Plakaty Słowa i Echa - a promocja Kielc!!!!

06.07.02, 23:17
No i co ja mam zrobić?

Mieszkam w Kielcach i wstydze sie.
Znajomi.
Odwiedzili mnie dziś znajomi.
Pierwsze ich słowa: "czytaliśmy"

Czy to jest poprawne.
Czy ja mam dzieciom na każdym spacerze tłumaczyć:
np - dziadek molestował córke, syn zabił matke, policja bije niewinnych.

Co za FATALNE NIEPOROZUMIENIE z tymi plakatami.

Przecież te gazety żyją z rozdmuchiwania jakś tam ludzkich tragedii - no ale.. czy - do jasnej cholery- musimy to
widzieć na ulicach, a co sobie pomyśla wszyscy ci którzy jada przez Kielce?????

Co robi Wydział Promocji Miasta Kielce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A może to popiera!!!!!!!!!!!!!

Co ja mam zrobić - udawać, że tego nie widze???

Co ja mam zrobić?
Kocham to miasto. Mieszkam tu od zawsze.
Co ja mam zrobić?
...


    • Gość: miki. Re: Plakaty Słowa i Echa - a promocja Kielc!!!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 00:07
      Pomijając sensacyjne tytuły dla gawiedzi....
      Ale kto zezwolił na reklamowanie się w takich miejscach w ogóle?
      Raz , że odwraca to uwagę kierowców , gdyż zwykle są to płoty przy
      skrzyżowaniach.
      Dwa , że te plakaty naklejone na jakieś rozpadające się , przywiązane drutem do
      siatki tektury, zwykle poobdzierane po prostu paskudnie zohydzają miasto.
      Jest dużo billboardów , może by tak sobie zapłacili.
      Gazety które wypisują o tym , że ktoś tam wyrzucił gruz , ktoś wylewa szambo na
      ulicę, a ktoś zrobił sobie nielegalnie wysypisko śmieci (np. ostatnio opisywali
      firmę CZYSTOPOL - skądinąd całkiem słusznie) same zaśmiecają całe centrum.
      Gazeto , wybadajcie czy ktoś im na to pozwolił , i czy płacą miastu za tę tzw.
      reklamę?
    • gorol_z_kielc Re: Plakaty Słowa i Echa - a promocja Kielc!!!! 07.07.02, 10:59
      „Słownik Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania
      2001.

      Promocja
      1. lansowanie, popieranie kogoś lub czegoś.
      2. ekon. zespół działań marketingowych zmierzających do zaprezentowania cech,
      zalet danego produktu, celem przekonania do niego potencjalnych nabywców.
      (...)

      yyyy - czuję że Wydział Promocji Urzędu Miasta Kielc jednak macza w tym palce.
      Nie inaczej - rozwijam myśl:
      Ad 1."lansowanie, popieranie kogoś lub czegoś" - no chodzi o to, że wszyscy
      ktorzy czytają te plakaciki na siatkach - no od razu wiedzą, że miasto jest
      fajne, że sie rozwija, że tak trzeba itp. itd.

      Ad.2. "zespół działań marketingowych zmierzających do zaprezentowania cech,
      zalet danego produktu, celem przekonania do niego potencjalnych nabywców"
      - ach dokladnie - bo np Wydział Promocji Miasta Kielce cieszy się już na samą
      myśl, że własnie "została zaprezentowana nasza unikalność i wyjątkowość,
      wszyscy już wiemy, że w Kielcach jest suuuper, ze kradną, zabijają, nawet
      dzieci rodziców mordują" - tak tak wszyscy przekonujemy się i zapamiętujemy, że
      w Kielcach jest super, że jest poprostu miód.

      Tfu, po trzykroć tfu - tak sie promujemy.

      Do "Dygresji" pomysłodawcy tego wątku:
      ja też to widze i jest mi cieżko - tłumacze sobie jednak tak:
      1. Słowo Ludu, Echo Dnia - to szmatławce (ale jednak biznes) nie mają oporów
      przed niczym
      2. Wydział Promocji Urzędu Miasta - gromada ludzi o jednakowych znakach
      zodiaku - z tego co widać yyyyy zdaje sie - Barany!

      Taka jest moja opinia Dygresjo.

      Cierpko pozdrawiam tych co na Urzędzie - co nas yyyy - promują!
      gzk
      • _rafi Re: Plakaty Słowa i Echa - a promocja Kielc!!!! 08.07.02, 09:43
        Moja matka jest Baranem zodiakalnym, więc sobie nie życzę porównywać jej do tych &$#@&*((^%
        z Urzędu Miasta! To gorsze, niż inne znane okreslenie czyjejs matki...

        Poza tym srodowisko związane z SLD, Urzędem Miasta i lokalnymi mediami (Echo, Słowo, Tak) to ci
        sami ludzie, powiązani sitwiarską pętlą, więc nie dziw się, że się wspierają.
        • Gość: Yahagi Re: Plakaty Słowa i Echa - a promocja Kielc!!!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 12:02
          Plakaty na siatkach – mogłyby być, gdyby informowały o np. wydarzeniach
          kulturalnych, a nie o dokonanych rzeziach.
Pełna wersja