Policjant ze Starachowic podejrzany o żądanie ł...

11.03.05, 19:06
Nie dziwi nic... wszak to polska "norma"
    • Gość: posel nowak Policjant ze Starachowic podejrzany o żądanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 22:20
      Wooow, co to sie dzieje? Po tylu latach postawiono policjantowi zarzut, a nie
      zglaszajacemu! Zawsze w takiej sytuacji sprawa wyglada tak, ze to
      zawiadoamiajacy ma zarzuty za:

      pomowienie
      falszywe oskarzenie
      zlozenie zawiadomienia o nie popelnionym przestepstwie
      falszywe zeznania

      nastepnie opinia sądowo pscyhiatryczna i detencja pewna

      Co to sie stalo prokuraturze, ze po takim czasie postawiono zarzut
      policjantowi?

      Identyczne sprawy, to:

      Tuza z Ostrowca
      Blacharza z Kielc
      moja...

      Brawo, ale nie dla pani Tomaszwskiej

      Chciałem tez powiedziec, ze cztery przypadki wymienione w raporcie POLITYKI
      robił Musiał

      pozdrawiam

      • Gość: posel nowak Do redakcji.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 22:23
        jeszcze jedno - zarzuty o falszywe osakrzenie sie juz przedawniły

        Prosze o podanie numeru telefonu pokrzywdzonem. W tej sprawie trzeba iść
        głebiej.

        Panie Nowak! Sprawa Tuza z Ostrowca jest zakonczona na jego korzysć
        • Gość: psychodekoder o redakcji.. IP: 213.199.193.* 12.03.05, 00:23
          "100 zł łapówki w zamian za"... x patroli = ? lewych dochodów
          widać chłop jest pracowity i bystry to dostał "drogi" stołek
    • Gość: ja Re: Policjant ze Starachowic podejrzany o żądanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 09:39
      Czytam ten artukuł i komentarze do niego. Znam trochę szczegółów tej sprawy.
      Prawda jest tak,że policjant jest niewinny. Sąd w I instancji uznał winę tego
      który chciał wręczyć policjantowi łapówkę. W II instancji Sąd w Kielcach
      zmienił zdanie. Wykonał eksperymant procesowy, w którym rażąco naraził wszelkie
      normy. Mianowicie do jedo wykonania zatrudnił oskarżonego i jego syna. Gdyby
      eksperyment się powiódł to oskarżony zostałby skazany. WIĘC W JEGO INTERESIE
      BYŁO ABY SIĘ NIE POWIÓDŁ. Gratuluję rozumu panu sędziemu. Teraz niewinny
      policjant musi udowodnić, że nie jest wielbłądem.
      • Gość: posel nowak Re: Policjant ze Starachowic podejrzany o żądanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 11:38
        Panie, pani droga, wszystko ok, ale to policjatowi w procesie karnym trzeba
        udowodnic, ze popelnił czyn fakszywego oskarzenia a nie na odwrot.

        Jezeli nie da mus sie udowodnic, to bedzie niewinny. Jezeli jednak bedzie
        winny, to chce autor powiedziec, ze to sąd nieslusznie skazal policjanta?

        Jezeli tak, to powiem przewrotnie - tencencje sie odmienily ( nie wiem tylko,
        czy to tez jest dobre)

        Do niedawna bylo tak, ze kazda utarczka slowna z policjantem a juz na pewno
        zlozenie zawiadomienia o zadaniu lapowki konczyło sie ( tak jest w całej
        polsce ) dla kierwcy zarzutami o:

        pomowienie
        niewage
        falszywe oskarzenie policjanta
        składanie nieprawdziwego zawadomienia
        falszywymi zeznaniami na niekorzyśc policjanta
        utrudnianiem czynnosci policjantowi ( podczas kontroli )

        a nawet

        czynną napascią na policjanta,

        co prawie zawsze wiaze sie z badaniami psychiatrycznymi i zamknieciem w
        psychiatryku

        proponuje wiec, aby w przypadku, gdy ktos ma odwage "dochodzić" sie z
        policjantami na drodze, zapoatrzyl sie w magnetofon jakiegoś Musteka i dopiero
        dochodził racji i składal zawiadomienie.

        W tej materii trzeba byc bardzo ostroznym, poniewaz póki co prowincjonali
        policjanci są gotowi na wszystko, a jak bedzie ich jeszcze dwóch
Pełna wersja