sexteen
22.04.05, 01:29
No i co z tego?
Przecież każdy na coś wydaje więcej niż inny, a no cuś mniej.
Jeżeli to ciekawostki,to lepiej może byłoby porównać strukture kosztów posłów
kieleckiej prowincji z innymi zadupiami oraz z np z Poznaniem, gdzie geniusze
prowadzili nie reprezentatywne "badania naukowe" wizerunku Kielc.
Ciekawe za ile, bo dzwoniąc z telefonu UM do 2000 poznaniaków kosztowałoby to
jakies 300 zł.
Czy ktoś zapytał o koszt ratusza tego bezcennego sondażu?