Dodaj do ulubionych

A czy tu wolno pisać kawały?

    • Gość: Kasik papuga IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 15:16
      Starszy mezczyzna zauwazyl na ulicy chlopaka z glowa pomalowana na czerwono-
      zolto-zielono-niebiesko. Przyglada mu sie bardzo dlugo, a nastolatek zauwaza
      to, podchodzi i pyta zaczepnie:
      - "Co sie tak gapisz, stary, nie zrobiles nigdy nic wyjatkowego jak byles w
      moim wieku?
      Starszy przyjrzal sie jeszcze raz chwile z namyslem i odpowiedzial:
      - Tak,zrobilem. Kiedy bylem w twoim wieku wydymalem papuge.
      Zastanawialem sie wlasnie czy nie jestes moim synem.
    • Gość: KrisÓ Romantyk ;-) IP: *.altkom.com.pl 20.02.02, 11:08
      Poniedzialek, wieczór. Maz oglada TV i je kolacje.
      Podchodzi zona:
      - Kochanie powiedz mi cos slodkiego...
      - Kiedy indziej, nie dzisiaj
      Identyczna sytuacja we wtorek, srode, czwartek, piatek i sobote. W niedziele
      zona znowu mówi:
      - Kochanie, przez caly tydzien obiecujesz mi, ze powiesz mi cos slodkiego.
      Powiedz teraz, strasznie prosze...
      Maz nie wytrzymal:
      - Kurwa, miód!
    • Gość: Kasik Słoniki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 11:37
      Synek do tatusia:
      - tatusiu, zrob, zeby sloniki biegaly.
      - syneczku, sloniki sa zmeczone.
      - tatusiu blagam zrob, zeby sloniki biegaly.
      - syneczku, sloniki sa naprawde bardzo zmeczone. caly dzien biegaly na twoja
      prosbe.
      - tatusiu prosze! prosze ostatni raz...
      - no dobra, ale na dzisiaj ostatni raz bo sloniki padna!
      Kooompaniaaaaa! maski wloz! 3 okrozenia dookola poligonu!
    • Gość: Kasik Słoniki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 11:38
      Synek do tatusia:
      - tatusiu, zrob, zeby sloniki biegaly.
      - syneczku, sloniki sa zmeczone.
      - tatusiu blagam zrob, zeby sloniki biegaly.
      - syneczku, sloniki sa naprawde bardzo zmeczone. caly dzien biegaly na twoja
      prosbe.
      - tatusiu prosze! prosze ostatni raz...
      - no dobra, ale na dzisiaj ostatni raz bo sloniki padna!
      Kooompaniaaaaa! maski wloz! 3 okrozenia dookola poligonu!
    • Gość: Kasik Słoniki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 11:41
      Synek do tatusia:
      - tatusiu, zrob, zeby sloniki biegaly.
      - syneczku, sloniki sa zmeczone.
      - tatusiu blagam zrob, zeby sloniki biegaly.
      - syneczku, sloniki sa naprawde bardzo zmeczone. caly dzien biegaly na twoja
      prosbe.
      - tatusiu prosze! prosze ostatni raz...
      - no dobra, ale na dzisiaj ostatni raz bo sloniki padna!
      Kooompaniaaaaa! maski wloz! 3 okrozenia dookola poligonu!
    • maam Przebiegła babka! 08.03.02, 21:27
      Przychodzi stara babcia do centralnego banku i chce wplacic 5
      Milionow Euro na ksiazeczke. Ale chodzi o tyle pieniedzy,
      wiec chce
      tylko osobiscie rozmawiac z naczelnym dyrektorem.
      Dyrektor pyta, w jaki sposob babcia doszla do takiej sumy.

      Babcia mowi: Przez zaklady.
      Jak to przez zaklady?

      No tak zakladam sie z ludzmi o rozne sprawy.
      Moge sie z panem
      ,zalozyc o 10 tys. ze pan ma kwadratowe jajka.

      Dyrektor smieje sie i przyjmuje zaklad (chodzi przeciez o
      duza sume, on wie dokladnie ze nie ma kwadratowych jajek).

      Babcia mowi, poniewaz chodzi o duzo pieniedzy, przyjde jutro
      o 10 z moim adwokatem i wtedy stwierdzimy kto zaklad wygral.

      Dyrektor banku centralnego nie spi cala noc, sprawdza
      ksztalt jajek no i jest przekonany ze sa okragle).
      Nastepnego dnia
      przychodzi babcia z adwokatem, dyrektor
      sciaga spodnie.

      Babcia mowi, przepraszam, ale chodzi o tyle pieniedzy,
      musialabym jajka
      wziac do reki, zeby sie przekonac, czy naprawde nie sa
      kwadratowe.

      Dyrektor zgadza sie (chodzi przeciez o duza sume).
      W pewnej chwili adwokat babci zaczyna tluc glowa o sciane.
      Dyrektor banku pyta, co sie dzieje z pani adwokatem?

      Ach, nic, ja sie z nim zalozylam o 50 tys. ze dzis rano o
      10-tej bede trzymala jajka dyrektora banku centralnego w
      reku...
    • Gość: oak też... IP: 217.96.114.* 15.03.02, 15:30
      Nie wiem czy tak wolno... ale pomyślałem, że warto się podzielić z innymi.
      Źródło: pismo CKM.

      Wyrzuty sumienia
      Mieczysław czuł się winny całe dni. Nieważne jak
      bardzo starał się zapomnieć, nie mógł. Poczucie winy i wstydu nie opuszczało go
      ani na chwilę. Nie pomagało, że cały czas powtarzał sobie: ,,Mieciu, nie martw
      się tym. Nie jesteś pierwszym lekarzem, który sypia ze swoją pacjentką, na
      pewno nie będziesz też ostatnim. Na dodatek nie masz żadnych zobowiązań, więc
      nie trap się już!''.
      Bo głos wewnętrzny przypominał mu: ,,Mieciu, ale ty
      jesteś weterynarzem''.

      Podział
      Jedzie facet samochodem, obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h.
      Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością.
      Nagle żona rozpoczyna monolog:
      - Już cię nie kocham. Po dwunastu latach
      po ślubie chcę rozwodu.
      Samochód przyspiesza do 110 km/h.
      - Kocham Kazia, twego najlepszego
      przyjaciela.
      120 km/h.
      - Chcę rozwodu!
      130 km/h.
      - Zabiorę dzieci!
      140 km/h.
      - Chcę dom i samochód!
      150 km/h.
      - Chcę, żeby wszystkie karty kredytowe i akcje były na moje nazwisko. A czego
      ty chcesz? Odezwij się wreszcie.
      - Ja już mam wszystko, czego potrzebuję!
      200km/h.
      - Tak? A co ty takiego masz?!
      Mąż, zjeżdżając na przeciwny pas jezdni, cedzi przez
      zęby:
      - Poduszkę powietrzną...

      Wizyta
      Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
      - O, mamusia! A mamusia na długo?
      - Aż wam się znudzę.
      - To mamusia nawet nie wejdzie?

      Samotność
      Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu.
      Kobieta krzyczy przerażona:
      - Jak tu ciemno i ponuro. Bardzo się boję!
      Na to morderca:
      - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...

      Zmiennik
      Kowalski umiera i oczywiście trafia do piekła.
      Tam wita go diabeł i oświadcza, że piekło jest teraz miejscem bardziej
      przyjaznym i demokratycznym,
      że Kowalski jako pierwszy gość może wybierać jeden z trzech rodzajów tortur.
      Każda trwa 1000 lat.
      Kowalski idzie z diabłem do hallu, gdzie facet wisi głową w dół i jest
      biczowany łańcuchami. Gościowi bardzo się to nie podoba, więc idą dalej. W
      następnym pomieszczeniu inny piekielnik jest biczowany batem uplecionym z
      kocich ogonów. Kowalski kręci głową. W końcu
      dochodzą do zupełnie golutkiego mężczyzny przywiązanego do ściany. Wspaniała
      kobieta raczy go seksem oralnym.
      Kowalski mówi:
      - To jest to miejsce, od którego chciałbym zacząć.
      Diabeł się upewnia:
      - To potrwa aż 1000 lat, zdajesz sobie sprawę z tego?
      - Tak, wiem, ale zdania nie zmienię.
      - OK - diabeł podchodzi do pięknej blondynki, puka ją w ramię. - Zmykaj, jest
      już twój zmiennik.


      Okazja
      Do knajpy wchodzi mocno podchmielony już Irlandczyk. Dosiada się do mężczyzny
      siedzącego przy barze.
      - Niech pan postawi biednemu Irlandczykowi.
      - Irlandczyk? Ja też jestem Irlandczykiem! No to mamy pretekst! Napijmy się! -
      mówi drugi. Wypili.
      - A skąd jesteś? - pyta fundator.
      - Z Dublina!
      - Ja też! No to wypijmy za Dublin!
      Wypili.
      - A jaką szkołę skończyłeś?
      - Âw. Marii!
      - Ja też! No to chlup!
      Do baru wchodzi inny facet i widzi dwóch roześmianych Irlandczyków.
      - Co się dzieje? - pyta barmana.
      - E, nic, blięniacy O�Connorów znów zalewają pałę...

      Wiedza to potęga
      Do baru przychodzi facet z psem.
      Zainteresowała się nimi seksowna barmanka.
      - Czemu przychodzisz do baru z psem?
      - Ooo, ten pies wiele umie.
      - Na przykład?
      - Na przykład potrafi doprowadzić kobietę do szaleństwa. Najpierw przez
      subtelną grę wstępną, póęniej przez gorący seks. Wielokrotny orgazm partnerki
      to
      dla niego codzienność.
      Zaintrygowana panienka zaprasza ich do pokoiku
      na zapleczu. Rozbiera się, kładzie na łóżku i czeka.
      Pies nic. Kobieta chrząka wymownie. Pies nic.
      Facet drapie się po głowie.
      - No nie, znowu ci muszę pokazać, jak to się robi...

      Pomyłka
      Rozmawia dwóch mężczyzn.
      - Mam problem, ciągle wszystko mi się myli. Ostatnio chciałem kupić bilet do
      Torunia, a powiedziałem: ,,Do Pioruna''. Ty wiesz, jak potem człowiekowi głupio!
      - Oczywiście, że wiem. Ja mam ten sam problem. Ostatnio chciałem do mojej żony
      powiedzieć: ,,Podaj mi
      masło, kochanie'', a powiedziałem: ,,Zrujnowałaś mi życie, ty głupia
      dziwko''.

      Nienawiść
      W samolocie lecą w jednym rzędzie: dwóch Arabów (od strony okna) i rabin (od
      przejścia). Żyd wyluzował się,
      rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po
      godzinie lotu jeden z nich wstaje i mówi:
      - Idę po colę.
      Żyd na to:
      - Ależ nie, ja pójdę, po co się przecis-kać...
      I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta.
      Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po kolejnej godzinie
      lotu drugi Arab mówi:
      - Idę po colę.
      Żyd zareagował tak jak poprzednio:
      - Ja pójdę, niech pan siedzi!
      I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta.
      Żyd wraca, daje colę Arabowi. Samolot ląduje,
      Żyd ubiera się, zapina kołnierzyk, wkłada jeden but i krzywi się:
      - Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami: to plucie do butów, to
      szczanie do coli...
    • Gość: oak Ja tu rządze ! IP: 217.96.114.* 19.03.02, 12:50
      Zaraz po nocy poślubnej, świerzo upieczone małżeństwo, budzi się o świcie.
      Mieszkają u teściowej.

      - Te... żonko, teściowa! szybciutko mi tu śniadanko do łóżka! - mówi mąż.
      - Ależ Stefciu, nie jesteśmy u siebie...- mówi żona.
      - Zamknij się, ja tu mieszkam i ja tu rządzę!!! - odpowiedział.
      Kobiety przyniosły.

      Popołudnie. Obiad.
      - Te... żonko, teściowa! szybciutko mi tu obiadek do łóżka! - mówi mąż.
      - Ależ Stefciu, nie jesteśmy u siebie...- mówi żona.
      - Zamknij się, ja tu mieszkam i ja tu rządzę!!! - odpowiedział.
      Popatrzyły się na siebie kobiety i przyniosły.

      Wieczór. Kolacja.
      - Te... żonko, teściowa! szybciutko mi tu kolacyjkę do łóżka! - mówi mąż.
      - Ależ Stefciu, nie jesteśmy u siebie...- mówi żona.
      - Zamknij się, ja tu mieszkam i ja tu rządzę!!! - odpowiedział.
      No cóż, obróciły sie na pięcie i poszły do kuchni, przygotować posiłek.

      Na Drugi dzień, mąż budzi się i widzi żonę z teściową przy łóżku z gorącą kawą,
      świeżymi byłeczkami i serkiem.
      Wcale nie zdziwiony mówi:
      - A teraz to będzie tak...
      - Ależ my już wiemy Kochanie - mówi żona.
      - No właśnie, wiemy, śniadanko do łóżka, obiadek i kolacja - mówi teściowa.
      - Tak to już chyba jasne, ale teraz w niedzielę będę sypiał z żoną, a pozostałe
      dni z teściową - mówi mąż.
      - Coooo!!! Stefciu...!!! przecież jesteśmy małżeństwem!!!

      A teściowa na to do swojej córki:
      - ZAMKNIJ SIĘ !!!! ON TU MIESZKA I ON TU RZĄDZI!!!!
    • wyrwizab Motocyklisci 21.03.02, 09:29
      Co ma motocyklista?
      -wolnosc w reku, wiatr we wlosach i ... spodnie w oleju

      Po czym poznac wesolego motocykliste?
      - po komarach na zebach
      A wesolego kierowce autobusu?
      -po motocyklistach na zderzaku


      Junaki nie ciekna, one znacza teren.
    • Gość: KrisÓ Chwilkę mnie nie było a tu wszysko padło :( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 21:23
      Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu, zamawia drinka i gdy pije
      to małpka zaczyna skakać po całym barze. Podkrada oliwki z baru i je zjada.
      Następnie bierze pokrojone cytryny i je również pałaszuje, potem wskakuje na
      stół bilardowy bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich jakoś ją połyka.
      Barman krzyczy do faceta:
      - Widział pan co zrobiła pańska małpa?!
      - Nie, co?
      - Właśnie zjadła jedna bilę z mojego stołu bilardowego!
      - Taa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku, łajdaczka.
      Przepraszam, zapłacę za wszystko. Gościu kończy drinka, płaci i wychodzi z
      małpką. Dwa tygodnie później znowu przychodzi do tego samego baru, z małpką na
      ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze.
      Kiedy kończy drinka, małpka znajduje wisienke na talerzyku. Bierze ją, wsadza
      sobie w tyłek, wyjmuje, a nastepnie zjada. Barman jest wyraźniezdegustowany:
      - Widział pan co zrobiła tym razem?!
      - Nie, co?
      - Hmm, wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek poczym zjadła!
      - Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku ale odkąd połknęła
      bilę, najpierw wszystko mierzy...
    • Gość: Kris<b>Ó Winda ;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 21:30
      Wchodzi wieczorem facet do klatki i widzi jak drzwi windy juz sie zamykaja.
      Udaje mu sie jeszcze do niej wskoczyc. A los chcial, ze w windzie bylo
      zupelnie ciemno. Winda ruszyla. Facet nawet nie wiedzial ze nie jest sam.
      Nagle winda zatrzymala sie miedzy pietrami. Po kilku chwilach facet
      slyszy jak ta druga osoba kobiecym glosem zaczyna wolac o pomoc.
      Przylacza sie do niej, lecz wolanie na nic sie nie zdalo. Siedza sobie w tej
      windzie juz jakis czas. Zaczyna sie dialog:
      - ale nudno...
      - to fakt...
      - ...
      - ...
      Od slowa do slowa, facet poczul sie na tyle pewnie, ze strzelil propozycja:
      - tak tu ciemno i samotnie... Moze zrobi mi pani loda?
      - w sumie, dlaczego by nie...
      I stalo sie tak jak chcial facet.
      Znów nastala cisza. Facet wiec znów proponuje:
      - a moze móglbym zaproponowac stosuneczek?
      - z wielka ochota...!
      I tak tez sie stalo.
      Po wszystkim facet mówi:
      - bylo cudownie. Moze zapalimy sobie po papierosku?
      - a ma pan ogien?
      - tak.
      Facet wyciaga papierosy, podaje kobiecie. Zapala zapalniczke i...
      Patrzy na kobiete oslupialy...
      - Monika.....?
      A ona na to:
      - to tatus jeszcze nie w domu?
    • Gość: KrisÓ Ale się nieszczęśnikowi dostało :/ IP: *.altkom.com.pl 13.05.02, 14:52
      Ktoś, kiedyś chciał rozweselić żonę przeżywającą właśnie "trudne dni"
      zadając jej pytanie:
      - "Ile kobiet ze stresem przedmiesiączkowym jest potrzebnych by wymienić
      przepaloną żarówkę?"
      ODPOWIEDŹ BRZMIAŁA:
      - Jedna! Tylko jedna!! A wiesz DLACZEGO? Ponieważ jest jeszcze ktoś w tym
      domu kto wie JAK wymienić przepaloną żarówkę! Wy mężczyźni byście się
      nawet
      nie zorientowali, że jest PRZEPALONA! Siedzieli byście w ciemnościach
      TRZY
      DNI zanim byście zrozumieli co K**WA jest nie tak! I, jak tylko już to
      zrozumiecie to nie jesteście w stanie ZNALEŹĆ w domu zapasowej żarówki
      pomimo tego, że od 17 lat są zawsze w tej samej szafce! A jeżeli już
      stałby
      się CUD i w jakiś niewytłumaczalny sposób znajdziecie w końcu te
      PIEPRZONE
      ŻARÓWKI to przez DWA DNI problemem nie do pokonania będzie POSTAWIENIE
      KRZESŁA pod żyrandolem i
      WYMIENIENIE TEJ PIERD***NEJ ŻARÓWKI. KOLEJNE DWA K**EWSKIE DNI ZAJMIE WAM
      ODSTAWIENIE TEGO J****NEGO KRZESŁA Z POWROTEM NA MIEJSCE!!! A W MIEJSCU
      GDZIE STAŁO I TAK, NA PODŁODZE ZOSTANIE PIER***ONY PUSTY ZGNIECIONY
      KARTONIK
      PO WKRĘCONEJ NOWEJ ŻARÓWCE!!! BO WY NIGDY K**WA NIE POTRAFICIE PO SOBIE
      POSPRZĄTAĆ!!! GDYBY NIE MY TO BYŚCIE DO USRANEJ ŚMIERCI BRNĘLI PO PACHY W
      ŚMIECIACH I DOPIERO GDYBY NP. ZGINĄŁ WAM PI****LONY PILOT OD TELEWIZORA
      ZATRUDNILI BYŚCIE POD HASŁEM: "AKCJA RATUNKOWA" CAŁĄ PIER***NĄ ARMIĘ DO
      TEGO JE**NEGO SPRZĄTANIA!!! I TAK K**WA DO ZA***ANIA!!! CAŁE ŻYCIE Z
      KRETYNAMI!!!

      I tu nastąpiła chwila ciszy po której mąż usłyszał:
      - Przepraszam kochanie... O co pytałeś??
    • Gość: KrisÓ Archeologia IP: *.altkom.com.pl 21.05.02, 16:53
      Niemieccy archeolodzy znaleźli na głębokości 50 metrów kawałki drutu
      miedzianego. Po wnikliwej analizie ogłosili, że już 2,5 tys. lat temu
      starożytni Germanie korzystali z łączności telefonicznej po drutach
      miedzianych.
      Niedługo potem archeolodzy brytyjscy rozpoczęli wykopaliska u siebie i
      na głębokości 100 m znaleźli kawałki szkła. Po ich zbadaniu ogłosili, że
      już 5 tys. lat temu starożytni Brytyjczycy korzystali z łącz światłowodowych.
      Na wieść o tym, uczeni polscy przeprowadzili szeroko zakrojone poszukiwania
      w Polsce. Niestety, ani na głębokości 50, ani 100, ani nawet 200 metrów,
      nie znaleźli ani kawałka szkła lub drutu miedzianego.
      Wniosek: 7 tys. lat temu starożytni Polanie korzystali szeroko rozbudowanej
      sieci telefonii komórkowej!
    • Gość: KrisÓ Tatuś :) IP: *.altkom.com.pl 23.05.02, 11:43
      Synek pyta ojca:
      - Tato, chcialbym w koncu zasmakowac seksu, ale nie wiem jak zaproponowac to
      kobiecie...
      - Musisz, synu, kupic jej wielki bukiet pieknych roz, zaprosic ja do wykwintnej
      restauracji na dobra kolacje i markowe wino, pozniej zabrac ja ekskluzywnym
      samochodem do drogiego hotelu...
      W tym momencie wtracila sie corka:
      - Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem
      polnych kwiatow w swietle ksiezyca, szeptaniem czulych slowek?
      - To wszystko wymyslili linuksiarze, coreczko, zeby podupczyc za darmo...
    • Gość: KrisÓ Prezent IP: *.altkom.com.pl 24.06.02, 15:18
      Syn zwraca się do ojca:
      - Tatusiu, kup mi rewolwer..! No kup mi... Musisz mi kupic
      - Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupie ci!
      - Ale ja uwazam, ze powinienes mi kupic...!
      - A ja uwazam, ze nie i basta! W koncu kto tu jest głowa rodziny?!
      - Na razie ty. Ale gdybys mi kupil rewolwer...
    • Gość: KrisÓ Ostatnia szansa na zakłady u buckmachera ;-) IP: *.altkom.com.pl 27.06.02, 13:52
      Jako ze Mistrzostwa w pelnym pedzie, chcialbym przedstawic
      pewna niepotwierdzona, aczkolwiek bardzo interesujaca teorie...
      Brazylia ostatnio zdobyla tytul Mistrza Swiata w 1994 roku, przedostatni raz w
      1970 zsumujmy: 1994 + 1970 = 3964
      Argentyna ostatnio tytul zdobyla w 1986, przedostatni raz w 1978 - sumujac:
      1986 + 1978 = 3964
      Niemcy Ostatnio byli mistrzami w 1990, przedostatnio 1974 po zsumowaniu 1990 +
      1974 = 3964
      Wobec czego Mistrzem Swiata 2002 powinien zostac zdobywca tytulu z 1962,
      zgodnie z rownaniem: 3964 - 2002 = 1962




      Mistrzem Swiata w 1962 byla Brazylia:-)
    • Gość: KrisÓ Obieraczka IP: *.altkom.com.pl 02.07.02, 11:07
      Pracownik fabryki frytek popadł w dziwną obsesję.
      - Mam nieprzepartą ochotę włożyć przyrodzenie w obieraczkę ziemniaków -
      zwierza się żonie.
      - Absolutnie nie rób tego! - krzyczy kobieta.
      Po kilku dniach facet wraca do domu blady:
      - To było silniejsze ode mnie, zrobiłem to.
      - Włożyłeś go w obieraczkę ziemniaków? I co?
      - Zwolnili mnie z pracy.
      - A co z obieraczką?
      - Ją też zwolnili.
    • Gość: KrisÓ Zajączek IP: *.altkom.com.pl 10.07.02, 12:55
      Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk i się pyta:
      - Zajączku, co piszesz?
      - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
      Na to wilk:
      - Ja ci zaraz pokażę!
      I za uciekającym zającem w krzaki. Zakotłowało się tam i wychodzi potargany
      wilk. Za nim wychodzi niedźwiedź i mówi:
      - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
      • Gość: Kasik celi..... IP: 217.11.133.* 22.07.02, 16:22
        Rozmawia dwóch mnichów: młody i starszy, na temat zbiorów znajdujących się w
        bibliotece.
        - Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący
        księgi pomylił się i jakieś zdanie przepisał błędnie?
        - To niemożliwe.
        - No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
        - Mówię ci, że nikt się nie myli. Znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci
        jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że absolutnie nic nie odbiega od tej z
        której i ty się uczyłeś...
        Mnich poszedł po ów tekst. Nie ma go godzinę, dwie, trzy... W końcu młody mnich
        zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazl go w bibliotece siedzącego
        nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli i drugi, któy
        jest jedną z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
        - Mistrzu co się stało?!
        - W pierwszym tekście jest napisane "Będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych
        kopiach pisze: "Będziesz żył w celibacie"...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka