W Chęcinach zastrasza się radnych.

05.10.04, 17:47
Oto treść listu wysłanego do mediów w związku z niebezpieczną sytuacją jaka
ma miejsce obecnie w gminie Chęciny.
Ciekaw jestem wy na to drodzy internauci.

Szanowna Redakcjo!

Piszę do Was ten list ponieważ chciałbym abyście się
zainteresowali pewną bardzo niepokojącą sprawą, która z punktu
widzenia dziennikarza może okazać się bardzo interesująca.
Sprawa mianowicie dotyczy Gminy Chęciny, a dokładniej
mówiąc pewnych rozgrywek między Burmistrzem a radnymi będącymi w
opozycji.
Zanim jednak przejdę do sedna sprawy chciałbym w kilku słowach
wyjaśnić skąd pomysł napisania tego listu. Jestem mieszkańcem tejże
gminy i żywo interesuję się sprawami dotyczącymi gminy i miasta.
Ponieważ praktycznie od początku sprawowania władzy przez obecnego
Burmistrza nic się nie robi pożytecznego tylko prowadzi swary
między nim a radą, ważne sprawy dla gminy "leżą".
Niestety nie mogę ujawnić swojej tożsamości ze
względów "bezpieczeństwa", przynajmniej nie teraz. Natomiast
informację, które posiadam są pewne, sprawdzone i pochodzą ze
źródła. Przeglądałem niektóre uchwały rady (zresztą są one jawne).
Przejdźmy do meritum. Otóż w czwartek 30 września odbyła
się sesja rady miejskiej. Na sesji miały być poruszane różne sprawy
ale najważniejsza to sprawa przywrócenia Burmistrzowi pensji
(wcześniej obniżonej) oraz sprawa nielegalnego poboru wody. Radni
obniżyli Burmistrzowi wynagrodzenie za karę, że kilka razy
wyjeżdżał w delegację, pobierał dietę, a w ogóle nie docierał na
miejsce. Zdarzało się że Burmistrz wypisywał delegację a był w
swoim gabinecie. To rozdrażniło radnych i w związku z tym
postanowili obniżyć pensję od stycznia 2004 r. Burmistrz natomiast
nadal podróżował, sam podpisywał delegację, nie potwierdzał w
miejscu pobytu i dodatkowo chciał przywrócenia wysokości pensji.
Aby mógł przywrócić wysokość pensji musiał mieć większość radnych
za sobą. Ponieważ w opozycji jest większość radnych więc sprawa
była bardzo trudna, wręcz niemożliwa. Najbardziej zagorzały
przeciwnik Burmistrz to Mieczysław Baran radny z Ostrowa. Człowiek
wnikliwie badający każda sprawę. W nocy ze środy na czwartek
napadnięto jego dom, wybijając szyby, rozbijając drzwi siekierą.
Następnie odebrał telefon z pogróżkami że siekiera może posłużyć do
innych celów, ponieważ ma dzieci oraz, że jeśli pojedzie na sesję
to nie wróci z niej swoim samochodem bo mu go spalą. Sprawa ta była
opisana przez Echo dnia lecz dziennikarz nie przyłożył się do
sprawy, opisał nie całą prawdę a może nie chciał. Sprawą zajęła się
chęcińska policja i tu też zachodzi poważna obawa, że
sprawie "ukręci się łeb".
Radny Baran badał ponadto sprawę nielegalnego poboru wody -
kradzieży. Okazało się że wodę kradną najbogatsi, ludzie prowadzący
poważne interesy. Jedną z tych osób okazała się żona jednego z
radnych, byłego przewodniczącego Rady Krzysztofa Kosteckiego w
Tokarni. Pan Kostecki oczywiście zaprzecza że wiedział o wszystkim
ale to chyba jest oczywiste. Ten proceder trwał przez ponad pięć
lat. Po ujawnieniu sprawa miała być zatuszowana ale radny Baran-
przewodniczący komisji rewizyjnej nie dopuścił do tego. Za pięć lat
kradzieży wody została nałożona opłata w celu uregulowania
zaległości w kwocie ok. 150 zł. Natomiast uczciwy poborca wody za
okres pięcioletni musiałby zapłacić ponad 500 zł. Wynika z tego że
bardziej opłaca się wodę kraść. Drugi wielki złodziej wody to
niejaki p. Barchan, posiadający firmę budowlaną oraz restaurację i
stadninę koni w Korzecku. (wykaz osób nielegalnie pobierających
wodę znajdują się
z Zakładzie Gospodarki Komunalnej w Chęcinach).
Znane są jeszcze inne przykłady zastraszania lub innych
środków "posłuszeństwa". Burmistrz posiada liczne znajomości,
licznych kolesi, których wykorzystuje
w odpowiednich sytuacjach. Tak było z innym radnym-leśniczym, który
stanął
w opozycji. Następnego dnia został wezwany przez swojego
przełożonego i upomniany za "przewrotowe" poglądy.
W gminie dzieje się niezwykle źle. Układy rządzą.
Właściciel nowej piaskowni przy rzece Nidzie wydobywa piasek a nie
płaci do gminy podatków. Nie wiadomo dlaczego. Skarży się na nie go
inny właściciel piaskowni we wsi Mosty, który regularnie płaci
podatki i dodatkowo wyremontował drogę w tejże wsi.
Kolejna niejasna sprawa to nielegalne wysypisko śmieci, które
powstało za zgodą burmistrza ponieważ to legalne było za daleko.
Wiele można mnożyć takich przykładów. Burmistrz oczywiście twierdzi
że wszystko robi dla dobra gminy tylko ludzie się na niego uwzięli
a szczególnie niektórzy radni. A tak naprawdę jest niegospodarnym
nierobem. Boli to że taki człowiek nas reprezentuje. Wstyd mi że w
ogóle mieszkam
w Polsce, że jestem Polakiem, kiedy dzieją się takie rzeczy.
Proszę abyście zajęli się tą sprawą, aby ratować nasz
honor, nie tylko chęciniaków ale wszystkich Polaków nie godzących
się na takie sytuacje. Tak naprawdę nie ma się do kogo zwrócić.
Policja niewiele może, prokuratura nie ma czasu. Wierzę że
demokratyczne i wolne media mogą zdziałać więcej niż niejeden sąd.
Potrzebne jest wnikliwe śledztwo dziennikarskie.
Wiele informacji posiada radny Baran. Posiada pewne
informacje na temat burmistrza, nadające się do sądu, których nie
chce ujawnić - chyba ze strachu. Był zresztą atakowany dlatego że
kiedyś był księdzem. Ten człowiek na pewno pomoże. Pomocny może być
także Przewodniczący rady - pan Edmund Rylski. Zresztą chyba
wszyscy radni będący w opozycji mają coś do powiedzenia, mieszkańcy
zresztą też.
Opisane zdarzenia są oczywiście do sprawdzenia. Cała Rada
Miejska to kopalnia informacji a szczególnie ci pokrzywdzeni.
Będę niezwykle wdzięczny za zajęcie się tą sprawą.

Z poważaniem

Mieszkaniec Gminy Chęciny

    • Gość: wuj_sam Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 15:58
      To bardzo ciekawe ze w tak malym miasteczku dochodzo do takich sytuacji.
      Powinien zajac si etym sad albo policja. Zreszta nie ma sie co dziwic. Tam tez
      zadza komuchy, do których nie dociera ze od 20 lat mamy demokracje. Wszedzie
      prywata. LUDZIE!!! wezcie sprawy w swoje rece i wyrzuccie burmistrz na pysk.
      • Gość: poseł nowak Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 07.10.04, 18:11
        Moj tel. to: 602 264159. Gwarantuje osobie, która nawiaze kontakt pełna
        anonimowość wynikajaca z art 21 Ustawy o sprawowaniu mandatu poselskiego,
        tj bezwzgledną tajemnice poselską

        Nadto juz teraz kieruje sprawe do prokuratury i RIO
        • pstrykacz.imieninowy Co robią posłowie ? 07.10.04, 19:22
          Jeden poseł się odezwał.... a gdzie reszta posłów ? co robi cała reszta posłów ?
          • Gość: MarcinK Re: Co robią posłowie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 01:03
            pstrykacz.imieninowy napisał:

            > Jeden poseł się odezwał.... a gdzie reszta posłów ? co robi cała reszta
            posłów
            > ?

            Jak to co? Pieniądze!
            • Gość: poseł nowak Do wszystkich "zastraszaczy"! IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 08.10.04, 14:22
              To nie jest grozba, lecz jedynie deklaracja podjecja wszystkich przewidzianych
              prawem działan, które nakierowane sa na wyegzekowanie prawnie chronionego
              interesu zarowno radnych jak mi mieszkanców gminy Checiny.

              Jednocześnie informuje, ze w zwiazku z listem opublikowanym na tym forum,
              którego treść wskazuje na popelnianie licznych przestepstw lub conajmniej
              nieprawidłowośći podjąłem sie z urzędu interwencji zmierzającej do wyjasnienia
              wszystkich podniesionych aspektów i kierunków zarówno w działalnosci samorzadu
              jak i osob trzecich.

              Podnoszę, ze z pełną konsekwencją, bedę dochodził wszelkich praw osób trzecich
              o ile bedą one naruszane, w szczegolności gdy bedę to grozby karalne typu
              siekiera w drzwiach radnego

              Zbigniew NOWAK

              Moj telefon 602 264 159 ( mozna dzwonic o każdej porze dnia i nocy )
        • Gość: Internauta Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: *.rvce.ac.in / *.now-india.net.in 11.10.04, 17:54
          Panie Pośle,
          w Pańskim poście z dnia 07.10.2004 godzina 18:11
          (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=10898296&a=10909686)
          twierdzi Pan,
          że osoby piszące anonimowo nie są godne zaufania.
          Dla tych co nie czytali cytuję:

          (...)
          kto jak kto ale jezeli już to pewnie Pani
          Autor: Gość: posel nowak IP: 62.233.163.*
          Data: 21.02.2004 12:57
          (...)
          „Prosze sobie jeszcze bardziej poluzowac, to zobaczymy co sie stanie. Informuje
          Panią,ze w jednym przypadku prokuratura juz ustala nadawce pewnego postu,
          niedlugo bedzie kolejny, Pani jest tez w kolejce.
          Jezeli uwaza Pani, ze racja jest po Pani stronie, to prosze sie przedstawic i
          dyskutowac pod nazwiskiem. To, ze ma Pani tyle do powiedzenia, czasami
          zniesłwiającego, ale strach sie przedstwić, wg mnie świadczy o tym, ze to pani
          jest ciekwym przypadkiem.
          Jak bedzie? Zobaczymy juz niedlugo- zapewniam Pania...”
          (...)

          Oj, Panie Pośle. Konsekwencja nie jest Pańską mocną stroną.
          Coż takiego zmieniło aż tak drastycznie Pańskie przekonania,
          że tym razem w odpowiedzi na kolejny anonim zdecydował się Pan
          zaangażować poważne instytucje państwowe?
          Jedyna odpowiedź jaka mi się nasuwa jest taka, że nie jest Pan poważną osobą.
          Jak na posła Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wygląda to na istotną wadę.

          Podpisano:
          Gall Anonim, ale nie musi mnie Pan Poseł traktować poważnie...
          • Gość: posel nowak Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 11.10.04, 18:37
            Oj, oj, oj!

            Anonim był jedynie isnpiracja do podniesienia słuchawki, telefonu do TPSA i
            odszukania numeru telefonu do radnych, ktorzy sa na stronie BIP Urzedu
            Miejskiego w Checinach. Rozmawiałem z paroma radymi wymienionymi w tym pismie,
            nawet z urzednikami w UM.

            Anonimy to ja weryfikuje a nie daje im bezkrytycznie wiare.

            To, ze wyeryfikuje kazdy wiarygodny anionim oraz nawet plotke , stad poniekad
            moje efekty.

            Tak było ostatnio z aktami i prokuratorami ze spolki S&Sz.

            W czym wiec problem. Mysli pan, ze ja ot tak przeczytalem i napisałem?

            Zapewniam pana, ze głowe, rozum mam i z nich korzystam
            • Gość: last ever Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:32
              Przeczytałem wszystkie wypowiedzi i najbardziej Pan mnie rozśmieszył Panie
              pośle i mam nadzieję,że długo już pan posłem nie będzie.
              • Gość: posel nowak Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 02:04
                ... a ja mam nadzieje, ze jak sie pan umieszcza na tym forum to wypadało by sie
                przedstawic!

                Poza tym - do rzeczy !!!
    • Gość: Internauta Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: *.rvce.ac.in / *.now-india.net.in 11.10.04, 17:44
      Drogi „Anonimowy” Mieszkańcu.
      Internet to wspaniałe medium. Każdy może napisać, co go boli.
      Zarówno rzeczy prawdziwe jak i absolutnie dowolne steki bzdur – jak to się
      stało w pańskim przypadku.
      I korzystając z pozorów anonimowości czuć się zupełnie bezkarnie po napisaniu
      kłamstw,
      które być może krzywdzą niewinnego człowieka.
      Tak się składa, że też się orientuję, co też takiego dzieje się w gminie i znam
      osoby wymienione z nazwiska.
      Pan radny Baran jest w swojej miejscowości i poza nią znanym mitomanem.
      Opowieściami o groźbach pod swoim adresem karmił regularnie swoje otoczenie i
      to na długo przed objęciem funkcji radnego obecnej kadencji. Nie wiem dokładnie
      jak się ta choroba nazywa. Może coś z manią prześladowczą. Jest to raczej temat
      dla biegłego psychiatry, więc nie bedę tego wątku rozwijał. Jednak w swoich
      ostatnich rewelacjach przeszedł sam siebie.
      Siekiera w dzwiach, szyby wybite kamieniami, groźby pod adresem dzieci –
      normalnemu człowiekowi włos się jeży na głowie. Pytanko tylko dlaczego nie
      znaleziono kamieni. Być może były rzucane z dużego pokoju. A siekiera? Mam
      nadzieję, że pan Baran starł z niej odciski swoich paluchów, bo jeżeli
      zapomniał, nabitej w butelkę policji może być przykro. Jeżeli da temu wyraz, to
      współczuję panu Baranowi.
      Prawdopodobnie jednak upiecze mu się, bo faktyczne ślady zaczynają się i kończą
      stłuczoną szybą w łazience. Ciekawe: niekontrolowany poślizg na mydle czy też
      jak najbardziej zaplanowana szopka?
      Co do dzieci pana Barana – raczej dorosłe te dzieciaki. W związku z tym to
      raczej 70-letni papa byłby otoczony z ich strony opieką niż odwrotnie. Gdyby
      rzeczywiście znalazł się kiedyś w jakimś niebezpieczeństwie. I gdyby na taką
      opiekę zasługiwał.
      Nawiasem mówiąc pan Baran wykazuje pewien talent dramatyczny. Był już księdzem,
      fałszerzem dokumentów (za co zresztą zaliczył odsiadkę). Dlaczego nie miałby
      zostać reżyserem. A nuż ktoś zechciałby obejrzeć wypociny jego wyobraźni. Fakt,
      że byłyby to popłuczyny po 997, ale co tam. Ostatnio sensacja dobrze się
      sprzedaje. Bez względu na jakość...
      Na razie tyle o pierwszym z dwóch wymienionych z nazwiska "mężów
      opatrznościowych" gminy. Co do drugiego:
      pisze pan, cytuję: „... wstyd mi, że w ogóle mieszkam w Polsce, że jestem
      Polakiem”. Zgadzam się z panem, panie Edmundzie w 100%. Mnie też wstyd, że
      mieszka pan w Polsce i jest pan Polakiem. Uprzejmie pana proszę – niech pan
      wyemigruje. Nie tylko podniesie to średni poziom inteligencji w narodzie, ale
      też będzie się nam pozostałym w kraju żyło znacznie przyjemniej.
      Przyjemniej dlatego, że pańskie hobby (praca zawodowa?), czyli szczucie jednych
      ludzi na innych jest generalnie postrzegane jako wyjątkowo ohydne. Gdyby pan
      jeszcze, pracując jako radny miasta i gminy Chęciny wnosił jakąkolwiek wartość
      dodaną, całość pańskiej osoby byłaby może do zniesienia – choć i to tylko przy
      dużej dawce dobrej woli. Obawiam się jednak, że lista pańskich zasług dla ludzi
      mieszkających w tej gminie jest pusta. Faktycznie jest nawet gorzej: pan
      szkodzi mieszkańcom gminy, ze wszystkich sił blokując działania ludzi, którzy
      naprawdę chcą i mogą dla gminy coś zrobić. I to nie tylko podczas ostatniej
      kadencji.
      Zwykle unikam takich porównań, ale uznając pańskie wyjątkowe "dokonania" tym
      razem zrobię wyjątek. Jest pan jak wrzód na dupie nie tyle nawet dla koleinych
      władz gminy (choć poprzednio byli to zupełnie inni ludzie), ile dla jej
      mieszkańców. I reguła tu jest taka, że im bliżej pana - tym gorzej. A sąsiedzi
      mają wyjątkowo paskudnie. Oczywiście nie musi mi pan wierzyć na słowo.
      Wystarczy spytać ludzi w Chęcinach. Im lepiej pana znają, tym chętniej
      potwierdzą. Cóż, lata pańskiej wytężonej pracy w kłóceniu ze sobą ludzi
      procentują. Moje gratulacje. Dobrze, że rodzina jakoś zagłosowała...
      Uups. Przepraszam panie Edmundzie, imię mi się wyrwało. No cóż, skoro już
      padło... Pański styl prymitywnego nieuka, który - co gorsza - próbuje pozować
      na erudytę jest zbyt charakterystyczny, żeby go nie poznać. Proszę nie
      zapominać, że sesje rady są jawne. Każdy może wejść i sobie posłuchać. Więc
      czasami trochę słucham. Z tym, że pana bardzo krótko, bo zwykle mnie mdli i
      muszę wychodzić.
      Żeby tak już nie nudzić opisując pana więcej niż na to zasługuje, podsumuję
      króciutko. Jak się porozmawia z ludźmi w gminie, to okazuje się, że tak
      naprawdę idiotów którzy asymilują pańskie brednie jest stosunkowo niewielu. I
      Bogu dzięki, bo inaczej trudno byłoby wytrzymać. Dzięki temu też nie muszę się
      odnosić do pańskich nieudowodnionych tez typu, cytuję: „...w gminie dzieje się
      niezwykle źle...”, „...burmistrz jest niegospodarnym nierobem...”. Wystarczy
      się rozejrzeć dookoła, żeby widzieć, że inwestycji na taką skalę jak obecnie
      nigdy dotychczas w gminie Chęciny nie notowano. Kto ma oczy, ten widzi. Ale
      jeżeli pan się upiera, żeby przeczyć faktom... Nie zamierzam panu zabraniać. W
      końcu porzekadło ludowe powiada, że mądrej głowie dość dwie słowie. Szkoda, że
      nie mieści się w tym przysłowiu pańska głowa.
      Szkoda też, że nie przyczynił pan się do żadnej z tych inwestycji. Wręcz
      przeciwnie.
      A swoją drogą dziwię się burmistrzowi Chęcin. Inny dawno by pana zaprosił do
      sądu. Ten widocznie woli używać własnej energii do pracy nad rozwojem gminy,
      niż tracić ją beznadziejnie na pana.

      Drogi internauta

      PS I. Z tekstu zamieszczonego przez pana wynika, że najpoważniejszym zarzutem
      pod adresem burmistrza (nie licząc paranoicznych sugestii, że porąbał radnemu
      drzwi) są nieprawidłowości w rozliczeniu kilku delegacji. Z tego co wiem,
      przewidziana ustawą dieta na delegację to jakieś 20, zł. Nawet jeżeli burmistrz
      pomyłkowo rozliczył kilka – kilkanaście delegacji (choć nie twierdzę, że tak
      było – powiedzmy, że rozwijam sobie pańskie wyliczenia) daje to w sumie nie
      więcej niż 400, zł. Proszę do tej kwoty dopisać kilka zer. Wyjdzie panu wartość
      inwestycji które mimo starań normalnych ludzi, udało się panu zablokować.
      Wyjdzie też wartość inwestycji, które burmistrz i jego współpracownicy mimo
      pana i panu podobnych jednak przeforsowali. Z tym, że w tym drugim przypadku
      należałoby dopisać jeszcze kilka zer.
      Pomyłki? Nie ma ich tylko tam, gdzie się nic nie robi. W każdym innym przypadku
      należałoby uczciwie wspomnieć o proporcjach.

      PS II. Przykro mi, że się nie podpisałem tym razem. Wyłącznie z przekory. A nie
      dlatego, że drżę o swoje zdrowie lub życie... Niech pan już nie ogląda
      telewizji po dobranocce.
      • Gość: Myślący Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:51
        Drogi "wykształcony BOHATERZE" Internauto.
        Dziękuje za podrzucenie pod mój dom rewelacji związanych z wydarzeniami w
        gminie Chęciny.
        Te z pierwszego listu znane mi są z kieleckiej prasy. Zastanawiam się tylko,
        dlaczego wspomniany pan Edmund "bał się" podpisać pod internetowym anonimem, a
        nie bał się ujawnić swojego nazwiska na łamach "Słowa Ludu".
        Jako mieszkaniec gminy chciałbym poznać inwestycje przeprowadzone z inicjatywy
        pana Burmistrza.
        I jeszcze jedno, czy pan Baran, kiedy był księdzem, to kogoś zamordował?
        Naprawdę nie rozumiem o co tu chodzi.
        Myślący
        P.S. Jakim stekiem bzdur musi być ten list, skoro trzeba go wkładać w drzwi i
        furtki mieszkańców gminy, aby ich nim przez chwilę zainteresować?
        Kim są autorzy takiego listu i takiego postępowania?
        • Gość: mieszkaniec gminy Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:18
          Niestety mam zaszczyt mieszkać w tej samej miejscowości co burmistrz i niestety
          jego efektów pracy nie widać zarówno na swoim podwórku a co dopiero jako
          gospodarza gminy.
          Kochany panie burmistrzu jeśli nieumie się zaprowadzić porzadku na własnym
          podwórku gospodarczym mimo iż ukończyło się szkołę rolniczą to jak ma się
          zarzadzać gminą bez żadnego zaplecza wiedzy w tym kierunku?
          Większość pańskich pomysłów to wykwintne bzdury, który normalny zarządca gminy
          utrzymywał by szkołę w której uczy się nie całe 40 dzieci? Pana wiedza z
          zakresu ekonomii wydatkowania pieniędzy z budżetu gminy jest fenomenalnie
          beznadziejna, który to już projekt co do sieci kanalizacyjnej stracił ważność
          mimo iż za niego zapłacono.
          Fakt że dyrektorką szkoły została pani która aktywnie wspomagała pańską
          kampanie przedwyborczą (mam nadzieje że to był czysty zbieg okoliczności).
          Czystym zbiegiem okoliczności jest chyba jeszcze szczegół naszej kanalizacji
          gdzie jak narazie nie zatrudnił pan, jako przedstawiciel naszej gminy,
          człowieka który potrafił by pozyskać fundusze z UN, najwidoczniej pomysł ten
          wydaje mi się zbyt skąplikowany jak na pana możliwości intelektualne.
          W swej ambitnej pracy twórczej przetrwonił pan wszelkie szanse na tegoroczne
          dotacje, gratuluje owocnej pracy. Bardzo aktywnie musiał pan zadziałać po
          interwencji prasowej aby ktoś o szerszych nieco umiejętnościach wybronił pana z
          delegacji DO STODOŁY. Inspiruje mnie fakt przebywania jednoczesnie w dwóch
          miejscach naraz.
          Z prasowej wypowiedzi burmistrza wynika iz brzydzi się on zastraszaniem więc
          drogi Internauto stwierdzenie skierowane do pana Edmunda by nieoglądał już
          telewizji po dobranocce jest nie na miejscu, i brzmi jak zastraszanie.
          Zaskakują mnie również nerwowe łzy naszego pana burmistrza. Niech pan nie
          płacze. Dobrze ze jeszcze prasa ma odwage wyciagania prawdy na jaw.
          Co do listu internauty był skopiowany i rozrzucony na terenie gminy by wybielić
          to czego już się nie da. Napracowałeś się na darmo, och jak mi przykro. Twój
          list przeczyta wąskie grono gminne a gazetę cały powiat. Nie trwoń drogi
          Internauto pieniędzy, mam nadzieje że drukujesz te bzdury za swoje prywatne
          fundusze a nie na zamówienie pana burmistrza z funduszy gminnych czyli także
          moich.
          Mam nadzieje internauto iż mnie nie będziesz straszyć i będę mógł oglądać
          telewizję po dobranocce.

          mieszkaniec gminy
          • Gość: Internauta Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: 211.34.16.* 18.10.04, 10:49
            Drogi panie "skąplikowany"
            Nie wiem właściwie do kogo pan pisze, ale widzę tutaj także kawałek do mnie.
            Odpowiem, choć bez satysfakcji. Bo merytorycznie nie ma z panem o czym dyskutować.
            Szkoła dla "niecałych" 40 dzieci. Sądzi pan, że szkoła dla 4000 dzieci lepiej je
            wykształci?
            To może pójdzie pan dalej i obetnie do połowy godziny lekcyjne. Taniej będzie...
            Przedawniony projekt? Jakby panowie go tak usilnie nie blokowali, to został by
            zrealizowany już dawno. A tak rusza dopiero teraz. Brak starań o pieniądze z UE?
            Szkoda czasu - odsyłam do wcześniejszych listów.
            Widzę, że szczegółowo przeanalizował pan możliwości intelektualne burmistrza. Brawo!
            Jak na kogoś, kto pojęcie intelektu zna wyłącznie ze słyszenia, bardzo dziarsko.
            Widzę także, że brzydzi się pan budynkami o nazwie stodoła. Porządny z pana
            mieszczuch.
            Zapewne mieszka pan w wielkiej metropolii, na 77 piętrze wieżowca ze szkła i stali.
            Z okna pańskiej klatki nie widać okolicznych wioch. Całe szczęście, bo sam ich
            widok przyprawia pana o mdłości. Co prawda zapach własnego łajna w łazience panu
            nie przeszkadza. W końcu co swoje, to zdrowe. Co mogę panu życzyć dobrego? Ano
            niechże się pan przyjemnie maceruje w tym swoim mieszkanku. Świeże powietrze
            zostawiając tym co to mieszkają niżej.
            Co do zastraszania biednego pana Edmunda.
            Nigdy bym się nie ośmielił pana Edmunda straszyć... Zwłaszcza dobranocką.
            Ten straszny Miś Uszatek. A zły Reksio! Jak zastraszająco ujada! Gęsiej skórki
            dostaję, gdy pomyślę jak pan Edmund ze strachu przed Bolkiem i Lolkiem naciąga
            kołdrę na głowę...
            Pisze pan, że gazetę z wynurzeniami panów radnych przeczyta cały powiat.
            I bardzo dobrze - będzie miał o nich wyrobione zdanie. Osobiście jednak śmiem
            wątpić.
            Prawda jest taka, że gdyby nie działania burmistrza, powiat miałby naszą gminę w
            głębokim ... poważaniu. Bez względu na wypociny prasowe panów radnych lub ich brak.
            A jeżeli chodzi o wydruk listu.
            Mam wrażenie, że człowiek, który mój list wydrukował, rzeczywiście zmarnował
            swoje pieniądze. Bo dyskutuję z ciągle tymi samymi ludźmi.
            Okazuje się, że nie tylko mieszkańców powiatu, ale także mieszkańców gminy
            bzdurne listy pana i pańskich kolegów kompletnie - jak widać - nie interesują.
            Może i dobrze. Przejaw zdrowia.

            Internauta
          • mirekk9 Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. 19.10.04, 18:21
            Taa. Kompleksy wyłażą.
            Ja tam nic złego w stodole nie widzę.
            Po piewsze: w samych Chęcinach jest kilka tych pięknych obiektów,
            po drugie: jakby do szkoły chodził to by wiedział,
            że przed wojną szlachta parkowała w stajniach, a nie tylko w stodołach:)

            Wsiowy
        • Gość: Internauta Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: 211.34.16.* 18.10.04, 10:32
          Drogi Panie,
          Zaczniemy troszkę od końca.
          W niekłamaną ulgą przeczytałem pańską wiadomość, że pan Baran będąc księdzem
          nikogo nie zabił.
          Żywię również głęboką wiarę, że trzymał się ścieżki prawa także po porzuceniu
          sutanny.
          Nie bardzo tylko wiem dlaczego pan o tym pisze, bo jakoś do głowy mi nie
          przyszło, żeby nazywać pana Barana mordercą.
          A... już rozumiem. Pan zdaje się sugerować, że pan radny nie jest, a burmistrz jest.
          Niby pan taki myślący, a jednak zagalopował się co nieco.
          Pozwolę sobie w związku z tym przypomnieć, że bezpodstawne rzucanie oskarżeń
          takiego kalibru jest ścigane mocą prawa. Ciekawe, czy pan o tym nie wie, czy też
          w swoim zacietrzewieniu nie liczy już kosztów własnych.
          Swoją drogą z tym upodobaniem do kopania mógłby pan zrobić karierę. Np. w firmie
          zajmującej się melioracją. Ma pan tym większe szanse, że - jak już udowodnił -
          potrafi wpuścić się w kanał.
          Co do wydruków internetowej "korespondencji" z panem Rylskim (czy to znowu pan,
          panie Edmundzie? Znów przybrał pan "myślącą" maskę. Tak wiem - to pana ulubiona)
          Ani pomysłodawcą, ani też wykonawcą tej akcji nie byłem. Jestem absolutnie
          przeciwny nadprodukcji papieru.
          W tym jednak przypadku jestem wdzięczny osobie która zajęła się dostarczeniem
          wydruków z forum internetowego tym mieszkańcom, którzy nie korzystają z internetu.
          Widocznie nie tylko mnie sprzykrzyło się, że Chęciny są teatrem dwóch aktorów. W
          dodatku kiepskich. Cóż, trudno jest być i radnym i aktorem. Nie wiem niestety
          cóż to za gatunek sceniczny uprawiają ci panowie radni. Komedia to czy tragedia.
          Śmiać się czy płakać by należało. Wiem natomiast, że burmistrz nie wdaje się z
          panami w bezsensowną dyskusję.
          I bzdury produkowane przez panów obrastają kolejnymi bzdurami. Nikt tego nie
          weryfikuje. Nikomu nie chce się zaprzeczać. Tu pojawia się moim zdaniem problem.
          Bo kłamstwo odpowiednio długo powtarzane w końcu zaczyna funkcjonować jak
          prawda. Pan to pewnie wie najlepiej, bo tą taktykę stosuje od lat.
          Nie wie pan dlaczego bał się podpisać pod internetowym anonimem, a bez strachu
          udzielił "wyjaśnień" redaktorce Słowa Ludu? Jak pan nie wie, to kto ma to
          wiedzieć? Ale skoro już mnie pan pyta: może nie bał się pan, bo wiedział, że
          przed drukiem poprawią mu stylistykę?
          Co do gazety i artykułów pani Iwony Boratyn "Służbowo do stodoły" i "Stan
          zagrożenia", bo rozumiem że o nich pan mówił.
          Mam wrażenie, że "Słowo Ludu" rywalizuje o czytelnika ze "Skandalami". Metody w
          każdym razie te same. Rozumiem, że pani redaktor nie ma czasu na sprawdzanie
          prezentowanych informacji. Przecież za chwilę pojawi się redaktor z gazety
          konkurencyjnej, a panowie radni chętnie opowiedzą bajeczkę jeszcze raz, a może i
          dorzucą coś nowego. Najlepiej coś o dewiacjach lub morderstwach. Nie dość, że
          artykuły szafują tanią sensacją, to jeszcze w oczywisty sposób są stronnicze. W
          stylu raczej niesmacznym.
          Zastrzegam jednak, że wrażenie wynika wyłącznie z lektury tych dwóch artykułów.
          Reszty nie czytałem.
          Chciałby pan poznać inwestycje w gminie Chęciny? Panie radny - co pan robił na
          sesjach? Tam mówi się o takich rzeczach wystarczająco głośno, aby nawet pan
          usłyszał.
          To może chociaż lokalną gazetę pan czytuje. Też nie? Obawiam się, że przy
          pańskiej odporności na fakty tracę tylko czas, ale trudno - raz jeszcze spróbuję:
          - kanalizacja dla ul. Małogoskiej w Chęcinach. Wartość: około 90 000, zł
          - kotłownia olejowa dla osiedla Sosnówka. Wartość: ~ 130 000, zł
          - kotłownia dla przedszkola w Chęcinach. Wartość: ~ 180 000, zł
          - szkoła w Łukowej. Wartość inwestycji: ~ 400 000, zł
          - kanalizacja w Radkowicach. W październiku br. burmistrz uzyskał z funduszu
          SAPARD 600 000, zł dofinansowania. Wartość inwestycji jest jednak znacznie
          większa, bo docelowo kanalizacją zostaną objęte Tokarnia i Wrzosy. Rozpoczęcie
          robót planowane jest na listopad 2004.
          - kanalizacja w Skibach. Wartość ~ 1 170 000, zł. Dofinansowane z Wojewódzkiego
          Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach kwotą ~ 900 000, zł.
          - centrum ekspedycyjno rozdzielcze Poczty Polskiej na północy Chęcin. Wstępny
          koszt budowy: ~100 000 000, zł. Da zatrudnienie dla kilkuset ludzi i stały
          dochód z podatków dla gminy.
          - projekt osiedla w południowej części miasta. Wartość inwestycji nie została
          jeszcze opublikowana, lub przeoczyłem tą publikację. Osiedle da m.in. bazę do
          obsługi ruchu turystycznego, której tak bardzo w Chęcinach brakuje. Obecne
          zaplecze turystyczne jest nikłe, co praktycznie wyklucza czerpanie przez gminę
          dochodów z turystyki. A szkoda, bo w przypadku Chęcin może to być znaczące
          źródło dochodów.
          Lista nie jest w żadnym stopniu kompletna. Zainteresowanych odsyłam do
          "Wiadomości Chęcińskich" i na sesje rady.
          Na zakoczenie jeszcze fragment raportu RIO dotyczącego kompleksowej kontroli
          gospodarki finansowej Miasta i Gminy Chęciny za rok 2003. Raport odczytano na
          sesji rady miejskiej 29.04.2004. Cytuję:
          "... Kontrola nie stwierdziła uchybień w realizacji budżetu gminy i miasta..."
          Tu już powstrzymam się od komentarza pozostawiając ocenę jakości pańskich
          "udokumentowanych" i publikowanych w poważnej prasie zarzutów czytelnikom.

          Tradycyjnie: Internauta

          PSI. "...Jakim stekiem bzdur musi być ten list, skoro trzeba go wkładać w drzwi
          i furtki mieszkańców gminy...". Pan wybaczy, ale tylko pańska część jest bzdurą.

          PSII. Pisze pan, że nie rozumie o co chodzi? O, niewiniątko. No to powiem o co
          chodzi, żeby także inni wiedzieli.
          Burmistrzowi zbyt dobrze idzie. A przeciez za czas niedługi będą następne wybory.
          Zapomniałem powiedzieć, że panowie aktorzy mają też suflera. Który ma także
          całkiem niemałe ambicje aktorskie.
      • radny_mgc Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. 17.10.04, 23:00
        Szanowni Internauci, lecz przede wszystkim Szanowni Mieszkańcy Gminy Chęciny!

        Nawiązuję do wypowiedzi na stronie internetowej Internauty - bardzo
        mi się podoba sposób sprawiedliwej oceny ludzi, którzy decydują o losach gminy
        i jej mieszkańców.
        Bardzo proszę, aby pan Edmund Rylski, który był radnym także w poprzednich
        kadencjach podał na stronie internetowej (jeżeli nie ma na tyle odwagi, by
        zrobić to oficjalnie) listę swoich zasług dla miasta i gminy. Niech się
        pochwali, że jedną z jego zasług jest oddanie Jaskini Raj ( która była
        własnością Urzędu Gminy)- „Łysogórom”. To szczególnie p.Rylski stosował różne
        zabiegi w poprzednich kadencjach, aby tak się stało. Gdyby Jaskinia Raj była
        własnością UG nie byłoby problemów finansowych z utrzymaniem szkół, głównie
        tych małych, o zlikwidowanie, których po raz kolejny znowu tak bardzo zabiega
        pan Przewodniczący Rady.
        Ale utrzymanie czegokolwiek i czerpanie z tego zysków wymaga,
        niestety, myślenia.
        Po co się jednak wysilać? Przecież najprościej brać pieniądze za „działalność
        społeczną”, polegającą tylko i wyłącznie na zaszczuwaniu ludzi, na jakże
        skomplikowanych intrygach i gierkach psychologicznych, zastraszaniu i
        ośmieszaniu niewinnych ludzi. I w tej mierze p. Rylski wykazuje się ogromnym
        talentem, który zaczął rozwijać i doskonalić już w poprzednich kadencjach.
        Byłem razem z panem Rylskim przez 2 kadencje w Radzie Gminy, dlatego
        wiem, co to za człowiek i z całego serca współczuję panu Burmistrzowi i
        pozostałym Radnym.
        Panie Burmistrzu!!! Głowa do góry! Wiem jak dużo Pan pomaga ludziom,
        a szczególnie tym młodym, którzy dzięki Panu pracują. Niestety nie jest to na
        rękę p.Rylskiemu, który od dawna ma i toruje drogę „uczciwemu’, „bazarowemu”
        kandydatowi na burmistrza. Bo przecież za 2 lata kolejne wybory!
    • checiniak Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. 21.10.04, 16:24
      Cala sprawa chyba nie jest czarno - biala. Jedni atakuja burmistrza drudzy go
      bronia. Ale mam wrazenie ze broniacy robia to troche na Burmistrza prosbe,
      zlecenie, polecenie. Jesli chodzi o inwestycje w miescie to bez zarezerwowanych
      finansow nikt nic nie zrobi i tego chyba nie mozna zaliczyc burmistrzowi na
      plus. Zarowno On jak i Rada wspolnie podejmuja decyzje o inwestycjach. Zgadzam
      sie natomiast z tym ze swary miedzy rada a Burmistrzem powoduja ze tak naprawde
      marnuje sie czas. Trzeba zakopac topor wojenny i wziac sie pracy. Jesli sie
      tego nie da zrobic to chyba trzeba by usunac podloze konfliktu (Przew. i Burm.)
      Ale to chyba zbyt drastyczne posuniecie i raczej niewykonalne. Na koniec
      jeszcze prosba do Internauty i radny_mgc. Jesli nie chcecie aby rzucano
      oskarzenia to sami nie rzucajcie. W waszych listach jest ich pelno. Poza tym
      znowu mam wrazenie ze Internauta i radny_mgc to ta sama osoba ale to szczegol.
      Mam nadzieje i mocno apeluje o to aby radni dogadali sie miedzy soba oraz z
      burmistrzem, jesli trzeba to bez przewodniczacego.
      Pozdrawiam
      Checiniak
      • Gość: Internauta Re: W Chęcinach zastrasza się radnych. IP: 211.34.16.* 22.10.04, 08:41
        Dzień dobry,
        Może mi Pan wierzyć albo nie, ale burmistrz najprawdopodobniej nie wie kim jestem.
        Do pisania skłoniły mnie głównie dwie rzeczy. Po pierwsze:
        atmosfera wokół gminy, którą panowie Rylski i Baran bardzo zepsuli swoimi
        działaniami.
        Mieszkam tu i w jakiś sposób zależy mi na rozwoju otoczenia w którym żyję.
        Podobnie jak na jego dobrej atmosferze.
        Moim skromnym zdaniem nie może być tak, że pojedyncze osoby blokują inwestycje,
        proponując w zamian jedynie polewanie pomyjami.
        Do pisania skłonił mnie także styl całej tej nagonki na burmistrza i brak
        odpowiedzi z jego strony.
        Rozumiem, że burmistrz nie chce się wdawać w przepychanki w proponowanym przez
        przewodniczącego stylu,
        ale tony paszkwili pozostawione bez opowiedzi, pozostawią także trwały smród.
        Zepsucie wizerunku burmistrza i jego ekipy w żadnym razie nie służy gminie. W
        konsekwencji nie służy mieszkańcom. Więc i mnie.
        Po drugie: do tego wszystkiego pozostaje mi wreszcie zwykła ludzka uczciwość.
        Znam burmistrza z jego działań. Jest skuteczny, pomimo usilnych akcji obecnego
        przewodniczącego rady i jego wspólników.
        Oczywiście, że byłby bardziej, gdyby ta część opozycji, która przyzwyczaiła się
        niszczyć, chciała dla odmiany cokolwiek zbudować.
        Proszę mnie nie zrozumieć źle. Jestem przekonany, że różnice zdań i zdrowa
        dyskusja pomiędzy burmistrzem i opozycją są potrzebne. Są potrzebne jak powietrze.
        Obserwacja naszej gminnej codzienności każe mi jednak twierdzić, że burmistrz
        zasługuje na mądrzejszych adwersarzy.
        Bedę się więc niestety póki co dalej upierał przy swoim schemacie barw w
        postrzeganiu obecnego otoczenia.
        Co do zarzutów pod adresem panów radnych: nie wypisałem ich wiele, a te które
        wypisałem są prawdziwe.
        Natomiast to, że pozwoliłem sobie na uszczypliwości pod ich adresem jest - w
        moim mniemaniu - całkowicie uzasadnione ich zachowaniem.
        Nie mam zamiaru pozwolić także i na to, by postronny obserwator nabrał
        przekonania, że w Chęcinach zamieszkują wyłącznie ludzie pokroju Rylskiego czy
        Barana. Było by mi wstyd.
        Posumowując przydługi już list.
        Bardzo się cieszę, że zdecydował się Pan napisać.
        Dzięki temu widać, że są w gminie ludzie, których stać na konstruktywne myślenie.
        I jeżeli moje listy w jakikolwiek sposób skłoniły (pozdrowienia dla radnego_mgc:
        miałem nadzieję, że Pan się włączy) lub skłonią kogokolwiek do uczciwej
        dyskusji, to uznam, że dobrze wykorzystałem czas.
        Pozdrowienia,

        Internauta
Pełna wersja