Nasze interwencje. TPSA w Kielcach lekceważy kl...

IP: *.proxy.lucent.com 18.04.05, 08:27
Czy to takie dziwne? Przeciez &FTP (France Telecom Polska) zachowuje sie tak
od lat...
    • Gość: ktos lepiej kupic komorke / IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 08:49
      lepiej kupic komorke taniej wyjdzie / tpsa w niedlugim czasie bedzie jeszcze
      blagac klientow zeby podpisywali z nia umowy
      • Gość: megadeth 25 lat się czekało na telefon... IP: *.pu.kielce.pl 18.04.05, 09:19
        w telepunkcie byłem

        facio mnie zaatakował od razu jakimiś ofertami...

        a ja mu na to, że sie czekało po 25 lat na telefon...

        i to zakładali z wielką łachą TN1+1 coby "zaoszczędzić" linię...

        ha ! a potem pół Kielc zmienili na "61".... ale 361 teraz przekazuje nr ...
        ale jaja
    • pstrykacz.imieninowy To jest firma tragikomiczna :D 18.04.05, 14:59
      Czekałem osiem lat na podłączenie stałego internetu - NEOSTRADY ;)

      Dobre ;)))

      To jest firma tragikomiczna :D
      • Gość: zeb Re: To jest firma tragikomiczna :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 18:00
        A to ciekawe, bo NEOSTRADA jest sprzedawana dopiero od 3 lat.
      • Gość: Ralf Re: To jest firma tragikomiczna :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 22:21
        Szkoda że tak krótko :P
    • Gość: pracownik TP SA Re: Nasze interwencje. TPSA w Kielcach lekceważy IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.05, 23:54
      Tak się składa, że jestem pracownikiem TP, a konkretnie Działu Inwestycji na
      który to "rzekomo" powołują się klienci i "biedny" developer.
      Gdyby ktokolwiek kontaktował się z Działem Inwestycji dowiedziałby się, że
      zadanie polegające na budowie przyłącza do tego budynku zatwierdzone zostało do
      realizacji w roku ubiegłym i aktualnie opracowywana jest dokumentacja
      projektowa. Niestety lub na szczęście, w tym kraju obowiązuje jeszcze jakieś
      prawo np. Budowlane - nie da się ot tak czegokolwiek wybudować.
      A gdyby szanowny developer raczył poinformować o potrzebie budowy przyłącza do
      budynku na początku własnej inwestycji, a nie w trakcie kończenia budowy -
      telefony już by działały i klienci byliby (mam nadzieję) zadowoleni. Ciekawe
      czy Zakład Energetyczny, Wodociągi i Zakład Gazowniczy (eeeh, ciekawe że też
      ich nikt nie nazywa monopolistami) też zamierzali poinformować kończąc budowę
      bloku? Pytanie jest czysto retoryczne, bo akurat te media muszą znajdować się w
      projekcie budynku - przyłacze telefoniczne już nie. Ale zawsze inwestor może je
      zaprojektować, a wtedy nie ma problemu z terminem wykonania.
      Mówienie o "tylko 20 metrach budowy kabla" świadczy o totalnej nieznajomości
      Prawa Budowlanego - trochę dziwne w przypadku firmy budowlanej, która doskonale
      powinna się orientować jak długo trwa procedura uzyskania pozwolenia na budowę.
      Czy bez decyzji administracyjnych można wybudować "tylko mały domek"? - nie
      spotkałem się z takim przypadkiem, ale może firma Becher tak buduje.
      No ale tak można przynajmniej znowu dokopać "tej wstrętnej Telekomunikacji".
      Pomijam inne "niedoskonałości" tej firmy, ale w tym temacie bądźmy poważni. Nie
      można stawiać dostawcy usług pod ścianą i mówić, że wybudowałem dom i chcę już
      mieć telefon - o pewnych rzeczach trzeba pomyśleć trochę wcześniej, nie zawsze
      da się to zrobić natychmiast - w niektórych przypadkach można czekać dosyć
      długo (czas wynika z procedur administracyjnych i dla odmiany nie w TP a w
      urzędach administracji publicznej).
      Na szczęście piszę anonimowo i mogę sobie pozwolić na taką opinię (wprost) w
      stosunku do wg mnie bzdurnych zarzutów. Pani rzecznik niestety nie ma tego
      komfortu.
      pozdrawiam
      • Gość: PB Re: Nasze interwencje. TPSA w Kielcach lekceważy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 10:05
        Do pracownika TP
        Jesteś trochę niezorientowany, gdyż na budowę przyłącza telekomunikacyjnego nie
        jest wymagane pozwolenie na budowę tylko zgłoszenie:
        art. 29 ust. 1 pkt 20 ustawy Prawo budowlane (j.t. z 2003 r. nr 207 poz 2016),
        mówi że pozwolenia na budowę nie wymaga budowa przyłączy do budynków:
        elektroenergetycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych, cieplnych i
        telekomunikacyjnych; natomiast zgodnie z art. 30 ust.1 pkt. 1 w/w budowa wymaga
        tylko zgłoszenia. Do zgłoszenia potrzebny jest projekt zagospodarowania terenu,
        szkice lub rysunki i opis wykonywanych robót i ewenutualne inne uzgodnienia
        (np: zezwolenie MZD na zajęcie pasa drogowego jeśli jest potrzebne).
        Jak wynika z powyższego TPSA nie potrzebnie załatwia sprawę pozwolenia na
        budowę i opracowuje projekt, gdyż można sprawę załatwić w ciągu 1,5 miesiąca.
        Jeżeli od dnia zgłoszenia właściwy organ nie wniesie sprzeciwu w ciągu 30 dni
        to można wykonywać przyłącze (projekt zagospodarowania i inne dokumenty można
        opracować dosłownie w ciągu kilku dni).
        Pozdrawiam
        • Gość: pracownik TP SA Re: Nasze interwencje. TPSA w Kielcach lekceważy IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.05, 21:18
          A słyszałeś ty o takiej rzeczy, jak aktualizacja mapy?
          Tak się składa, że do zgłoszenia potrzebna jest mapa geodezyjna aktualna, tzn.
          z naniesionymi wszystkimi zmianami. Sytuacja wygląda tak, że najczęściej do
          czasu zakończenia jednej budowy i po zinwentaryzowaniu przez geodetę, wiadomo
          czy inwestycja została wybudowana zgodnie z projektem. Dopiero wtedy mozna
          cokolwiek uzgodnić.Takie jest prawo i rzeczywistość.
          A tak na marginesie to cały czas nie do końca wiadomo czy urzędnik nie
          potraktuje budowy kabla telefonicznego z którego będzie korzystać kilkanaście
          osób (do bloku) jako budowy sieci (wg mnie powinien tak to potraktować, bo de
          facto jest to budowa sieci rozdzielczej). A sprawdź sobie, Panie ZORIENTOWANY w
          Prawie Budowlanym czy do budowy sieci telefonicznej wystarczy samo zgłoszenie.
          W przypadku budowy przyłącza np. dla Pana X mieszkającego w domku
          jednorodzinnym zgadzam się z tobą w 100% - wystarczy tylko zgłoszenie.
          Zapewniam cię, że w przypadkach oczywistych terminy realizacji są o wiele
          krótsze.
          pozdrawiam
          • Gość: Brian Re: Nasze interwencje. TPSA w Kielcach lekceważy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 22:07
            Jakby nie patrzeć to TPSA to kupa dziad...... Ostatnio musiałem zrezygnować z
            ISDN, bo nie mogłem postawic neostrady. Poprosiłem tylko o to aby był clip.
            Oczywiście wszystko się da (TPSA tak mówiła). Później się okazuje, że to
            niemożliwe bo centrala tego nieumożliwia (czy tam u Was same barany pracują?)
            Gwoli informacji najpierw zleciłem zrobienie wywiadu technicznego, że to jest
            możliwe.A musze powiedzieć, że centrala jest w miarę nowa bo zaczyna się na
            369.... Uprzedzam, nie ufać TPSA, sami oszuści i nieroby. Nikt tak klienta nie
            traktuje.
        • Gość: Roman Re: Nasze interwencje. TPSA w Kielcach lekceważy IP: 195.116.245.* 20.04.05, 08:41
          Wydaje mi się, że TPSA zarabia na sprzedaży usług telekomunikacyjnych.
          Chciałbym prowadzic firmę, którą trzeba prosić, by mogła zarabiać. Sugestie, by
          ludzie sami zrobili sobie przyłącze, lub zrobiła to firma developerska uważam
          za bardzo prawdopodobne. A na marginesie: MOŻE TPSA POSZERZY ZAKRES PRACY
          JEDNEGO SWOJEGO PRACOWNIKA Z DZIAŁU INWESTYCJI DO KONTAKTÓW Z FIRMAMI
          DEVELOPERSKIMI W CELU SPRAWNEJ I SZYBKIJ OBSŁUGI KLIENTÓW!!! Czy takie
          rozwiązanie może trafić do waszych zakutych pał? Jeśli ktoś chce sprzedać np.
          okna, to ma swoich przedstawicieli chodzących po firmach budowlanych,
          hurtowniach, architektach. Żeby sprzedać pakiet Cyfrt+ też potrzebni są tzw.
          akwizytorzy. A TPSA patrzy tylko, by wyprowadzić miliardy do Paryża redukując w
          Polsce wszystko, co się da. Dobrze, że jeszcze kabla nie zwijają. A "mądrość"
          pracowników działu inwestycji mówi sama za siebie. Z aktualnymi mapami też mają
          problem. A może nikt nie dał w łapę?
          • cineo Re: Nasze interwencje. TPSA w Kielcach lekceważy 20.04.05, 11:54
            A'propos TP. SA to polecam najświeższą lekturkę (cyt. za Konrad Niklewicz TP
            SA - wróg konkurencji nr 1
            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,34912,2663407.html )

            Czy na Telekomunikację Polską SA posypią się kolejne wielomilionowe kary za
            łamanie prawa konkurencji? Bardzo prawdopodobne. Urząd antymonopolowy, który
            już wielokrotnie karał TP SA, toczy w jej sprawie kolejne postępowania

            "Gazeta" dotarła do raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w
            środę ma zostać przekazany posłom z sejmowej komisji infrastruktury. UOKiK
            opisuje w nim szczegóły swojej wieloletniej walki z TP SA, która - zdaniem
            urzędu - co chwila depcze nie tylko prawo konkurencji, ale także prawa
            konsumentów.

            Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat UOKiK nałożył na TP SA grzywny w łącznej
            wysokości ponad 32 mln zł. Nawet dla jednej z najbogatszych i najbardziej
            zyskownych spółek w Polsce te sumy zaczynają być dotkliwe. A wkrótce kary mogą
            się jeszcze powiększyć. UOKiK ujawnia, że toczy przeciwko gigantowi kolejne
            trzy postępowania antymonopolowe:

            • Urząd podejrzewa, że TP SA oraz jej spółka zależna PTK Centertel (operator
            sieci komórkowej Idea) zawarły nielegalne porozumienie. Obie firmy kierują do
            klientów biznesowych wspólną ofertę handlową, która uzależnia przyznanie
            korzystniejszych niż w cenniku warunków współpracy od podpisania umów zarówno z
            TP S.A., jak i z Centertelem. Takie działanie ma wyeliminować konkurentów z
            rynku.

            • TP SA zarzuca się także, że uzależnia przyznawanie swoim klientom
            specjalnych rabatów, zakup dla nich central telefonicznych lub finansowanie
            tych central od korzystania z usług PTK Centertel. Zdaniem konkurentów
            (Polskiej Telefonii Cyfrowej oraz Polkomtela) w ten sposób TP SA nadużywa
            swojej pozycji dominującej na rynku telefonii stacjonarnej.

            • Po trzecie wreszcie, UOKiK podejrzewa, że TP SA uniemożliwia innym
            przedsiębiorcom telekomunikacyjnym transfer ruchu internetowego za pomocą
            tranzytu zagranicznego.

            Oprócz powyższych trzech spraw UOKiK prowadzi jeszcze "postępowania
            wyjaśniające" (czyli dochodzenia na bardzo wstępnym etapie). Są też przypadki
            naruszania zbiorowych praw konsumentów. UOKiK sprawdza m.in., czy TP SA nie
            utrudnia klientom doładowania z telefonu stacjonarnego kart pre-paid
            konkurencyjnych operatorów.

            Urząd antymonopolowy skarży się jednak, że niełatwo pilnować mu TP SA. Po
            pierwsze, w odróżnieniu od Urzędu Regulacji Telefonii i Poczty (URTiP) może
            wszczynać działanie tylko wtedy, gdy niepożądane zjawisko już wystąpi na rynku.
            Po drugie, TP SA wykorzystuje wszystkie prawne możliwości odwołania się. Zanim
            sprawa przejdzie przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Sąd Apelacyjny i
            Sąd Najwyższy, mijają lata. I sytuacja na rynku jest już zupełnie inna. Po
            trzecie wreszcie, o ile TP SA może sobie pozwolić na najlepszych prawników, o
            tyle UOKiK nie ma w budżecie pieniędzy nawet na opinie biegłych.

            O czym dyskretnie przypomina posłom już na pierwszej stronie przekazanego im
            raportu.

            Jak karano TP SA

            Wobec TP SA toczyła się rekordowa liczba postępowań antymonopolowych. W
            ostatnim czasie urząd antymonopolowy nałożył na spółkę następujące kary:

            • 20 mln zł za nadużywanie pozycji dominującej na rynku wdzwanianego dostępu
            do internetu. Kara została już potwierdzona wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i
            Konsumentów.

            • 7 mln zł za jednostronne zmienianie warunków umów o świadczenie usług
            internetowych (przez łącza ISDN). TP SA odwołała się do sądu.

            • 4,2 mln zł za niezastosowanie się do polecenia usprawnienia Błękitnej Linii,
            czyli telefonicznego biura obsługi klientów. UOKiK po raz pierwszy zajął się
            Błękitną Linią w kwietniu 2004 r. Uznał wówczas, że nieprawidłowości, jakich
            dopuściła się TP SA przy uruchamianiu BL, są na tyle poważne, że podpadają pod
            ustawowy przepis o naruszaniu zbiorowych interesów konsumentów.

            • 1,5 mln zł za zmuszanie klientów do udostępniania kopii umów, jakie zawarli
            z operatorem niezależnym. Od udostępnienia tej umowy TP SA uzależniała
            uruchomienie preselekcji numeru niezależnego operatora. TP SA odwołała się do
            sądu.

            Pozdrawiam
            • cineo Re: Nasze interwencje. TPSA w Kielcach lekceważy 20.04.05, 12:25

              A bardziej szczegółowo poniżej
              Komunikaty prasowe
              www.uokik.gov.pl/index.php?id=p_news&obid=3301&lang=0&samSession=a3c82f51e6929455391d41aaec972ae2&lang=0

              (13.04.2005)
              Telekomunikacja Polska musi zapłacić ponad 4,2 miliona złotych kary za
              niewykonanie decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
              Opóźniając organizację systemu obsługi klientów, w tym „Błękitnej Linii”,
              spółka nie wywiązała się z nakazu UOKiK – stwierdził Cezary Banasiński

              W kwietniu 2004 roku Urząd uznał, że nieprawidłowości, jakich dopuściła się
              Telekomunikacja Polska przy uruchamianiu nowego systemu zarządzania relacjami z
              abonentami (którego podstawę stanowi tzw. „Błękitna Linia”) naruszają zbiorowe
              interesy konsumentów i nakazał wprowadzenie natychmiastowych zmian. TP SA nie
              odwołała się od decyzji UOKiK i zapowiedziała jej wykonanie. Mimo to do UOKiK
              nadal napływają skargi na działalność spółki. Stały się one podstawą do
              wszczęcia postępowania sprawdzającego wykonanie decyzji Urzędu przez operatora.

              Analiza wykazała, że TP SA nadal ogranicza abonentom dochodzenie praw, między
              innymi uniemożliwiając rozpatrywanie reklamacji przez pracowników „Błękitnej
              Linii”, gdy nie wymaga to dodatkowych działań wyjaśniających. Ponadto w dalszym
              ciągu reakcje na pisemne i telefoniczne skargi oraz reklamacje są nieterminowe.
              Z danych Urzędu wynika, że w niektórych rejonach liczba negatywnych sygnałów
              dotyczących działalności TP SA nie zmniejszyła się, natomiast zarzuty są
              tożsame z tymi, które pojawiały się w ostatnim kwartale 2003 roku.

              Ponadto rzecznicy konsumentów zwracają uwagę na skargi dotyczące braku
              koordynacji między działami windykacji, napraw i obsługi klienta, czego
              skutkiem jest niekonsekwencja w rozpatrywaniu reklamacji. Do Urzędu docierają
              również sygnały – między innymi od Rzecznika Praw Obywatelskich – wskazujące na
              trudności z uzyskaniem efektywnej pomocy w rozwiązaniu problemów. Konsumenci
              często skarżą się na zagubienie przez spółkę dokumentacji, co znacznie wydłuża
              procedury reklamacyjne.

              Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów przewiduje kary w sytuacji, gdy
              przedsiębiorca nie zastosuje się do prawomocnej decyzji administracyjnej.
              Wówczas za każdy dzień zwłoki grożą mu sankcje finansowe w wysokości do 10 tys.
              euro. Mając na względzie opóźnienia w wykonaniu decyzji przez Telekomunikację
              Polską, a także brak widocznej poprawy sytuacji konsumentów, Prezes Urzędu
              nałożył na spółkę kary, przyjmując następujące stawki dzienne:

              • wobec obowiązków z terminem wykonania wyznaczonym na 27 kwietnia 2004 roku –
              500 euro (2039,85 złotych),

              • wobec obowiązków z terminem wykonania wyznaczonym na 27 maja 2004 roku – 1000
              euro (4079,70 złotych),

              • wobec obowiązków z terminem wykonania wyznaczonym na 27 czerwca 2004 roku –
              1500 euro (6119,55 złotych).

              Biorąc pod uwagę powyższe, kary za niewykonanie poszczególnych części decyzji
              Prezesa UOKiK wyniosły:

              Działanie Zwłoka w wykonaniu decyzji Kara
              nieumożliwienie osobistego kontaktu z dyrektorami i kierownikami Pionu
              Kontaktów z Klientami (termin wyznaczony na 27 maja 2004 roku) 34 dni *
              4079,70 zł 138 710 zł
              niewprowadzenie w życie zasady, zgodnie z którą pracownicy „Błękitnej Linii”
              mieli rozpatrywać reklamacje, gdy nie wymaga to dodatkowych działań
              wyjaśniających (termin wyznaczony na 27 maja 2004 roku) 225 dni *
              4079,70 zł 917 932 zł
              nieuporządkowanie zaległych reklamacji, skarg, zgłoszeń i zamówień oraz
              podjętych działań windykacyjnych (termin wyznaczony na 27 czerwca 2004 roku)
              194 dni *
              6119,55 zł 1 187 193 zł
              brak rozbicia okresów fakturowania w czasie, z podziałem na regiony dla
              poszczególnych grup abonentów oraz niezamieszczanie na fakturach informacji o
              wysokości zadłużenia danego klienta (termin wyznaczony na 27 kwietnia 2004
              roku) 255 dni *
              2039,85 zł 520 162 zł
              niewstrzymanie przeprowadzanych na bieżąco oraz planowanych windykacji do czasu
              uporządkowania wszystkich wątpliwych i reklamowanych przez klientów przypadków
              (termin wyznaczony na 27 maja 2004 roku) 225 dni *
              4079,70 zł 917 932 zł
              nieopracowanie standardowego elektronicznego sposobu rozliczeń zleceń stałych
              (termin wyznaczony na 27 kwietnia 2004 roku) 255 dni *
              2039,85 zł 520 162 zł

              Łącznie kara na Telekomunikację Polską za niewykonanie zaległej decyzji
              wyniosła ponad 4 mln 200 tys. złotych. Przy ustalaniu jej wysokości Prezes
              UOKiK uwzględnił częściowe wywiązanie się z nałożonych na spółkę obowiązków. TP
              SA między innymi umożliwiła konsumentom bezpośrednie wizyty w Centrach Relacji
              z Klientami w celu uzyskania obsługi posprzedażnej (porada, informacja,
              rozpatrzenie skarg i reklamacji, itp.). W terminie określonym decyzją spółka
              zorganizowała ponadto kampanię informacyjną prezentującą możliwości kontaktu z
              pracownikami (wraz z adresami, numerami telefonów i faksów), a także umożliwiła
              zgłaszanie reklamacji, skarg, awarii telefonu oraz przeniesienia linii za
              pomocą formularza elektronicznego.

              Decyzja nie jest prawomocna, spółce przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony
              Konkurencji i Konsumentów.

              Dodatkowe informacje:

              Elżbieta Anders, Rzecznik prasowy UOKiK
              Departament Współpracy z Zagranicą i Komunikacji Społecznej
              Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
              Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
              Tel. (22) 827 28 92, 55 60 106, 55 60 314
              E-mail: eanders@uokik.gov.pl
    • Gość: pracownik TP SA Re: Nasze interwencje. TPSA w Kielcach lekceważy IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.05, 21:34
      Do Jakub.
      Nie twierdzę, że okres półroczny to za mało czasu, w moim poprzednim mailu
      chodziło mi o to że developer mógł zrobić to wcześniej. Przecież bloku nie
      wybudował w pół roku a zajęło mu to więcej czasu (tak "na oko" około roku, a z
      opracowaniem projektu min. 1,5). Gdyby informacja taka trafiła do TP na
      początku robót to telefony możnaby włączać w momencie wprowadzania się
      pierwszych mieszkańców.
      Niezbyt miłe z twojej strony jest pisanie o kapitale żydów francuskich (może
      zaraz napiszesz że pracownicy np. SKANSKIEJ reprezentują żydów szwedzkich albo
      pracownicy ISKRY żydów japońskich????). W takich czasach żyjemy i to że jakaś
      firma zostaje kupiona przez inną to "normalka" i często nawet o tym nie wiemy.
      Na marginesie - wiedziałeś że CONSTAR (Teraz Polska) to tak naprawdę firma
      amerykańska? Pewnie gdyby nie ostatnia afera, mało kto by o tym wiedział.
      Ciekaw jestem co ty byś zrobił gdybyś dowiedział się, że właścicielem firmy w
      której pracujesz został Francuz - pewnie od razu poleciałbyś złożyć wymówienie
      co? Przecież tyle pracy dookoła!!!!
      Nie neguj też umiejętności urzędników (ja nie mam o nich złego zdania, a
      przynajmniej o tych którzy odpowiadają za "proces inwestycyjny"), to że czasami
      zdarzają się wpadki jest rzeczą jak najbardziej normalną - nie myli się ten co
      nic nie robi.
      pozdrawiam
Pełna wersja