnej Skody oraz dlatego, że jest ładniejsza
        niż Passat.

        Pisałeś, że: "kupujac samochod za tyle kasy kupuje sie go przede wszystkim
        dla prestizu" - mi wydaje się, że samochód jest po to aby nim jeździć a
        nie, żeby ktoś nam zazdrościł, a najlepsze jest to, że później
        napisałeś: "Bo myslac, ze Skoda Superb jest prestizowa, jest sie
        prostakiem i prymitywem. Debilem krotko mowiac. I na koniec jeszcze jedno.
        Samochod czy tego chcecie czy nie jest elementem budujacym prestiz czlowieka. A
        prestiz zwlaszca w wypadku czlowieka wyksztalconego i mieniacego sie byc
        kulturalnym to sprawa priorytetowa."

        Z TEGO CO TU NAPISAŁEŚ, MOŻNA SZYBKO WYWNIOSKOWAĆ, ŻE NIE JEŹDZISZ
        ŻADNYM "PRESTIŻOWYM" AUTEM BO BRAK CI WYKSZTAŁCENIA I KULTURY ! ! !

        Piszesz: "Jak myslicie, to ktorego lekarza pojdzie wiecej ludzi? Do jezdzacego
        Skoda czy Mitsubishi? Bo odpowiedz chyba jest jasna. " - OCZYWIŚCIE, ŻE JASNA -
        BO DO TEGO, KTÓRY LEPIEJ LECZY ! Może sobie nawet Porsche jeździć, ale nic mu
        to nie da jak leczyć nie umie.

        Dla mnie prestiżowym autem jest Maybach, Bentley, Rolls-Royce, Jaguar, itp. A
        nie Volvo, Toyota czy Honda. To dobre marki, ale do samochodów prestiżowych ich
        dużo osób nie zaliczy.

        A na koniec mojego postu, chciałbym Ciebie zapytać ile ty masz lat człowieczku?
      • Gość: Normalny Re: Slow kilka na temat Skody i jej kierowcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 09:53
        Gość portalu: antyskoda napisał(a):

        > Nie jestem z Kielc, ale kumpel, ktory z Kielc pochodzi dal mi cynk, ze jest
        tak
        > i
        > watek, bo wie ze nie lubie Skody. Przeczytalem wszystkie odpowiedzi i powiem
        > szczerze, ze sie nie dziwie, ze tyle tu burakow gotowych wejsc w d...
        Skodzie.
        > W
        > koncu Kielce to znane siedlisko prymitywow. Wiec nie dziwi mnie to az tak
        bardz
        > o.
        > Ale powiem kilka slow na temat Skody. Jezdzac Skoda ......


        Smieszni są tacy inteligentni, którzy budując swój prestiż, kupują samochody
        droższe od swoich mieszkań. To nic, że mieszka na dwóch pokojach w blokowisku.
        Ale do prestiżu liczy się Mondeo z kratką (notabene w leasingu lub w kredycie
        na 5 lat).
        Brawo Jasiu, Hehehe
    • Gość: antyburak Z pamietnika skodziarza (czesc I) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 20:17
      Ponizsze zwierzenia znalazlem na forum auto-moto.


      mam juz dosyc!
      nie dosc, ze caly dzien ludzie na mnie trabia jak jade fabia, krzycza,
      pokazuja srodkowy palec - znak zazdrosci, patrza sie non stop, to jeszce
      znalazl sie jakis nieprzyjemniak bez szyji. jecghal za mna przez pol miasta i
      mi migal dlugimi i trabil, zebym mu zjechal. ale gdzie mialem zjechac? na
      prawy pas, gdzie sa dziury? jechalem przepisowa predkoscia i nikt mi nie
      bedzie zabranial.
      podnioslem manifestacyjnie reke, ze widze, ale nie zjade!
      myslalem, ze dal za wygrana, ale nie! podjechalem na swiatlach i stanalem na
      czerwonym.
      podjechal obok mnie ten dreczyciel i opuscil szybe.
      od razu bylo widac, ze to jakis niudacznik zyciowy.
      jechal mercedesem 124 200D i ubrany byl w drogi kostium - musial sie
      dowartosciowac, popaprus jeden (zona mu nie daje strawy czy co?)
      odwrocil sie w moim kierunku i zaczal do mnie rozmawiac.
      odkrecilem korbka szybe, jak sie schylilem to mi upadl kapelusz - o nie!
      zdenerwowalem sie, a po mnie to widac - robie sie czerwony i zaczyna mi
      brzydko pachniec z ust.
      a ten mlodzieniec z merca krzyknal nagle:
      "co sie patrzysz okularniku jeden? zap.....c ci?"
      jak to uslyszalem to mnie zemdlilo ze strachu - przyzekam jeszcze nigdy tak
      sie nie zdenerwowalem (no moze raz, jak byl u nas komornik odebrac rate za
      skode). serce mialem w gardle. ledwo wyjakalem, ze nie wiem o co mu chodzi.
      a on nagle wysiadl z auta i rzekl "ja ci pokaze o co chodzi!"
      postanowilem, ze uciekne temu zloczyncowi - prawdziwy mafiozo to byl, nie
      bede sie narazac.
      postanowilem sprawdzic prawdziwe osiagi mojego sedana 1.2htp i ruszyc z
      pelnego kopyta, jednoczesnie uciekajac przed gangsterem.
      akurat zapalilo sie zielone i szukalem pedalu sprzegla, zeby wrzucic bieg -
      on akutrat stanal przed moja maska.
      ale co, w koncu ruszylem i....... nic - on polozyl rece na masce mojej skody
      i ani rusz.
      przobowalem sie wyrwac, ale ani cm nie drgelo.
      fabia zgasla.
      ja powiedzialem, ze niech bierze moj woz - jezeli mu o niego chodzi, tylko
      niech mi nie robi krzywdy.
      bylem w 100% pewien, ze to napad rabunkowy - lupem padala skoda.
      on zblizyl sie do moich dzrzwi, ja wysiadlem i dalem mu kluczyki...
      a on popatrzyl na mie takim wzrokiem, ze widzocznie byl zaskoczony - albo po
      prostu wystraszyl sie mnie! tak, musial byc posrany jak wyszedlem.
      znowu wydarl sie na mnie "zebym podniosl okulary i sp.....l stad!"
      czul do mnie respekt, bo jeszcze nikt tak zyczliwie sie do mnie nie zwrocil.
      na koniec uderzyl piescia w moj dach!!!!
      czyli to nie jest tzw. wandalizm - tylko po prostu przyjacielski gest!
      poryczalem sie z zaistanialej sytuacji - z jednej strony przzezylem niezly
      stres, a z drugiej poznalem prawdziwego przyjaciela!
      z duma wrocilem do mieszkania w bloku na 10. pietrze, zawolalem zone,(ktora
      akurat gotowala kompot z mirabelek zerwanych na dzialce) i z duma pokazalem
      jej wgniot w dachu.
      ona zdielila mnie scierka po twarzy - znow spadly mi okulary - i nie dostaje
      juz od 1.5 tygodnia obiadu, ani zadnych pieniedzy na cokolwiek.
      ach to zycie.
    • Gość: antyburak Z pamietnika skodziarza (czesc II) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 20:19
      ach dzialo sie.
      uwielbiam relaksacyjne wypady na dzialeczke, z rodzinka.
      ot, tak na swieze powietrze wyjechac.
      ogrodeczki co prawda, sa bardzo daleko od naszych blokow i trzeba przejechac
      przez cale miasto, ale teraz jak juz zakupilismy Škoda fabia sedan 1.2 htp -
      to podroz jest niesamowita, dlugo wyczekiwana frajda.
      i to dla calej rodziny, a szczegolnie dla kazia (syna) - ma juz 23 lata i
      bardzo interesuje sie samochodami.
      marzy, ze kiedys, tez chcialby miec taka skode. (w tajeminicy przed zona,
      planuje ofiarowac mu to cacko na 40. urodziny! akurat splace calosc rat i
      bedzie wspanialy prezent. oczywiscie, to bedzie wspolne auto, tylko ze on
      bedzie prowadzil!).
      kazio, jako ze jest najwiekszy, (oprocz tesciowej) siada z przodu - on jako
      jedyny umie odczytac z mapy dojazd do dzialki i nas pilotuje.
      z tylu, za kierowca, czyli mna , siada zona halina i zawsze trzyma naszego
      kundla "dzekiego", po srodku siadaja 2. corki, a z prawej, za kaziem siada
      zawsze tesciowa - ona sluzy jako przeciwwaga halinki.
      w poprzednimm samochodzie trabancie z silnikiem 1.1, musze otwarcie przyznac,
      ze nie bylo takiego przepychu i przestrzeni.
      wstalem skoro swit i obudzilem kazia.
      on juz wiedzial, co sie swieci i ochoczo wstal z lozka (chociaz wczoraj
      wrocil z imprezy kolezenskiej, grubo po 22.00 i jeszcze mowil ze byl alkohol -
      1. piwo. i wszyscy brali po lyku ,ale kazio mowil, ze on to najmniej ze
      wszystkich.)
      pobralismy wiaderko, szare mydlo, zmiotke i poszlismy umyc fure na wyjazd.
      wstajemy jak najwczesniej, bo wszyscy sasiedzi tez myja auta (bidota, bo oni
      to maja fiaty) i zawsze pompa jest zajeta.
      kazio przynosil wode z pompy, a ja piescilem lakier mydlem.
      w zasadzie to auto bylo prawie czyste, bo w tygodniu to jezdze autobusem (no
      chyba ze do biedronki na zakupy), ale o auto to trzeba dbac, bo to jak
      rodzina czy kosciolek.
      jeszcze tylko wytrzepalismy pokrowce siedzeniowe i udalismy sie na sniedanie.
      jajk zawsze w sobote prawdziwa uczta - jemy mieso.
      w zeszlym tygodniu, co prawda byl paprykarz, ale za to dzisiaj (mniam) -
      mielonka turystyczna.
      oj pojadlo sie.
      halinka szykowala jadlo na wyjazd (pomidorki, jajeczka, ogoreczki, konserwe
      turystyczna na grilla).
      ja jeszcze dogladalem skode, czy wszystko cacy, sprawdzilem cisnienie w
      kolach, stan bieznika, swiatla, poziom oleju, spryskiwacza i chlodnicy -
      wzystko super. sprawdzilem czy jeszcze mam oc, i badanie techniczne - roniez
      ok.
      przystapilismy do pakowania.
      powkladalismy koszyki z jadlem, pilke, szare mydlo do kapieli, papier
      toaletowy, grabie, lopatke, nowa taczke (sasiad pospawal z katawnikow za
      piwo), sadzonki sliwek, agrestu, mirabelek i pnacza, spiwory.
      wszytko weszlo, nawet troche napchalem za butle gazowa i jeszcze kazdemu pod
      nogi, u mnie bylo najwiecej.
      jeszcze tylko tesciowa dala mi po pysku, ze nie dalem jej skonczyc
      przepierki, (kazalem odlozyc tarke), podnioslem okulary i ruszylismy.
      no, fabia jeszcze nie byla zaladowana do konca - rura wydechowa na razie nie
      szurala po asfalcie.
      jechalo sie wspaniale, bylo dosyc cieplo i pootwieralismy sobie okna na
      hejaho.
      syn wlaczyl kasete z tym szalaputem w czerwonych wlosach, z kolczykami i
      podspiewywal ta agonie, razem z corkami (nawet byli na koncercie ich
      sobowtorow w pszczyniu gornym), stanowczo kazalem mu to wylaczyc!
      w ogole kazalem wylaczyc radio, bo intalacja siada przy sluchaniu radia.
      jechalo sie bardzo przyjemnie (weakheand), i bylo bardzo pusto (malo kto
      zajezdzal mi droge).
      nawet, za namowa syna, pozwolilem sobie na dodanie gazu.
      oj solidnie jechala, mielismy predkosc conajmnie taka, jaka jest dozwolona w
      przepisach!
      syn byl pod wrazeniem, tesciowa z halinka krzyczaly ( tak samo jak kiedys
      zrobilem pisk oponami), a ja zrobilem sie czerwony.
      ale zwolnilem - raz ze niebezpiecznie, a dwa samochod moglby sie zagrzac!!!
      w polowie miasta (rowniez polowa calej trasy) zatrzymalismy sie pod biedronka.
      ja poszedlem po 2. piwa za 1.34 (jedno dla mnie, drugie dla sasiada - na
      wieczor), a dziewczyny jadly prowiant.
      pobiesadowalismy troche, w koncu nas ochrona marketowa wyprosila za robienie
      pikniku (horror, za co place podatki?)
      ale i tak czas bylo ruszac.
      dotankowalem jeszcze gazu za 20zl, nazbieralem znowu punktow.
      dobrnelismy sczesliwie - w zasadzie bez wiekszych problemow.
      syn doliczyl sie 34. uderzen rura wydechowa o asfalt, ale chyba sobie zarty
      stroil, bo ja kompletnie nic nie czulem.
      juz pod dzialkami wjezdzala halinka (ma wprawe - jest motornicza), ja bylem
      zestresowany i wymeczony podroza.
      syn blagal, zebym mu dal, ale zdecydowanie odmowilem.
      przeciez nie bede dawal smarkaczowi, bez prawka (11 niezdanych egzaminow) tak
      drogiego samochodu.
      poza tym to by bylo nielegalne. przeciez za to jest kryminal!
      zaparkowalismy pod sama dzialka (tylko tu moje auto stoi bezpiecznie),
      rozpakowalismy wzystko.
      tesciowa z zona poszly jesc, corki graly w pile i bawily sie z dzekim, a ja
      wyslalem kazia z widrem, zeby poszedl po wode.
      ja sam namydlilem zmiotke i zaczalem zmywac brud z karoserii.
      tak, po stresujace jezdzie, mycie auta to prawdziwy relaks.
      kazio splukal woda, ja wytrzepalem pokrowce z siedzen.
      wlaczylem wszystkie zabezpieczeniua i nakrylem fabke pokrowcem.
      zaczelo sie sciemniac.
      rozjasnilo sie na powrot, jak zalozylem okulary - spadly mi do mydlin.
      wreszcie mialem czas dla siebie.
      zalozylem pantaloty - takie spodenki (oczywiscie naciagnalem jak najwyzej na
      brzuch, wkladajac w nie koszule), przyowdzialem sandaly i otworzylem piwko,
      siedzac na lezaczku.
      po godzinie, czulem sie jak prawdziwy maczo i w dodatku bylem kompletnie
      pijany.
      znow sie zdenerwowalem, bo przeciez co to bedzie jak mnie halinka w takim
      stanie nakryje?
      postanowilem czym szybciej polozyc sie spac, zeby nikt mnie nie wyczul.
      niestety, pech chcial, ze wchodzac do domku, "dzeki" zaczal szczekac.
      a byla juz 23.00, pies obudzil tesciowa, a ta wyzwala mnie od holoty, ze
      pije, ze szlajam sie i zdzielila mnie w pysk.
      podnioslem okulary i przeprosilem ja.
      ale na nic sie to nie zdalo.
      polozylem sie jak zwykle na podlodze i zasnalem.
      rano moglismy pozwolic sobie na wylegiwanie.
      wstalismy dopiero o 8, szybko sie obmylismy w pozostalych mydlinach po myciu
      auta i kaziu przyniosl wode do opluczki.
      szybko posniadalismy - jeszcze bylo sporo pomidorkow.
      ubralismy sie odswietnie, ja zalozylem dlugie spodnie pod kolor sandalow i
      czym predzej wybralismy sie do kosciolka.
      w kosciolku, bylo duzo ludzi, ksiadz jak zwykle glosil piekne kazanie i takie
      prawdziwe.
      glosil sliczna prawde, o tym zeby cala reszte pieniazkow, ktore nam zostaly
      po odcioagnieciu rat, oddac na kosciolek.
      ja gorliwie pomodlilem sie za skodzinke.
      dalem do tacy, wszystko co mialem i z czystym sumieniem zakonczylismy msze
      blogoslawinstwem.
      wracalismy na dzialke, trzebia sie juz bylo sie pakowac i wracac.
      syn jak zwykle sie od nas odlaczyl i pobiegl pierwszy.
      dochodzilismy juz do plotu, a tu nagle syn wybiegl ze lzami w oczach!!!
      serce skoczylo mi do gardla!!!!
      "co sie stalo kaziu, co???" - krzyknalem
      a on: "tato!!! tato!!! mamo!! babciu!!! okradli nam samochod!!!"
      stanalem w miejscu i sie przezegnalem.
      cale zycie przelecialo mi nagle przed oczami.
      nie moglem sie z tym pogodzic?
      dlaczego to musialo spotkac akurat mnie?
      wyslalem zone przed siebie, ona jest twarda psychicznie - poza tym auto jest
      za jej pieniadz i tesciowej.
      zaszlismy pod auto - pokrowiec byl zdjety.
      ale patrze auto cale, szyby sa, uszkodzen nie ma - tylko byl wgniot na dachu
      od mojego przyjaciela.
      syn dojrzal wprawnym okiem ze jakis "sku....l" zwedzil kolpaki ozdobne.
      z jednej strony - strata jak zaraza, ale zdrugiej nie jest az tak zle.
      syn od razu zaproponoawal, zeby zakupic w aso nowy wzor.
      w zasadzie mi ulzylo, a na dodatek zona zaoferowala, ze nie bedzie mi dawala
      obiadu w zamian za odkupienie kolpakow.
      tesciowa, znowu zdzielila mnie w pysk, za moja bezmyslnosc i niedopilnowanie
      dobytku.
      no