Gość: misterxy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.07.05, 11:01
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2815623.html
Magazyn "Men's Health" sporządził listę miast, w których trudno się nudzić.
Przy ustalaniu rankingu wzięto pod uwagę m.in. liczbę restauracji, klubów,
cyklicznych imprez, a nawet foteli kinowych przypadających na tysiąc
mieszkańców. Jeśli chodzi o tę ostatnią z wymienionych pozycji, najlepiej
wypadły Katowice i Poznań. Ostatnie miejsce zajęło Bielsko-Biała. To miasto
jest za to na drugim miejscu w Polsce w dostępie do dobrej kuchni. Wygrały
Tychy, gdzie jest najwięcej restauracji i pubów na tysiąc mieszkańców. W
ogóle w tej konkurencji Górny Śląsk pobił resztę Polski - aż pięć śląskich
miast znalazło się w pierwszej dziesiątce.
Stolica jest najlepsza w liczbie cyklicznych imprez - festiwali, juwenaliów,
dni miast. W pierwszej piętnastce znalazło się dziewięć miejscowości, w
których żyje 200-300 tys. mieszkańców. Dla przykładu - w Warszawie jest 100
cyklicznych imprez, w Białymstoku 62, w Radomiu 58.
Stolica góruje, jeśli chodzi o rozrywkę sportową na dobrym poziomie. Działa
tu sześć klubów pierwszoligowych. Tuż za nią są Kraków, Wrocław, Gdańsk i
Bydgoszcz. A jeśli chodzi o liczbę klubów sportowych przypadających na tysiąc
mieszkańców, wygrywa Toruń.
Ostatnią "konkurencją", która miała wpływ na miejsce miasta w rankingu, była
cena taksówki (taryfa nocna). Po kieszeni nie dostają imprezowicze z Opola,
bo płacą jedynie 1,50 zł za kilometr. Najdrożej jest w Dąbrowie Górniczej -
bo aż 4,50 zł za kilometr.
TOP 15:
Warszawa, Wrocław, Kraków, Włocławek, Kielce, Rybnik, Gdańsk, Białystok,
Toruń, Gdynia, Łódź, Katowice, Zabrze, Tychy, Poznań
Komentują
Maciej Zieliński, koszykarz drużyny Śląsk Wrocław: - Uważam, że Wrocław
zasłużenie zdobył drugie miejsce. To miasto nie zamiera nigdy. Wieczorami
rynek jest piękny, pełny ludzi. Jest tu tyle knajp, że trzeba się zastanowić,
którą wybrać. Ja sam, widząc w tym przyszłość, otworzyłem lokal o nazwie
Gafa.
Paolo Cozza, Włoch, od dziesięciu lat mieszka w Warszawie: - Wcale nie
uważam, że stolica to najbardziej rozrywkowe miasto. Do głowy przychodzą mi
Kraków, Gdańsk i wiele innych. Warszawa to miasto biznesowe. W weekendy
wyludnia się, pod tym względem przypomina Mediolan. Oczywiście teraz to moje
miasto, więc są miejsca, lokale, które bardzo lubię. Jednak, jeśli mówić o
dobrej zabawie, to wolę Kraków. Tutaj po prostu całą noc chodzi się od klubu
do klubu.
Przed Gdańskiem, Katowicami i Poznaniem... ;-)