sygitoyo
15.11.14, 15:54
Właśnie wróciłem stamtąd
czekałem na przybycie sprzedawcy
i zaobserwowałem, że istnieje możliwość darmowego wyżywienia
poprosiłem damę obsługującą w hollu stoisko z regionalnymi wyrobami
o sprzedanie i pokrojenie wędliny odpowiedziała:
"nie ma takiej możliwości"
krótko przed tym jakiś klient podprowadził i zjadł pęto regionalnej kiełbasy,
dama sprzedająca była nieobecna na stoisku, potem przybyła zaangażowana w rozmowę przez komórkę,
po konwersacji podeszła do lustra u jubilera i poprawiała fryzurę zniekształconą firmowym logo.
Zapraszam wszystkich głodnych
na darmową wyżerkę.