Gość: AK
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
13.06.05, 00:00
Plaża, kajaki i rowery wodne to dobry pomysł. Oczywiście może to żyć pełnym życiem zaledwie przez kilka słonecznych weekendów w roku.
Przez pełne siedem miesięcy, bez względu na pogodę, będą natomiast korzystać z Zalewu początkujący żeglarze - dzieci ze szkół podstawowych trenujący w klubie. Potrzebny jest jednak wiatr. Wiatr wieje u nas głównie z zachodu. Muszą więc zniknąć wielkie drzewa od strony zachodniej i najlepiej, gdyby udało się choć odrobinę poszerzyć Zalew w osi wschód-zachód.
Jednak jeszcze lepszym pomysłem niż rozbudowa Zalewu byłoby - dla żeglarzy - uzyskanie przyczółka na Cedzynie. Wszędzie w Polsce, nad jeziorami blisko miast jest wygodny pomost, czysta woda, sanitariaty, tanie schroniska młodzieżowe, pola namiotowe. Przykład - Kraków Bagry, Czorsztyn, Rożnów, itp. Na Cedzynie nie ma ani jednej z tych rzeczy.
Cedzyna jest dość duża, można organizować poważne imprezy żeglarskie (pierwsza z nich będzie 1-2 października 2005). Można zainteresować dzieci i rodziców wspólnym, bezpiecznym wypoczynkiem nad wodą. Niestety gminy zupełnie nie radzą sobie z infrastrukturą.