Gość: picolo
IP: 213.77.1.*
06.10.04, 15:19
Kilka dni temu w felietonie zamieszczonym w "Gazecie Wyborczej"
będący "Prawdziwym Sumieniem Kielc" Profesor Stanisław Żak "wrócił" do sprawy
jednego z kolejnych pomysłów Prezydenta Lubawskiego związanego z utworzeniem
nowej Miejskiej Spółki Wodociągowej "Agva". To, że nasz Geniusz Łysogór nie
może narzekać na "brak wizji" jest rzeczą powszechnie znaną - ale to iż jeden
z jego "poronionych pomysłów" zyskał poparcie tego "Luminarza Nauki" warte
jest wyjaśnienia.
Troska Profesora Stanisława Żaka o mieszkańców Kielc którzy płacą jakoby
wygórowane stawki za wodę wynika z prostego faktu - chęci poparcia starań
Lubawskiego o "przejęcie pełnej kontroli nad obecną Spółką Wodociągi
Kieleckie" co dałoby Mu możliwość zatrudnienia w niej na stanowiskach
kierowniczych grupy "prawicowych nieudaczników" domagających się od
Wojtka "spłaty zaciągniętych zobowiązań przedwyborczych". I jak zwykle nasz
Prezydent przejawia wyjątkową "dbałość" o niektórych tylko bezrobotnych
Członków Prawicy - ludzi którzy "wykupili" u niego abonament na zajmowanie
stanowisk. To oni prawdopodobnie należą do grona "zupełnie nieznanych
mieszkańców Kielc" którzy telefonują do Profesora z "rządaniem" utworzenia
nowej Spółki.
Nie bez znaczenia jest w tej całej sprawie osoba byłego Dyrektora "Wodociągów"
Jerzego Adamskiego który działał aktywnie w Sztabie Wyborczym naszgo Wojciecha
i który obecnie pracuje wraz z Profesorem Żakiem w Akademii Świętokrzyskiej
jako Zastępca Dyrektora ds. Inwestycji. Ten Koleś Lubawskiego /z okresu
wspólnej pracy w "Chemadinie"/ był 100-procentowo pewien, że po wygranych
przez Kumpla wyborach wróci do "Wodociągów" - niestety wynik wyborów do Rady
Miasta przekreślił te nadzieje. Dlatego koniecznym stało się lansowanie przez
Lubawskiego sprawy utworzenia nowej Spółki "Agva" - gdzie zgodnie z "Prawem
Archimedesa" wszelkiego rodzaju gówno będzie mogło "wypłynąć na szerokie
wody".
Ciekawe tylko czy decyzje w tej "wiekopomnej sprawie" zapadły w Urzędzie
Miasta, czy też może "gdzieś indziej"? Profesor Stanisław Żak pamiętać musi
przecież organizowane w latach dziewiędziesiątych "urocze obiadki i kolacyjki"
w Kieleckiej Kurii Biskupiej w których uczestniczył między innymi wspólnie z
Lubawskim, Adamskim i ówczesnym Senatorem Jerzym Stępniem. Czyżby i teraz
było coś prawdy w twierdzeniu, że to w tym "Świętym Miejscu" Prezydent Kielc
czerpie natchnienie do swojej działalności na rzecz mieszkańców Miasta - że
to w tym dzisiejszym "Komitecie Partyjnym" krzształtowana jest Jego polityka
kadrowa? Interesującym byłoby ustalenie czy to na tych spotkaniach nazywanych
w języku dyplomatycznym "moto priwato" określane są także aktualne stawki za
wodę?
Całe szczęście dla mieszkańców Kielc, że i ten "debilny wręcz" pomysł
Lubawskiego pozostanie wyłącznie w sferze Jego marzeń - podobnie jak
kilkadziesiąt innych równie "mądrych" pomysłów którymi stale "szokuje"
Kielczan. Mija bowiem połowa okresu kadencji naszego Geniusza Łysogór i
niedługo już ten "Wyjątkowo Udany Prezydent" odejdzie wraz ze swoimi ludżmi
w "niebyt historii Kielc". W tym czasie Adamski przejdzie na zasłużoną
emeryturę, a Profesor Stanisław Żak zajmie się np. robieniem swetrów na
drutach - co będąc zajęciem pożytecznym kojąco wpłynie na Jego zszargane
nerwy.
Natomiast "wysokie zarobki obecnych vipów wodnych" w Spółce "Wodociągi
Kieleckie" o których wspomina w swoim felietonie Profesor Żak są i tak niskie
w porównaniu z wynagrodzeniami jakie Wojtek ustala dla "swoich ludzi"
obsadzanych w innych Spółkach Miejskich - ludzi których przydatkość w ocenie
mieszkańców Kielc jest często "równa zeru".
Obecne zaangażowanie Profesora Stanisława Żaka w tej sprawie czyni z
Niego "Prawdziwego Specjalistę od Lania Wody" i szkoda, że znany wcześniej z
uczciwości taki jak On człowiek dał się wpóścić Lubawskliemu w takie szambo.