Dodaj do ulubionych

A czy tu wolno pisać kawały?

    • Gość: Krisó Dam pracę IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 16:55
      Z ogłoszeń prasowych:

      "Do kopania rowów z doświadczeniem"
      "Kucharza - tytana pracy"
      "MAŁO INTELIGENTNYCH ZATRUDNIĘ"
      "Zatrudnię samochody do przewozu zrzyn i trocin. Praca całoroczna"
      "Sprzataczke z doswiadczeniem i wyzszym wyksztalceniem"
      "Sprzataczko-sekretarke zatrudnimy"
      "Kosmetyczkę wnętrz"
      "Kucharke ze znajomoscia jezyka hiszpanskiego"
      "Sekretarke na gwalt"
      "Studenta V roku studiów, uregulowany stosunek do słuzby wojskowej, do
      hurtownii. praca trudna i zle platna"
      "Samotnego do kórnika. Od zaraz."
      "Myslacego mechanika samochodowego"
      "Do hotelu w dziurze nad morzem na pokojówki osoby z wykształceniem średnim i
      znajomością języków obcych"
      "Panią na 1/2 etatu do rożna"
      "Do apteki-dwóch mężczyzn, najlepiej małżestwo"
      "Zatrudnię rodzinę do pracy w oborze. Wymagane doświadczenie."
      "Uczciwego prawnika oraz zdrowego psychicznie informatyka zatrudni biuro
      adwokackie"
      "Bezpruderyjną panią do kserowania nocami"
      "Z ciemną karnacją do sprzedaży kebabu"
    • Gość: Krisó Syndrom dnia poprzedniego IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 16:59
      Facet budzi się koło południa. Z trudem otwiera zapuchnięte oczy.
      - Jak to było... - zastanawia się, ledwie zbierając w myślach słowa.
      Zwleka się z łóżka, walcząc z grawitacją, zawrotami głowy i odruchami
      wymiotnymi, a w głowie kołacze mu się pytanie:
      - Jak to było, jak to było...
      Podchodzi do lusta. Ból uderza go w potylicę. Z sykiem wciąga powietrze i
      szerzej otwiera oczy. Gdzieś w zakamarkach umysłu błąka się myśl o czymś
      znajomym. Przeciąga dłonią po szarej, nieogolonej twarzy i już prawie, prawie
      przypomina sobie odpowiedź na pytanie:
      - Jak to było???
      Gdy wtem z kuchni dobiega go głos żony:
      - Stefan, jajecznica na stole!
      Błysk olśnienia w oczach, palnął się dłonią w czoło:
      - No oczywiście... Stefan...
    • Gość: Krisó Zupka IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:00
      Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa. Do baru wpada
      drugi facet, strasznie głodny. Patrzy i widzi, że tamten pierwszy czyta gazetę
      i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna mu jeść zupę. Je i je i je,
      aż na dnie widzi grzebień. Tak mu ten grzebień obrzydził, że aż zwymiotował. W
      tym momencie tamten, co czytał gazetę mówi do tego drugiego:
      - Co, pan też doszedł do grzebienia?
    • Gość: Krisó Taka żoneczka to skarb (uwaga: są wyrazy) IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:10
      Pewna para byla swiezo po slubie - dwa tygodnie temu bylo wesele.
      Maz, jakkolwiek wielce w malzonce zakochany, nabral ochoty, by spotkac sie ze
      starymi kumplami i poimprezowac w ich ulubionym barze. zaczal sie wiec ubierac
      i mowi do zony:
      - kochanie, wychodze, ale wroce niedlugo.
      - a dokad idziesz, misiaczku? - zapytala zona
      - ide do baru, slicznotko. Mam ochote na male piwko.
      - chcesz piwo, moj ukochany? - zona podeszla do lodowki, otworzyla drzwi i
      zaprezentowala mu 25 roznych rodzajow piwa z 12 krajow: niemiec, holandii,
      anglii i in.
      Maz stanal zaskoczony i jedyne, co zdolal wydusic z siebie to:
      - tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te chlodzone kufle...
      Nie zdazyl skonczyc, gdzy zona mu przerwala:
      - chcesz do piwa schladzany kufel? nie ma problemu - i wyjela z zamrazarki
      wielki, oszroniony kufel.
      Ale maz, choc nieco juz blady z wrazenie, nie dawal za wygrana:
      - no tak, skarbie, ale wiesz, w barach maja takie naprawde swietne i pyszne
      przystawki... nie bede dlugo. Wroce naprawde szybko, obiecuje.
      - masz ochote na przystawki, niedzwiadku? - zona otworzyla drzwi od szafki, a
      tam slone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydelka, marynowane grzybki
      i wiele innych smakolykow
      - ale kochanie... w barze... no wiesz... te meskie gadki, przeklinanie,
      niewyszukany jezyk...
      - Chcesz przeklenstw, moje ciasteczko? ZATEM PIJ TO KUREWSKIE PIWO Z JEBANEGO
      ZMROZONEGO KUFLA I ZRYJ PIERDOLONE PRZYSTAWKI!! JESTES TERAZ, DO CHUJA
      CIEZKIEGO, ZONATY I NIGDZIE, KURWA, NIE WYJDZIESZ!!!
      POJALES, SKURWYSYNU!?!?!?
    • Gość: Krisó W Polsce to jest życie... IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:15
      Spotyka sie dwoch Ukraincow i jeden mowi do drugiego:
      - Stary, tam w Polsce to jest prawdziwe zycie, nie to co u nas.
      Wstajesz rano i podaja ci pyszne sniadanko do lozka, potem sex do poludnia.
      Po poludniu wykwintny obiad, szampanskoje, desery i sex do kolacji.
      Kolacja - palce lizac, a po kolacji do poznej nocy sex ile tylko pragniesz.
      - No, no brzmi niezle. A skad ty to wszystko wiesz, byles w Polsce?
      - Ja nie, ale moja siostra byla.
    • Gość: Krisó Zaświadczenie IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:18
      Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszla wilk rzucil
      sie na nia ... i ja zgwalcil. Spodobalo mu sie, to ja zgwalcil jeszcze raz, i
      jeszcze raz. Po kilku nastepnych razach pada wycienczony obok Kapturka.
      Czerwony Kapturek unosi sie na lokciach i spokojnie pyta:
      - Wilku, masz ty chociaz zaswiadczenie, ze nie jestes chory na AIDS?
      - Pewnie, ze mam!
      - No to mozesz je podrzec.
    • Gość: Krisó Lek na zaparcie IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:24
      Przychodzi facet do lekarza i mowi, ze ma straszne zaparcie. Probowal
      wszystkiego i nic nie pomaga.
      Lekarz pomyslal, wyjal szklanke, nalal do niej wody i pyta:
      -Daleko pan mieszka?
      -Na Mokotowie.
      -Jedzie pan samochodem czy tramwajem?
      -Samochodem.
      Lekarz wyjal fiolke, z ktorej nasypal troche proszku do szklanki. Potem pyta
      dalej:
      -A na ktorym pietrze pan mieszka?
      -Na trzecim.
      -Z winda czy bez?
      -Bez.
      Lekarz znow nasypal troche proszku. Potem kazal pacjentowi wypic i przyjsc
      za tydzien.
      Po tygodniu pacjent wrocil i lekarz pyta:
      - Czy lekarstwo, ktore panu dalem pomoglo?
      - Pomoglo, panie doktorze, ale pomylil sie pan o trzy metry...
    • Gość: Krisó Wieloryby IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:26
      Ocean. Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka: "Dziesiątki organizacji
      ekologicznych, setki aktywistów, tysiące polityków i naukowców, dziesiątki
      tysięcy ludzi na manifestacjach, rządy tylu krajów robią wszystko, by
      zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa ?!"
    • Gość: Krisó Mini-lista przebojów IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:28
      Znacie taki program mini-lista przebojow?
      to stamtad:
      Prowadzacy (p) jak masz na imie?
      dziewczynka, ok. 4 lat
      (d) ania
      (p) a czy twoi rodzice przyjechali z toba?
      (d) tak
      (p) a gdzie siedza?
      (d) tam... (pokazuje paluszkiem)
      (p) o brawo, witamy tate i mame. a czy masz w domu jakies zwierzatka?
      (d) tak, kotka.
      (p) a jak tatus wola na kotka?
      (d) ty jebany siersciuchu.
    • Gość: Krisó W aptece IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:28
      W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i caly czas sie
      przekomarzaja:
      - No mama ! Kup mi ten samochodzik !
      - Mowilam ci juz tyle razy - byles niegrzeczny i za kare ci nie kupie!
      No i tak przez dluzsza chwile mama z synkiem sie wyklocaja. W koncu synek
      wali na caly glos w tej aptece z grubej rury:
      - Mama !!!! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze widzialem jak
      calowalas tate w siusiaka !!!!!!!!
    • Gość: Krisó Jaki wstyd... IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:29
      Zajaczek wpada do norki i krzyczy do matki:
      -mamo jaki wstyd, sluchaj musimy uciekac z lasu!
      -ale synku powiedz mi co sie stalo
      -jaki wstyd niemoge ojejejej...
      -powiesz mi o co chodzi ?
      -matka nie pytaj taki wstyd uciekamy pakuj sie!
      -ale powiedz
      -oj nie ma czasu uciekamy zbieraj rzeczy, szybko!
      dobra... jakos uciekli, sa poza lasem i matka sie pyta:
      -no i co powiesz mi o co chodzilo?
      -oj mamo...
      -gadaj!
      -mamo... niedzwiedz sie zesral...
      -???
      -no zesral sie...
      -i dlatego ucieklismy??? a wpierdol chcesz szczeniaku?
      -ale mamo... niedzwiedz sie zesral i...
      -i co?!?
      -...i podtarl dupe starym.
    • Gość: Krisó Gwiazdka IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:33
      Mama miala dwóch synów: optymiste i pesymiste. Chciala im wyrównac troche
      szanse w zyciu i postanowila, ze na gwiazdke da im nieco odmienne prezenty
      - optymiscie cos dolujacego, a pesymiscie cos wystrzalowego.
      Jak pomyslala tak zrobila. Pesymiscie kupila kolejke elektryczna, z rozjazdami,
      tunelami, semaforami... slowem odlot. Dla optymisty miala cos gorszego:
      zapakowala do pudelka konskie gówno.
      Przyszla gwiazdka, chlopcy dostali prezenty obejrzeli je, i mama pyta pesymisty
      co tez mu Mikolaj przyniósl. A ten jak niezacznie narzekac:
      - kolejke elektryczna, ale na pewno nie dziala, pewnie sie szybko zepsuje, ma
      zespute tory itd, itp.
      No wiec mama podeszla do optymisty;
      - Co tam synku dostales od Mikolaja.
      - Konika, ale gdzies uciekl!
    • Gość: Krisó Na ssaniu od rana.. IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:35
      Dwóch facetów po dlugiej nocy spedzonej w barze nad ranem wsiada do samochodu.
      Po kilku minutach w okno pasazera stuka stary mezczyzna.
      - Zobacz, w oknie jest duch! - krzyczy pasazer.
      Kierowca dodaje gazu, ale twarz nie znika. Przerazony pasazer otwiera okno i
      pyta:
      - Czego chcesz?
      - Macie moze papierosy? - pyta stary mezczyzna.
      Pasazer rzuca przez okno paczke i krzyczy do kierowcy zamykajac ze strachem
      okno:
      - Przyspiesz!
      Kilka minut pózniej uspokojeni zaczynaja smiac sie i zartowac z poprzedniego
      strachu. Nagle w oknie znów pojawia sie ta sama twarz.
      - To znowu on! - krzyczy pasazer. Otwiera okno i drzac ze strachu pyta:
      - Tak?
      - Macie ognia? - dopytuje sie stary mezczyzna.
      Pasazer wyrzuca zapalniczke przez okno i krzyczy:
      - Przyspiesz jeszcze!
      Kierowca wciska gaz do podlogi, straszliwa twarz znika z okna. Pasazer z
      kierowca powoli dochodza do siebie po spotkaniu z duchem, kiedy w oknie znowu
      pojawia sie postac tego samego starego mezczyzny. Przerazony pasazer otwiera
      okno i pyta:
      - Co znowu?
      - Moze pomóc wam wyjechac z tego blota?
    • Gość: Krisó Blondi w wypożyczalni video IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:49
      Przychodzi blondynka do wypozyczalni video i prosi o jakiegos pornola.
      Obslugujacy gosc wrecza panience spis filmow i kaze sobie cos wybrac.
      Blondynka jak to blondynka po bardzo dlugim zastanowieniu wybrala film, pan z
      obslugi grzecznie zapakowal film i blondynka biegiem idzie do domu ogladac film.
      Wklada kasete do magnetovidu wlacza...a tam szumy. Niezrazona ponawia proby
      kilkukrotnie lecz efekt jest dokladnie ten sam. W koncu zbulwersowana dzwoni do
      wypozyczalni ze skarga:
      - Prosze pana wypozyczylam film i nie ma obrazu ani dzwieku!!!
      - A jaki tytul Pani wybrala?
      - "Czyszczenie glowicy" ........
    • Gość: Krisó Sprawiedliwość musi być IP: *.altkom.com.pl 30.08.01, 17:51
      Biały kierowca przejechał czarnoskórego pieszego na przejściu dla pieszych.
      Tak go uderzył, że murzyn wleciał przez przednią szybę do wnętrza samochodu, a
      przez tylną wyleciał. Niestety, nie ma lekko, rozprawa sądowa i wyrok:
      2 lata więzienia dla murzyna za włamanie i próbę ucieczki
    • Gość: pinczow Bo nie zawsze jest tak zle... IP: 192.168.21.* / *.uci.agh.edu.pl 31.08.01, 08:31
      Przy barze siedzi facet i wpatruje sie tepo w szklanke z drinkiem. Widac, ze
      jest w totalnej depresji. Nagle podchodzi do niego lokalny zabijaka, chlop
      wielki na dwa metry, chwyta szklanke i wypija jego drinka jednym haustem. Wtedy
      facet zaczyna plakac. Zabijaka, w gruncie rzeczy czlek o dobrym sercu,
      zawstydzil sie i probuje go pocieszyc:
      - No co ty, stary, ja tylko zartowalem. Przestan plakac, zaraz postawie ci
      drinka, albo dwa...
      - Nie, nie o to chodzi. Wiesz, dzisiaj mam najgorszy dzien w zyciu. Spoznilem
      sie do biura i szef wyrzucil mnie z pracy. Kiedy wyszedlem na parking, okazalo
      sie, ze ktos ukradl mi samochod. Do domu pojechalem wiec taksowka, w ktorej
      zapomnialem portfela z dokumentami i kartami kredytowymi. Wchodze do domu, a
      tam - zona w lozku z ogrodnikiem. Postanowilem wiec pojsc do knajpy i po drugim
      piwie doszedlem do wniosku, ze zycie nie ma sensu. Wtedy przyszedles ty i
      wypiles moja trucizne...
    • Gość: Krisó Metale IP: *.altkom.com.pl 31.08.01, 12:17
      Ida dwaj metale, dlugie wlosy, szturmówy, koszyli z pentagramami...
      Mija ich zakonnica:
      - Fuj, oni chyba nie wiedza co to przysznic!
      Metale, 20 metrów dalej
      - Stary, co to jest prysznic?
      - Nie wiem, jestem niewierzacy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka