Gość: Peter
IP: 212.244.153.*
24.08.01, 09:35
Rzecz się tyczy marszałka, nie tego od armii, ale tego ...krzyskiego, niezwykle
ukulturalnionego, o wyrafinowanym żarcie. Człeka, który doskonale nadałby się
jako krowi alfons niz li jako alfons ludu ...krzyskiego. Słomą tronci jego but,
choć ubiera dobre gangi. Wobec ludzi jest niczym nieokrzesany kiep, który
obraca wszystko w żarty. Gdy cię trąci patrzy pierw, czy może pacnąć mocniej,
widząc twój brak reakcji. A ty bracie nadstaw lepiej drugi policzek, gdy chcesz
dostać klapsa w tyłek. A i jego wice nabył pewne szefa nawyki, choć z dobrej
rodziny mieszczańskiej pochodzi. Co tam rodzina ważny smrodek zaścianka.
Chamy na grzędy to będą urzędy!!!