Dodaj do ulubionych

Odkrywamy Świętokrzyskie - waza z Bronocic

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 11:11
Waza została znaleziona w Bronocicach k/ Działoszyc (powiat pińczowski).
Dlaczego, więc znajduje się w Krakowie, a nie w kielcach?

Gazeta napisała:
(...)Złożona z glinianych fragmentów waza z Bronocic przechowywana jest w
sejfie Instytutu Archeologii i Etnologii PAN przy ul. Sławkowskiej w
Krakowie. O jej wypożyczenie bezskutecznie zabiegało wiele muzeów na świecie.
Waza znalazła się na plakacie "Skarby krakowskich muzeów"...(...)

Dlaczego jest ona uważana za "skarb KRAKOWSKIEGO muzeum"?
Czy owa waza nie mogłaby się znajdować w Kielcach? W ten oto sposób
zmniejszamy zainteresowaniem Kielcami (świętokrzyskiem), a zwiększamy Krakowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: MarkS Re: Odkrywamy Świętokrzyskie - waza z Bronocic IP: 80.51.251.* 02.10.04, 17:03
      Ten obrazek z garnka nie jest jednak całkiem jednoznaczny. Może 5 kółek to
      symbol olimpiady, a przecież, jak donosił red. Sztandera, na Ponidzie w tym
      czasie wpadli z zachodu starożytni Scytowie, a to przekonująco wskazywałoby, że
      nie starożytni Grecy, ale starożytni Rosjanie zorganizowali pierwszą olimpiadę
      właśnie pod Działoszycami. Stamtąd dopiero szlakiem bursztynowym idea ta
      dotarła do Grecji
    • Gość: Jakub Zabezpieczam artykuł do dalszej naukowej dyskusji IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 21:19
      Odkrywamy Świętokrzyskie - waza z Bronocic

      Janusz Kędracki 02-10-2004 , ostatnia aktualizacja 01-10-2004 20:16

      Najstarszy na świecie dowód używania przez człowieka pojazdu czterokołowego
      znaleziono nie w Egipcie czy Grecji, ale na polu w Bronocicach koło Działoszyc.
      Wazę z wizerunkiem pojazdu Kraków zalicza do swoich największych skarbów, w
      Świętokrzyskiem ciągle czeka na odkrycie.

      Bronocicie to niewielka wioska nad Nidzicą na południe od Działoszyc. Ponad 5
      tysięcy lat temu w jej pobliżu znajdowało się jedno z największych osiedli
      neolitycznych Europy. Zajmowało powierzchnię ponad 50 hektarów. Archeolodzy
      przebadali jego niewielką cześć, ale znaleźli kilka tysięcy cennych obiektów,
      m.in. narzędzia z krzemienia, gliniane krążki używane do przędzenia, a także
      liczne fragmenty naczyń. Najcenniejszym odkryciem, dokonanym w 1975 roku
      podczas badań prowadzonych wspólnie przez pracowników Instytutu Archeologii i
      Etnologii PAN w Krakowie i Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo, była waza z
      wizerunkiem czterokołowych wozów. Naukowcy z Holandii po przebadaniu
      znalezionej obok niej kości orzekli, że pochodzi z około 3500 roku przed naszą
      erą. Tym samym zachwiana została teoria, że wozów jako pierwsi używali
      Sumerowie na terenach między Tygrysem a Eufratem.

      W Krakowie to skarb

      Dla uczczenia tego faktu w maju 2003 roku pod Bronocicami odsłonięty został
      pomnik. Dotrzeć tam można polną drogą. Na wzgórzu stoi duży kamień z
      przytwierdzoną metalową tablicą i napisem: "Praojcom i Archeologom. Dla
      upamiętnienia odkrycia w 1975 roku wielkiego osiedla neolitu i najstarszych
      pojazdów świata na wazie z Bronocic...".

      W napis wkomponowane są rysunki z tej wazy. Z boku stoi pokryty słomą szałas, a
      przed nim widać ślady po ognisku. To resztki zrekonstruowanej na uroczystość
      odsłonięcia pomnika zagrody neolitycznej.

      Złożona z glinianych fragmentów waza z Bronocic przechowywana jest w sejfie
      Instytutu Archeologii i Etnologii PAN przy ul. Sławkowskiej w Krakowie. O jej
      wypożyczenie bezskutecznie zabiegało wiele muzeów na świecie. Waza znalazła się
      na plakacie "Skarby krakowskich muzeów", obok słynnej "Damy z gronostajem"
      Leonarda da Vinci, Złotego Globusa Jagiellońskiego, rzeźby Marii z Dzieciątkiem
      z XV wieku, nosorożca włochatego i kamiennego posągu Światowida.

      Jej kopię oglądać można w krakowskim Muzeum Archeologicznym przy ul. Senackiej.

      W Działoszycach kopia nr 1

      Ale nie trzeba, a nawet nie warto w tym celu jechać do Krakowa. - Tam mają
      kopię numer dwa. Numerem jeden jest ta - pokazuje z dumą glinianą wazę Paweł
      Kamiński, dyrektor Miejsko-Gminnego Centrum Kultury w Działoszycach.
      Przechowuje ją w swoim gabinecie wraz z innymi neolitycznymi eksponatami.
      Chętnie pokazuje i objaśnia rysunki.

      A objaśnienia są konieczne, bo wóz z Bronocic ma nie tylko cztery koła i
      dyszel, ale także piąte w środku. To wyobrażenie jakiegoś naczynia czy może
      koło zapasowe? - Narysowanie tego koła można interpretować jako kult Boga
      Słońca - uważa Kamiński. Wóz to tylko jeden z wizerunków na wazie. Neolityczny
      artysta chciał prawdopodobnie pokazać otaczający go świat. Łatwo rozszyfrować
      drzewa, trudniej równolegle i prostopadle narysowane linie. Niektórzy
      interpretują je jako siatkę pól i dróg. Zdaniem Kamińskiego to schemat
      osiedla. - Już wtedy mogły występować piętrowe zabudowania - mówi. Na dole wazy
      widać jeszcze linie przypominające kształt fal. Tak dzieci rysują dziś rzekę.
      Dyrektor Kamiński nie ma wątpliwości, że to Nidzica, która przed pięciu
      tysiącami lat była znacznie większa.

      Jak tam trafić

      Z rynku w Działoszycach kierujemy się na Kazimierzę Wielką, po kilkuset metrach
      po prawej stronie widać drogowskaz z napisem "Bronocice 3". W samym środku wsi
      należy skręcić jeszcze raz w prawo w drogę polną, która doprowadzi do pomnika
      na szczycie wzgórza. Kopię wazy oglądać można w godz. 11-19 w Miejsko-Gminnym
      Centrum Kultury przy ul. Ogrodowej 6.

      Więcej informacji o odkryciu w Bronocicach znaleźć można na stronach
      internetowych www.dzialoszyce.info lub www.neolit.prv.pl

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka