Czy naruszono prawa autorskie pisarki

20.10.04, 09:40
Jajcarz z prezesa.
" Przyznaję, że zapis w umowie o możliwości tylko jednokrotnego wykorzystania
był nieco dla nas niekorzystny - mówi prezes O-Press."
    • djablu Re: Czy naruszono prawa autorskie pisarki 20.10.04, 09:43
      Gosciu nie czytał umowy. Pewnie ma ją autorka podsunęła do podpisu jak był
      pijany.
      Ale uczciwie przyzaje, ze zapis był dla niego niekorzystny, zatem bez pardonu
      zawłaszczył prawa autorskie twórcy - kielecki biznesmen [ buraczane skrzydła
      2004 r.].
      • Gość: Jakub W czym naruszono prawa autorskie pisarki ? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 20.10.04, 11:19
        Djablu, skoro tak dobrze orientujesz się w tej sprawie, to napisz wyraźniej, o
        co w niej chodzi. W którym miejscu naruszono prawa autorskie autorki, prawa jej
        własności, a w którym złamano dwustronną umowę wydawniczą i na czym to
        polegało?
        Bo w tekście Redaktora Ziemka nie jest to - niestety - jasno wyrażone dla
        laików prawa autorskiego (w tym i mnie - niestety), a Ty z kolei tylko
        potakujesz Redaktorowi Ziemkowi i autorce, jakbyś znała sytuację lub w lot ją
        pojęła. Objaśnij nieszczęsnym czytelnikom sytuację (w tym i mnie - niestety). :)
        • djablu odszczekuje! 20.10.04, 20:08
          Wyglada na to, ze autorka myli zgode na jedorazowy druk nakladu z róznymi
          sposobami sprzedazy nakładu.
          W Polsce niespotykane jest chyba umowne zastrzeżenie jednorazowego wprowadzenia
          do orotu [ choć byłoby to możliwe, moznaby nawet odrózniac obót handlowy od
          rozdawnictwa itd itp].
          Odszczukuje krytykę.

          djablu
          • Gość: Jakub Weszłaś pod ławę? :) IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 20.10.04, 21:12
            Nie wiadomo, czy nie pospieszyłas sie. Zobaczymy, co napiszą po tej pierwszej
            rozprawie.
            • pstrykacz.imieninowy co to za wydawnictwo ? nie znam ??? 20.10.04, 22:16

              • Gość: Forester Re: co to za wydawnictwo ? nie znam ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:28
                pewnie jakieś kościelne, bo w Klerykowie innych nie ma.
              • Gość: Jakub I nic dziwnego. Wygląda na to, że samo ... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 20.10.04, 22:35
                I nic dziwnego, że nikt ich nie zna. Pewnie i oni sami nie za bardzo się znają.
                Wygląda na to, że samo wydawnictwo wpuściło się w niezłe maliny z panią
                autorką, lub może to nawet pani autorka zaproponowała naiwnym sprytną umowę, w
                której się nie połapali.

                Szkoda, że w redakcji GW jak zwykle nie ma nikogo, kto potrafiłby to jasno i ze
                zrozumieniem przedstawić swoim wiernym czytelnikom. GW nie bierze w ogóle pod
                uwagę, że wśród jej najwierniejszych czytelników dominują katolicy. A ci z
                natury rzeczy nie są tak biegli w różnych kombinacjach niematerialnych, które w
                końcowym efekcie okazują się niezwykle materialne i dostarczają wielkiej
                gotówki bez inwestycji rzeczowych i nakładu pracy. Innymi słowy, znowu redakcja
                GW ma swoich najwierniejszych katolickich czytelników w dupie.
                • Gość: Man Ostra krytyka, ale czyż mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:03
                  nie odmówić jej racji ?

                  "Szkoda, że w redakcji GW jak zwykle nie ma nikogo, kto potrafiłby to jasno i ze
                  zrozumieniem przedstawić swoim wiernym czytelnikom. GW nie bierze w ogóle pod
                  uwagę, że wśród jej najwierniejszych czytelników dominują katolicy. A ci z
                  natury rzeczy nie są tak biegli w różnych kombinacjach niematerialnych, które w
                  końcowym efekcie okazują się niezwykle materialne i dostarczają wielkiej
                  gotówki bez inwestycji rzeczowych i nakładu pracy."

                  • wojciech.domagala Re: Ostra krytyka, ale czyż mozna 21.10.04, 08:11
                    gdzie znajduje sie to wydawnictwo ?
                    • Gość: Jakub Re: Ostra krytyka, ale czyż mozna IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 21.10.04, 12:02
                      Proszę nie podawać mu adresu, nawet przybliżonego. Dość już mają kłopotów z
                      bajkopisarką, nie potrzeba im kolejnego fantasty, w dodatku fotografa.
    • Gość: Jakub Do redakcji: O szacunek dla czytelnika IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 21.10.04, 12:06
      Czy naruszono prawa autorskie pisarki - jak woła tytuł artykułu w Gazecie
      Wyborczej - czy raczej naruszono zapisy wspólnej umowy handlowej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja