Gość: behemot
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
03.03.05, 23:37
Brawo! Tak właśnie powinno się pisać! Najpierw się uśmiałem, a potem
przeraziłem. Można więc powiedzieć, że targały mną emocje :)))
Brawo!
Usmiałem się z tych bredni o podwójnym płaceniu, a potem przeraziłem, bo
dotarło do mnie, że dziennikarz największej polskiej gazety właśnie tyle
rozumie ile napisał.
W myśl powiedzenia, że mądry nauki nie potrzebuje, a głupi i tak nie zrozumie
powinienem się w tej chwili zamknąć ...ale co mi tam. Może Mistrz Ziemek to
bystrzak, tylko akurat dziś uraczył się w pracy ponad miarę?
Obywatelu Ziemowicie, wrażliwy społecznie rząd towarzysza Millera dawał i daje
na służbę zdrowia tylko jakąś połowę tego, co powinien, żeby owa służba
działała bez ciagłego zadłużania się. Dysponując tą mizerną jałmużną, rzuconą
przez wrażliwego społecznie Millera, kielecki zoz musiał dokonać wyboru, które
długi płacić - czy np. za odczynniki, czy za sprzęt, czy wynagrodzenia, prąd,
czynsze, zus, i co tam jeszcze. Kaprys księgowej sprawił, że zapłacono za
sprzęt, a nie za prąd. Gdyby jednak płacono wszystkim kontrahentom
proporcjonalnie, to owa maszyneria byłby spłacona mniej więcej w połowie (tak
jak prąd i inne zobowiązania z ostatnich lat). Czy pan nadąża?
To tak, jakby pan kupił samochód na kredyt i nie spłacał kredytu. Zabrano by
panu ten samochód, a pan by wołał: no jak to? Juz raz go przeciez kupiłem (o,
tu mam umowę kupna) jest mój i teraz jeszcze raz muszę go kupować?
I tak samo zoz - kupił więcej niż miał pieniędzy.