kieleckie koło wzajemnej adoracji

17.07.02, 10:17
Wczoraj Gazeta w Kielcach - piórem Janusza Knapa i prof. Stanisława Żaka
zaapelowała do lokalnych polityków o zachowanie umiaru w "politycznym
awanturnictwie" i ... zachowaniu "języka polskiego" w stanie sprzed kampanii.
Apel jak najbardziej słuszny, bo nam wszystkim - ludziom dobrej woli - zależy
na tym, aby Kielce nie stały się po raz kolejny przykładem "dziadowstwa
politycznego". Rzeczywiście dbajmy o to, aby rany po kieleckiej "dwuwładzy"
zabliźniały się i aby oczom naszych sasiadów nie ukazywał sie znowu obraz
kieleckiej "anarchii politycznej i jezykowej". Przecież władzę można
przejmować w sposób cywilizowany i uczciwy... nawet w Kielcach.
Jednak ten apel pozostaje dla mnie w cieniu, tego co dzieje się w "kieleckim
kole wzajemnej adroracji". Dlaczego ? Otóż kampanie tak jak są burzliwe -
szybko sie kończą. Tymczasem zło, którego dopuszczaja się "koła" trwają całe
kadencje. Jacka Bojarowicza (człowieka z 26-letnim doświadczeniem w
drogownictwie) MUSIAŁ zastąpić Władysław Pokrzepa. Musiał, bo był bezrobotny,
a należy do "koła wzajemnej adoracji". Jako powód wojewoda świętokrzyski
podał "trudności w wywłaszczaniu mienia" z terenów objętych budową dróg
krajowych. Problem w tym, że to właśnie wojewoda uchylał wiekszość decyzji o
wywłaszczeniach...
Dziś dowiadujemy sie o kolejnych nominacjach. Tadeusz Fatalski tak bardzo
tęsknił za ZUSem, że wrócił do niego jako... dyrektor. Czy Tadeusz Fatalski
należy do "koła wzajemnej adoracji" ? Czy nowy - od dziś - dyrektor
Świetokrzyskiej Regionalnej Kasy Chorych Henryk Michalkiewicz to człowiek
spoza układów i wybitny menadżer ?
Panowie z "koła wzajemnej adoracji" nie psujcie nam Kielc i województwa na
latach waszych kadencji ! Prosimy oszczędzcie nam doświadczania
waszej "starej jakości".
    • obcy2 Re: kieleckie koło wzajemnej adoracji 17.07.02, 15:25
      Nie bądż taki elegancki. To zwykła klika. Nawoływania do zachowania umiaru to
      woda na ich młyn. Dziwię się, że pisze to akurat "Wyborcza". Potrzebna jest
      każda uczciwa dyskusja, a nie unikanie niewygodnych tematów. Przed chwilą
      obejrzałem wątek o waszej Akademii Świętokrzyskiej. To jest jeszcze lepszy syf.
      Gdyby rektor uczelni w Poznaniu dopuścił do takiej dyskusji i nic nie
      powiedział, dawno by go nie było. Jeśli tak dalej pójdzie to Kielce bedą
      najbardziej zakłamanym miastem w Polsce.
      • Gość: Jakub Ranking miast. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 16:58
        A jakie jest (są) miasto (miasta) bardziej zakłamane od Kielc? (Rozumiem, że to
        tylko tak Ci wyszło, bo nasz język jest taki uroczy). Coś jednak w tym, co
        piszesz, jest, zwłaszcza to porównanie z rektorami. Kielecki, jakby nie było,
        druh harcerz, po przyrzeczeniu harcerskim, a spotyka się w podejrzanych
        okolicznościach ze zdrajcą narodu polskiego. Wstyd, to mało powiedziane.
        Komunista?
    • melak Re: kieleckie koło wzajemnej adoracji 17.07.02, 18:33
      To jest normalny skandal.Jak wojewoda może wnosić o odwołanie dyrektora firmy
      która mu nie podlega ( chodzi o dyrektora Bojarowicza). Jak można podawać jako
      argument brak współpracy z samorządami skoro ten wojewoda miał okazję
      współpracować z dyrektorem Bojarowiczem raptem od 2 kwietnia br.a wojewoda nie
      jest przecież samorządem
      Może by Gazeta zrobiła sondaż z którymi to samorządami ta współpraca tak się
      nie układała. Luuuuudzie litości bo nie wytrzymamy.
      • zorka Re: kieleckie koło wzajemnej adoracji 17.07.02, 18:42
        Całe środowisko drogowców jest zszokowane - bez względu na orientację
        polityczną. Czy jest gdzieś kres tej paranoi????
        To zawsze była instytucja apolityczna, no ale to jest skok na kasę bo mają
        powstać spółki zarządzające drogami no i tymi ogromnymi pieniędzmi o których
        mówił Pol.
        • Gość: artur Re: kieleckie koło wzajemnej adoracji IP: *.pu.kielce.pl / 192.168.192.* 17.07.02, 19:25
          Ciekaw jestem jak pogodzić "umiar" z otwartością dyskusji. Czy np zlodzieja
          nazywać "kupującym inaczej", a defraudanta "biznesmenem kieleckim"? Taki umiar
          to umacnianie tego co jest.
Pełna wersja