Dlaczego Kielce nie lubia Krakowa???

27.01.05, 15:41
...bo im nawet do piet nie dorastaja i dorastac nie beda a do tego jeszcze
pomyslodawca pochodzi z nie mniej od Kielc zapyzialego Lublina i drs sie
nazywa. O czym tu wiec dyskutowac i z kim???Z kozieglowymi??? Czysta parodia
kielecka.drs-ka.
    • lekkozdystansowany Re: Dlaczego Kielce nie lubia Krakowa??? 27.01.05, 18:03
      Jakoś nikt z tobą amerykański frustracie nie podejmuje dyskusji,to może ja się
      zniżę.Idź wypłukaj w oceanie swoje byłejajakobyły,albo czep sie kieleckiego
      tramwaja" cvs "czy jak Cie tam zwią?
      • drska Re: Dlaczego Kielce nie lubia Krakowa??? 28.01.05, 16:48
        Odpowiada letko zdystansowana do losu azjatyckiego Kalmukowa utytlanego w
        blocie gdziesik miedzy Warszawa i Krakowem. Nie oczekuje dyskusyji z nijaka
        kielcowizna nawet bardzo informatyczna i inteligentna. Do takiego poziomu
        jeszcze nie spadlam choc poeta juz dawno pisolil "mlodziezy, ty nad poziomy
        wylatuj",no i wylecialam i tera pisuje komentarze dla kieleckich idiotow i o
        kieleckiej prowinencji ale dyskutowac z nimi nie mam najmniejszego zamiaru. O
        czym z nimi mozna dyskutowac??? Nadyskutowalam sie juz przed rokiem 1989
        jeszcze jako kielczanka (tyz bardzo inteligentna) i nie mam juz najmniejszej
        ochoty na dyskusje czyli mielenie ozorami(pardon, jezykami) o niczym. Ja jestem
        bardzo konkretna - jak tramwaj kielecki i na pierdoly w stylu kieleckiego
        tramwaja szkoda mi czasu. Raz sie ino zyje, no nie??? Wiec zyje i komentuje( do
        czasu) az wszystkie letkozdystansowane i inne wyzdychaja na tym forum, mam
        nadzieje, ze przedemna.Letko zdystansowana idiotka tracaca swoje krotkie zycie
        nad nie mniej idiotycznymi dyskusjami jak tramwaj kielecki lub dlaczego buraki
        kieleckie nie lubia burakow radomskich lub krakowskich? Z tej okazji zjem se
        dzisiaj buraczki pokrojone w plasterki, to tak jak bym jadla
        letkozdystansowanego do BBB, drs-a i bylych jajkobylybbb oraz pozostalych
        dyskutantow-apsztyfikantow kieleckich w ich sosie wlasnym.drska ,NOSPAM, na
        antenie satelitarnej.
      • drska Re: Dlaczego Kielce nie lubia Krakowa??? 28.01.05, 16:55
        PS: Dupe mam swiezo wymoczona w oceanie, jak codzien bo ja sie mocze codziennie
        a nie raz w roku kolo wielkiejnocy.To jest bardzo wazne dlatego tu na dworcach
        nie smierdzi a tam smierdzi i to wszystkim czym tylko moze, perfunami z kiosku
        tyz.drska.
    • Gość: psychologist plagiatom zdecydowane nie IP: 82.160.68.* 27.01.05, 18:30
      Dlaczego Kielce nie lubią Krakowa?
      drs 26.01.2005 19:27 + odpowiedz
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=19904071&v=2&s=0
      czy 'metropolioidy' nielubią prowincji IP: 82.160.68.*
      Gość: psychologist 27.01.2005 07:04 + odpowiedz


      Czy prawdzie należy dać pierwszeństwo przed krzywdzącym 'obmawianych'
      matactwem manipulującym 'opiniami' ?
      Wysil sie by odróżniać to co jest 'projekcją' odreagowującą jednostkową 'wrogą'
      niecęć tych co się 'boją' że wyjdzie im słoma z butów od 'normalnych' zdrowych
      ludzi.

      wysil sie ...
Pełna wersja